Wymuszanie prezentów przez rodziców

edit

62 odpowiedzi na pytanie: Wymuszanie prezentów przez rodziców

aborka Dodane ponad rok temu,

no teraz prezent juz masz. a przy następnej okazji zapytaj czy sweterak nadal aktualny. i tyle. W rózowym tez mu bedzie ciepło. a taki mały nie zauwazy ze rózowy mu nie pasi. a jak matka woli niebieski to sobie sama kupi… albo rózowy przykryje kocykiem…:)

koleta Dodane ponad rok temu,

Popieram zdanie aborki -a co do dwóch kolejnych sweterków to dziurkę nie problem zaszyć – a guzika doszyć….
Ech współczuję takiego podejścia Twojej siostry do maluszka.

zuzel Dodane ponad rok temu,

edit

zuzel Dodane ponad rok temu,

edit

koleta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:i pomyśleć że to dziecko było kilka lat wyczekiwane. za kilka miesięcy siostra ma zamiar zacząć starać się o drugiego maluszka… dopiero będzie się działo

A jaka jest szansa,by to 300zł na wnuka (o których tu wspominasz) rodzice nie dostali do ręki -tylko już konkretne rzeczy dla maluta?

zuzel Dodane ponad rok temu,

edit

koleta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Zero szans, ponieważ dziadkowie dziecka twierdzą że są bardzo zajęci, nie mają czasu wnuka odwiedzać ani tym bardziej latać po sklepach by mu coś kupić. Dobrze że chociaż na zrobienie przelewu znajdą czas.

Przepraszam,że tak dosadnie napiszę -ale Twoja siostra znalazła sobie dojne krowy w dziadkach małego, teraz próbuje jeszcze Ciebie urobić. A drugi maluszek ma być kolejną żyłą złota-albo maszynką do zarabiania pieniędzy :Boje się: Biedny chłopczyk

meva Dodane ponad rok temu,

Dziwna ta Twoja siostra:Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…:
80% garderoby mego dziecka to ubrania używane, z przyjemnością wyszukiwane:) i co najważniejsze kupione za smieszne pieniadze.
Ja bym na Twoim miejscu wyszukala kilka takich fajnych ciuszków w sklepie z odzieza uzywana, wyprała, wyprasowała i zaniosła siostrze…mysle, ze zmienilaby zdanie na temat uzywanych ubranek.

zuzel Dodane ponad rok temu,

edit

koleta Dodane ponad rok temu,

Obce jest mi takie żerowanie.
Też mam małe dziecko (17miesięcy). Jak dowiedzieliśmy się,że jestem w ciąży to zaczęliśmy szukać mieszkania.(obecnie mamy swoje skredytowane na 30 lat), ubranka kupowałam na allegro w sklepach z używaną odzieżą,nowe,część mam po mojej chrześnicy – jak córa wyrasta to oddaje,moi rodzice też rozpieszczają swoje wnuczki(moją córę i chrześnicę).
Na roczek moje dziewczę od dziadków dostało fotelik samochodowy (i tak musielibyśmy kupić,więc moja mama stwierdziła,że oni kupują).Co do jedzenia to nie powiem dostajemy czasem od nich jakieś jedzenie – najczęściej wnusia dostaje świeżą wędlinkę :Hyhy: (jeśli ja coś dostaje – to i moja siostra; rodzice wychodzą z założenia,że jak dzielić i obdarowywać to po równo- taką samą metodę stosuję u siebie.Jeśli kupuje jakiś prezent córze to i moja chrześnica też dostaje ode mnie)A co do dostawania pieniędzy dla małej – to moi rodzice tego nie praktykują – mają u siebie dwie skarbonki dla dziewczyn i wrzucają im zawsze po parę groszy ( po równo). W urodziny jest skarbonka opróżniana -a zebrane pieniążki przeznaczone na jakiś konkretny cel. (np pieniążki,jakie uzbierają się mojej małej na 2 latka -będą przeznaczone na łóżko dla niej).
I mogłabym długo tak jeszcze – ale jestem przede wszystkim dumna,że choć dość często nie mogę sobie pozwolić na wiele rzeczy to jesteśmy samodzielni 🙂

