Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Dziewczyny,
Mam mieszane uczucia co do mojego wyjazdu z mężem na urop bez dzieci.. To już niebawem, za tydzień, a ja gryzę się z tą myślą że nagle im zniknę z pola widzenia..
Pocieszcie, że nie odczują tak bardzo, ( mają 14 miesięcy) że nie poczują się porzucone przeze mnie, zlekceważone..Że nie doznają poczucia straty i smutku..Gdyby to o mnie chodziło, nie pojechałabym wcale. Ale wiem, ze dla mojego męża to ważne ( jest przemęczony praca, potrzebuje wypoczynku) Generalnie także dla mojego małżenstwa wspólny wyjazd się mocno przyda..
Zaznaczam jednak, że dzieciaczki zostaną po opieka osób które widują codziennie -moich dwóch niań, króre będą przychodzić na zmianę, a także mojej mamy która mieszka obok, cioci, i teściowej..
Ale ja i tak się waham…czy aby dobrze robię, czy to nie pozostawi w psychicę moich maluszków trwałego śladu – przecież tak nagle zniknę.. A one tak bardzo lgną do mnie..Do mnie i tylko do mnie..
Wiem, że do tej pory,przez 14 miesięcy ich życia, byłam bez nich na wyjeździe 3 razy.
Ale to były krótkie wyjazdy, pięć dni, góra tydzień, a poza tym były maleńkie i jeszcze wiele nie rozumiały..( też zawsze zostawały z najbliższymi) Teraz jednak tak bardzo się waham..
Pokrzepcie mnie!!!

Dobromisie, czyli Dobrusia i Michasia — 18.V.2004

20 odpowiedzi na pytanie: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Ja powiem Ci tak, że nie ma mowy żebym wyjechała bez dziecka na urlop, ale to dlatego, że widuję mojego synka pół godz. rano kiedy go ubieram do babci a potem ok. 2-2,5 h zanim pójdzie spać. Ja to dopiero się bałam, że mój szybki powrót do pracy na 8-10h dziennie pozostawi w jego psychice trwały ślad, ale im dziecko jest starsze widzę, że doskonale zdaje sobie sprawę kim jest babcia i dziadek a kim mama i tata. Podświadomie kiedy zbliża się wieczór wyczekuje pod drzwiami na tatę a potem zanim babcia go przebierze wyrywa się do drzwi żeby czym prędzej wychodzić i wracać do domu.
Urlop tylko we dwoje nam też by się przydał, ale nawet jeśli byśmy wyjechali razem po pierwsze, że ja bym się zapłakała z tęsknoty a po drugie wydałabym majątek na telefon.
Wiem, że to co piszę nie jest może pokrzepiające, ale to dlatego, że jestem książkowym przykładem weekendowej mamy. Jeśli masz możliwość wyjazdu we dwoje jedź: Twoim dzieciom na pewno nic nie będzie, będą pod doskonałą sprawdzoną opieką.


Wioletta i Tomek 19 m-cy

alex30 Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Moim zdaniem bardzo dobrze robisz. Dzieci kiedyś się wyprowadzą a Wy zostaniecie razem i trzeba się postarać żeby coś Was jeszcze poza dziećmi łączyło. Wiem, że dużo czasu jeszcze upłynie, ale o związek trzeba dbać cały czas. Mój Igor ma 7 miecięcy, ale za jakiś czas też chcemy razem SAMI wyjechać. Trzeba pamiętać o sobie, a poza tym zostawiasz dzieci w dobrych rękach. Wypocznij i baw się dobrze!!!

Ala i Igor (10.12.2004r.)

aniaos Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

dylemat mialam podobny: jechac z dzieckiem czy bez? no i stanelo na tym, ze makary jedzie do mojej mamy, do wroclawia, a my we dwojke lecimy gdzies, gdzie jest tylko morze i slonce 🙂 moim zdaniem takie wyjscie jest najlepsze, gdyz na poludniu dziecku byloby po prostu za goraco i tylko by sie meczylo – a z nim i my. ta kilkunastodniowa przerwa nam pozwoli naprawde odpoczac, nabrac nowych sil, pobyc ze soba tylko we dwoje… a maluch bedzie w dobrych rekach. nie martw sie na zapas – skoro juz wyjezdzalas bez dzieci i w dodatku zostawiasz je z kilkoma bliskimi osobami, to z cala pewnoscia mozesz spokojnie jechac.

