wyrywanie zabawek

Mam córeczkę pięcioletnią. Moja córeczka jest osoba spokojną, raczej bezkonfliktową, razcej nieśmiałą. Często bywamy u dwuletniego kuzyna. Nieststy kuzyn często wyrywa innym zabawki, popycha.Raz był taki przypadek, że moja córeczka trzymała w ręku lalkę. Podszedł kuzyn i zaczął ją wyrywać. Powiedziałam wtedy, że moja córka pierwsza się nia bawiła,i że nie wolno wyrywać innym.Jednak wtedy matka chłopca powiedziała, żeby puściła lalkę bo on jest jeszcze mały i zaraz będzie krzyczał. Czy można tak usprawiedliwiać wiek dziecka??Czy może powinnam powiedzieć żeby sama oddała lalkę?Uczę córeczki zawsze że nie może wyrywac innym dzieciom zabawek, ale tez nie pozwalać żeby inni jej wyrywali. Myślę że takie postepowanie doprowadzi że córka bedzie myślała że można pozwolić innym na wyrywanie, albo obniżyc jej poczucie wartości. Proszę o rady jak postepować w takich przypadkach.

8 odpowiedzi na pytanie: wyrywanie zabawek

  1. Zamieszczone przez mamaa26
    Mam córeczkę pięcioletnią. Moja córeczka jest osoba spokojną, raczej bezkonfliktową, razcej nieśmiałą. Często bywamy u dwuletniego kuzyna. Nieststy kuzyn często wyrywa innym zabawki, popycha.Raz był taki przypadek, że moja córeczka trzymała w ręku lalkę. Podszedł kuzyn i zaczął ją wyrywać. Powiedziałam wtedy, że moja córka pierwsza się nia bawiła,i że nie wolno wyrywać innym.Jednak wtedy matka chłopca powiedziała, żeby puściła lalkę bo on jest jeszcze mały i zaraz będzie krzyczał. Czy można tak usprawiedliwiać wiek dziecka??Czy może powinnam powiedzieć żeby sama oddała lalkę?Uczę córeczki zawsze że nie może wyrywac innym dzieciom zabawek, ale tez nie pozwalać żeby inni jej wyrywali. Myślę że takie postepowanie doprowadzi że córka bedzie myślała że można pozwolić innym na wyrywanie, albo obniżyc jej poczucie wartości. Proszę o rady jak postepować w takich przypadkach.

    Ja bym unikała wizyt u kuzyna

    Maja w twj chwili 3,8 przechodziła etap nie dawania swoich zabawek.

    Gdy bylismy na placu zabaw i nie chciała dawać swoich nie pozwalałam brać jej zabawek innych dzieci.
    Jesli już pozwoliła jakiemuś dziecku wziąć zabawkę a za minutkę jej się odmieniło i chciała zabrać nie pozwalalłam jej.
    Tłumaczyłam że dała dziecku zabawkę i dopiero ją dostanie jak dziecko przestanie się nią bawić.

    Mam jeszcze roczniaka no i oczywiście jest walka o zabawki.
    Zabawka może leżeć kilka dni ale jak jedna weźmie to i druga chce.
    Jeśli zabawkę wzieła Maja (starsza) i Nikolka robi dziką awanture bo też chce, nie każe Mai jej oddać tłumacząc że jest starsza, a Nikolka nie rozumie ( takie dziecko już sporo rozumie)

    W tym roku była taka akcja z jedną dziewczynką że ciągle biła między innymi moją Maję.
    Dziewczynka młodsza od Majki o 8 miesięcy.
    Matka widziała akcję, dziecko dostawało klapsy ale mi tłumaczyła że Córka jej jest jeszcze mała i nie rozumie .
    Przez jakiś czas chodziliśmy na inny plac zabaw.

    Co ciekawe gdy mój M wychodził z dziewczynkami na nasz plac zabaw tamta dziewczynka ani razu nie uderzyła Mai ( a jednak rozumiała)

    Bicie skończyło się gdy kilka razy oberwała od innych dzieci.

