Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

I wytrzymalismy z mezem 10 minut! A wlasciwie to on skapitulowal, choc przyznam, ze mi tez strasznie ciezko bylo. Maly darl sie, jakby go zarzynali, az drgawek dostal, czy to tak mialo byc? Bralam go na rece (pionowo) i tulilam az sie (w miare) uspokoi, ale niestety 🙁
Co tu zrobic, zeby sam zasypial? Teraz albo cycus, albo kolysanie. W nocy spi, budzi sie co dwie godziny na cycusia, zje i od razu zasypia. W dzien niestety kolysanie.
Czy nauczy sie pozniej w miare sam zasypiac? Np rzy spiewaniu kolysanek? Czy mam teraz kontynuowac (i przede wszystkim wytrwac) nauczanie zasypiania? Mamy, podzielcie sie swoimi doswiadczeniami.


Gocha i Szymuś 3.08.04

18 odpowiedzi na pytanie: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

  1. Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

    rety, Twój synek jest jeszcze taki malutki. wytrzymajcie jeszcze troszke z tym uczeniem go ‘samodzielności’. on teraz potrzebuje dużo ciepła i miłości a nie wrzasku do drgawek przy nauce zasypiania. my próbowaliśmy uczyć Kube zasypiać w łóżeczku ale skonczyło się na nerwicy – teraz często budzi się w nocy z płaczem i nie daje się uspokoić. mam wrażenie, że te nasze eksperymenty są jedną z przyczyn takiego zachowania. Kuba śpi z nami w łóżku, usypiał przy cycu, teraz przy butli i jesteśmy bardzo szczęśliwi widząc jak odpływa trzymając nas za włosy czy przytulając się do nas…

    • P. S.

      a zaklinaczkę widziałam raz i uważam, że to jakaś nawiedzona baba próbująca tresować dzieci jak psy…

      • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

        Gosiu, jestem przeciwniczką drastycznych metod.
        Igorek też należał do dzieci, ktore usypialy na rękach, albo przy cycu, później butelce. Nie starałam się go od tego oduczać, przyszła taka pora, że zasypia sam, wystarczy trochę go posmyrać, ew. przykryć. Doszedł do tego sam. Może dorósł?
        Szymonek jest przecież jeszcze malutki, potrzebuje bliskości. Myślę, że trzeba przeczekać ten okres… Dojrzeje do samodzielnego zasypiania, może nawet obejdzie się bez kołysanek?

        • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

          :(( Nie straszcie mnie 🙁 Az mi teraz glupio. Naczytalam sie i naogladalam zaklinaczki, kupilam nawet jej ksiazke. W jakims poscie wyczytalam – im wczesniej tym lepiej, bo jak dziecko starsze to juz bardzo ciezko jest nauczyc usypiac. Ale po tym co sie dzialo, macie racje. Przeciez nie jest tak zle, czasami 5 min i usnie, czasami 15 (na rekach), ale usnie. Ja naprawwde przy tej dzisiejszej probie go bardzo tulilam, glaskalam, mowilam do niego i podnosilam, a on bidulek spazmow dostal. Juz tego nie zrobie…. 🙁


          Gocha i Szymuś 3.08.04

          • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

            a ja właśnie metodą Zaklinaczki nauczyłam swojego Misia samodzielnego zasypiania….miał wtedy niecałe trzy miesiące.
            serce bolało mnie strasznie słysząc jak płacze…. Na szczęście nauka trwała tylko/aż 1,5 dnia….pierwszy raz był oczywiście najgorszy – Miś usypiał prawie dwie godziny a spał 20 min….wątpiłam czy ma to jakikolwiek sens? Jednak z każdą następną próbą było coraz lepiej…
            Obecnie śpi w nocy 11 godzin (z przerwą na karmienie przez sen około 2) a w dzień ma trzy drzemki po 1,5 do 2 godzin.
            Zyczę wytrwałości!!! i wierzę że się opłaci tak jak nam….

            pozdrawiam Zuzia

            PS: warto przeczytać najpierw książkę Zaklinaczki “Język niemowląt” do nabycia na [Zobacz stronę]

            Michał (11.08.2004)

            • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

              Zaklinaczka to “guru” wielu mam, śmiem przypuszczać.
              Moim nie jest na pewno. Ta pani nie jest dla mnie wyrocznią w kwestii wychowywania dzieci.

