Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

Wczoraj bylam na wizycie i mialam taka skromna nadzieje, ze jest juz moze chociaz minimalne rozwarcie. A to nic..figa z makiem. Po tych skurczach, ktore mialam to sie troche spodziewalam, ze moze sie zaczyna. Poza tym lekarka powiedziala, ze dziecko wcale nie zeszlo nizej (ale jak nie zeszlo jak mnie tak strasznie cisnie na pecherz, kosci i wszystko co tam na dole mam). Prozne me nadzieje. Pociesza mnie jednak fakt, ze szyjka juz skrocona do 0,5 cm. Moze jednak…
Ponadto okazalo sie, ze ten moj maly to wcale nie taki drobny bo w tej chwili to ma jakies 3500 g. Z czego on tak przybral? Przeciez ja caly czas jestem na diecie. Moze cos z kosci wyciagnal?;-)))))))))))))))))). Ze wzgledu na wage malego i na moje ogolne zniecierpliwienie to ja chce rodzic jak najszybciej. Zdecydowalam sie ostatecznie na prowokowanie malego do wyjscia… W przeciwnym razie jak jeszcze urosnie to bedzie mi ciezej urodzic (a lekarka powiedziala, ze 4 kg to mi spokojnie pozwola rodzic naturalnie).
Poza tym maly zdrowy, piekny i inteligentny (wszystkie odruchy i ulozenie prawidlowe)… No i znowu musial pokazac, ze jest mezczyzna – zupelnie sie nie wstydzi.
A jak Wasze skurcze, rozwarcia i ewentualne skutki prob podjetych w celu przyspieszenia narodzin dziecka? Czy ktoras z Was probowala juz ponaglic malenstwo?
Pozdrawiam,

38 odpowiedzi na pytanie: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

  1. Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

    Duży chłopczyk 🙂

    Sama jestem ciekawa jakie Ty podjęłaś kroki by przyspieszyć ten wilelki dzień!!! Ja od przyszłego tygodnia obiecuję sobie że wreszcie zaczne generalne szorowanie mieszkania, może to pomoże….?
    Po ostaniej wizycie (w ubiegły czwartek) lekarz powiedział że mam skróconą i zmiękczoną szyjkę. Ostatnio pobolewa mnie brzuch i zaczął się “stawiać”. Liczę że ten wileki dzień nastąpi za tydzień a najdalej za dwa…. Już tak bardzo chce mieć to za sobą.

    Łapię się na tym że mam “schizy” że coś będzie źle, że coś się nie uda…. :(( Ech… Czy Was też coś takiego dopada???
    Pozdrawiam.

    Basia & Tajemnicze Maleństwo (11.09.2003)

    • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

      Ja dziś idę do mojego lekarza, no i oczywiscie mam nadzieję, że powie mi, że to już tuż tuż.
      A w ogóle to ja też mam schizy, dzis rano chciało mi się płakać, ale już się powstrzymuję, bo żal mi męża, który musi te moje hustawki nastrojów wytrzymywać.

      Iwona i Maleństwo (01.09.2003)

      • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

        Jeszcze nie podjelam zadnych krokow na przyspieszenie ale teraz ponownie zaczne chyba sprzatac, chodzic po schodach, zalatwiac sprawy na miescie itp.. a lekarka powiedziala mi, ze mam wziac “meza i sanki i…reszte chyba wiem”, tak wiec ta metode tez wykorzystam. Ciekawe czy sie uda?
        Co do przebiegu porodu to sie boje (przede wszystkim nacinania krocza bo moze jednak cos poczuje) ale nie mam zadnych zlych mysli. Maz sie deneruje (albo moze raczej ekscytuje) i z tych nerwow to ma chyba jakies problemy zoladkowe. Oby nie zemdlal przy porodzie :-))))))))))))
        Pozdrawiam,

        • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

          Ja tam jeszcze bede spokojnie czekac, bo mimo iz porod mi grozi przedwczesny (skrocona, miekka szyjka i rozwarcie -nie pamietam jakie) to bardzo dobrze sie czuje, oprocz oczywiscie twardniejacego brzuszka, bolow w podbrzuszu i szybszego przemeczenia.. mam przeczucie, ze moja Niunia nie wyskoczy szybciej niz poczatek wrzesnia!
          A jak macie jakies sposoby na przyspieszenie porodu to chetnie poczytam i bede stosowac, jak tylko skoncze szykowac wyprawke i pokoik dla dziecka

          pozdrawiam wszystkie zniecierpliwione wrzesnioweczki

          Dana i 35 tyg wrzesniowa niunia Gabrysia

          • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

            ja z kolei będe czekac aż przyjdzie na mnie kolej, mam wrazenie ze dzidzia nie zaduża, więc niechi poczeka do samego końca, ale nawet to bym chciała na początku wrześńa urodzić tak żeby było jeszccze ciepło, bo bym chciała jeszcze na spacerki z nią powychodzić, no a ja w porównaniu do was to mam jeszcze dużo czasu do dpoiero 35 tydzień mi sie zaczał…


            chmurka 21.09

            • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

              Ja swojego Małego na razie pozostawiam w spokoju. Niech sobie tam posiedzi co najmniej do września.
              Martwi mnie tylko to ciągłe twardnienie brzucha i bóle w podbrzuszu ale to chyba normalne. szyjka mam skróconą już od miesiąca, ale rozwarcia naldal 0.
              Poza tym mam nadzieje że poród jest genetycznie uwarunkowany, bo moja mama urodziła w takim tempie że ledwo ją zdołali dowieźć do szpitala :). I wszystkie 4 dzieci 3 tygodnie przed terminem

              Kaska i Mikołaj (11.09)

              • Jak przyspieszyc porod!!!

                Troche szperalam w archiwum i znalazlam kilka sposobow na przyspieszenie porodu
                -sprzatanie domu
                -sex
                -moczenie nog w goracej wodzie
                -duzo ruchu w pionowej pozycji, by sila grawitacji obnizała glowke dziecka i parla na szyjke rozwierajac ja
                -lazenie po schodach (osobiscie widzialam jak dziewczyna w szpitalu jak lezalam na patologii, biegala po schodach, tylko nie wiem czy wtedy miala juz jakies objawy porodu czy nie, bo biegala po schodach co dwa schodki, intensywnie tez chodzila po korytarzach, ruszala sie energicznie, a nastepnego dnia o 6 rano juz urodzila)
                -molestowanie brodawek
                -napar z lisci malin plus tabletki z olejem wiesiolka
                -specyfik AnnyH : koktail z 8 suszonych sliwek kalifornijskich, 2 lyzek rycyny, kieliszka wodki..

                to tyle co znalazlam na forum
                pozdrawiam serdecznie

                Dana i 35 tyg wrzesniowa niunia Gabrysia

                • Re: Jak przyspieszyc porod!!!

                  Dzieki za zestawienie! Sprobuje…tylko te alkoholowe specyfiki sobie podaruje:-))))))))))))))))))))))))))) przeciez jestem w ciazy…;-))))))))))
                  Pozdrawiam,

                  • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

                    Ja byłam u lekarza we wtorek. Zbadał i stwierdził, że jest rozwarcie na centymetr, główka ustawiona w kanale rodnym i dojrzałe łożysko i ze w ogóle najlepiej by było gdybym już urodziła. Trochę się tym zmatrwiłam, bo co to ma właściwie znaczyć? Czy coś będzie nie tak jak dzidzia zostanie jeszcze w brzuszku? Mamy teraz długi weekend mam nadzieję, że podejmę jakieś działania przyspieszające, na pewno te przyjemniejsze 😉 Trochę boję się wciąż porodu, ale co tam jeżeli tak ma być lepiej…
                    pozdrowionka
                    aha, ostatnio jestem strasznie niezdarna, ciągle coś wypada mi z rąk, tłukę coś lub oparzam się, Czy wy tez tak macie?

                    redzia33 + maleństwo (~1.09.)

