wege. i ciąża

hej wszystkim. Chciałam sie przywitać. Dziś z samego rana zrobiłam teścik i wyszedł pozytywnie. Zmoich wyliczeń wynika że to początek trzeciego tygodnia. bardzo jestem szczęśliwa. Ale też bardzo się boję czy wszystko będzie oki. martwię sie przede wszystkim o dietę mianowicie juz od 7 lat nie jem mięsa. Trzylata temu próbowałam z powrotem zostać mięsożercą ale nie udało jmi się każdy posiłek był wmuszany w siebie. No i teraz się martwię co zrobić wiem że dieta jest bardzo ważna, ale ja chyba nie umiem jedyne co z mięsa to rybka z tego nie zrezygnowałam i wiem na pewno że kurczaczek też przejdzie. Ale dla kruszynki żeby była zdrowa zrobię wszstko. tylko moje pytanie brzmi.. no właśnie dotyczy diety. wszędzie piszą że mięso jest niezbędne ale czy naprawdę. Moja znajoma też nie je mięsa i urodziła zdrową córeczkę. Co o tym myślicie???

12 odpowiedzi na pytanie: wege. i ciąża

effcia Dodane ponad rok temu,

Re: wege. i ciąża

po pierwsze WIELKIE GRATULACJE z powodu dwoch kreseczek!!!
a po drugie spokojnie, tylko sie nie martw na zapas! ja tez jestem wege od lat kilkunastu, nie zmienilam w ciazy diety i nie wydaje mi sie, zeby byl to dobry moment na takie eksperymenty. jadam czasem rybki, ale w ciazy moj organizm sam “podpowiadal” co sie nadaj do zjedzenia, a co nie, rybki przez pol roku nie nadawaly sie:-))
pomijajac dolegliwosci absolutnie nie zwiazane z dieta, szczesliwie dobrnelam do 36 tygodnia, dzidzia jest zdrowa, rozwija sie prawidlowo, a ja przez cala ciaze mialam zupelnie dobre wyniki badan – zadnych anemii, niedoborow zelaza, czy czegos tam jeszcze.
jezeli tylko nie bedzie cie za bardzo nekac rzygawicznosc, to teraz jest swietny czas – wszelkiej zieleniny pod dostatkiem!!!

pozdruffka

Effcia+ FRANUŚ (11.08.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: wege. i ciąża

czesc banasko, przede wszystkim gratulacje! 🙂

mysle, ze sporo z nas nie je miesa. ja jestem wegetarianka od 6 lat i mialam podobne obawy, jak ty, ale zapytalam kilku lekarzy, i wniosek jest jeden – w ciazy nie powinno sie zmieniac drastycznie swoich nawykow zywieniowych. twoj organizm odzwyczail sie od trawienia miesa i nagle wprowadzenie go do diety moze narobic wiecej szkody, niz pozytku. wystarczy jesc rybki i inne rzeczy, zawierajace duzo bialka 🙂

poczytaj sobie chocby tutaj:

[Zobacz stronę]

pozdrawiam 🙂

misia i mala misia (10.01.2004)

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: wege. i ciąża

nic się nie martw, ja też nie jem mięsa prawie (ja po prostu nie lubię), a wyniki mam modelowe. Od czasu do czasu tylko mnie bierze, czasem też kurak albo rybka,ale naprawdę rzadko. Mój gin twierdzi,że organizm sam podpowiada, co jeść i ja tego slucham; np.od poczatku ciąży odrzuciło mnie od nabiału, a mleka w szczególności! Ze względu na wapń łykam go w pabletach i tyle!
Pogadaj o tym z lekarzem, na pewno zaleci Ci jakieś witaminy, a może i coś dodatkowego!
A w ogóle to SERDECZNE GRATULACJE, MAMUSIU!!!!
Teraz dbaj o was, nie martw się niczym i kochaj Kruszynkę! wszystkiego najlepszego!!!!