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Moja młodsza siostra ma rocznego syna. Jako że organizuje „urodziny” dla rodziny, zapytałam co kupić małemu w prezencie. Rzadko się widujemy, więc nie wiem co dziecko ma. Okazało się, że cokolwiek kupię, będzie dobrze, bo dziecko ma 4 zabawki (w tym grzechotka i gryzak) i 3 książeczki. Ciuszki też ma tylko używane po rodzinie od strony męża siostry. Siostra wręcz szczyci się tym, że do tej pory z ubrań kupiła mu tylko 1 body i 1 dresik w markecie za 8zł.
Zatkało mnie, na szczęście poprosiła o zabawkę edukacyjną lub książkę z bajkami. Poszperałam tu i tam i udało mi się mieszcząc w budżecie kupić i jedno i drugie. Od razu zgłosiłam jej co dokładnie kupiłam, żeby ktoś nie zdublował prezentu, a przy okazji zapytałam z ciekawości jaki rozmiar ubrań dziecko nosi. Zaznaczyłam od razu że nie zamierzam kupić jeszcze ubranka, ale tak tylko pytam. Sama nie mam dzieci więc nie wiem jak szybko rosną. To było wczoraj.
Dziś siostra zadzwoniła do mnie mówiąc, że jak chcę coś kupić jej synkowi z ubrań, to najlepiej sweterek, bo teraz zimno się zrobiło, a on ma tylko 3 sweterki z których żaden nie nadaje się do założenia bo: jeden jest różowy (po kuzynce), drugi ma dziurkę, a trzeci nie ma jednego guzika. Znów powtórzyłam że nie mam w planach kupna ubranek, bo zamówiła na prezent co innego. Była bardzo zawiedziona, bo dziecko nie ma w czym przecież wyjść na spacer!
Różne słowa cisnęły mi się na usta, na szczęście byłam w pracy i nie zbeształam jej zbyt mocno. Zasugerowałam przejrzenie portali aukcyjnych. Widziałam że tam za niewielką kwotę można kupić używane ubranka w całkiem dobrym stanie. Obruszyła się, że używanych synowi kupować nie będzie.

Krótkie nakreślenie jej sytuacji materialnej: jej mąż pracuje na umowę zlecenie w domu i zajmuje się dzieckiem, zarabia ok 1400zł/mc, siostra jest na stażu z UP od niedawna za chyba 800zł/mc. Dodatkowo od moich rodziców dostają co miesiąc 300zł z przeznaczeniem „na wnuka”.
Mieszkają sami w trójkę w mieszkaniu, które udostępniła im ciotka, więc płacą tylko czynsz i media.
Większe zakupy typu łóżeczko, fotelik samochodowy, wózek sponsorują dziadkowie dziecka.

Nie wiem czy przesadzam, ale moim zdaniem zachowanie mojej siostry jest niestety karygodne. Ciągle narzeka że jest strasznie biedna i na nic jej na starcza, ale na trzeci komputer, lustrzankę czy nowy płaszcz dla niej pieniądze bez problemu się znalazły. A na sweterek dla synka brakuje…

Nie wiem co zrobić, w końcu ten sweterek to nie majątek, ja też ciężko pracuję za marne grosze, no ale żal mi tego dziecka. Z drugiej strony jeśli teraz kupię, to przy każdych kolejnych kurtkach i butach będę traktowana jak bankomat. Co radzicie zrobić?

Na marginesie: nie jestem matką chrzestną dziecka. Na chrzestnego został za to poproszony mój mąż, bo jak powiedziała mi siostra, „w końcu to on zarabia więcej od ciebie”. M. odmówił, bo widział moją siostrę przed tym telefonem zaledwie 2 razy, więc nie bardzo ją zna, zresztą w rodzinie siostry i jej męża było dużo więcej „bliższych” kandydatów na chrzestnego.

Szlag mnie trafia, ale już mi trochę ulżyło jak się z Wami tym podzieliłam.

Wiesz co, ja bym jej podrzuciła adresy sklepów z uzywaną odzieżą, tam można za grosze wyszukac piękne, markowe ubraka w super cenie. Moje dziecko było super ubrane za grosze, kiedy będąc na studiach jeszcze biegałam po ciuchlandach. Jeśli chcesz, sama możesz tam zajrzeć w dniu dostawy i cos dokupic do urodzinowego prezentu 🙂

