wózek po schodach

na II p. w budynku bez windy
jeśli któraś ma doświadczenie w tej dziedzinie, bardzo bardzo proszę o opis stosowanej techniki znoszenia i wnoszenia dziecka i wózka dzieki
czy to było tak, że najpierw cały wózek na dół, potem po dzieciaczka, a z powrotem najpierw dzieciaczka do łóżeczka i potem po wózek? czy opatentowałyście inny sposób? wózek wnosiłyście/wnosicie w całości wjeżdżając schodek po schodku czy rozdzielałyście na gondolę i podwozie i pod pachą na górę?
będę wdzięczna za każdą uwagę

pozdrawiaMY

15 odpowiedzi na pytanie: wózek po schodach

  1. Re: wózek po schodach

    WitajCIE! Ja mieszkam na IIIp. bez windy i u nas to wygladalo ze najpierw wozek pozniej dziecko, ale mieszkamy z tesciami wiec mial mi kto z dzidzia zostac, natomiast jak bylismy sami to znosilam wszystko razem (niezla gimnastyka). Natomiast z powrotem bralam tylko dzieciaczka a wozek zostawialam na klatce na dole, a jak moj maz wracal albo tesc to go wnosili. Natomiast sasiadka z IVp. trzyma wozek w piwnicy i wtedy jest mniej meczenia sie 🙂

    Pozdrawiam cieplutko 🙂

    Monika i Adamek 18.09.2003r.

    • Re: wózek po schodach

      Hej, u nas wygląda to tak: osobno znosimy podwozie a małego w gondoli, z powrotem wnosimy całość ale szczerze mówiąc gdy pokonam dwa pierwsze rzędy schodów to mam dość i z trzecim ciągiem jest najgorzej, a mieszkam na 1. piętrze. Zostawianie na klatce czy w piwnicy w naszym bloku zupełnie odpada.

      Ewa i Przemek (15.07)

      • Re: wózek po schodach

        H,m…wprawdzie niemieszkam w bloku tylko w wiezowcu na 1 pietrze, gdzie jest winda.Ale na początku z niej nie korzystałam.Odczepiałam w klatce gondolę i najpierw ja wnosilam do mieszkania, a za chwile schodzilam po dół.Dziecko zazwyczaj wtedy jeszcze smacznie spało.

        Pozdrawiam

        • Re: wózek po schodach

          Ja co prawda mieszkam na pierwszym piętrze, ale dopóki nie zmienili (specjalinie dla mnie ) zawiasów w windzie niestety też musiałam tachać wózek po schodach bo się nie mieścił do windy, no więc wymyśliłam sobie, że nie będę go nosiła tylko wciągała schodek po schodku razem z Olą w środku, zchodziłam tak samo. Teraz na szczęście zmienili zawiasy i mam do pokonania tylko 10 schodków z parteru do wyjścia 😉
          pozdrawiam

          Kama i Ola (17.04.04)

          • Re: wózek po schodach

            ja zawsze wciagam wozek po schodach do gory, na dol tez sobie zjezdzam ze schodka na schodek….
            Moze glownie z tego powodu szybko zamienilam duzy wozek na lekka, mala spacerowke 🙂

            • Re: wózek po schodach

              u nas to się odbywało schodek po schodku. Ewentualnie żerowałam na sąsiadach – zwykle proponowali pomoc, jak już się jakiś znalazł w pobliżu 🙂

              Jane, Małgosia 18m i

              • Re: wózek po schodach

                Mam 26 kg wózek, ponad 8 kg synka i drugiego, ponad czteroletniego marudę 😉 wynajmuję mieszkanie na 4 piętrze, bez windy… Najpierw toczę boje ze starszym, żeby bez marudzenia poszedł na górę i nie stawał mi na drodze, potem nabieram powietrza w płuca i co sił w nogach i rękach dźwigam wózek i gnam z nim jak najszybciej po schodach, modląc się w duchu, żeby mi nikt na drodze nie stanął… Jeżeli jest to moje pierwsze wchodzenie po schodach, to idę bez przystanku, jeżeli któreś z koleji ( w wychodzę conajmniej 3-4 razy dziennie :/) to robię przystanki na każdym półpiętrze. Najgorzej mi było w trzy dni po porodzie, jak musiałam iśc z Kacperekiem na kontrol, a byłam obolała po proodzie. Jedno Ci powiem, nie ma idealnej recepty na wnozenie wózka. Najlepiej samemu sobie przetstować, jak przyjdzie pora. Może będziesz mogła liczyc na pomoc któregoś z sąsiadów? .

                • Re: wózek po schodach

                  co to za wózek?? mój waży 12kg i uważam, ze jest baaardzo ciężki

                  • Re: wózek po schodach

                    ja kupiłam lekki wózek, ale to i tak okazało się zbyt dużym wyzwaniem – zwłaszcza po cc. I trzymam wózek w samochodzie… A teraz kiedy wróciłam na uczelnię – na którą jeżdżę samochodem – babcia nie ma wózka – więc planuję kupić tanią parasolkę i leciutką, którą babcia z łatwością wniesie, niosąc przy tym Szymona, albo będzie mogła ją zostawic na dole – bo będzie tania 😉 więc może jej nikt nie zabierze 🙂

