^*^ Wiosenne KWIETNIóWKI 2008 ^*^

264 odpowiedzi na pytanie: ^*^ Wiosenne KWIETNIóWKI 2008 ^*^

  1. HA! pierwsza 😀

    Michałek poszedł dziś do przedszkola po trzech tygodniach chorowania HURRRA!!!
    A ja korzystając z wolnego 😉 od rana wiszę na telefonie i sprawy załatwiam. Zatoki trzeba skontrolować, wymazy z nosa powtórzyć, no i okulistę koniecznie zaliczyć przed porodem i przyszły oddział położniczy obejrzeć…itp. itd.
    Właśnie skończyłam… no i wreszcie LEŻĘ – tak na prawdę hmmm

    • No to ja druga.
      Ale zacznę od podziekowania Agnieszce za utworzenie watku wiosennego 🙂
      Co do bóli po zeberkami mam takie ale czuje ze to mi młoda poprostu jezdzi tam stopami czasem sie zapiera i stad te dolegliwosci. Jak ją szturne to jest lepiej. Skurczy jakichkolwiek dzieki bogu brak. Czuje sie ok.
      Teraz czekam tylko na przyszłotygodniowa wtorkowa wizyte.
      Pozdrawiam 🙂 kangurzyce 🙂

      • Dzięki za nowy wąteczek ( jestem w pierwszej trójce)!!!

        • I ja się melduję na nowym wąteczku.

          I ja ostatnio doznałam tego “cudownego” uczucia- skurczy.
          Mężulek się poważnie zmartwił bo mi seksik zaszkodził. 🙁

          Co do zapału wicia gniazdka, jakoś z sił opadłam i straszne obawy mnie dopadły -jak ja sobie poradze?
          Mój starszak ostatnio tak źle sypia i znowu jestem wyczerpana, a pewno będzie jeszcze gorzej jak drugi się urodzi.

          A może przesilenie wiosenne mi doskwiera 🙁

          • a miałam taką myśl nazwać wątek “rozkurczowy wątek kwietniówek” 😀 😉 😀

            u mnie jakoś odpukać LEPIEJ!

            jutro kontrolna wizytacja u doktorowej i L4 ciąg dalszy!

            Agula jak już tu wejdziesz – to nakazuję zaprzestania wyrzutów sumienia co do L4 😉
            jesteś i tak mistrzynią że wytrzymałaś tak dłuuugo

            no i faktycznie – nie mając doświadczenia ze skurczami to chylę czoła – można żyć w wiecznej niepewności – brr..

            Ps. Wypisałam dziś mężowi kilkanaście imion dziewczęcych – sukces bo skreślił prawie 10 i pozostało 8 !
            Mam nadzieję że wybierze w końcu coś dla nowej córeczki – niech czuje że ma w tym udział 🙂 he,he

            • A ja byłam dziś u lekarza i podgłądaliśmy synusia na usg. Ułożenie główkowe. Waga 2200. Tylko wód płodowych podobno niezbyt dużo. Ale to podobno nie jest powód do cesarki. Mam nadzieję, że będzie ok. Z córcią też miałam niezbyt duży brzusio i taki napięty więc może było tak samo. A mnie zaczęły łapać skurcze łydek i dzisiaj zakupiłam sobie magnezik. Mały szaleje w brzuchu i strasznie się rozpycha. Aż czasem boli. Ale i tak to strasznie fajne uczucie. Pozdrawiam.

              • Dzis bylam na wizycie u lekarza i zastanowilo mnie to, ze tutaj (New York) po 34 tygodniu ciazy jesli sie zaczna skurcze to nie wstrzymuja akcji porodowej tylko pozwalaja rodzic, hmm ciekawa jestem jak jest w Polsce.
                Co do moich mdlosci to powiedziala, ze beda mnie trzymac do konca ciazy, tak juz mam. No tylko sie zalamac.
                Dobrze, ze z dzieckiem wszystko w porzadku.

