Wizyta lekarska.

Bylam wczoraj u mojej lekarki i…. poprostu sie zalamalam. Zastanawialysmy sie co dalej. Jest kilka opcji. Pierwsza to wziac clo (choc jajeczkuje i bez tego) aby wyrosly piekne jajeczka a to kosztuje tylko ok50$ niestety skutkiem ubocznym bardzo czesto spotykanym jest cienkie endometrium. Do tego mozna dodac inseminacje (400$ za cykl). To, choc dosyc klopotliwe jeszcze nie jest takie drogie. Jesli jednak clo bedzie powodowalo, iz moje endometrium bedzie cienkie jest jeszcze jedna mozliwosc. Tzw superovulacja. Przez dwa tygodnie zastrzyki powodujace wlasnie ta superowulacje tzn duza ilosc dojrzalych jajeczek i wtedy inseminacje. Zastrzykow sie nie boje, pomysl mi sie podoba ale….. jak mi powiedziala cene to malo nie spadlam pod biurko: 2100$ za jeden cykl i to z minimalna dawka hormonow, ktore wcale nie musza podzialac w tak malej dawce!!!!!!!!!!!!!! Jezu, ja nie mam takich pieniedzy!!!!!!!!!!!!!!! Poza tym nie ma pewnosci, ze to zadziala za pierwszym razem…. Na szczescie nie musze podejmowac jeszcze decyzji. Mam przed soba jeszcze poltora miesiaca ziolek, jesli nic sie nie „wykluje” to sprobuje clo i inseminacji ale co po tym????? No co????
Przy okazji dowiedzialam sie ile kosztuje in-vitro! 10 000$!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pieknie, nie?!?!?!?!?!
Zalamana wydatkami
Kinguska

Buziaczki 🙂
Kinguska

6 odpowiedzi na pytanie: Wizyta lekarska.

krzysiek Dodane ponad rok temu,

Re: Wizyta lekarska.

Nawet jeżeli mają to być dolary kanadyjskie, to chyba jednak w Polsce nieco taniej. Chociaż gdyby to przeliczyć na średnią krajową pensję lub coś w tym rodzaju to już niekoniecznie.

Krzysiek (mąż)
GG: 2099638

aniam Dodane ponad rok temu,

Re: Wizyta lekarska.

Kinga to rzeczywiscie sporo kasy – trzeba chlodnych kalkulacji, ktorych nam ‚opetanym’ brakuje czasami.
1,5 miesiaca to duzo i malo czasu, ale moze ziola pomoga, a moze otrzesz sie o cud jak Zosia – czego ci z calego serca zycze.

na wlasna odtrutke upieklam caly stos rogalikow i tak sobie zagladam to tu to tam i tak sobie troche podjadam. Szkoda,ze nie mozecie do mnie wpasc (chata wolna)

ania m

slonko Dodane ponad rok temu,

Re: Wizyta lekarska.

Kinguś no myślę że z tym in vitro to może jeszcze poczekaj w końcu nie jest tak źle po co z grubej rury od razu ja bym tam powolutku robiła może najpierw inseminacja.A tak poza tym to bym jeszcze raz chłopa przebadała bo skoro masz owulację zbliżenia są jak trzeba to może mężusiowi osiągi się pogorszyły???? I proszę mi tu w histerię nie popadać!!!!

moni Dodane ponad rok temu,

Re: Wizyta lekarska.

Kinga, nie poddawaj sie i nie z
alamuj. Bierz ziolka i wierz w cuda, bo takowe naprawde sie zdarzaja. Trzymam za Was kciuki i wierze, ze bedzie wszystko dobrze.
Pozdrowionka do Kanady (a za Twoim posrednictwem do Hamilton i Thunder Bay, gdzie mam rodzine)
Moni

asienka Dodane ponad rok temu,

Re: Wizyta lekarska.