pozdrawiam i zycze udanego urlopu 🙂

ania i makary (10.12.2004)

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Jak juz zostawaly i widuja swoich przyszlych opiekunow na codzien to JEDZ i sie nie frasuj;-) Odpoczniecie a dzieciom nic sie nie stanie

elik i antek 17,5 mies

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Zgadzam się z dziewczynami w 100% :). Jesli o mnie chodzi, to faktycznie nie pojechałabym bez dziecka na urlop gdybym ogólnie spędzała z nim bardzo mało czasu. Skoro Ty jak piszesz jesteś ciągle z dziećmi to jedz spokojnie z mężem 🙂 Dziewczynkom krzywda się nie stanie, dopiero jak wyjedziecie to wszyscy zaczną je rozpieszczać podwójnie…..ehhh….ja tam bym chciała być na ich miejscu.
Także odpocznijcie sobie trochę, nabierzcie nowych sił, a napewno dobrze wpłynie to na relacje rodzinne 🙂
Miłego wypoczynku!!!!!!!!!

P. S.
Może przemycicie mnie ze sobą w walizce

Niki & Ninka 1,5 roku 🙂

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Apoloska….przestan sie tak zadreczac…wszystko bedzie dobrze 🙂
Malutkie beda mialy dobra opieke i nie bede z nikim obcym….
Powiem Ci tak w tajemnicy, ze gdybym miala pewna osobe do opieki nad Laurcia sama wyjechalabym tez na wakacje dla wlasnego komfortu psychicznego. Ale ja nikogo takiego nie mam niestety.
Pewnie, ze bym tesknila i myslala o coreczce ale na pewno nie mialabym w glowie mysli, ze jej szkodze empocjonalnie..
Dziubek do gory piekna kobieto pieknych coreczek 🙂
Jedz z mezulkiem i bawcie sie dobrze:)

Buziaki.

Monia i roczna Laurcia.

kmw Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Ja z checia pojechalabym gdzies z moim mezem. Odkad jestesmy razem nie bylismy razem na zadnych wakacjach (prawie 4 lata !!!!!!!!!!!!!!!), tylko praca, praca, potem bylam w ciazy, urodzil sie Kuba. A teraz? Kuba i praca meza. Niestety nie mam go z kim zostawic a wyjazd dla Nas bylby jak najbardziej wskazany. Oj, jak mi sie marzy zeby odpoczas od tej nudnej codziennosci, pobyc tylko we dwoje. I wcale nie uwazam ze zrobilabym krzywde Kubusiowi, bo jestem z nim od 13 miesiecy 24/7. Dla zdrowia fizycznego i psychicznego Naszej rodziny przydaloby sie naladowac akumulatory.
Jedz BABO, jedz !!!!!!!!! Bedziesz tesknic – to normalne, ale dziewczynki beda miec wspaniala opieke, a Wy korzystajcie z urokow bycia tylko razem !
ALE CI ZAZDROSZCZE !!!


Karina i Kubus <10.06.2004>

eris Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Napiszę inaczej niz dziewczyny-nie zostawiłabym tak małych dzieci. Do 3 lat to mama,a potem tata sa najbardziej potrzebni…dzieci mogą [poczuc się porzucone…A tym bardziej, że sama nie jesteś pewna…..Jesli mąż potrzebuje odpoczynku niech jedzie sam…
Zdecydowanie postawiłabym potrzeby ddzieci na I miejscu


Marta i Mat 26.10.2003

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Apolosiu, patrząc na moje natalkostwo wiem ze rok temu łatwiej byłoby mi ją zostawić i wyjechać z mężem na kilka dni, niż teraz kiedy duzo więcej rozumie – ale taki wyjazd mamy i taty mocno by przeżyła ;-(( z kolei rok temu ja nie miałam ochoty jej zostawić
na Twoim miejscu bym pojechała 😉 zwłaszcza ze juz wyjażdzałaś
pozdrawiam ;-))

Ola z Natalią- 2.06.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Jeśli już zostawały pod czyjąś opieką i są to osoby które dziewczynki widzą codziennie, czuja się z nimi bezpiecznie a Ty i mąż potrzebujecie takiego wyjazdu – to jedźcie. Może za parę miiesięcy będzie Ci o wiele trudniej wyjechać bez nich – będą starsze, będą więcej rozumiały….
Ja na pewno tez miałabym mieszane uczucia przy takim wyjeździe – wiem że jadąc bez Niny nie byłabym do końca zrelaksowana., tym bardziej że jeszcze nie zostawiałam jej na więcej niż 12 godzin. Ale z drugiej strony perspektywa wyjazdu tylko we dwoje tez byłaby kusząca.
Jedx i spróbuj odpocząć – małym krzywda się nie stanie.