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Zero szans, ponieważ dziadkowie dziecka twierdzą że są bardzo zajęci, nie mają czasu wnuka odwiedzać ani tym bardziej latać po sklepach by mu coś kupić. Dobrze że chociaż na zrobienie przelewu znajdą czas.
dziadkowie daja kase zamiast spotkac sie z wnukiem przykre
Zamieszczone przez koleta:Przepraszam,że tak dosadnie napiszę -ale Twoja siostra znalazła sobie dojne krowy w dziadkach małego, teraz próbuje jeszcze Ciebie urobić. A drugi maluszek ma być kolejną żyłą złota-albo maszynką do zarabiania pieniędzy :Boje się: Biedny chłopczyk
myślę podobnie
Zamieszczone przez kamuszka:Wiesz co, ja bym jej podrzuciła adresy sklepów z uzywaną odzieżą, tam można za grosze wyszukac piękne, markowe ubraka w super cenie. Moje dziecko było super ubrane za grosze, kiedy będąc na studiach jeszcze biegałam po ciuchlandach. Jeśli chcesz, sama możesz tam zajrzeć w dniu dostawy i cos dokupic do urodzinowego prezentu 🙂
po co skoro i tak nie kupi używanych

szkoda małego, ja bym nie kupiła nic ponad to co napisałaś.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:no teraz prezent juz masz. a przy następnej okazji zapytaj czy sweterak nadal aktualny. i tyle. W rózowym tez mu bedzie ciepło. a taki mały nie zauwazy ze rózowy mu nie pasi. a jak matka woli niebieski to sobie sama kupi… albo rózowy przykryje kocykiem…:)

moj syn mial sporo ubranek po kuzynce. a ze czasem rozowe noc coz na wybieg nie wychodzimy. po domu jak znalazl

nusiak Dodane ponad rok temu,

mam podobne przypadki w „okolicy” :Fiu fiu:

alokazja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Nie przepraszaj, wcale nie wyrażasz się dosadnie. Dokładnie też tak to widzę – od członków bliższej i dalszej rodziny usiłują wyciągnąć jak najwięcej kasy się da metodą „na dziecko”. Do tego mają piątkowo-sobotnio-niedzielny system stołowania się u ciotek i swoich dziadków, przy okazji zawsze biorą coś „na wynos” i w ten sposób oszczędzają też na jedzeniu.
A kalkulacja z drugim maluszkiem jest taka – w obecnym mieszkaniu jest za mało miejsca na 2 dzieci (metraż ok tylko kiepski rozkład), więc jak drugi się pojawi „no to przecież dzieci nie będą mieszkać w takich warunkach”, to mają nadzieję że ktoś z rodziny mający większe mieszkanie zamieni się z nimi.
Nie wiem czy jej przypadek jest odosobniony czy większość rodziców maluchów korzysta w podobny sposób „z uprzejmości” rodziny?

:Strach::Strach::Strach:

Jestem w mega szoku .

agusia150 Dodane ponad rok temu,

Przykre to co piszesz. Ja bym nic wiecej nie dała ponadto co kupiłam. Przy kolejnej okazji poszlabym kupić pare ciuszków w ciucholandzie +ew jakas zabawka czy co tam by dziecko potrzebowało (chodzi mi o to ze te ciuszki to tak dodatkowo)- oczywiście w ramach budżetu na prezent.
Dorabianie się na dziecku jest mi obce. Mieszkam z teściami i całkowicie utrzymuje się sama. Jedynie co to tęściowa oszukuje na rachunkach i każe nam płacić mniej bo wie ze nam jest teraz cięzko finansowo. Czasami kupuje dla małej pampersy czy co tam potrzebuje. Nigdy sama jej nie sugeruje zeby mi kupowała. Sama zdecydowałam sie na małżeństwo, macierzyństwo więć odpowiedzialność za utrzymanie też spada na mnie/ nas.
teraz gdy nie mamy kasy nie kupujemy sobie własciwie nic, wszelkie pieniadze idą na dom i dzieci.

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gobin:po co skoro i tak nie kupi używanych

Królewna się znalazła, weź mnie nawet nie denerwuj :Niepewny: Czy ona myśli, że ją rodzina będzie z 2 dzieci sponsorowała? Masakra. Ja kupouję używane od zawsze, teraz na allegro, wcześniej w ciuchlandach i żyję, korona mi z głowy nie spadła, mojemu dziecku też. Wiele osób myślało, że zgłupiałam, bo dziecko było od stóp do głów ubrane w H&M, Next i Gap, a ja po porostu znalazłam niezły lumpeks i tam w dniu dostawy kupowałam prawie nowe rzeczy za grosze.