Monika i Basia (05.10)

kruszynka Dodane ponad rok temu,

Re: wege. i ciąża

Hej! Ja się nie uważam za wege. Po prostu nie jadam miesa oprócz rybki no i od czasu do czasu kurczaka – czasem podejdziemy do KFC, czy zjemy cosik meksykańskiego a do tego potrzebne są podsmazone filety z kurczaka, zjem tez czasem jakąś wędlinke ale tylko z drobiu, najchetniej indyk, ale są to ilosci zazwyczaj niewielkie. No i Spagetti smakuje mi z miesem mielonym wp – woł więc od czasu do czasu tez zjem, ale wszystko to ilości śladowe. I tak jem już chyba z 10 lat i jest ok, a każdy się przyzwyczaił że na talerzu zawsze u mnie zostaje mięso ;-)) No ale jem sporo warzyw i owoców, no i nabiał, uwielbiam jajka i ryby, więc myslę że jak będziesz jadła urozmaicenie to wszystko będzie ok, duzo kasz, ryzu itp. Ja jak na razie wyniki krwi mam bardzo dobre a to juz 6-ty miesiąc, dzidzia wg usg rozwija sie prawidłwowo. w necie jest wiele artykułów, w gazetach i prasie takze, że i osoby w ogóle nie jedzące mięsa ale dbające o urozmaicony jadłospis mogą urodzić zdrową dzidzię, zresztą na to nie ma reguły. A najlep[iej do niczego sie nie zmuszaj!!!! ja nie cierpie mleka i go nie ruszam. za to robie sobie codziennie kefirek lub maslankę ze swieżutkimi owocami, chlebek zamiast masłem smaruję częściej serkiem naturalnym, jem twaróg, więc myslę że mleko mi niepotrzebne, zersztą sa różne opinie na jego temat, mi zawsze po czyms co miało naturalny smak mleka – nawet jogurt naturalny było niedobrze i odbijało się cały dzień.
Acha, na początku ciąży podobnie myslałam żeby zacząć jeść mięso ale po dwóch próbach i cieżkim żołądku, wydłużonym czasie trawienia i niemiłym samopoczuciu zrezygnowalam. Źle się czułam. więc zyczę Ci abys wybrała to co najbardziej będzie dla ciebie odpowiednie z jedzenia i trzymaj się no i gratulacje z okazji dołączenia do grona ciężarówek!!!

Kruszynka i Żuczek – 22.10.2003r.

sisi27 Dodane ponad rok temu,

Re: wege. i ciąża

Myślę,że mięso spokojnie będziesz mogła zastąpić czymś innym. Najlepiej poradzić się lekarza. Powinien podpowiedzieć ci jakiego składniku powinno być teraz więcej w twojej diecie.
Znalazłam w starym “Mamo to ja” taki artykuł – Wegetarianka w ciąży. Może to ci pomoże :
Talerz wegetarianki: Aby zapewnić sobie pełnowartościową dietę, powinnaś uwzględnić w swym codziennym jadłospisie przynajmniej jeden z pokarmów z każdej z tych grup.
1) jaja (maksymalnie 4 na tydzień), groch, fasola, soczewica, orzechy, migdały, orzechy laskowe, ziarna słonecznika i siemię lniane
2) jogurt i sery
3) świerze warzywa i owoce
4) produkty zbożowe i chleb
5) oliwa z oliwek, masło
6) płyny (najlepiej w przerwach między posiłkami): woda, ziółka, kawa zbożowa, soki owocowe i warzywne.

Mam nadzieję,że to choć troszkę ci pomoże. W tym artykule jest napisane,że jeśli dbasz o siebie, a twoja dieta jest urozmaicona, nie masz powodów, aby obawiać się, że tobie i rozwijającemu się maleństwu zabraknie niezbędnych składników odrzywczych. Ze swojego bezmięsnego menu nie powinnaś wykluczać jaj i produktów mlecznych. Aby zapobiec anemii, lekarze często przypisują (nie tylko wegetariankom) preparaty zawierające żelazo, które tak licznie zawarte jest w prod. zwierzęcych oraz fasoli, soczewicy, grochu, suszonych owocach, żółtku jaj oraz w ciemnozielonych roślinach liściastych. Witamina B12, której powszechnie brakuje wegetarianom, znajduje się w mleku, jajkach oraz kiełkach soi.
Pozdrawiam ciebie i twoje maleństwo. Trzymaj się zdrowo. Buziaczki

Sylwia +… (20.10.2003)

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: wege. i ciąża

Czytalam, ze nie ma problemu,jesli nie chcesz jesc miesa,musisz sie tylko dowiedziec czym uzupelnic jego brak w diecie. Pogadaj z lekarzem i poczytaj w internecie, jest na pewno duzo informacjii

Monia i chlopaczek (30.08.03)

eris Dodane ponad rok temu,

Re: wege. i ciąża

Gratulacje!
Dziewczyny maja rację-słuchaj swojego organizmu i do niczego się nie zmuszaj. Podstawa to jajka, ryby, dużo ważyw, owoców i stączkowych.
Ciebie i Twoje maleństwo