Monika & Nina ( 19 m-cy)

lettka Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Gdybym jeszcze raz jechała do Egiptu to chyba pojechałabym z mężem bez Kacpra, co prawda on miał super wakacje, siedział w morzu, oglądał rybki, cały czas coś się działo, ale ja niestety nie zregenerowałam się na tym wyjeździe. Non stop musiałam za nim latać na zmianę z mężem, dodatkowo w tych upałąch fiksował z jedzeniem, na wycieczki jeździliśmy oddzielnie. Cieszyłam się, ze jesteśmy razem, ale to nie był odpoczynek, nie mogliśmy sobie pobyć razem z mężem jak za dawnych czasów, pójść do knajpy wieczorem, a przecież nam rodzicom też potrzebna jest chwila oddechu dla chociażby zdrowia psychicznego. Jedź i się delektuj wolnymi chwilami z mężem. Bliźniaczki na pewno nie będą Ci miały tego za złe.

Kacperek 06.06.04

Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

nie pojechałabym!!
wiem, ze to dla dzieci za długo, bo to przerobiłam – po 2-3 dniach dziecko niestety czuje bolesnie brak mamy, bo mama to mama i żadna opiekunka jej nie zastapi!
pojechałam na 6 dni na narty i mało nie osiwiałam z tesknoty!!
nie polecam Ci takiego kroku, bo Ty bedziesz się ciagle martwic, a dzieci to na pewno odczują!

bruni i CHŁOPAKI :

mamysz Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

… A ja bym pojechała…
w zeszłym roku pojechałam na 3 dni z mężem nad morze bez Weroniki…było cudownie…
na pewno dzieci będą tęsknić ale wątpię żeby miały jakąś traumę po Waszej nieobecności…
być może ktoś mnie skrytykuje ale rodzicom tez cos od życia sie należy

ewka i Weronika 06.10.02 + styczniowy ludek…

Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

nie skrytykuje, ale napisze, ze 3 dni to ie to samo co 7 czy 14 dni…
też wychodze z załozenia, ze nam sie należy jeszcze coś od życia, ale… tak nie do końca zgadzam sie akurat z tym argumentem w tej własnie sprawie!
nie wyobrażam sobie, żeby zakładac rodzine, planowac dziecko, a potem… no same wiecie o co chodzi…
wyjazd 3 dniowy maxymalnie ok, ale nie dłuzej, bo sama wiem co sie dzieje z moim synem jak zostaje u swojej najkochanszej babci 9mojej mamy) przez dłuzej niż 4-5 dni! nawet gdy jeżdze do niego codziennie, to i tak wieczorami on woła mamę i że chce do domu!
a siedzi u babci, bo babcia mieszka w lesie, ma staw, świeze powietrze i nie wyobrażam sobie kisić dziecka w miescie w takie lato jak w tym roku… echhh….
wiem, ze Apolosiu nawet jak wyjedziesz, to bedziesz żalować, bo bedziesz tesknić, ale to minie jak już wrocisz… tylko czy odpoczniesz?
ja na nartach ostatnie 2 dni płakałam i wciaz wyciagalam sobie zdjecie synka i chciałam szczerze wracac do domu…
Moze jedźcie razem na weekend we dwoje, a na wczasy weźcie dzieci…
choć z drugiej strony ja nie wiem jak to jest miec bliźnieta, być moze faktycznie kiepsko bedzie byście dali sobie rade…:(
Mąż zmeczony jest pracą czy rodziną? rodzinnymi obowiazkami?
sama nie wiem…
z drugiej strony mówie – JEDŹ, bo sama musisz zobaczyc jak to jest! doświadczyc na własnej skorze, tego co czuje mama, ktora zostawia swoje dzieci…
fakt, ze dzieciom jako taka krzywda sie nie stanie, poza tesknotą… spróbuj…

bruni i CHŁOPAKI :

hasza Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Ja też niestety nie pojechalabym i nie chodzi tu raczej o dzieci, bo pewnie im się krzywda nie stanie, ale o mnie. Nie potrafiłabym się beztrosko opalać sama i przyglądać się innym maluszkom wypoczywającym z rodzicami.