zuzel Dodane ponad rok temu,

edit

zuzel Dodane ponad rok temu,

edit

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Dokładnie tak myśli! A nawet gorzej: ma w planach całkiem sporą gromadkę. A z takim przychówkiem to pewnie jakiś dom od gminy dostanie lub rodzina się na domek zrzuci.
Ma szczęście że jej dzieciak jest wiecznie uśmiechnięty, zadowolony i nie da się go nie polubić. Nie płacze, nie marudzi, no po prostu dziecko idealne. I w ten sposób portfele rodziny i licznych znajomych się otwierają…

Ano widzisz – to też jest jakiś sposób na życie. Nawet bardzo wygodny sposób.

agusia150 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Dokładnie tak myśli! A nawet gorzej: ma w planach całkiem sporą gromadkę. A z takim przychówkiem to pewnie jakiś dom od gminy dostanie lub rodzina się na domek zrzuci.
Ma szczęście że jej dzieciak jest wiecznie uśmiechnięty, zadowolony i nie da się go nie polubić. Nie płacze, nie marudzi, no po prostu dziecko idealne. I w ten sposób portfele rodziny i licznych znajomych się otwierają…

Myślę ze do czasu, przynajmniej niektórych. Wiele ludzi ma dość (w końcu) być naciąganym:Hmmm…:

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AGUSIA150:Myślę ze do czasu

Też tak myślę.

alokazja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:No niestety. Z rozmowy z dziadkami dowiedziałam się, że z wnukiem będą się spotykać jak będzie starszy. Bo teraz jest tak mały, że jak będzie starszy to nie będzie pamiętał że dziadkowie mu czas poświęcali. A później – za poświęcony wnukowi czas będą mogli oczekiwać od wnuka pomocy w domu, czy opieki na starość.

Ależ to jest smutne. A powiedz którzy dziadkowie mają takie podejście ??
Z jednej i drugiej strony ?? Szczerze się dziwię bo moja mama uwielbiała wnuczki
i wnuka właśnie jak byli takimi słodkimi niemowlaczkami.

Teraz też ich oczywiście kocha, ale wiadomo że mały słodki bobasek jest rozbrajający 🙂

picaporte Dodane ponad rok temu,

Współczuję Ci takiej sytuacji! Ale ja na Twoim miejscu nie kupiłabym nic ponad to co już kupiłaś.
Rozumiem pytanie o prezent i kupienie wg wskazówek – sama tak robię w przypadku mojej chrześnicy, zwykle spełniam jej zachcianki, chociaż ostatnio wymyśliła sobie „diskopiłkę” czy coś takiego, ale niestety nie mieściło się to w moim budżecie. Dostała coś innego. I była zadowolona. Rodzice mniej, bo sami musieli tą piłkę kupić, ale to już nie mój problem.
Nie rozumiem zachowania Twojej siostry. I nie wiem co Ci napisać, co mogłoby ją zmienić. Chyba nic. U nas w domu ( i w domu mojego męża) nigdy się nie przelewało, ale zawsze mieliśmy (w sumie po 4 dzieci w obu rodzinach) to co było nam potrzebne. Mamy nie kupowały sobie, a wszystko przeznaczały dla dzieci. Tak jest do dziś, moja mama woli sobie czegoś nie kupić, a kupić coś dla któregoś z dzieci (dorosłych i samodzielnych) albo wnuków.
Zakupy w ciucholandzie – ja sama nie umiem wynaleźć perełek, chociaż kilka razy udało mi się coś znaleźć 🙂 A ubranka dla Małej w zdecydowanej większości mamy używane – od dziewczyn z forum, od mojego brata, z ciucholandu. I nie widzę w tym problemu. A szkoda kasy na nowości, skoro maluch i tak szybciutko rośnie.

Aż mi ciśnienie skoczyło, ale to może dobrze… Może moja córka skusi się w końcu na wyjście z brzucha :Śmiech:

zuzel Dodane ponad rok temu,

edit

zuzel Dodane ponad rok temu,

edit

picaporte Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Wszystkiego dobrego dla Was obu! Pomyślnego rozwiązania!

Dziękuję 😀

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kamuszka:Królewna się znalazła, weź mnie nawet nie denerwuj :Niepewny: Czy ona myśli, że ją rodzina będzie z 2 dzieci sponsorowała? Masakra. Ja kupouję używane od zawsze, teraz na allegro, wcześniej w ciuchlandach i żyję, korona mi z głowy nie spadła, mojemu dziecku też. Wiele osób myślało, że zgłupiałam, bo dziecko było od stóp do głów ubrane w H&M, Next i Gap, a ja po porostu znalazłam niezły lumpeks i tam w dniu dostawy kupowałam prawie nowe rzeczy za grosze.

