wypisali mnie, dziękuję Wam kochane!!!!

Ten puchar to dla Was za wszystkie smsy, które mi wysłałyście na pociechę w niedoli, a zwłąszcza dla Mai, która Was powiadomiła, bo ja nie zdążyłam nawet przyjść na internet. Już mówię jak było. W czwartek nad ranem poszłam na siku, a tam jakoś mało się nasikało, i od razu miałam parcie na pęcherz znowu. Położyłam się, za dwie godziny wstałam bo to była 7 rano, i znowu do klopa a tam znowu mało, barwa jakaś dziwna pomarańczowa i jakby kropelki czegoś ciemniejszego, myślę sobie krew czy co? I jeśłi tak to z którego “ujścia”? Budze męża żeby optycznie to zobaczył, a w ogóle to mnie piekło trochę już. Za chwilę znowu odczuwam potrzebę – kilka kropelek, i piecze mocniej. I tak co chwila i piecze coraz mocniej aż efekty akustyczne w postaci jęków zaczęłąm z siebie wydawać. Myślę sobie – trzeba dzwonić do gina. Dzownię o 7.30 na komórkę, nie odbiera. DZwonię do jego żony a mojej byłej ginki do szpitala – nie ma jej jeszcze. W międzyczasie wykąpałam się. W końcu dzwonie do niego znowu, móię jak jest i że przyjeżdzam, i pytam czy ewentualnie zostanę w szpitalu, a on że tak. To myk, pakuję graty. No i pojechaliśmy, przyjęli mnie szybko, poszłam się umyć i oddać próbkę do analizy, jak zobaczyłam ten mój mocz to się przeraziłam, mętne jakieś, pomarańczowo brązowe i z warstwą osadu, nawet położna była zdziwiona co to jest. Po południu założyli mi wenflon i to był cyrk, bo ja nigdy nie miałam wenflonu i zzieleniałam na twarzy ze strachu i mało co nie puściłam pawia, taki ze mnie głupek. Podłączyli mnie pod wielką kropłówkę 500 ml jakiś rozkurczowych bo gdzieś mnie po prawej stronie w boku bolało, stwierdzili że to nerki, i dali antybiotyk, dożylnie, zinacef. Szybko pomogło i juz tak nie piekło, a potem przestało. Dawali mi ten zinacef trzy dni, trzy razy dziennie po wielkiej strzykawie, a od wczoraj rano zinnat w pigułach. Poza tym theopaverin, scopolan, vit B complex. I oczywiście jakieś gąłki samoróbki szpitalne dowcipne. W posiewach wyszło że bakteria coli jest w moczu, a za to wyszła z szyjki, tak sobie wędruje durna, oby już nie wróćiła. Mam jeszcze coś w tej szyjce, ale nie pamiętam co to. A w ogóle szyjka, zamknięta, więc z jej strony nic mi nie grozi. Dziś jeszcze zrobili mi usg, Mała utyła i waży już 1100 g, leży główką na dole, wymiary zgadzają się z wiekiem ciąży, ciężko było obczaić znowu co między nogami ale drowi nic nie dyndało więc to chyba dziewczynka. Mam się leczyć nadal zinnatem i Macmirorem dowcipnie. Wiecie co, myślałam że jestem taka zaawansowana, ale nawet ktg mi nie robili, bo od 30 tc robią, tylko tętna małej słuchali za każdym razem. Rozpisałam się jak głupek, pewnie o czymś zapomniałam ale trudno, jeszcze raz Wam dziękuję, jesteście kochane. Wielka buźka !!!!

13.06

4 odpowiedzi na pytanie: wypisali mnie, dziękuję Wam kochane!!!!

  1. Re: wypisali mnie, dziękuję Wam kochane!!!!

    Dobrze, że już Cię wypuścili :-)) Najwazniejsze, że z malestwiem nic się złego nie działo i nie dzieje i że z szyjką ok.
    Pozdrawiam
    Ewa i CÓRECZKA 14.06.2004

    • Re: wypisali mnie, dziękuję Wam kochane!!!!

      komitet powitalny w mojej osobie wita po powrocie 🙂

      Maja +

      • Re: wypisali mnie, dziękuję Wam kochane!!!!

        Kata!
        Jak to dobrze że z Tobą i dzidzią wszystko w porządku :-))) Akurat dzisiaj myślałam o Tobie i zastanawiałam się jak się czujesz i czy leżysz jeszcze w szpitalu i cieszę się że jednak jesteś już w domu. Buziaczki i pozdrowionka!

        Basia

        • Re: wypisali mnie, dziękuję Wam kochane!!!!

          Kata, dobrze, ze juz wrocilas i wszystko skonczylo sie dobrze. ja tez przezylam ostatnio chwile grozy ale od strony żołądka, wątroby i woreczka. Miałam godzinny atak czegoś tak straszny, że wezwalismy pogotowie. Teraz mam robic mase badan pod katem tych trzech organow i biore jakies leki oslonowe na wątrobę. Fajnie, ze widzialas Malutką 🙂 i że u niej wszystko dobrze, ja robie usg w piątek. Pozdrawiam i nie daj sie juz do szpitala zabrac, dopiero na poród 🙂

          Znasz odpowiedź na pytanie: wypisali mnie, dziękuję Wam kochane!!!!

          Dodaj komentarz

          Mozarella w ciąży

          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

          Czytaj dalej →

          Ile kosztuje żłobek?

          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

          Czytaj dalej →

          Dziewczyny po cc – dreny

          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

          Czytaj dalej →

          Meskie imie miedzynarodowe.

          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

          Czytaj dalej →

          Wielotorbielowatość nerek

          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

          Czytaj dalej →

          Ruchome kolano

          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

          Czytaj dalej →
          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
          Logo
          Enable registration in settings - general