WRÓCIŁAM:) – do wrześniówek i nie tylko:)))

Witajcie Dziewczyny!:) Wróciłam i trochę Wam poopowiadam jak było… Najważniejsze, że znowu mogłam spędzić z mężem duużo czasu (bo normalnie to pracuje od 7 do 19)! Pogody nie było fantastycznej ale mój synek i tak był zachwycony, najbardziej tym, że tata nie chodzi do pracy i że może się z nim bawić całymi dniami:) Więc najbardziej umęczony chyba wrócił mój mąż:)
Byliśmy w Kotlinie Kłodzkiej no i oczywiście – obowiązkowo – wylądowaliśmy tez na Błędnych Skałach..
No i wyobraźcie sobie mnie – z brzusiem – jak się przeciskam między tymi szczelinami w labiryncie… boki zrywać:) po dwóch próbach stwierdziłam, że jednak węższa jestem od boku do boku niż od pleców do wystającego brzusia (hehe) i najpierw przeciskałam swój brzuszek pokaźny a potem dopiero siebie… 🙂 musiałam chodzić zgięta w pół albo na czworakach albo w kucki…. dziewczyny, któe tam były wiedzą o czym mówię.. moi mężczyzni mieli ubaw po pachy, a ja szczerz mówiąc pod koniec czułam się fatalnie…
kiedy wyszliśmy z tego labiryntu to usiadłam na jakimś pniu i stwierdziłam, że zaraz urodzę! Bola.ły mnie całe plecy, podbrzusze i cały brzuch miałam napięty…. i nie było mi do śmiechu…. No bo w końcu wystawiłąm ten fenoterol na próbę niezłą… Potem opieprzyłam sama siebie, bo resztę dnia spędziłam na grzeczym leżeniu w pokoju….
Więc Fenoterolówki nie róbcie takich głupstw jak ja!:)
Cieszę się, że jestem już z Wami!!!!!!!!
WRZESNIÓWECZKI – co u Was????
pozdrawiam ciepło

Justyna i Maleństwo 11.09

5 odpowiedzi na pytanie: WRÓCIŁAM:) – do wrześniówek i nie tylko:)))

barbetka Dodane ponad rok temu,

Re: WRÓCIŁAM:) – do wrześniówek i nie tylko:)

Witaj Justynko… szalona kobieto… Ciesze się że dobrze spędziłaś urlop, ale chyba przesadziłaś z tymi wariacjami na Błednych Skałach!!! Ja rozumiem, że przygoda woła Cię… ale teraz poleż kilka dni i zegeneruj siły.
U mnie wszystko bez zmian… czyli robie się coraz grubsza i “ciapkowata” Dzisiaj idę na kontrolną wizyte do lekarza… Maleństwo robi się coraz większy i coraz mocniej zaznacza swoją obecność w moim brzuszku. Ostatnio mniej kopie, ale za to baaaaardziej rozpycha się. Zdarza też że pokłada się po jednej stronie brzuszka tworząc tam taką “uroczą” góre.
Pozdrawiam

Basia & Tajemnicze Maleństwo (11.09.2003)

justyna76 Dodane ponad rok temu,

Re: WRÓCIŁAM:) – do wrześniówek i nie tylko:)

ja określam to dosadniej – wariatka:) a moje maleństwo robi dokładnie tak jak Twoje… już tęsknię za “normalnymi” kopnięciami…! A moja dzidzia? Nie…, ona sobie musi pojezdzić po moim brzuszku od środka i przoduje w ruchach typu posuwistego:) wypycha np. łokieć albo kolanko i przesuwa nim po całym moim brzusiu jednoczesnie wypychając co się da:) efekt jest piorunujący:) sama pewnie wiesz:) górki i doliny i masaż brzusia od środka:) a dzisiaj rano moje malenstwo miało przez pięc minut czkawkę i cały brzuszek regularnie mi podskakiwał:)
pozdrawiam!
mnie wizyta czeka 18.07:) może wtedy się dowiem kto się kryje w środku?:)

Justyna i Maleństwo 11.09

ninka Dodane ponad rok temu,

Re: WRÓCIŁAM:) – do wrześniówek i nie tylko:)

Błedne Skały…. wiem coś o tym:) Jeżdzę tam dosyć często i jestem pełna podziwu. Moja córeczka przeszła je samodzielnie jak miała 2 lata tylko, że ona nie miała problemów z objętością:) Ja bym się chyba nie odważyła…

Ninka
[Zobacz stronę]

barbetka Dodane ponad rok temu,

Re: WRÓCIŁAM:) – do wrześniówek i nie tylko:)

Z tą czkawką to też fajna sprawa… Moje maleństwo miewa ją przeważnie wieczorem. A z tym wypychaniem… zastanawiam się co to za część ciałka moje Bobo tak czesto eksponuje, jednak sama nie wiem. Chyba jak na stópke to za duże (chyba że po mamusi odziedziczy rozmiar… zgrabny nr 40….?)
Ja na ostatniej wizycie zostałą poinformowana że na 60% to córeczka… jednak pozostaje to 40%… Maleństwo skrzętnie ukrywa swe wdzięki i być może to co pokazało ostatnio było pupcią

Basia & Tajemnicze Maleństwo (11.09.2003)

justyna76 Dodane ponad rok temu,

Re: WRÓCIŁAM:) – do wrześniówek i nie tylko:)

Wiesz co… ja też uważam to za głupote ogromną z mojej strony! I dopiero po fakcie, jak już czułam się koszmarnie to się naprawdę wystraszyłam i zmartwiłam…
Mój synuś był zachwycony, ma cztery latka i traktowal ten labirynt baaardzo poważnie!:)
pozdrawiam

Justyna i Maleństwo 11.09

Znasz odpowiedź na pytanie: WRÓCIŁAM:) – do wrześniówek i nie tylko:)))

Dodaj komentarz

Dla starających się
;( Proszę o kciuki!
W sobotę zrobiłam test i wyszła jedna paskudna kreska (oczywiście pospieszyłam się bo małpa powinna pojawić się dopiero dzisiaj) Cały czas mam nadzieję, że test był negaytywny przez mój pośpiech
Czytaj dalej
Dla starających się
dziś znów monitoring ovu
Kochane, dzis znow wybieram sie na monitoring owulacji, czyli na USG do swojego gina. Jade na 17 i modle sie, zeby byl pecherzyk. Troche mnie rano zaczelo kluc w lewym boku,
Czytaj dalej