              Jak juz pisalam – moje starsze dziecko NIGDY nie było uczone usypiania, a robi to bez problemu…

              Gosiu, tul tego swojego synka ile sie da – ten czas tak szybko mija…

              • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

                Gosiu, mam ten sam problrm, bo Filip zasypia tylko przy cycusiu. Nie próbowałam narazie metody zaklinaczki, ale tylko ze względu na męża, bo wiem, że by nie wytrzymał i dzieciak pewnie napłakałby się na darmo, a mąż potem i tak by wymiękł… i sama też się trochę wałam, bo trudno wytrzymać płacz dziecka, nawet, jak się wię, że się chce dobrze (ostatecznie kiedyś skończy się cycuś, i co wtedy?).
                Któraś z mam napisała, że kiedyś przyjdzie czas, ze dziecko dorośnie do zasypiania samemu. Mam też taką nadzieję, tylko zastanawiam się kiedy to nastąpi, bo Filip ma już jedenasty miesiąc i nic w tym względzie się nie zmieniło i boję się, że w ten sposób będziemy się “bujać” nie wiem jak długo – jeszcze rok, dwa? Filip też budzi się w nocy co dwie godziny. Dla mnie to jest straszne, wyobraź sobie, że o 11 miesięcy ani razy się nie wyspałam, jestem u kresu sił i nie wiem, co dalej, czy zacisnąć zęby i próbować czy męczyć się dalej…

                pozdrawiam – Gośka i Filipek (15.02.04)

                • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

                  ja mam ten sam problem już od prawie roku, ale wierzę w to, że z każdym dniem zbliżamy się do momentu kiedy Kuba zacznie usypiać sam w swoim łóżeczku i przesypiać całe noce. i wiem, że wtedy pomimo ulgi ze spaniem będzie mi brakowało przytulania się do niego i jego błogości w oczach kiedy usypia wtulony w nas. próbowałam tych metod, wytrzymywałam po 2 godziny jego histerycznego płaczu, ale później kolejne 2 godziny uspokajałam Kubę i nie chcę już tego powtarzać. może niektóre dzieci dobrze reagują na taką tresurę, ale są też takie, dla których kończy się ona nadszarpnięciem psychiki…

                  • Re: W?as´nie próbowalis´my metody zaklinaczki

                    Zgadzam sie z Toba. zasypianie z dzieckiem to super sprawa. Jeszcze kiedyc zatesknimy za tym!! Prawda?

                    Ania &

                    • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

                      Nie znam tej Pani Zaklinaczki ale chyba jest popularna skoro tyle tu o niej mowiono. Po tym co piszesz wnioskuje, ze to jedna z tych drastyczniejszych metod usypiania maluszkow. My przszlismy juz wiele etapow spania i zasypiania – Kubus ma 6.5 miesiaca – od spania na “nas” (rekach, brzuchu), przez spiewanie, kolysanki, przytulanki, zasypianie przy cycu, samodzielne zasypianie przytulajac sie do misia (do czasu az nie zaczely wychodzic zabki). W tej chwili jestesmy na etapie zasypiania w lozeczku… i przenoszenia sie w nocy do lozka mamy i taty (no, czyli nas oczywiscie). Jestesmy troszke zmeczeni tym, bo maly z nami spi 6 godzin bez budzenia a w lozeczku budzi sie co 2 godziny i trudno mu pozniej zasnac. W dzieni spi 2 drzemki na spacerku a jedna w domu (bardzo krotko).
                      Dzieci zmieniaja sie z dnia na dzien, zaskakujac Nas ogromnie. Miejmy nadzieje, ze Nasze pociechy dadza nam chwile wytchnienia i prblemy z zasypianiem, spaniem itd mina bardzo szybko.
                      Pozdrowienia dla slicznego chlopczyka (super fotka !!!)


                      Karina i Kubus <10.06.2004>

                      • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

                        gabi zasypiała przyc cycu, potem przy smoczku, teraz przy butli…spi z nami…od urodzenia.. Nie wyobrazam sobie inaczej..UWIELBIAM to małe ciepłe ciałko wtulone we mnie..do pracy wstaje o 5:00 rano..w nocy mam w zaleznosci- 0, 1, czasem 4 pobudki…-picie herbatki 🙂 jest ciezko,a le jakos zyje 🙂 początkowo byłam lekko nieprzytomna, ale jakos przywykłam…teraz zaczne ją chyba odkładac podczas dziennych dzrzemek do kojca, bo zaczyna mi we snie wędrowac po łozku i czasem wisi na krawedzi, jak wchodze sprawdzic jak spi…boje sie o nią ze kiedys mi fiknie, jak bedzie tak dalej wedrowac…

                        tak jak piszą dziewczyny…są dzieci, które sie szybko uczą tej metody, a są takie, ze są na nią odporne..ja NIE BEDE gabka uczyc zasypiac..sama sie nauczy..ufam jej 🙂 ja bym tego nie wtrzymała…

                        buzka

                        ola i gabunia 05/06/04

                        ps. a twoj synus gosiu MOIM ZDANIEM za malenki jest na takie eksperymenty…odpusc mu na razie.

                        • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

                          Dziekuje wam dziewczyny. Nie bede eksperymentowac. Co najwyzej z butelka wody w nocy 🙂 Ale to pozniej, jak przejdzie na sztuczne mleko i kaszki calkowicie – jezeli oczywiscie bedzie sie budzil w nocy (mam nadzieje, ze nie :)).
                          Dobrze, ze te nasze dzieciaczki takie kochane są, bo czasami ciezko juz z nimi wytrzymac, z tym spaniem – nie spaniem, usypianiem, karmieniem i w ogole. Sama sobie sie dziwie skad mam tyle sily po ledwo przespanej nocy. Pozdrowka.


