wielki naczyniak u noworodka

Mój Krzyś urodził się z wielkim naczyniakiem – trochę pod brodą, cały bark, kark i część potylicy – taki sino-fioletowo-niebiesko-czerwony.
Byliśmy już w poradni onkologicznej – lekarz powiedział, że jest to naczyniak, ale nie był w stanie powiedzieć, jak to się rozwinie. Według jego słów w najlepszym razie się wchłonie lub zbrązowieje, jeśli będzie gorzej to zrobi się czerwone i wypukłe, albo… to już nie dopowiedział…
A ja siedzę i się martwię…
Dziewczyny powiedzcie jakie macie doświadczenia z naczyniakami – kiedy zaczyna już być widać, czy rosną czy znikają, jak to się leczy, czy zawsze trzeba ciąć, czy są inne metody… Bo ja oglądam mojego synka codziennie i się zastanawiam – rośnie-znika?; ciemniejsze-jaśniejsze? I jakoś nie mogę wyluzować i poprostu poczekać…

Pozdrawiam,
Anka

45 odpowiedzi na pytanie: wielki naczyniak u noworodka

  1. Re: wielki naczyniak u noworodka

    Mam nadzieję, że to nic poważnego i w końcu zniknie!!!
    U nas naczyniak na rączce ale raczej taki typowy- jak truskawka taki wygląd i kształt. Niewielki. Miał się wchłonąć do 2 roku ale się nie wchłonął. Stał się płastszy a był wypukły. I tyle. Jak był – tak jest.


    Jeremi i Matyś

    • Re: wielki naczyniak u noworodka

      Ja się właśnie boję, że wyrośnie na taką truskawkę – bo na razie jest zupełnie płaski – wygląda raczej jak wielki siniak, taki co już znika (mam nadzieję, że nikt mnie nie oskarży o bicie dziecka). Czy u Was od urodzenia był wypukły, czy urósł później?

      Pozdrawiam,
      Anka

      • Re: wielki naczyniak u noworodka

        Po urodzeniu miałam kilka naczyniaków. Wszystkie sie wchłonęły.
        Miałam wypukłe takie jak truskawka.
        Zeszły same.
        Nie były co prawda tak rozległe.

        Jonatan

        • Re: wielki naczyniak u noworodka

          Ja i mój brat też mieliśmy oboje. Wchłonęły sie około 2 latek. Nie ma śladu, ale były wielkości mniej więcej paczki zapałek.

          • Re: wielki naczyniak u noworodka

            Na moje to zupełnie coś innego! ten był taki żywoczerwony i był od pocz. wypukły. Taka właśnie truskawka- takiego kształtu i koloru. Nieco urósł ale nie jest duży. Taka kropka- teraz płastsza- bo chyba całkiem płaski nadal nie jest.


            Jeremi i Matyś

            • Re: wielki naczyniak u noworodka

              A mat niedługo kończy 3 lata a to nadal jest!:( i chyba nie ma zamiaru zniknąć!


              Jeremi i Matyś

              • Re: wielki naczyniak u noworodka

                GRATULUJĘ malusiego Krzysia (gdzieś mi musiało umknąć info)
                Niech maluszek zdrowiutko się chowa, jak siostrzyczka przyjęła braciszka?

                Co do naczyniaków nie pomoge, nie znam się na tym 🙁 Kiedyś Emalka w WŚMO coś o naczyniakach mówiła-może sama się odezwie

                Buziaczki dla Was

                Ania,Mati(04)&Wojtek(06)

                • Re: wielki naczyniak u noworodka

                  Trochę mnie pocieszyłaś – bo jak tak myślałam, że mojemu ślicznemu synkowi wyrośnie taka wielka truskawa, że będzie mógł w Star Treku bez charakteryzacji grać, to mi się na płacz zbierało… Skoro jeszcze nie urosło to może zostanie płaskie…

                  Pozdrawiam,
                  Anka

                  • Re: wielki naczyniak u noworodka

                    Dziękuję 🙂
                    Z Asi jako starszej siostry jestem wprost dumna – kąpie ze mną małego (mydli go), przewija (najfajniejsze jest oczywiście jak mały zrobi kupkę podczas wietrzenia), gorzej że też ciągle przytula – ale jest ostrożna… Była ostatnio trochę nerwowa i bardziej rozpłakana, ale nie skupiało to się na Krzysiu (kilka razy usłyszałam wręcz: nie lubię cię, taty też nie lubię, tylko Krzysia kocham). Wczoraj doszło nawet do tego, że zgodziła się spiąć włosy, żeby móc całować Krzysia bez łaskotania go po buzi – ma półdługie włosy, których nawet uczesać nie można…
                    Dzisiaj siedzę i nie wiem co z sobą zrobić, bo Asia pierwszy raz w “prawdziwym” przedszkolu (tata zaprowadził, ja odbiorę)… A ona pewnie dobrze się bawi :/.