                    • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

                      Jezeli chodzi o niezdarnosc.. to ja ciagle wpadam brzuszkiem na cos.. nie moge sie przyzwyczaic. Kiedys sie miescilam, a teraz nie! Czy to drzwi od mojego pkoju, lazienki czy lodowki.. Ostatnio oparzylam sie brzuszkiem o garnek, ktory wlasnie zdjelam z kuchenki
                      Smutne ale prawdziwe

                      PS. Nie martw sie, gdyby naprawde byloby lepiej, gdybys juz urodzila to na pewno lekarz by Cie wyslal do szpitala.

                      pozdrawiam

                      Dana i 35 tyg wrzesniowa niunia Gabrysia

                      • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

                        jak to jest… jedna chce przyspieszyc, druga martwi sie by jeszcze choc jeden, 2 dni wytrzymac… Swoja droga gratuluje tak duzego synka- faktycznie sporawy ale to raczej nie ma az tak wielkiego znaczenia przy porodzie. A wszystkie sposoby na przyspieszenie sa fajne jak sie je czyta- tak naprawde to na jedne dziewczyny dzialaja a na inne zupelnie. Kiedy lezalam w szpitalu byla kobieta po terminie 10 dni. Przez kolejny tydzien na moich oczach chodzila 6 pieter w gore i zjezdzala winda- do upadlego. Chialysmy jej dac wiaderko by pomyla nam okna w sali. Nic jej nie ruszalo. Kiedy miala juz dosc chodzenia i dala sobie na luz- urodzila. Trwalo to 2 godziny i ma sliczna coreczke 🙂
                        Naprawde nie ma reguly na ktora co dziala.
                        Ja sama nie wiem co z soba robic- dzieciatko jest gotowe, bardzo juz bym chciala je miec przy sobie bo i ciezko mi jest i niecierpliwosc… z drugiej strony takie donoszone to zawsze lepiej niz wczesniaczek wazacy niewiele ponad 2 kg… Na wtorek mam skierowanie do szpitala na odstawianie fenoterolu jednak boje sie ze bedzie jak mowil lekarz- urodze szybciutko i juz albo mnie nie ruszy az tak i wtedy beda mnie tam trzymac do terminu moze… to dopiero bedzie straszne.
                        Przyznam sie ze od jakiegos czasu pobolewa mnie podbrzusze, najczesciej rano zanim wstane- byc moze to w wyniku dluzszego lezenia nocnego, bo chwile musi potrwac, by minelo. Natomiast za dnia mam takie nieczeste ale jednak cmiace bole w dole brzuszka i bardzo nisko po bokach. I jesli dobrze je kojarze zpierwszego porodu to tak mi sie zaczynalo. Jednak wtedy byly one coraz silniejsze i regularniejsze a te sa takie… slabiutkie i niekiedy tylko. Czekam dzielnie na te z krzyza hihihihi
                        Jak ten czas leci… dopiero sie tu logowalam a juz o porodach gadamy
                        pozdrawiam Was wszystkie serdecznie

                          shutter i wrześniowy pasożycik   

                        • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

                          Ja tez chce urodzic!!!!!!!!:) i juz powoli zacxzynam jakieś spacerki sobie urządzać, no i mycie okien mam w planach:))
                          Sama urodziłam 4kg synka więc wiem co cie czeka:) nie bój się!, najgorzej nie będzie:) i on wyszedł – taki duzy i dojrzały – dopiero 5 dni przed terminem:((((
                          mam nadzieję, że to maleństwo bardziej sie pospieszy:)
                          pozdrawiam

                          Justyna i Maleństwo 11.09

                          • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

                            Ja robie wszytko co tylko mi przyjdzie do głowy by sie eksploatować. bylam na zakupach, planuje mycie okien, wielkie sprzatanie… Tak bardzo mi zależy na lewku, ale rzeczywistosć bywa kapryśna i złośliwa i obawiam sie, ze urodzi sie panienka
                            Jaki jest stan mojej szyjki dowiem się dopiero w przyszłum tygodniu, na wizycie kontrolnej u gina. Jak narazie brzucho mam już 2 tygodnie w dole.