Pisz gdzie :Hyhy:

Zamieszczone przez zuzelka83:No niestety. Z rozmowy z dziadkami dowiedziałam się, że z wnukiem będą się spotykać jak będzie starszy. Bo teraz jest tak mały, że jak będzie starszy to nie będzie pamiętał że dziadkowie mu czas poświęcali. A później – za poświęcony wnukowi czas będą mogli oczekiwać od wnuka pomocy w domu, czy opieki na starość.

No to czego się spodziewać po Twojej siostrze jak takie wzorce wyniosła z domu 😉

vieshack Dodane ponad rok temu,

A Ty kupujesz prezent dziecku czy rodzicom?
Kupiłabym dziecku co mu potrzebne, a z siostrą bym pogadała w temacie wyciągania kasy.

Acha, nie mówię tu o jakimś super swetrze z firmowego sklepu. Dałabym siostrze namiary gdzie może fajne ciuchy tanio dla dzieciaka kupić.
Moja od początku chodzi w używanych, po kuzynie, z lumeksu, po innych dzieciach. Nie patrzę po metkach jaka firma, zarówno mi, jak i młodej tym bardziej, wisi jaką ubranie ma metkę, czy to gap czy next czy inne o których tu mowa 😉 Ważne czy w dobrym stanie i czy nam pasuje wizualnie – teraz to już bardziej Ninie musi wizualnie pasować niż mi 😉

koleta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:Pisz gdzie :Hyhy:

Asiku min na Pietrynie naprzeciw Hprtexu :Hyhy:

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez koleta:Asiku min na Pietrynie naprzeciw Hprtexu :Hyhy:

A to nie lubię tam chodzić
Wolę mniejsze, bardziej kameralne lumpki 😉

zuzel Dodane ponad rok temu,

edit

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83: Podacie mi jakiś namiar na sklep w Wawie?

Oj tu chyba ciuchowni więcej niż „zwykłych”.
Jaka dzielnica Cię interesuje?

A co do wyciągania kasy – to chyba takie pokolenie, że jest sporo takich co im się należy (nie mówię że wszyscy)…

zuzel Dodane ponad rok temu,

edit

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Dzielnica dowolna, codziennie przemierzam miasto wzdłuż i w szerz.

pewien czas temu bardzo lubiłam szmateks na Chmielnej zaraz za Orbisem, ale dawno tam nie byłam… można tam było fajne rzeczy znaleźć choć nie najtańsze. mają chyab 3 przymierzalnie… i mieli dostawy w poniedziałki…

teraz mam zaprzyjaźniony szmateks na wsi u siebie i nie potrzebne mi inne do szczęścia…

co do siostry…. myślę że to jej problem z wyciąganiem kasy… nikogo przecież z nożem przy gardle nie zmusza do kupowania takich a nie innych rzeczy… dziadkowie dają kasą bo chcą bo wygodniej im dać kasę niż kupić… w sumie jak spytałaś o prezent to też dała Ci wolną rękę, parwda?? ten sweterk wyszedł jakby w dalszej kolejności, po Twoim pytaniu o rozmiarówkę???

swoją drogą chyba lepiej jak ludzie decydują się na dziecko i trochę pociągną za kieszeń rodzinę niż jak latami się na to dziecko zdecydować nie chcą bo tak im wygodniej (oczywiście jeśli to kwestia tej wygody a nie inne przyczyny)…

vieshack Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:

co do siostry…. myślę że to jej problem z wyciąganiem kasy… nikogo przecież z nożem przy gardle nie zmusza do kupowania takich a nie innych rzeczy… dziadkowie dają kasą bo chcą bo wygodniej im dać kasę niż kupić… w sumie jak spytałaś o prezent to też dała Ci wolną rękę, parwda?? ten sweterk wyszedł jakby w dalszej kolejności, po Twoim pytaniu o rozmiarówkę???