                    Pozdrawiam,
                    Anka

                    • Re: wielki naczyniak u noworodka

                      Ania,
                      akurat z naczyniakami jest tak, ze te wypukle maja szanse sie same wchlonac, choc faktycznie nie wygladaja ciekawie. Zuzka urodzila sie z naczyniakiem na ramieniu – na poczatku byl plaski, wygladal jak oparzenie – potem zaczal rosnac i zmieaniac sie. Teraz jest + – wielkosci 5 zlotowej monety, ma coraz wiecj bialych miejsc, znaczy sie – wlchlania sie. Te plaskie naczyniaki czesto wymagaja interwencji chirurgicznej. Chodzilismy do poradni w imidzie, jedyne zalecenie bylo takie, zeby nie opalac, smarowac czyms tlustym i uwazac coby nie skaleczyc. I czekac. Podobno ma sie wchlonac ale nie wiadomo kiedy dokladnie, najwazniejsze ze nie rosnie, a zmiany swiadcza o wchlanianiu. Pewnie kiedys bedziemy wycinac blizne po nim, ale jeszcze wogole o tym nie mysle. Wiem, ze w niektorych osrodkach wymrazaja naczyniaki – te duze, przeszkadzajace w normalnym funcjonowaniu… jak znajde namiar- to Ci podesle…
                      a, wazna rzecz- nam polecono zrobic usg brzuszka Zuzki – zeby wykluczyc naczyniaki na narzadach wewnetrznych.

                      a przede wszystkim gratuluje potomka!!! 🙂

                      • Re: wielki naczyniak u noworodka

                        No to brawa dla Asi-mieć taką starszą siostrzyczkę to skarb dla Krzysia 🙂 Piękna fotka w podpisie-urocze maluszki
                        U nas też dzisiaj przedszkolny debiut, też się zastanawiaj jak to moje słońce sobie radzi, idę po niego dopiero po pracy
                        Pozdrawiam

                        Ania,Mati(04)&Wojtek(06)

                        • Re: wielki naczyniak u noworodka

                          na pewno bawi sie super…z kamilem tez tak było ja plakałam a on był zadowony i pytal czemu tak wczesnie go odbieramy …jak ci sie nudzi to na spacerek z Krzysiem 🙂

                          aga

                          • Re: wielki naczyniak u noworodka

                            Dziękuję :).
                            Krzyś miał robione usg brzuszka i głowy (bo na potylicy też jest) jeszcze w szpitalu – wszystko ok :). Na 13 września jesteśmy umówieni do IMiDz na następną wizytę i następne usg – tym razem brzuszka+głowy+barku. Może wtedy lekarz będzie potrafił już coś więcej o tym naczyniaku powiedzieć?
                            Mnie się wydaje, że blednie – ale to może złudzenie, bo żółtaczka schodzi i mniejszy kontrast…
                            Pamiętasz może kiedy Zuzi zaczął naczyniak się uwypuklać?

                            Pozdrawiam,
                            Anka

                            • Re: wielki naczyniak u noworodka

                              Krzyś śpi i go nie ruszam… Wczoraj byli u nas Marek z Izą – ja się wszystkim naopowiadałam, jaki z Krzysia spokojny facio, jak tylko je i śpi, a on… nie dał się odkleić od cyca od rana do godziny 17 (miałam dość i wystawiłam na balkon – zimne powietrze go w końcu uśpiło)… Już nawet butlę dałam, bo zaczęłam się zastanawiać, że może mi nie leci (mam trochę zamrożonego zapasu z okresu nawału mlecznego :)) – zjadł 60 ml, zasnął na 5 min i… syrena. A dzisiaj jak nie mam gości a Asia w przedszkolu – to śpi.

                              Pozdrawiam,
                              Anka

                              • Re: wielki naczyniak u noworodka

                                Mój Michał urodził się z bardzo dużym, płaskim naczyniakiem rozciągającym się od lewego barku, aż do dłoni. Całą lewą rączkę ma w jednym pasie jakby poparzoną. Lekarka, która co jakiś czas ogląda Michała twierdzi, że zbladł, ale ja dostrzegam naprawdę niewielką różnicę. Nie jest już bardzo czerwony, ale do wyblaknięcia jeszcze mu duuużo brakuje.
                                Najpierw była mowa, że się wchłonie do roku, potem, do 2-3 lat, ostatnio, że może do 7 lat. Wkrótce pewnie usłyszę, że być może nie wchłonie się wcale. Trudno, jestem już na to przygotowana, choć szczęśliwa nie jestem, bo to jednak szpeci dziecko.
                                Obecnie Michał ma 3 lata i 4 m-ce, więc może do tych 7 lat nam się uda, może………., kto wie.