                          Gocha i Szymuś 3.08.04

                          • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

                            Łucja miała 9 miesięcy jak powiedziałam stop nocnym pobudkom. I choć wcześniej usypiała tylko przy cycu wystarczyła mi jedna noc + Nan 2R z butelki, żeby zaczęła spać ładnie. Nie miałam żadnych problemów (a też myślałam, że będzie horror).
                            Jestem przeciwniczką zbyt wczesnego “tresowania” dzieci – jak nie jest gotowy to mu odpuść. Nic na siłę. Uważam, że dobrze pewne zwyczaje spróbować wprowadzić przed roczkiem, ale też nie za wcześnie.

                            Kinga i Łucyjka (10,5 m-cy)

                            • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

                              Witaj Siostro!
                              Mój Adaś (z 11lutego) też zasypia tylko przy cycusiu. Idzie spać ok.20.30 przekładam do łóżeczka i śpi tam do 12,1 w nocy, a potem się budzi i budzi więc go biorę do siebie do łóżka. I też powoli tracę nadzieją,że kiedyś jeszcze prześpię całą noc…
                              A żeby było jasne do łóżeczka przekładam go dopiero od miesiąca ( mąż się zbuntował zawłaszczeniem łóżka i mnie)
                              Pozdrawiam serdecznie
                              Maxia i Adaś

                              • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

                                My dwa miesiące temu zastosowaliśmy metodę z “Uśnij wreszcie”. Jest to jeszcze drastyczniejsza metoda, ale zaklinaczka nic by w naszym przypadku nie pomogła. Nauka trwała 3 dni. Pierwszy dzień 25 min. ryk, potem już lepiej. Efekt jest taki, że daje dziecku całusa na dobranoc, odkładam do łóżeczka, a mała nie dość, że sama zasypia, to jeszcze przesypia całą noc w swoim łóżeczku. Dla mnie wyspana mama=szczęśliwe dziecko, a wyspane dziecko=szczęśliwe dziecko. Wiele z was miałoby ochotę mnie zlinczować za zastosowanie tej metody, ale najważniejsze, że działa i mam zadowolone i wyspane dziecko.

                                Iwona,Martusia i Groszek sierpniowy

                                • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

                                  mam podobnie jak Ty i jak dziewczyny – 11 mies z pobudkami non stop. Myslalam, ze jak odstawie od cyca to bedzie troche lepiej spal… Prozne nadzieje. Czasem zdarzy sie mu zasnac w miare szybko (przy terepaniu lozeczkiem najczesciej), ale w nocy budzi sie co 2 godz, czasem co godz. Juz nie mam sil. Jednej nocy – w akcie desperacji – sprobowalam pozwolic mu by poplakal. Po 3 godz(oczywiscie wchodzilam do synka co jakies 5 minut, mowilam do niego, glaskalam i inne cuda) juz wszyscy nie mielismy sil. Wim, ze sie to kiedys skonczy – w koncu nie bedzie ryczal i budzil sie do 15 roku zycia. Ale jak to wytrzymac? Zaklinanie dzieci – no nie wiem, chyba jednak poczekam az dorosnie – mimo wszystko

                                  elik i Antek (11 mies)

                                  • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

                                    Zastanawiam się, dlaczego większość mam nie zdaje sobie sprawy, że takie cogodzinne pobudki nie powodują tylko, że to mama jest niewyspana, ale rzecz ważniejszą, że niewyspane jest dziecko. Ja nie stosowałam metody dla swojego dobra, ale dla dobra mojego dziecka.

                                    Iwona,Martusia i Groszek sierpniowy

                                    • Re: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

                                      Ja sobie doskonale zdaje sprawe z tego, ze moje dziecko jest rano niewyspane i marudne! To widac golym okiem. Ale wydaje mi sie, ze wyspana matka to tez jest dla dobra dziecka. JAk jestem kolejna noc niewyspana a moje dziecko marudne – to nie mam dla niego tyle cierpliwosci co w dni kiedy choc troche jestem wyspana.
                                      Natomiast u mnie proba, zeby dziecko samo zasnelo w nocy, to nie bylo 25 min placzu, ale 3 godziny – i wcale ten placz sie nie skonczyl. Ciezko jest zniesc 3 godziny placzu wlasnego dziecka.
                                      ELik i ANtek (11mies)

                                      Znasz odpowiedź na pytanie: Właśnie próbowaliśmy metody zaklinaczki

                                      Dodaj komentarz

                                      Mozarella w ciąży

                                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                      Czytaj dalej →

                                      Ile kosztuje żłobek?

                                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                      Czytaj dalej →

                                      Dziewczyny po cc – dreny

                                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                      Czytaj dalej →

                                      Meskie imie miedzynarodowe.

                                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                      Czytaj dalej →

                                      Wielotorbielowatość nerek

                                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                      Czytaj dalej →

                                      Ruchome kolano

                                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                      Czytaj dalej →
                                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                      Logo
                                      Enable registration in settings - general