Marta i Mateuszek (26.X.2003)

dorotam Dodane ponad rok temu,

Re: wege. i ciąża

Dołączam się do zdania dziewczyn. Nie musisz włączać do diety mięsa, żeby się zdrowo odżywiać. Ja sama nie jem mięsa od 12 lat. Niestety (lub ‘stety”?) trafiłam na bardzo konserwatywną ginkę, która twerdziła, że dzieci wegetariańskie rodzą się dystroficzne. I tak mi nagadała, że zmusiłam się do jedzenia rybek (biedne rybki:-(((( )
Moja ginka była zadowolona, ja ryby od nowa polubiłam (jem ok. 2 filety na tydzień, nie więcej). Wyniki badań mam bardzo dobre, mogłabym honorowo oddawać krew. Poza tym białko zwierzęce jest w nabiale i jajach i wydaje mi się, że spożywam go w wystarczajacych ilościach. Robiłam nawet proteinogram (moja ginka naprawdę się o mnie bała, ale niepotrzebnie) i wyniki były również bez zarzutu.
A z żelazem problemy mają nawet te kobiety, które jedzą mięso! Z USG wynika, że moje dziecko rozwija się prawidłowo, ma dobrą wagę i jest bardzo proporcjonalne.
A więc urozmaicaj dietę i rób sobie zlecone przez lekarza badania. A czerwone mięso naprawdę sobie podaruj!

Powodzenia!

Dorota mama Mikołaja (26.09.2003)

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: wege. i ciąża

Przeciez jesz miesko tylko to w zdrowszej formie rybka, kurczaczek 🙂 Do tego ogromna ilosc warzyw i owockow oraz przetwory mleczne i bedzie ok. Tylko pozazdroscic bo ja to juz bez kotleta to bym nie wytrzymala hihihi 🙂

Pozdrawiam serdecznie !!!

Anastazja z bejbulkiem -prawdopodobnie coreczka Jagoda (termin30lipiec03)

efik Dodane ponad rok temu,

Re: wege. i ciąża

effciu!!! cudowne określenie masz: rzygawiczność!!!!! DOSKONAŁE!!!!!

pozdrawiam efik z buszującym w brzuchu Stefkiem (21 lipiec)

effcia Dodane ponad rok temu,

Re: wege. i ciąża

to nie moje, wynioslam ze szpitala, gdzie mnie zamkneli z tego wlasnie powodu – tez mysle, ze trafne okreslenie!

pozdruffka

Effcia+ FRANUŚ (11.08.03)

dharma Dodane ponad rok temu,

Re: wege. i ciąża

Witam Cię i gratuluję, że dołączyłaś do grona przyszłych mamuś 🙂 Jeśli chodzi o mięsko… w 2 miesiącu miałam straszliwe obrzydzenie do mięsa (źle mi się robiło nawet kiedy ktoś je przy mnie jadł). Zdarzyło mi się nawet kilka razy płakać jedząc na siłę kotlecika schabowego (jadłam kęs kotleta i prawie pół ogóreczka kiszonego, żeby zabić smak). Obawiając się o zdrowie malutkiej rozmawiałam o tym z naszym doktorkiem. Powiedział, że jeżeli zastąpię mięsko rybami i drobiem wszystko będzie dobrze. I co się okazało? Jestem teraz w 30 tyg a malutka rośnie jak na drozdżach i wg gina rozwiaja się prawidłowo. Tak więc nie zamartwiaj się tylko zastąp mięsko rybkami i drobiem jaki lubisz a wszystko będzie w jak najlepszym porządku 🙂

Dharma i córcia (19.09.2003r.)

Znasz odpowiedź na pytanie: wege. i ciąża

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
witam tu 22 dni wczesniej niz zamierzalam:)
Witam wszystkie mamusie :) Chcialabym sie pochwalic moim synkiem - Bartoszkiem - ktory pojawil sie na swiecie 5 lipca (22 wczesniej niz planowano). Mam nadzieje, ze przyjmiecie mnie do grona mamus
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Jednak będzie synek :o))
Wczoraj byliśmy z mężem na usg. Po ostatnim, które miałam robione w 24tc doktorek stwierdził i pogratulował nam córki. Po wczorajszym (34tc) pogratulował nam małego chłopczyka! Strasznie się zmieszał, jak powiedzieliśmy mu że
Czytaj dalej