wstążka???? proszę o pomoc.

Czy ktos mógłby mi powiedzieć co to takiego jest wstążka owodniowa i co się wiąże z jej występowaniem. Bardzo proszę.

11 odpowiedzi na pytanie: wstążka???? proszę o pomoc.

doma26 Dodane ponad rok temu,

Re: wstążka???? proszę o pomoc.

Czy jestes pewna, ze chodzi o wstazkę? Ja znalazlam cos podobnego w nazwie w ksiazce do embriologii, ale tu wystepuje nazwa zespol taśm owodniowych (taśma owodniowa???) Lepiej spytaj jakiegos lekarza, bo nie chce Cie wprowadzic w blad. A czemu w ogole o to pytasz?

ola-ola Dodane ponad rok temu,

Re: wstążka???? proszę o pomoc.

tak to chodzi o taśme? Czy moglabys mi cos o tym napisać bo ja dopiero w czwartek mam byc badana, a chcialabym wiedziec, albo gdzie to znajde. Bardzo prosze

doma26 Dodane ponad rok temu,

Re: wstążka???? proszę o pomoc.

Wiesz, ja dalej nie mam pewnosci czy Tobie na pewno o to chodzi. Moze chodzi o sznur pepowinowy, ktory otoczony jest przez owodnie i nazywa sie go w ten sposob, ale jesli to jest zespól tasm owodniowych to w tej ksiazce jest napisane, ze jest spowodowany mała iloscia plynu owodniowego (objetosc plynu owodniowego wynosi ponizej 400ml) i (…)” charakteryzuje sie tym, iz wskutek ograniczonej ruchomosci plodu, przyklejania sie badz opasujacego ucisku moze nastapic znieksztalcenie konczyny(…)
Nie wiem kto Ci o tym powiedzial i w jakim stopniu to dotyczy Ciebie, bo nie napisalas nic wiecej, ale chyba nie wyglada to za dobrze wiec mam nadzieje, ze jednak nie o to chodzi. Daj znac co i jak:) Ja we wtorek bede u mojego lekarza wiec sprobuje cos jeszcze wypytac:)

Pozdrawiam Ciebie i Dzidzia:)

ola-ola Dodane ponad rok temu,

Re: wstążka???? proszę o pomoc.

w czwartek mam isc na badanie, jedyne co teraz wiem to to ze ta tasma nie ogranicza ruchow pladu!!! A jezeli nie bedzie ukrwiona to bedzie wszystko ok> Dziekuje ci bardzo, musze wiec czekac, jakbys jeszcze os wiedziala to napisz prosze.!!!

ola-ola Dodane ponad rok temu,

Re: wstążka???? proszę o pomoc.

?

bajka Dodane ponad rok temu,

Taśma owodniowa

W poprzedniej ciąży miałam COŚ TAKIEGO. Przeszukałam cały niemal internet i niewiele znalazłam. Te informacje, które mam pochodzą z ust lekarzy.
Taśma owodniowa jest to właśnie, jak napisałaś rodzaj wstążki, która utworzyła się z błon płodowych. Może, ale nie musi być niebezpieczna dla dziecka. Jest jak cienka struna czy też blaszka biegnąca w określonym miejscu pęcherza płodowego (wewnątrz) i zagraża tym, że może np. amputować dzieciątku kończynę. Ale tak być NIE MUSI i u mnie nic złego się nie stało, zwłaszcza, że po pierwotnym stwierdzeniu owej paskudnej taśmy, na drugim USG już jej nie było. Bądź cierpliwa i po prostu zwróć na to uwagę lekarzowi przy następnym badaniu.

Pozdrawiam Cię sredecznie.

Bajka

Edited by Bajka on 2005/04/26 21:11.

ola-ola Dodane ponad rok temu,

Re: Taśma owodniowa

Dzieki! troche mnie uspokoilas, ale po przeczytaniu wiadomosci w internecie naprawde mnie zmrozilo! (chociaz faktycznie na polskich stronach nic nie ma) Czy to moze sie po prostu wchlonac?
Jeszcze raz dziekuje za informacje!
Ola

doma26 Dodane ponad rok temu,

Re: Taśma owodniowa

Witaj:)

Bardzo Cie przepraszam, ze tak to długo trwalo i musialas czekac, ale wizyte mialam o 19, a potem musialam jeszcze podjechac do kolezanki.
Rozmawialam z moim lekarzem i jesli Cie to uspokoi to powiedzial mi, ze wie co to jest, ale odkad jest lekarzem (a ma po 50-tce:)) nie spotkal sie jeszcze z jakimis powiklaniami na tym tle. To po pierwsze, a po drugie mowil, ze to, co pisza w ksiazkach o amputacji konczyn itd to kolejna bzdura, ktora poki co jest raczej teoria, bo On osobiscie w zyciu sie z tym nie zetknal. Jesli jestes pod stala opieka lekarza, to jest malo prawdopodobne, zeby stalo sie cos zlego. Po prostu trzeba miec baczna uwage i patrzyc na dalszy rozwoj sytuacji:)

Glowa do gory Mamuska, bo jestem pewna, ze po tym badaniu wyjdzie wszystko ok:) Tylko koniecznie daj znac i nie martw sie na zapas. Skoro moj lekarz, naprawde kompetentny czlowiek z praktyka ponad 20 – letnia mowi, ze nie ma sie czym martwic na zapas, to sie nie martw. I ja tez Ci to mowie, tylko daj znac co i jak:)