                • aska 2 tutaj tzn. w Polsce zalezy od kondycji malucha czy sie powstrzymuje czy daje sie urodzic. Moj gin jest jednak zdania ze nic na siłe. I jesli akcja porodowa rozpocznie sie np. w 35-36 tc to on jest zwolennikiem urodzenia w tym czasie. Bo jak mowi natura wie co robi i jesli by nie było powodow to porod sam by sie tak szybko nie rozpoczal. Sa jednak lekarze i tych jest zdecydowanie wiecej zeby na sile powstrzymywac porod do tego 38 tc.
                  U mnie nadal ok. I mam nadzieje ze tak zostanie. Wczoraj kilka godzin spedziłam przy desce do prasowania. Ciuszki dla malucha kompletnie przygotowane, ułozone do komody. Czekaja sobie spokojnie na dzien powrodtu do domu z maluszkiem na rekach. Zeby mi sie nie zakurzyło przez ten czas przykryłam je recznikami. I mam nadzieje ze tak sobie moga poczekac. W koncu sie z tym uporałam bo odkladalam to cały czas i w koncu samą mnie to wkurzyło i zabrałam sie do roboty. 🙂
                  Musze jeszcze wybrac co mąż bedzie mial przywiezc do szpitala do ubrania maluchowi ale niestety poki co pogoda jest nieprzewidywalna i nie ma sensu tak szybko przygotowywac.
                  Z ciuchami dla mnie nie bedzie tego problemu bo napewno w ciuchy sprzed ciazy od razu sie nie zmieszcze 😉
                  Pogoda u nas paskudna 🙁 pada deszcz, zimno, pochmurno po prostu okropnie. Nic sie nie chce i mogłabym cały dzien w łózku spedzic. Głowa boli bo cisnienie na dworze marne.
                  Teraz zyje tylko wizyta u lekarza ale smutno mi bo wiem ze juz nie długo porod. I niby z jednej strony ciesze sie nie moge sie doczekac malucha z tej strony brzucha a z drugiej ciaza to pomimo czasem złego samopoczucia to taki wspaniały stan. Oj kobiecie w ciazy nie dogodzi nikt.
                  Jestem coraz bardziej ociezała, ruszam sie jak słonica. Butów sobie nie moge ubrac i zapiąć, schylanie sie to prawdziwy wyczyn. Och musiałam pomarudzic bo mi jakos tak dzis melancholijnie. To pogody wina. Jakby było ładnie poszłabym na spacer i smutki by odeszły a tak siedze w domu i mysle o wszystkim.
                  Pozdrawiam kwietniowe “inkubatory”. 🙂

                  • U nas też strasznie pochmurno. Chciałabym wyjść na spacer Mateusza “przewietrzyć” ale mam zalecone jak najwięcej wypoczywać. wiem, że jeśli wypuszczę go na ogród to będę musiała się za nim uganiać do upadłego- tym bardziej, że budwa w trakcie i tyle “ciekawych ” sprzętów leży dookoła…
                    Ale za dwa dni przyjeżdza moja mama to sobie odpocznę tak porządnie. W tej chwili chłopaki oglądają dobranockę więc mam chwilkę dla siebie.
                    Czuję się już lepiej, brzucho się uspokoił więc ja także. aby tak jeszcze 7 tygodni…
                    miłego wieczoru…

                    • I ja jestem

                      Witam i dołączam do wiosennego wąteczku,choć pogoda za oknem bynajmniej nie wiosenna.Ja czuje sie w miarę,choć dzisiaj zawitałam na chwilę do siebie do firmy i od razu musiałam się nadenerwować…taki life,chyba najlepiej żebym już tam wogóle nie zaglądała to uniknełabym stresu.Ale 2 No-spy i przeszło jak ręką odjął. Pierwsza tura prania dla młodej zakończona i poprasowana….Oby do wiosny…

                      Pozdrawiam cieplutko
                      Jersay & Łuki 4 & Hania 10.04.2008

                      • A u mnie wczoraj i dziś pogoda super. Wczoraj cały dzień świeciło słoneczko. Ja wariuję już w domu. Tak mi się chce wiosny. Już myślę o kwiatkach w ogródku, tylko czy ja będę miała czas na kwiatki? Dziś od rana cisnie mnie coś głowa. Mała fajnie się bawi sama a ja wstawiłam pranie i siadłam na chwilę przed kompem. Zaraz chyba pójdę na podwórko się dotlenić. Przytyłam 10 kilo i czuje się jak słoń. Też mi ciężko schylać się, a wiązac buty masakra. Wyrosłam z moich dzinsów ciążowych. Mam jakieś ogrodniczki ciążowe od szfagierki ale w tych to dopiero będę wyglądać jak armata. Pozdrawiam.

                        • ja to już przestałam w lustro patrzeć! jak wstanę po takiej nocce nie do końca przespanej to aż strach spojrzeć. jak tylko wróci mój mąż to umówię się na cały dzień do kosmetyczki i fryzjera aby sobie choć trochę nastrój poprawić. ciekawe na jak długo? a juz na pewno zanim pomyśle o 4 dziecku to zrzucę najpierw 30 kg. słoń to przy mnie “pikuś”…

                          • Zamieszczone przez Bajdusia
                            A u mnie wczoraj i dziś pogoda super. Wczoraj cały dzień świeciło słoneczko. Ja wariuję już w domu. Tak mi się chce wiosny. Już myślę o kwiatkach w ogródku, tylko czy ja będę miała czas na kwiatki? Dziś od rana cisnie mnie coś głowa. Mała fajnie się bawi sama a ja wstawiłam pranie i siadłam na chwilę przed kompem. Zaraz chyba pójdę na podwórko się dotlenić. Przytyłam 10 kilo i czuje się jak słoń. Też mi ciężko schylać się, a wiązac buty masakra. Wyrosłam z moich dzinsów ciążowych. Mam jakieś ogrodniczki ciążowe od szfagierki ale w tych to dopiero będę wyglądać jak armata. Pozdrawiam.