.

też tak myślę

vieshack Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Nie bardzo Cię rozumiem – kupiłam prezent dziecku – zabawkę (bo ma tylko 4) i książeczkę (bo ma tylko 3). Nie wiedziałam że brak mu sweterków, skoro dostał ciuszki po dwójce maluchów. Dowiedziałam się o tym po zakupie zabawki i książki. Ta zabawka to raczej nie jest prezent dla rodziców, tylko dla dziecka.
Jeżeli teraz dokupię (nawet tanio sweter), to zaraz się okaże że dziecku jeszcze są potrzebne: buty na zimę, kombinezon i nie wiem co jeszcze. Też mam kupić bo dziecko tego potrzebuje?

nie wiem jakie stosunki są między Wami, ciocia i wujek mojego dziecka często przynoszą coś młodej i bez okazji, bez wyliczania, że kupiłam to i to na urodziny
nie dlatego, że ja proszę, czy wyciągam kasę od nich, po prostu chcą młodej przyjemność zrobić

gdyby chodziło o mojego własnego bratanka, który jest mi bliski, to pewnie bym dorzuciła sweter do prezentu bez problemu, pomimo, że nadwyżki kasowej nie mam

inaczej się moje rodzinne relacje układają, dlatego pewnie odebrałam to trochę tak, jakbyś chciała rodziców ukarać za wyciąganie kasy tym sweterkiem

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieshack:nie wiem jakie stosunki są między Wami, ciocia i wujek mojego dziecka często przynoszą coś młodej i bez okazji, bez wyliczania, że kupiłam to i to na urodziny
nie dlatego, że ja proszę, czy wyciągam kasę od nich, po prostu chcą młodej przyjemność zrobić

gdyby chodziło o mojego własnego bratanka, który jest mi bliski, to pewnie bym dorzuciła sweter do prezentu bez problemu, pomimo, że nadwyżki kasowej nie mam

inaczej się moje rodzinne relacje układają, dlatego pewnie odebrałam to trochę tak, jakbyś chciała rodziców ukarać za wyciąganie kasy tym sweterkiem

Wydaje mi sie ze to powazniejszy problem, a autorka wątku na pewno nie chce nikogo karac…Jasne, mozna komus pomoc, ale takie sytuacje jak ta zniechcecaja do pomocy…

meva Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:pewien czas temu bardzo lubiłam szmateks na Chmielnej zaraz za Orbisem, ale dawno tam nie byłam… można tam było fajne rzeczy znaleźć choć nie najtańsze. mają chyab 3 przymierzalnie… i mieli dostawy w poniedziałki…

teraz mam zaprzyjaźniony szmateks na wsi u siebie i nie potrzebne mi inne do szczęścia…

co do siostry…. myślę że to jej problem z wyciąganiem kasy… nikogo przecież z nożem przy gardle nie zmusza do kupowania takich a nie innych rzeczy… dziadkowie dają kasą bo chcą bo wygodniej im dać kasę niż kupić… w sumie jak spytałaś o prezent to też dała Ci wolną rękę, parwda?? ten sweterk wyszedł jakby w dalszej kolejności, po Twoim pytaniu o rozmiarówkę???

swoją drogą chyba lepiej jak ludzie decydują się na dziecko i trochę pociągną za kieszeń rodzinę niż jak latami się na to dziecko zdecydować nie chcą bo tak im wygodniej (oczywiście jeśli to kwestia tej wygody a nie inne przyczyny)…

No tak tylko tu mamy do czynienia z zupelni einna sytuacja.
Wydaje mi sie ze ta siostra dopiero sie rozkreca, taki typ:(

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:No niestety. Z rozmowy z dziadkami dowiedziałam się, że z wnukiem będą się spotykać jak będzie starszy. Bo teraz jest tak mały, że jak będzie starszy to nie będzie pamiętał że dziadkowie mu czas poświęcali. A później – za poświęcony wnukowi czas będą mogli oczekiwać od wnuka pomocy w domu, czy opieki na starość.
.

To widzę, że podejście konsumpcyjne jest tu rodzinne.

Przykre to wszystko, co piszesz.

Znasz odpowiedź na pytanie: Wymuszanie prezentów przez rodziców?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Wysokie podbicie
Właśnie oglądam buciki dla Kuby na allegro,ale też pewna osoba proponuje mi buciki,niektóre są super,ale mam problem,bo nie wiem czy kupować w ciemno kilka par mając nadzieję,że Kubie wejdą na
Czytaj dalej
Szkolniaki
ile godzin w-f w 1 klasie?
mamy plan i jak zaczęłam go analizować to się bardzo zdziwiłam... 2 religie, 2 angielskie, 1 wf :mad: i 1 basen za który płacę. Nic z tego nie rozumiem... ile
Czytaj dalej