Pozdrawiam Ciebie i Dzidziusia

ola-ola Dodane ponad rok temu,

Re: Taśma owodniowa

DZIEKUJE SERDECZNIE
Byłam wczoraj jakims specjalnym badaniu i okazało się, że ta taśma jest nie ukrwiona i nie jest niebezpieczna. Ale przezyłam tydzień grozy, ale już jest ok. jeszcze raz bardzo dziękuję za te wcześniejsze wiadomości. Życzę też wszystkiego najlepszego!
Ola

doma26 Dodane ponad rok temu,

Re: Taśma owodniowa

No to bardzo sie ciesze, bo czekalam na taka wiadomosc:)

Pozdrawiam i mam nadzieje, ze juz zadnych problemow nie bedzie:)

czynka Dodane ponad rok temu,

zespół taśm owodniowych

Jestem mamą czteromiesięcznego chłopczyka, jest śliczny i zupełnie zdrowy, choć w 17 tygodniu ciąży stwierdzono u mnie zespół taśm ( pasm) owodniowych. Byłam przerażona zwłaszcza,że poszukując na ten temat informacji w internecie trafiłam jedynie na przerażające zdjęcia i złowieszcze opisy. Obiecałam sobie wtedy, że gdy urodzę moje maleństwo napiszę kilka słów o tym, co przeszłam, by każda mama, która podobnie jak ja usłyszy od lekarza diagnozę znalazła przynajmniej jeden pocieszający i optymistyczny post. Tak więc jak już wspomniałam w 17 tyg. usłyszałam na USG, że w moim brzuchu widać taśmę, która stwarza potencjalne zagrożenia dla zdrowia a nawet życia maleństwa. Przypominała ona błonę, żagiel i miała okoła 3 cm szerokości. Lekarz powiedział mi wówczas, że taka taśma może się oderwać albo z powrotem przykleić do owodni. Jeśli się tak jednak nie stanie i nie daj Boże oplącze się wokół dziecka, zawsze można to operować. Powiedził,że mam się pojawić za 10 dni i jeśli sytuacja się nie zmieni skieruje mnie na konsultacje do Warszawy ( jestem z zielonej góry) a tam, jeśli zajdzie taka konieczności, skierują mnie do Gdańska na operację. Gdy przyszłam do domu po wizycie, byłam zdruzgotana, wiedziałam jednak, że nie będę siedzieć spokojnie i czekać bezczynnie na to, co się wydarzy. Znalazłam w internecie namiary na klinikę w Gdańsku i na profesora, który jako jedyny w kraju specjalizuje się w diagnozowaniu taśm oraz w ich operowaniu ( operaja polega na przecięciu taśm, by nie stanowiły zagrożenia dla kończyn). Nazywa się prof. Krzysztof Preis

( 058.349.3445 (sekretariat)

To niesamowite, ale już 20 minut po tym jak wysłałam do profesora maila z opisem mojej sytuacji oraz ze zdjęciami z usg dostałam odpowiedz z numerem tel. kom., pod który prosił bym zadzwoniła. Skutkiem rozmowy już za dwa dni byłam na wizycie w Gdańsku, ominęła mnie długa droga czekania i jeżdzenia do warszawy. Lekarz po usg potwierdził diagnozę, uspokoił nas jednak mówiąc, że maluchowi nic aktualnie nie zagraża. Polecił mi jednak kolegę, innego profesora we Wrocławiu ( dużo bliżej zielonej góry), aby to on prowadził ciążę i kontrolował to, co dzieje się z ową taśmą. Prócz tego miałam dobrego lekarza na miejscu. Aby nie przedłużać – już na drugiej wizycie we Wrocławiu a także w Zielonej óze okazało się, że taśma się przykleiła z powrotem i nie stwarza juz zagrożenia. Sytuacja ta nie zmieniła sie az do porodu i w listopadzie ubiegłego roku powitaliśmy na świecie zdrowego cudnego chłopczyka!!! Jak widzicie, nie warto tracić nadziei i wiary, nawet jak usłyszy się tę straszną diagnozę. Warto zrobić wszystko dla swojego maleństwa i poczynić wszelkie kroki, by uratować zdrowie swojego dzieciątka. My mieliśmy sporo szczęścia, ale wiem też, że szczęściu trzeba pomagać! Mam nadzieję, że mój post komuś pomoże, kogoś uspokoi i pozwoli wierzyć, że będzie dobrze! Musi być!:)P. S Jeśli ktoś z Was będzie potrzebował namiarów na profesora, piszcie.

Znasz odpowiedź na pytanie: wstążka???? proszę o pomoc.

Dodaj komentarz

Jedno- i dwulatki
służba zdrowia-szlag mnie trafia...
Po przeprowadzce zmieniliśmy przychodnię. Od stycznia chodziłam tam co kilka dni żeby dowiedzieć się o szczepienie gruźlicy, za każdym razem pani z recepcji (bez fartucha) informowała mnie przełykając w między
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Konflikt serologiczny-kto miał taki problem?
Jestem w 29 tyg. ciąży i ostatnie badanie krwi wykazało obecność przeciwciał. Zostałam skierowana do Instytutu Hematologii i Transfuzjologii. Tam badanie powtórzono i wynik znów ten sam. Za kilka dni
Czytaj dalej