                                Michaś – 09.05.04

                                • Re: wielki naczyniak u noworodka

                                  Witam! Jak bylam noworodkiem to mialam naczyniaka na glowie sino-fioletowo-niebiesko-czerwonego, miekkiego i wkleslego, ale nie dosc wielkiego. Nikt nie potrafil pomoc mojej przerazonej mamie, mowili jej tylko ze pewnie sie wchlonie itp., moja mama nie chciala z obawy czekac wiec pojechalysmy do warszawy i jakas madra pani dr (dziekuje) polecila zwykly rutinoskorbin – nie wiem czy dobrze napisalam nazwe- w duzych ilosciach ok 6 tab na dobe dla niemowlaka, dodajac ze jesli to sie naprawde nie wchlonie to moze to sie dla mnie zle skonczyc. Na cale szczescie nie wiem po jakim czasie ale caly naczyniak sie wchlonal, do dzis jestem cala zdrowa, jedyny slad po naczyniaku to niewielkie, niewidoczne wglebienie. Trudno jest stwierdzic czy wchlonal sie sam czy przy pomocy tego leku ale ja bym chyba zaryzykow tym bardziej ze po rutinoskorbinie nie moze sie stac nic powaznego ja od malego bralam go duzo np przy przeziebieniach po 10 czasem 15 tab.
                                  Pozdrawiam goraco i zycze zdrowia.

                                  • Re: wielki naczyniak u noworodka

                                    a pamiętasz jak ja wam mowiłam ze malwina na polku tak cudnie spi a jak przyjechaliscie to nie chciała spac tylko gębe w domu darła? ale wiele razy tak było ze ja sie zaliłam ze mam takie niedobre dziecko a ktos przychodził a ona cala wizyte spała i tak mam do dzis u tesciow -tam jest grzeczniusia i kazdy sie dziwi co my od niej chcemy…. A tak przy okazji jak moja Asia w przedszkolu?

                                    aga

                                    • Re: wielki naczyniak u noworodka

                                      moj syn mial naczyniaka jak mala monete wypukłego na ręce i jezdzilismy na mrozenie przez rok. dzis nie ma nawet blizny choc był malutki to bolało -darł sie okropnie i ledwo go potrafiłam utrzymac….ja słyszałam ze te plaskie sie wchłaniaja i rzeczywiście wiele dzieci znajomych mialo plaskie i nic z tym nie robili a te wypukle niestety rosną z dzieckiem

                                      aga

                                      • Re: wielki naczyniak u noworodka

                                        Po pierwsze – gratuluje 🙂
                                        Mogłabys gdzies wrzucic zdjecie tego naczyniaka? Moja młoda nic nie ma, ale ja owszem – mam naczyniaka na wysokosci kosci ogonowej – w przyblizeniu owalny, wszeż jest to 1/3 szerokosci pleców w tym miejscu. Jest naprawde duży, ale na szczescie wysoka bielizna go zakrywa. Drugiego mam z tyłu na szyi i wchodzi na potylicę – ten jest mniejszy. Oba są płaskie – w dotyku skóra nie rózni sie zupełnie – jedynie wybarwienie jest inne. Gdy byłam młodsza oba naczyniaki były bardziej różowe (nie wiem jak wyglądały gdy sie urodziłam i gdy byłam malutka – moge zapytac jesli chcesz), z czasem zmieniają kolor na bardziej beżowy, ale wielkość sie nie zmienia – tzn. na pewno mi nie zanikają. Pamietam dziewczyne z mojej podstawówki ktora miała naczyniaka na pół twarzy – widuje ją czasem i u niej ten naczyniak ma ciemnoróżowy kolor, wiec tutaj nie ma chyba zadnej reguły i nie sadze by mozna było jakos wpłynąc na to jak sprawa sie bedzie rozwijała.
                                        Ze swoimi naczyniakami nigdy nic nie robiłam, nie byłam u zadnego lekarza. Moge zapytac mame, czy gdy byłam malutka cos z tym “działali”, chociaz nie bardzo wyobrazam sobie co wtedy mozna było z tym zrobić.

                                        Ula i Emilka (prawie 4)

                                        • Re: wielki naczyniak u noworodka

                                          Rutinoskorbin (rutozyd) pomaga chyba tylko uszczelnic naczynia tzn. zapobiega ich pękaniu czyli wylewom. Do wchłonięcia sie raczej ma niewiele albo i nic – tak mi sie wydaje.

                                          Ula i Emilka (prawie 4)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: wielki naczyniak u noworodka

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general