Wykręty "na dziecko"

Spotkałyście się z wykrętami od spotkań, odwiedzin u ciotki czy wykrętami od czegoś innego z powodu dziecka, czyli “na dziecko”. Mam tu na myśli powody śmieszno-straszne, nieuzasadnione.

Ja spotkałam się dziś.
Miała mnie odwiedzić znajoma z 4letnim dzieckiem. Umówione jesteśmy od jakiegoś czasu. Dziś dzwoni, że niestety, ale nie możemy się spotkać, bo jej 4latek nie wytrzyma takiej podróży. Nie byłam pewna czy dobrze usłyszałam. Mieszkamy od siebie godzinę drogi autobusem. No i właśnie to podobno jest problemem, bo jej dziecko źle się zachowuje w autobusie, bo szybko się tym nudzi i marudzi, a jej nie chce się go zabawiać podczas jazdy. :Szok:

W takim razie my pojedziemy do niej, bo zajęcie się dzieckiem przez godzinę w autobusie nie jest dla mnie problemem.

18 odpowiedzi na pytanie: Wykręty "na dziecko"

  1. zajecie 4-ro latka moze juz byc problemem

    • chili – fajny masz dopisek 😉

      • JA stosuję pewien wykręt… Odkąd mam trójkę dzieci NIE nocuję u teściów (mieszkają z 70km ode mnie)… 😀

        Ps. Uważam, że 2-3 latek jest bardziej wymagający niż 4-latek…
        Z 2,5 roczną Majką (a potem z 3,5-roczną i 4,5-roczną) robiliśmy trasy samochodem 1200km/ dobę – dojazd na wakacje…

        • Zamieszczone przez Kamelia
          JA stosuję pewien wykręt… Odkąd mam trójkę dzieci NIE nocuję u teściów (mieszkają z 70km ode mnie)… 😀

          Ps. Uważam, że 2-3 latek jest bardziej wymagający niż 4-latek…
          Z 2,5 roczną Majką (a potem z 3,5-roczną i 4,5-roczną) robiliśmy trasy samochodem 1200km/ dobę – dojazd na wakacje…

          No ale czemu? Jaki masz pretekst? Że troje dzieci = dużo, czyli za dużo kłopotu dla dziadków?

          • zuzel,rozne ludziska maja podejsci do ddzieciakow jak i do podrozy. moze nie zalapalam idei watku, ale wolami bys mnie nie zaciagnela do autobusu z dzieckiem. samej zdarzylo mi sie jechac autobusem doslownie kilka razy (mam naa mysli autobus miejski gdzie wiekszosc miejsc jest stojaca). bardzo zle to wspominam, tramwaje podobnie. Trzymam sie tej rurki, pcha ssie na mnie jaka baba, autobuss rusza, sttaje, mna pomiata-koszmmar! A jeszcze jak mialoby byc ze mna dziecko, przez godzine-za zadne skarby. i nie bylby to dla mnie zadenn wykret-bardziej strach przed ‘podrozza zycia’ 🙂
            samochodeem podrozujemy z chlopakami, alee mamy to przecwiczone. podobnie odwiedzamy znajomych, chodzimy na koncerty, wystawy. nasza 4jest znana w okolicy jako rodzice, ktorzy nie rezygnuja z ‘normalnego’ zycia 🙂
            czasami natomiast zwyczajnie nie ma sensu na sila robic czego z dzieciakiem.

            • Zuzel ja tam troche nie rozumiem koleżanki ale też nie znam jej dziecka. Ja mieszkam na wsi, od 2 lat dopiero mam prawo jazdy i samochód. Mam 2 dzieci 12 lat i 4 lata i małża tylko w weekendy. Wszędzie jeżdziłam autobusami i pociągami, nieraz szłam pieszo, pchając wózek 5-6 km, inaczej poza swoją wieś nosa bym nie wystawiła 🙂

              • raz wykręciliśmy się z nudnego wesela, mówiąc, że dziecko ma gorączkę i trzeba natychmiast jechać do dziadków.

                • Użyłam ostatnio wykrętu tzn pojechalam odwiedzić znajoma bez dzieci. Nastawila sie ze dzieci beda ale wtedy byl na maxa upal, rano ponad 29 st, a jechac z nimi pol godziny w aucie i potem mieliby wysiedziec u znajomej no way.. byliby wsciekli zmeczeni, i zadnej frajdy by nie bylo.. Powiedzialam jej ze za goraco jest i przyjade z dziecmi jak sie ochłodzi i jak beda w formie czyli kiedys do poludnia.. Obecnie znajoma jest na wakacjach jak wroci i upalu nie bedzie to pojedziemy..

