wróciłam od lekarza…

… wczoraj, ale misiek nie pozwolił mi usiąść do komputerka, więc robię to dopiero dziś.
Wyniki badań mam bardzo dobre, po nadżerce nawet śladu nie zostało wszystko ładnie pięknie. Pani dr nawet powiedziała, ze z takimi badaniami powinnam …. co miesiąc zachodzić!!!! Ale Ja od października nie zaszłam ani razu. Dała mi jeszcze 4 miesiące. Przepisała leki rozkurczające, za misiąc w 15 dc mam iść na USG jak tak pęcherzyki sobie radzą i zobaczymy najwyżej na pobudzenie ovu coś dostanę. Jeśli się nie uda, czeka mnie badanie drożności jajników /podobno nie jest zbytnio przyjemne to badanie/ któraś z was to miała? Jeśli będzie problem… powiedziała że w najgorszym przypadku in vitro, jeśli po badaniach i próbach przez jeszcze jakiś czas się nie uda. Powiedziała, że małe jest prawdopodobieństwo, ale lepiej teraz o tym wspomnieć.

Proszę o kciuki, aby w tym cyklu się udało!
Betsi

6 odpowiedzi na pytanie: wróciłam od lekarza…

Dodane ponad rok temu,

Re: wróciłam od lekarza…

mocno trzymam kciuki żeby się udało bez invitro i innych wspomagaczy 🙂 Pewnie w nastepnym cyklu napiszesz że masz fasolkę czego Ci gorąco życzę

kiki25 Dodane ponad rok temu,

Re: wróciłam od lekarza…

Gratuluje dobrych wyników!!!!!!!!!!!!!! to już jest wielki sukces! teraz tylko ostro do roboty a już niedługo się uda zobaczysz sama!!!!!na razie nie myśl o problemach, wszystko bedzie ok! już teraz trzymam kciuki oby jak najszybciej sie udało!!!!!

Kasiek
[Zobacz stronę]

atarasa Dodane ponad rok temu,

Re: wróciłam od lekarza…

Hej, nie myśl teraz o drożności i in vitro. Trzmam kciuki żeby fasolka nawiedziła Cię jak najszybciej!
Buziaki Aga

gablysia Dodane ponad rok temu,

Re: wróciłam od lekarza…

Gratuluję dobrych wyników Betsi. Trzymamy kciuki za twoją fasolke. Zapomnij o drożności to bardzo niebezpieczne badanie. Mój gin powiedział mi że on by je w ogóle odradzał, ponieważ polega na wprowadzeniu kontrastu i obserwowaniu jak sie rozchodzi po jajowodach. Po pierwsze zabieg ten jest bolesny, głównie dlatego że przed wprowadzeniem kontrastu muszą „wyciągnąc” do przodu szyjkę macicy aby zrobić zastrzyk przeciwbólowy, potem się krwawi. Jest to bardzo inwazyjne badanie i najgorszej jest to że przy wprowadzaniu kontrastu można spowodować zapalenie jajowodów, co w konsekwencji może prowadzić do ich niedrożności.
Mój gin stwierdził że mało lekarzy to wie a robią to badanie nie wiedząć o jego konsekwencjach. Ja stwierdziłam że wolę myśleć że wszystko jest ok niż miałby jakiś głupek mi coś spartolić. Powodzenia.

gosiaf Dodane ponad rok temu,

Re: wróciłam od lekarza…

Ciesze sie, ze jestes zdrowa jak ryba
Moze po proostu mieliscie pech. Probuj dalej, na pewno wszystko zakonczy sie we troje

Gosia

agawa Dodane ponad rok temu,

Re: wróciłam od lekarza…

Miałam takie badanie, kilka lat temu robiono je w znieczuleniu ogólnym. Wprowadzali małą kamerkę, która przekazywała w dużym powiększeniu obraz na monitor. Badanie nosiło nazwę – histeroskopia. Jak wygląda to teraz – nie mam pojęcia. Nie bój się, nie boli a lekarz poinformuje po wybudzeniu o wyniku badania. Nie taki diabeł straszny!!!

Znasz odpowiedź na pytanie: wróciłam od lekarza…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Jak dobrze być człowiekiem czyli coś na relaks ;)
Znalazłam ciekawy artykuł o tym jak uprawiają sex inne istoty ziemskie... [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img] [img]/images/forum/icons/laugh.gif[/img] Miełgo czytania "Śmiertelny Sex" Radość z seksu jest dla nas tak ważna, że jesteśmy gotowi dla niej wiele zrobić.
Czytaj dalej
Dla starających się
Jak tam 14?
dziwczyny, jak tam teściki. Jesteśmy już ciociami? Proszę o kciuki, aby w tym cyklu się udało! Betsi
Czytaj dalej