                            ,

                            Magda, Rafał i Albercik (7.09.03)

                            • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

                              Ciekawa jestem kiedy mi sie brzuch oficjalnie opusci. Moze ja jestem jakas inna i opusci sie dopiero przy porodzie. Mam nadzieje, ze obu nam sie uda przed terminem ;-))))))))). Powodzenia zycze…
                              Pozdrawiam,

                              • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

                                Mimo, ze nie wiem co mnie czeka to sie boje;-((((( Ja bylam nastawiona, ze dziecko jest male a tu bach taka niespodzianka. Tak czy owak nie mam juz wyjscia;-)))))). Dzieki za pocieszenie! Skoro Ty przezylas to ja pewnie tez sobie jakos poradze;-)))))))))
                                Pozdrawiam,.

                                • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

                                  Mam nadzieje, ze na mnie te metody podzialaja…i to w miare szybko. Troche dzisiaj mialam takie delikatne bole krzyzowe ale skurcze mi prawie zanikly wiec to nie to niestety. Pare godzin bylam w miescie (zakupy, spacerek, wizyta w zusie). Troche mnie bolalo ale jak wrocilam to przeszlo. Jutro kontynuuje, moze wreszcie sie uda.
                                  Zgadzam sie z Toba, ze oczywiscie lepiej donosic ciaze, ale moj maly ma juz 3,5 kg i boje sie, ze bedzie wiecej. Jezeli urodzi sie teraz to lepiej i dla niego i dla mnie.
                                  Pozdrawiam,

                                  • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

                                    jakby nie patrzec to ten dzien tak czy inaczej nastapi juz wkrotce 🙂
                                    postaraj sie wykorzystac te ostatnie dni jak najlepiej – odpoczynek, ksiazka, dobry film – pozniej moze nie byc na to czasu. ja zrobilam sobie dzisiaj maraton i ogladam wszystkie czesci “ptaki ciernistych krzewow” 🙂
                                    a tak na marginesie – co maja powiedziec nowo zaciazone? :-)))

                                    ;18.08.

                                    • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

                                      onka: rozwalilas mnie ostatnim zdaniem…. hihihihihihhi

                                      honey- z calego serduszka zycze Ci by to podzialalo i dzieciatko sie zdecydowalo wyjsc. Masz juz dobry termin i dzidzia ma super wage. Jesli faktycznie czujesz sie na silach to spaceruj duzo ale tez nie zapominaj o wypoczynku- potrzebujesz tego by miec sily na sam juz porod Zdrowka i powodzenia

                                        shutter i wrześniowy pasożycik   

                                      • wszystko zależy od dzidzi

                                        oczywiście, że sobie poradzisz:) ja już też chce urodzić i dzisiaj mój mąż rzucił propozycję żeby w szpitalu poród nam wywołali:) optymista jeden:))
                                        z drugiej strony każdy tydzien w brzusiu mamy ważny jest dla dzidziusia:)
                                        eh, jak mamy urodzić to urodzimy:)
                                        czytałam gdzieś, że to dziecko wytwarza jakiś hormon, który powoduje rozpoczęcie porodu więc tak naprawdę mało co mozemy zrobić żeby zaczęło sie wczesniej (oprócz wywołania szpitalnego:) ale próbowac trzeba!!! sama też zaczynam:)
                                        pozdrawiam

                                        Justyna i Maleństwo 11.09

                                        • Re: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

                                          Ja na razie jestem cały czas na Fenoterolu. Jeszcze do wtorku, żeby skończył się 36 tydz. Od środy przestaję brać prochy. Ale nawet teraz na tych prochach mam bóle okresowe. Przez ostatnie trzy dni były tylko ćmienia rano, po przebudzeniu, ale dziś to akurat prawie cały dzień mnie ćmi. Mam nadzieję, że dzidzia nie będzie się wygłupiała i nie dostanę jakiś skurczy, bo nawet torba do szpitala dla mnie nie spakowana, łóżeczko trzeba przynieść do domu, czekamy na komodę dla Fasolki i trzeba przywieźć ciuszki od mojej mamy. Ja absolutnie nie mogę jeszcze mieć żadnej akcji. Tak do dwóch tygodni. A potem bym już chciała.

                                          Mycha i Fasolka (17.09.)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Wrzesnioweczki! Bylam u lekarza i nic..

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general