    Moja Maja nie bije, i nawet nie potrafiła oddać jedynie płakała

    • Zamieszczone przez mamaa26
      Mam córeczkę pięcioletnią. Moja córeczka jest osoba spokojną, raczej bezkonfliktową, razcej nieśmiałą. Często bywamy u dwuletniego kuzyna. Nieststy kuzyn często wyrywa innym zabawki, popycha.Raz był taki przypadek, że moja córeczka trzymała w ręku lalkę. Podszedł kuzyn i zaczął ją wyrywać. Powiedziałam wtedy, że moja córka pierwsza się nia bawiła,i że nie wolno wyrywać innym.Jednak wtedy matka chłopca powiedziała, żeby puściła lalkę bo on jest jeszcze mały i zaraz będzie krzyczał. Czy można tak usprawiedliwiać wiek dziecka??Czy może powinnam powiedzieć żeby sama oddała lalkę?Uczę córeczki zawsze że nie może wyrywac innym dzieciom zabawek, ale tez nie pozwalać żeby inni jej wyrywali. Myślę że takie postepowanie doprowadzi że córka bedzie myślała że można pozwolić innym na wyrywanie, albo obniżyc jej poczucie wartości. Proszę o rady jak postepować w takich przypadkach.

      największy błąd jaki można popełnić !
      Ja mam siostrzenicę 5 lat i nieraz dochodzi pomiędzy dzieciakami do spięć o zabawki i czasami moja siostra tłumaczy swojej córce,że “on jeszcze mały” ale ja się zawsze wtrące i dodaję,że jest duży-bo jest jeśli chodzi o rozumowanie i spryt to dwulatki są mądre i to bardziej niż nam się zdaje,czasami wręcz “cwane” mój jak coś chce a nie dostaje wymyśla,że go coś boli
      Mój syn ma też innych kuzynów z którymi się bawi:9,7,4 i 3,pomiędzy najmłodszymi dochodzi do większych spięć,oboje jedynacy i chyba ciężko im się czymś podzielić skoro mają wszystko “dla siebie” Przy wyrywaniu sobie zabawki zabieram ją i daję w miejsce niedostępne,mój łagodnie na to reaguje a jego kuzynka lekkim buntem lub płaczem,ale mój wie że w takich sytuacjach zabieram to wie że tak postępuje i szybko się uspokaja 🙂

      Jak postępować-nie chodzić do tego dwulatka 😉 chyba że jego mama zmieni myślenie na takie,że jej syn jest już duży a nie mały któremu trzeba wszystko oddawać,w połączniu z buntem mieszanka wybuchowa 😉
      Córce wytłumacz dlaczego tak się dzieje by nie myślała,że jest gorsza i dlatego musi wszystko oddawać.

      Mój synek bił,ale bardzo krótko-miał 11-13 miesięcy gdzieś, zaczął przed rokiem a skończył po roku,wtedy akurat miał mało styczności z dziećmi więc nie dałam rady oduczyć szybciej 😉 teraz popchnięty,uderzony płacze lub się denerwuje,ale nie oddaje. Mając rok znauczył się,że nie wolno więc jest to możliwe u dzieci tymbardziej starszych.
      Wiele osób niestety myśli,że dwulatek czy 3 latek jest jeszcze mały i trzeba ustępować (czyt moja teściowa) mały pisk i dostaje to co chce,u nas w domu tego nie robi a pisków nauczył się u swojej babci i dziadka i tam to wykorzystuje,a ja dodaję “u mnie jest normalny i grzeczny”

      • Zacznijmy od tego że dwulatek nie rozumie jeszcze określenia moje-twoje.On nie wie co to znaczy że jakaś zabawka nie jest jego=coś zobaczy co mu się spodoba i chce sobie to wziąć. Problem się zaczyna gdy właśnie rodzice podchodzą do tematu “on jest za mały ” i na wszystko pozwalają. Dwulatek to w sumie rozumna bestia i trzeba mu tłumaczyć i być konsekwentnym w postępowaniu. bo w końcu się nauczy że wszystko mu się należy.

        Kiedyś siostra opowiadała jak jej syn położył się ( a raczej walnął się )w sklepie na podłodze i wrzeszczał bo nie chcieli mu kupić lizaka. No i z takim wrzeszczącym małym,oglądani przez wszystkich wyszli ze sklepu,oczywiście bez lizaka.Jej teściowa jak o tym usłyszała powiedziała zdegustowana że “po co dziecko dręczyć,trza było kupić mu tego lizaka,przecież to bzdura ” Aż mi dziw że mi szwagra na mądrego człowieka wychowała

        A co do Twojej córeczki to wytłumacz jej że kuzyn się tak zachowuje bo jest jeszcze mały ale że wcale nie musi mu ustępować.I porozmawiałabym z matką tego chłopca-nie koniecznie o tym że źle wychowuje syna bo się może obrazić Ale że jest na tyle duży że córka nie pozwoli sobie już wyrywać zabawek.
        Jeśli tego nie zrozumie to przestań tam bywać.