                            10 kg. Bajdusia to się ciesz,ja mam już na plusie 13,5 kg a do końca 1,5 mc. Nie wiem co to będzie,liczę tylko na to że 17 kg nie przeskocze…. No cóż warto mieć nadzieję…

                            Pozdrawiam
                            Jersay & Łuki 4 & Hania-Laura 10.04.08

                            • Ja na plusie 8 kg ale fascynacji swoim samopoczuciem brak. Chodze jakbym wazyła tone. Nie raz sa dni ze nie mam sily wstac z fotela. Normalna masakra. Dzis pogoda u nas nie za ciekawa a wiosny i ja wygladam, zeby sie móc lzej ubrac i w inne butki wskoczyc bo te mnie poprostu zabijaja. Wczoraj cały dzien glowa mi pekała a dzis dla odmiany nery bolą jakby mnie ktos kijem okładał. No niestety bez dolegliwosci byc nie moze.
                              Mam nadzieje ze jutro bedzie lepszy dzień.
                              Pozdrawiam kwietniówkowe kangurzyce. 🙂

                              • Hej, dziewczyny!
                                Piękny wiosenny wąteczek 🙂

                                Mamomaksia – bardzo się cieszę, że jesteś już w domu. Nic przyjemnego taki szpital. Mam nadzieję, że teraz bezpośrednio na porodówkę już trafisz 🙂

                                Dziewczyny, mi tez ciężko, bom gruba jak słoń:

                                Do tego pogoda ni w pięć, ni w dziewięć – albo zimno, albo mokro, albo wieje. Ogólnie spacer to żadna przyjemność. A jak mi się dziewczyny nie wybiegają – wariują w domu.

                                Ogólnie to już tez sama nie wiem czy się cieszę czy martwię, że tak blisko do porodu… Ciuszków nie tknęłam, bo i nie mam jak – są u mojej siostry w Jeleniej Górze. Spotkamy się w święta, to je odzyskam i wezmę się za pranie i prasowanie…

                                • Magdzik22 te twoje córki jak lalunie takie piekne 🙂 w oczkach ich mozna sie poprostu rozkochać 🙂
                                  U mnie ok. Dzis byłam w laboratorium i jak zawsze było ludzi 3-4 to dzis byłam chyba 20-ta w kolejce i spedziłam tam ponad godzine. Mam dosyc.
                                  Pogoda dziwna niby wyglada niesmiało słonko jednak mgła straszna i jakos tak mokro, byle jak.
                                  My dzis stawiamy łózeczko, narazie bedzie puste bo musimy kupic materac. Ale juz bede miala ten wazny mebelek w domku.
                                  Teraz czekam na wtorek i na wizyte, juz sie nie moge doczekac.
                                  Pozdrawiam

                                  • magdzik22 – Ty czarodziejko!! 😀 😀

                                    Wyglądasz bosko na artystycznym zdjęciu!!!!

                                    To skandal!! 😀 😉 każdy słoń by marzył o takim wyglądzie 😉

                                    • MAGDZIK – Cuuuudoownne zdjęcie,no i milutko że masz siostrę w Jeleniej Górze…ładna niespodzianka…

                                      Pozdrawiam
                                      Jersay & Łukasz & Hania 10.04.2008

                                      • Magdzik Ty kłamczuszko ;), słoń- dobre sobie :D, śicznie wygladasz

                                        Moje brzucho ma juz 110 a pewnie już i nawet więcej bo ciągle rosnę. Ważyłam się 3 tygodnie temu i wtedy było 14 na plusie. teraz nie ważę się już bo jeszcze szoku dostanę. Mam to gdzieś, przytyłam to i schudnę…..kiedyś…. w końcu….chyba?

                                        Skurczyki mnie nie opuszczają, może trochę złagodniały ale ciągle są :mad:, wkurza mnie to. Do pracy jeszcze tydzien mam zamiar chodzić, chociaz ostatnio zastanawiałam sie czy może dwóch nie wytrzymam, zobaczymy co powie ginka. Wizyty mam już co dwa tygodnie, idę za tydzień.

                                        Do ubranek ciągle się nie dobrałam, powoli robię miejsce w szafkach, a pranie i prasowanie zostawiam jak już bedę miała wolne. Wtedy Mati do żłoba a ja rzucę się w wir przygotowań:D
                                        Pozdrawaiam wszystkie kwietniówki i życzę miłego weekendu. Buźka

                                        • witajcie, ja przy okazji wypadu do miasta ( nie lada atrakcja jak się mieszka od kilku lat na wsi :-))) ) zrobiłam dziś sobie resztę zakupów. mam już dla malucha wszystko – wiem, że może troszkę wcześnie ale skoro ostatnio złapały nie takie sensacje wolę dmuchać na zimne. zreszta cały czas mam w głowie, że Mati też pospieszył się na świat to po co sie potem stresować. wykorzystałam, że mama u mnie jest na kilka dni i wyruszyłam. teraz juz wszystko poprane, suszy się a jutro reszta prasowania i czekamy do porodu…
                                          Mam nadzieję, że pogoda jutro będzie lepsza ( przynajmniej u nas) i więcej czasu spędzę z chłopakami na dworze.. miłego wieczoru…
                                          Magdzik – chciałabym być takim słoniem jak Ty!!!

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: ^*^ Wiosenne KWIETNIóWKI 2008 ^*^

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general