Kinguś to rzeczywiście dużo musimy wydać pieniędzy żeby mieć to co inne mają za dzarmo.To kurczę niesprawiedliwe.Ja również doradzałabym Ci zbadać tatuśka może potrzebuje witaminek na swoje nasionka?
Nie myśl od razu o tym że czeka cię invitro,może poprostu coś się zalęgnie po tych cudownych ziółkach.
Wiem że jak się długo czeka na cuda to zaczyna się w nie powątpiewać. Głowa do góry u nas w Szczecinie też są podobne ceny za cuda, zwłaszcza gdy pracuje tylko mąż bo mnie zwolnili za to ,że pozwoliłam sobie na ciążę i żyjemy obecnie z jednej pęsji.Bezrobocie coraz większe i coraz mniejsze szanse na cokolwiek.
Wizyta u lekarza kosztowała w sierpniu (teraz napewno wzsystko trochę więcej) tu 70zł, USG 70zł, badanie wymazu +cytol. po 25zł każde bad. w smie zostawiasz za jednym razem 190zł do tego recepta na jakieś 60zł i tak masz 250zł.
Muszę tu podkerślić że możesz jako kobitka zarobić ok.700zł-800zł, to oczywiście realna średnia w Polsce a invitro w zeszłym roku kosztowało 5 000,00 zł , to będzie siedem pęsji pod warunkiem że nie płacisz czynszu i nie masz długów do oddania.
Jak widzisz że tu też jest cholernie drogo i dziwię się bo przecież wszyscy płacimy podatki i jesteśmu ubezpieczeni. Oficjalnie to inseminację robią za darmo ale zastrzyki musisz wykupić i przynieść do szpitala, zrobirnie zastrzyku to możesz się dogadać z pielęgniarką ile weżmie jeśli zostaną Ci jakieś nie wykożystane zastrzyki to możesz sprzedać je odziałowej ona robi swoje interesy, ale Ty nie musisz tak drogich leków wyrzucać więc i tak się opłaca. Inseminację robią 5 razy bo więcej się ponoć nie opłaca i dalszy krok to invitro.Na nic nie ma też gwarancji ,leżałam z cudowną dziewczyną która była już po inseminacjach i po 5 invitro wydali kupę pieniędzy i zadłużyli się na kolejne 5 tysięcy złotych bo może tym razem…………….
Podziwiałam ich skąd biorą na to siłę nie wiem jak się im udało ale będę pamiętać ją do końca życia i ta myśl dodaje mi siły i otychy.Więc weś się w garść i nie myśl zaraz o największych kłopotach bo ściągniesz je na siłę.
Pomyśl że może jak się nie uda z żiólkami to jest szansa że inseminacja pierwsza da rezultaty.Głowa do góry musi być dobrze.Całuski i trzumaj się PA

ASIEŃKA

kinga Dodane ponad rok temu,

Re: Wizyta lekarska.

Dzieki kochani za odpowiedzi. W zyciu bym nie pomyslala, ze to moze byc takie drogie! Na razie wcale sie poddaje bo wiem, ze mam jeszcze troche czasu. Najpierw dokoncze ziolka, troche odczekam i jesli nie zaciaze to wtedy przejde do clomidu i inseminacji. Bogu jednak dziekuje, ze wizyty lekarskie (nawet te w klinice) pokrywane sa przez panstwo (tak w sumie to przez nas podatnikow ale podatki i tak place), krew, usg itp tez sa darmowe. Wkurza mnie tylko ta cala reszta… no ale miejmy nadzieje, ze pieniazki zamiast na „zrobienie dzidziusia” bede mogla przeznaczyc na co innego. Czego i wam zycze!
Kinguska

Buziaczki 🙂
Kinguska

Znasz odpowiedź na pytanie: Wizyta lekarska.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ORGANIZACYJNE
WYRAZY UZNANIA!
Powiem krótko-jesteście najlepsi.Odwiedzam również inne fora o tej tematyce (przyznaje się bez bicia)-ale tutaj czuję się najlepiej. Tak trzymać droga REDAKCJO!
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
Historia naszych sasiadow
Nasi sasiedzi sa malzenstwem od 10 lat, ale bez dzieci. Najpierw nie chcieli, potem nie wychodzilo, az wreszcie udalo sie i oznajmili nam, ze jesienia powiekszy im sie rodzina. Ona
Czytaj dalej