                    Szymon

                    • Re: wózek po schodach

                      Ja mieszkam na III piętrze i z myślą o tym kupiliśmy lekki wózek (8,5 kg), jak Kubek był mały to znosiłam go w tym wózku i wnosiłam razem. Jak podrósł (ważył 8 kg mniej więcej) to już nie dawałam rady i przerzuciałm sie na lekką parasolkę. Aktualnie dziecię wazy ok.11,5 kg i nadal jeździ w parasolce, bo ciarki mi po plecach przechodzą, jak pomyślę o tym poprzednim, do którego warto zimą wrócić.
                      jak jest mąż, to nie ma problemu.
                      Chociaz teraz Kuba wchodzi sam po schodach, ja go tzrymam za rękę, zostawiam na półpiętrze, wracam po wózek, znów z Kubą, wracam, Kuba, wózek i tak na III piętro (właściwie ja wchodzę 2 razy czyli na VI 🙂

                      Aga i Kuba (25.06.2003)

                      • Re: wózek po schodach

                        no znam ten ból….wnosze i znosze z 2 piętra.mój wózek waży ok 16 kg + wsad 9+przeważnie jakieś zakupy…..chyba zaczne pracowac w cyrku jako kobieta o najdłuzszych rękach świata….
                        jak mały był leżacy to spuszczałam wózek po jednym schodku jedną ręką a w drugiej niosłam jego -z powrotem zanosiłam go do łóżeczka i wracałam po wózek.teraz jak już siedzi i wróciliśmy do ciężkiego wózka na zime(latem miałam lekka spacerówke czyli mniej targania)to spuszczam go po jednym schodku,on sobie siedzi i nawet sie cieszy jak robie hop,hop co schodek, z powrotem tak samo.czyli wszystko mozna sobie zorganizować po swojemu,dojdziesz do wprawy….

                        Monika i Marcinek (15.01.04)

                        • Re: wózek po schodach

                          no no
                          jak ja bym zostawiła W na półpietrze choc na sekunde to dopiero by było

                          Anies i Wojtuś (23.07.2003)

                          • DZIĘKI + pyt.dodatkowe:)

                            Dzięki za sugestie.

                            sąsiedzi odpadają – budynek z połowy lat 50tych, mieszkańcy osiągalni w ciągu dnia min 20lat starsi od budynku, no i nie jest nas tak dużo, 3 klatki, 2 piętra, na piętrze 3 mieszkania
                            klatka odpada – miejsca na drzwi wejściowe i skrzynkę pocztową
                            piwnica odpada – strome i wąskie schody, również długie – piwnica jest głęboka, mamy tam kotłownię, pompy i jeszcze jakiś agregat, na dól nie chodzę z obawy o…. się na głowę
                            półpiętro – myślałam o tym, ale… sąsiadka z piętra próbowała zostawiać wózek na I półpiętrze (5 lat temu) i wyobraźcie sobie, że sąsiad z I p. zwrócił jej uwagę, że to jest jego półpiętro i on sobie nie życzy jej wózka… tej samej sąsiadce w tym roku skradziono z “naszego” półpiętra rowerek dziecięcy
                            => tak więc wnoszenie mnie nie minie, chociaż o tym półpiętrze myślę czasami, może zignoruję sąsiada

                            pytanie dodatkowe:
                            Jeżeli któraś wnosiła dziecko w gondoli (za pasy/rączki) zdjętej z wózka, to co z budką? W sklepie brałam do ręki za te uchwyty samą gondolę i budka przeważa o jakies 30-45stopni w dół czyli tam gdzie jest głowa dziecka – ciężar dziecka rozkłada się mniej/więcej równomiernie w gondolce, tak? czyli dziecko też będzie leciało głową w dół? czy ja mam jakąś paranoję

                            czy któraś chodziła po schodach fokusem firmy deltim? do niego się przymierzamy ze względu na wagę – 13 kg, z tym, że on ma mniejsze kółka niż np. premier deltima, a generalnie chyba łatwiej wejść po schodach z wózkiem jeżeli kółka mają większą średnicę? ile ważą Wasze wózki?

                            pozdrawiaMY

                            • Re: wózek po schodach

                              Ja początkowo korzystałam ze stelaża i fotelika PLAY – znosiłam sam stelaż, potem leciałam po fotelik z Zuzią. Później – znosiłam wózek i biegłam po czekającą w foteliku Królewnę (wpiętą oczywiście, ubraną do wyjścia). Nie dawałam do łóżeczka, bo moja córcia strasznie po jedzeniu ulewała, także musiałam znaleźć inne rozwiązanie. Zdarzało mi się wykorzystywać kojec, a teraz krzesełko jako poczekalnię na mamusię. Wracając ze spaceru robiłam na odwrót – wsadzałam ją do łóżeczka lub kojca i leciałam po resztę. Teraz jak ma 9 m-cy to najczęściej korzystam z łóżeczka.

                              pzdr

                              • Re: DZIĘKI + pyt.dodatkowe:)

                                Przy gondoli mam pasy do niesienia, gdy się ich nie używa chowa się do kieszonek z boku gondoli. Długo nosilam trzymając za pasy i dodatkowo podtrzymywałam ją od strony budki. Dopiero ostatnio odkryłam, że da się złapac środek cięzkości trzymajac tylko za pasy. Budki nie zdejmuję.

                                Ewa i Przemek (15.07)

                                Znasz odpowiedź na pytanie: wózek po schodach

                                Dodaj komentarz

                                Mozarella w ciąży

                                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                Czytaj dalej →

                                Ile kosztuje żłobek?

                                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                Czytaj dalej →

                                Dziewczyny po cc – dreny

                                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                Czytaj dalej →

                                Meskie imie miedzynarodowe.

                                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                Czytaj dalej →

                                Wielotorbielowatość nerek

                                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                Czytaj dalej →

                                Ruchome kolano

                                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                Czytaj dalej →
                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo
                                Enable registration in settings - general