Wstydliwy problem.Pomózcie

Mam wstydliwy problem. Otóż mam problem z nietrzymaniem moczu po porodzie. Nie mialam niczego takiego wczesniej ani w poprzedniej ciazy.Myje sie wkładki zmieniam jak szalona ale i tak malo to pomaga. Dodam ze meczy nie tez dosyc mocny kszel i to dodatkowo nasila to zjawisko. Boje sie zeby nie doszlo do jakiegos zakarzenia lub stanu zapalnego. Zeby nic sie nie stało. Wizyte mam w srode 4 kwietnia a co moge zrobic sama do tego czasu??? Myslalam ze to nasilily sie upławy jedak ze to nietrzymanie moczu jestem teraz juz pewna. Prosze o pomoc za co z góry dziekuje. Alina

10 odpowiedzi na pytanie: Wstydliwy problem.Pomózcie

agat79 Dodane ponad rok temu,

Re: Wstydliwy problem.Pomózcie

Powiem Ci szczerze, ze w ciazy mialam ten sam problem. W pierwszej nie, dopiero w drugiej. Nawet poruszalam tez ten temat tu, bo najpierw myslalam, ze sacza mi sie wody, bo tez mialam juz problemy na poczatku ciazy, gdzie jeszcze nie bylo tak duzego ucisku na pecherz. Rozmawialam z lekarka, powiedziala, ze to normalne, ze wszystkie miesnie i sciegna poprzez dzialanie hormonow ciazowych sa jakby „wiotkawe”, stad tez to „posikiwanie”. Ale po porodzie przeszlo. Tyle co moge pomoc. Pozdrawiam

Agata i Olivia 27.07.04 i Victoria 08.03.07 :-))

Dodane ponad rok temu,

Re: Wstydliwy problem.Pomózcie

mam to samo, ale do tego stopnia ze dwa razy calkowicie sie posiusialam.
nic z tym nei zrobisz, jedynie mozesz apobiegac- tak mi zreszta doradzono i dziala- chodzic do toalety np co 45min i nawet jak nei czujesz parcia, starac oproznic pecherz.
jedyne wyjscie.

bez wkladki ni ruszam sie z domu.

pozdrawiam

i wakacyjny Lu 🙂

gocha1 Dodane ponad rok temu,

Re: Wstydliwy problem.Pomózcie

No widze, ze to nie tylko moj problem 🙂 U mnie to samo, jak mialam kaszel to bylo straszne, przy kazdym kaszlnieciu zaciskalam nogi, by sie nie zesikac :/ Teraz juz nie kaszle, i jest lepiej, choc i tak popuszczenie sie zdaza :/ Eh, baby to maja przekichane ….. 🙁


Gocha i Szymuś 3.08.04 + ? 8.07.07

cudak7 Dodane ponad rok temu,

Re: Wstydliwy problem.Pomózcie

Tak właśnie i ja robie a mój mąż się ze mnie śmieje że zemną gdzieś pójść to jak z dzieckiem.
Pozdrawiam

alina78 Dodane ponad rok temu,

Re: Wstydliwy problem.Pomózcie

Dziekki wszystkim za odpowiedzi. Widze ze trzeba sie uzbroic w cierpliwosc i czekac az samo minie. Ja chodze do łazienki srednio co 5 mniut nigdzie nie moge sie ruszyc gdzie nie ma dostepu do toalety. Spacer?? to nie dla mnie ja trzymam warte w łazience dzień i noc. Mam tylko nadzieje ze przez to nie dojdzie do jakiegos zakarzenia ale chyba nie powinno. Pozdrawaim wszystkie Forumowiczki. Pa Pa
Alina

agaja Dodane ponad rok temu,

Re: Wstydliwy problem.Pomózcie

A ja myslałam, ze jak chodze do WC co 15 min to to jest często…

alina78 Dodane ponad rok temu,

Re: Wstydliwy problem.Pomózcie

Mnie juz od biegania do łazienki nóżki bolą 🙂 ale cóż taki urok ciążowych mamusiek. A i z tego powodu na brak ruchu nie narzekam :). Pozdrawiam

tomikat1 Dodane ponad rok temu,

Re: Wstydliwy problem.Pomózcie

Ja co prawda nie mam tego problemu, ale wyczytałam że u kobiet które już rodziły powstaje on zazwyczaj przy pierwszym lub kolejnym porodzie.Jest to uszkodzenie mięsni krocza i w zależności od rozmiaru problemu można wykonywać specjalne ćwiczenia które wzmocnią te osłabione mięśnie lub gdy problem rozwinie się na dużą skalę to usuwają tą dolegliwość operacyjnie.
Może warto zapytać lekarza o te ćwiczenia wzmacniające?

Pozdrawiam Monia&wrześniowe chłopaczki

agaja Dodane ponad rok temu,

Re: Wstydliwy problem.Pomózcie

Ja na szczęście trzymam (może dlatego, że nie rodziłam). Za to biegam, oj, biegam.

berni Dodane ponad rok temu,

Re: Wstydliwy problem.Pomózcie

moze cwiczenie miesni pomoże, zaciskanie

B.K.

Znasz odpowiedź na pytanie: Wstydliwy problem.Pomózcie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasze zdjęcia
Michaś i Hania-Już-Starsza-Siostra
[b] Przedstawiam moje dziecię ośmiodniowe i Hankę debiutującą w roli starszej siostry [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img] Michał już przez nią zaakceptowany i w zasadzie przestała na niego zwracać uwagę - co najwyżej jak zapłacze
Czytaj dalej
A-psik: moje dziecko jest uczulone…
Namiar na sensowne miejsce - testy alerg. - W-wa
Szukam takiego w Wawie. Żeby wiedzieli jak postępować z dziećmi. Żeby nie robili bolesnych nakluć dzielonych na kilka rat. To co dziś przeżyłyśmy w Alfie na nowym Świecie to... ech, nie będę publicznie
Czytaj dalej