                  Generalnie zawsze mowie wprost, czy cos mi nie pasuje czy cos sie nagle zmieni.. Ostatnio śmiech mnie ogarnal jak kolezanka zaprosila nas do siebie, wiedzac ze na drugi dzien jedzie na wakacje.. nie byla spakowana no coz jej sprawa napisala mi tzn zaczela wykrecac sie od spotkania to odp jej jasno, ze ok nie ma ochoty niech powie, po co te podjazdy. Chociaz umawialismy sie tydz wczesniej, i specjalnie M przelozyl swoje plany bo jechal z nami.. Udala zdziwienie bo przeciez czekala na nas i mamy przyjechac ;).

                  Mysle, ze nie kazdy ma odwage powiedziec wprost lub czasem sytuacja go przerośnie..

                  • Fasolada koleżanka auto ma i mogłaby nim przyjechać

                    • Zuz ale miala autobusem przyjechać? czy akurat wtedy moze miec samochod?

                      • dla moich jazda autobusem czy tramwajem to mega atrakcja i z przejęciem trzymają bilet w ręku wypatrując kanara
                        o wiele lepiej znoszą jazdę tramwajem niż samochodem

                        • Zuz to zależy od dziecka, jedno będzie się wierciło i można dostać małpiego rozumu. Znam takie dzieci
                          znajomej córka miała ostatnio problem wytrzymać ode mnie do stolicy, jazda trwała 40 minut. Wierciła i mówiła że jej się nudzi.
                          Mój Sebek bierze książkę, czy zabawkę i nie ma go albo pyta o znaki drogowe, w komunikacji miejskiej czytamy czy rozmawiamy na jakieś tematy.
                          napisz mi telefon do siebie na privie bo po zmianie aparatu nie mam połowy kontaktów

                          • Zamieszczone przez Kevlar girl
                            dla moich jazda autobusem czy tramwajem to mega atrakcja i z przejęciem trzymają bilet w ręku wypatrując kanara
                            o wiele lepiej znoszą jazdę tramwajem niż samochodem

                            hehe to tak jak moje.
                            kasowanie biletu to dopiero coś…

                            • Zamieszczone przez Kamelia
                              JA stosuję pewien wykręt… Odkąd mam trójkę dzieci NIE nocuję u teściów (mieszkają z 70km ode mnie)… 😀

                              siostro 🙂

                              • Zamieszczone przez Zuzel
                                No ale czemu? Jaki masz pretekst? Że troje dzieci = dużo, czyli za dużo kłopotu dla dziadków?

                                Do dowolnej interpretacji… 😉

                                • Zamieszczone przez Kamelia
                                  JA stosuję pewien wykręt… Odkąd mam trójkę dzieci NIE nocuję u teściów (mieszkają z 70km ode mnie)… 😀

                                  pozwól,że sie podpisze,mimo tego że mam 1 szt dziecka…. nie mamy tam gdzie spać w 3 osoby więc nie zostajemy na noc…

                                  w temacie problemu -dziecko -autobus itp -nigdy nie miałam takich problemów a młody uwielbiał eskapady innym środkiem transportu niż auto.czasami specjalnie gdzieś jechaliśmy tramwajem/autobusem zamiast autem…
                                  a i sama często sie wypuszczałam z małym młodym sama 🙂

                                  • ale są dzieciaki co takie atrakcje mają głęboko w poważniu.
                                    chrzesnica mojego m do takich należy.
                                    zabawić ją to nie lada wyczyn.
                                    i wcale sie nie dziwie ze komus moze sie niechciec jechac godzine autobusem w jedną strone.
                                    dla mojego 3latka byłaby to frajda nie z tej ziemi,ale młodszy -2 lata to szatan wcielony.i z nim juz bym sie nie zdecydowała.2 przystanki to i owszem,ale nie godzine.

                                    za to samochodem jeżdzą bez wiekszych problemów.
                                    wiec szkoda ze kolezanka autem nie chce dojechac.
                                    wiec wykret na dziecko moze byc pretekstem.

                                    • No przecież dziecko to PRETEKST IDEALNY 🙂
                                      Zawsze jak nie mam ochoty gdzieś się wybrać kombinuję jakiś powód związany z dzieckiem i problem z głowy 😀

                                      Znasz odpowiedź na pytanie: Wykręty "na dziecko"

                                      Dodaj komentarz

                                      Mozarella w ciąży

                                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                      Czytaj dalej →

                                      Ile kosztuje żłobek?

                                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                      Czytaj dalej →

                                      Dziewczyny po cc – dreny

                                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                      Czytaj dalej →

                                      Meskie imie miedzynarodowe.

                                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                      Czytaj dalej →

                                      Wielotorbielowatość nerek

                                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                      Czytaj dalej →

                                      Ruchome kolano

                                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                      Czytaj dalej →
                                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                      Logo
                                      Enable registration in settings - general