wirusówka w ciązy

Dziewczyny mam pytanie…. Szwagierka jest w 4 tyg ciązy i dzis złapała jakąs wirusówkę ból gardła, kichanie a temp 37.6 nawet kataru nie ma…
Była dzis u ginka a ten jej powiedział ze może byc różnie i to moze spowodowac poronienie….
Zgłupiałam…
słyszałyscie kiedys o takim przypadku?:Młotek: :Zamotany::Zamotany:

10 odpowiedzi na pytanie: wirusówka w ciązy

gotka Dodane ponad rok temu,

Kasiu..jeśli to 4 tydzień od ostatniej @..to miałam tak samo.. No może nie kichałam, ale czułam ogólne osłabienie, miałam stan podgorączkowy, ból głowy, czułam się fatalnie.. Nie chciało mi się z łóżka wstawać.. A potem okazało się, że w ciąży jestem.. A jak poczytałam to znowu się okazało, że w tak wczesnej ciąży często taki stan podgrypowy się zdarza..

Mi przeszło po kilku dniach..bez brania żadnych leków.. Ale w ruch poszedł czosnek, miód, cytryna, ciepłe mleko..może tak?Powodzonka dla szwagierki:)

ciapa Dodane ponad rok temu,

Ja chorowałam na poczatku tej ciązy, leczyłam się sama domowymi sposobami.
Ale z wirusówkami faktycznie na poczatku ciązy jest nieciekawie i moga byc przyczyna poronienia.

meniulka Dodane ponad rok temu,

ja też na początku czułam sie źle i miałam stan podgorączkowy 37,2 oprócz tego nic mi nie było przeszło po paru dniach

aruga Dodane ponad rok temu,

Wiadomo że w ciąży różnie bywa, ale nie ma co panikować. Ciąże rozpoczęte jesienią prawie u każdej przebiegają z przeziębieniem. Trudno się ustrzec. Ja też byłam bardzo mocno przeziębiona, miałam straszny katar i ból gardła ale wszystko ok
Gdyby to była grypa to gorzej, ale tak myślę, że będzie ok

kroolik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gotka:Kasiu..jeśli to 4 tydzień od ostatniej @..to miałam tak samo.. No może nie kichałam, ale czułam ogólne osłabienie, miałam stan podgorączkowy, ból głowy, czułam się fatalnie.. Nie chciało mi się z łóżka wstawać.. A potem okazało się, że w ciąży jestem.. A jak poczytałam to znowu się okazało, że w tak wczesnej ciąży często taki stan podgrypowy się zdarza..

Mi przeszło po kilku dniach..bez brania żadnych leków.. Ale w ruch poszedł czosnek, miód, cytryna, ciepłe mleko..może tak?Powodzonka dla szwagierki:)

ja jeszcze piję herbatę z żurawiną i płuczę gardło naparem z szałwii.

jane Dodane ponad rok temu,

Niestety, moze tak sie zdarzyc. Ja na poczatku tej ciazy zlapalam parwowirusa i tak mi wlasnie lekarz powiedzial. Na szczescie nie poronilam.

eiffla Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane: Ja na poczatku tej ciazy zlapalam parwowirusa
a co to???:Zamotany::Zamotany::Zamotany:

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez KasiaKl:a co to???:Zamotany::Zamotany::Zamotany:

choroba odzwierzeca. Tez nie wiedzialam, ze istnieje dopoki mi tego nie zdiagnozowali. Charakteryzowalo sie to podwyzszona temperatura i dreszczami jak przy przeziebieniu, a do tego wysypka. Przestraszylam sie i lecialam robic przeciwciala na rozyczke, ale na szczescie okazalo sie, ze to nie to.
Natomiast parwowirusa wykrylismy, bo po mnie zlapala to moja starsza corka i w przedszkolu wygnali nas do lekarza z podejrzeniem szkarlatyny (nie miala zadnych objawow, poza rumieniem na twarzy). No i tam pan pediatra stwierdzil parwowirusa, skierowal nas obie do laboratorium, by potwierdzic (przez te moja ciaze), po czym stwierdzil, ze jedyne zagrozenie dla plodu to poronienie, nie powinno byc urazow. To samo powiedzial mi ginekolog.

A gdzie to zlapalam, tego nie wiem. Psa nie mam (psy to roznosza), natomiast troche wczesniej bylismy w zoo. Moze tam…?

eiffla Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:choroba odzwierzeca. Tez nie wiedzialam, ze istnieje dopoki mi tego nie zdiagnozowali. Charakteryzowalo sie to podwyzszona temperatura i dreszczami jak przy przeziebieniu, a do tego wysypka. Przestraszylam sie i lecialam robic przeciwciala na rozyczke, ale na szczescie okazalo sie, ze to nie to.
Natomiast parwowirusa wykrylismy, bo po mnie zlapala to moja starsza corka i w przedszkolu wygnali nas do lekarza z podejrzeniem szkarlatyny (nie miala zadnych objawow, poza rumieniem na twarzy). No i tam pan pediatra stwierdzil parwowirusa, skierowal nas obie do laboratorium, by potwierdzic (przez te moja ciaze), po czym stwierdzil, ze jedyne zagrozenie dla plodu to poronienie, nie powinno byc urazow. To samo powiedzial mi ginekolog.

A gdzie to zlapalam, tego nie wiem. Psa nie mam (psy to roznosza), natomiast troche wczesniej bylismy w zoo. Moze tam…?

o rany to przeżyłas swoje…współczuje tych przejsc….:(
Dobrze że dobrze sie skończyło, moja szwagierka poprostu miała bol gardła i lekko podniesioną temp, na szczescie juz jej przeszło.. Tylko stres został przez lekarza… bo ja szczerze powiem nie słyszałam ze od bólu gardła mozna poronic… A sama za kazdym razem byłam chora na poczatku ciazy…
Pozdrawiam

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Podobno może – to była jedna z hipotez dlaczego poroniłam (11 tc).
Ale u mnie to okazał się raczej brak progesteronu…

Znasz odpowiedź na pytanie: wirusówka w ciązy

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
a mi smutno....
... mój małż wyjechał na miesiąc do pracy.... i smutno mi i tyle.... :( .... dopiero pojechał a ja już tęsknie.... ...
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
"ó" wymienia się na "a"; pomożecie? :)
dziewczyny czy mogłybyście rzucić jakimś przykładem słowa w którym "[B]ó[/B]" wymienia się na "[B]'a"[/B] np.wrócić - wracać..... musimy z Michałem na jutro znaleźć jak najwięcej takich przykładów... a jak na razie
Czytaj dalej