Hasza Tysia 11lat Łukaś (29.03.03

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Ale to i tak juz postanowione…?
Obawiam sie, ze niektore wypowiedzi moga tylko poglebic jakis smutek z tym wyjazdem zwiazany, a przeciez kazdy jest inny i dzieci tez sa rozne – nie dowiesz sie, jak bedzie, dopoki nie sprobujesz…

Mysle jednak, ze taki wyjazd jest dla twardzielek 😉 i odpornych dzieci. Mniej obawiam sie tego, ze dziecko na trwale bedzie skutki tego wyjazdu odczuwac. Ale moze w danej chwili czuc sie gorzej… dopoki bym miala watpliwosci, nie odwazylabym sie jechac.
Zdarzaly mi sie sluzbowe wyjazdy na max. 3 noce. W tym czasie z dzieckiem byl maz. Raz sie tak trafilo, ze Mati na noc poszedl do babci, u ktorej spedzal wtedy czesto cale dnie – ogrod, kuzyn, zwierzaki, ukochana babcia, swoboda, o jaka trudno w naszym mieszkaniu i wiele innych mozliwosci zabawy. Jednym slowem – on lubi tam byc, wszystkich zna, nie bylo nigdy problemu. I on nie jest dzieckiem, ktore placze bo wychodzi z domu. Rzadko tez placze gdy wychodzimy my – wystarczy mu wyjasnic, dokad idziemy i dokad on w tym czasie pojdzie. Nie placze mimo tego, ze np. gdy ja jestem w domu, to zasypiac chce przy mnie.
Do czego zmierzam… Moje zadowolone z pobytow u babci dziecko po pewnym czasie stalo sie nerwowe, agresywne. Zaczelo kopac zwierzeta i babcie. Dalo sie odczuc jego tesknote, nawet jesli nie wolal wprost ze chce do mamy, do swojego domu.
Wszystko minelo, gdy wrocilam.
A naprawde uwazalam, ze mam dziecko srednio ode mnie uzaleznione i ufajace babci…

Mateuszek (2 lata)

Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

no to pójdę ryczeć w poduszkę :((
siedzę samiuteńka w domu, dziecię u babci (przymus-mąż w delegacji, a ja mam remont na głowie);

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Buuuuuu przestan!

Mateuszek (2 lata)

Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

o widzisz Lea, jakbym wiedziała że jeszcze ktoś o tej porze czuwa nie przewalałabym się z boku na bok

a dzisiaj to się chyba z tej samotności upiję :(((((((((

Dodane ponad rok temu,

Re: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Ja zgadzam sie z Bruni i Lea.
Nie pojechalabym bez dizecka.
<Moim zdaniem skoro dziecko jest male to jestesmy za nie odpowiedzialni i to my nie nianie, babcie, ciotki itp sa mu blizsze tylko my.
Poza tym dziwi mnie wogole twoje pytanie, bo wydaje mi sie ze podjelas juz decyzje,ale po prostu chcesz wiedziec ze robisz dobrze, a przeciez decyzje podjelas i sama napisalas, ze bylas juz na wyjezdzie bez dizeci.Ja nawet malego dziecka nie wyobrazam sobie zostawic na “krotki” wyjazd czyli 5-7 dni.dla mnie to bardzo duzo dlugo.
Nie pojechalabym chyba ze bylby to wyjazd sluzbowy lub tak jaku Ewki maz w delegacji a ja z remontem,ale jechac wypoczac nie, bo co mam odpoczywac od dziecka, kurcze mnie dziecko nie meczy, maz praca zmeczony okropnie,ale ani sam nie pojedzie ani nie pojedziemy bez smyka.

Znasz odpowiedź na pytanie: Wakacje bez dzieci?..Dylemat..

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Długa podróż samochodem z rocznym mluchem.
Mam pytanie do podróżujących z małymi dziecmi...Jesli wybieracie sie w dluga podroz, gdzie siedzicie - z przodu czy z tylu z dzieckiem??Oczywiscie mowie o maluchu siedzacym przodem do kierunku jazdy,
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Rozmiarówka ubranek
Cześć dziewczyny - pomóżcie! Bo chciałabym już coś mojemu maleństwu kupować praktycznego, do tej pory to tak troche, zeby ładnie ;) Jak to jest z rozmiarówkami ubranek w praktyce? Wiem,
Czytaj dalej