        • Dziękuję wszystkim za pomocne rady.teraz już wiem, że wiek malca nie oznacza że wszystko mu wolno i z większą odwagą będę zwracać małemu kuzynowi i kuzynce uwagę.

          • Zamieszczone przez edi.pl
            Zacznijmy od tego że dwulatek nie rozumie jeszcze określenia moje-twoje.On nie wie co to znaczy że jakaś zabawka nie jest jego=coś zobaczy co mu się spodoba i chce sobie to wziąć. Problem się zaczyna gdy właśnie rodzice podchodzą do tematu “on jest za mały ” i na wszystko pozwalają. Dwulatek to w sumie rozumna bestia i trzeba mu tłumaczyć i być konsekwentnym w postępowaniu. bo w końcu się nauczy że wszystko mu się należy.

            Kiedyś siostra opowiadała jak jej syn położył się ( a raczej walnął się )w sklepie na podłodze i wrzeszczał bo nie chcieli mu kupić lizaka. No i z takim wrzeszczącym małym,oglądani przez wszystkich wyszli ze sklepu,oczywiście bez lizaka.Jej teściowa jak o tym usłyszała powiedziała zdegustowana że “po co dziecko dręczyć,trza było kupić mu tego lizaka,przecież to bzdura ” Aż mi dziw że mi szwagra na mądrego człowieka wychowała

            A co do Twojej córeczki to wytłumacz jej że kuzyn się tak zachowuje bo jest jeszcze mały ale że wcale nie musi mu ustępować.I porozmawiałabym z matką tego chłopca-nie koniecznie o tym że źle wychowuje syna bo się może obrazić Ale że jest na tyle duży że córka nie pozwoli sobie już wyrywać zabawek.
            Jeśli tego nie zrozumie to przestań tam bywać.

            na moim przykładzie,synowi kiedyś kupiliśmy w biedronce auto+klocki,taki sam zestaw miała jego kuzynka tylko auto było innego koloru i gdy byliśmy u niej,mój chciał auto i płakał jakby ktoś mu coś zabrał.Ale nie wiem jak mu wytłumaczyć,że autko innego chłopczyka (w sklepie,w autobusie) jest jego.
            A widziałyście keidyś przypadek,że jakaś mama dała coś dziecku typu lizak,chrupki a inne dzieci wyciągały w tym momemncie ręce

            Z dziećmi jest tak,że albo uczy się czegoś przez obserwację innych lub trzeba mu to wytłumaczyć ale w odpowiednim czasie.Ja się bałam o gorący piekarnik czy żelazko i 2 przykłady dwuch mam:
            1. Nie wolno dotykać bo gorące itp.pilnowanie by dziecko nie pojawiało się w miejscu gdzie jest włączone żelazko itp.tak samo piekarnik.Dziecko oparzyło się.Jak dla mnie to skad dziecko ma wiedzieć,że coś jest gorące nie poznając tego słowa na własnej skóze…

            2.ja zrobiłam tak:gdy żelazko się nagrzewało i było gorące,ale nie aż tak że mogło oparzyć to pozwoliłam synowi dotknąć i powiedziałam,u nas znaczyło to “ha” inni mówią “si” ale u nas “sisi” to siku 😉 tak samo z piekarnikiem,bo szyba w niektórych nagrzewa się dość mocno jeśli jest w granicach 200 stopni,u nas tak akurat jest i gdy było gorące ale znowu nie na tyle by oparzyć pozwoliłam dotknąć z takim efektem,że syn gdy widzi że włączam żelazko nie kręci mi się przy nim,bo pamięta tak samo z piekarnikiem.
            Ale pamięta jakie ma zabawki i jeśli gdzieś u kogoś taką zobaczy to nie ma mocnych,trzeba schować bo jest awantura,nie wie i nie ejst w stanie zrozumieć,że JEGO autko jest w domu czy też puzle,klocki.

            Zauważyłam że dziecko też nie zna umiaru,czasami synowi kupujemy jakąś zabawkę i gdy pokazujemy mu 2 lub 3 on nie wybiera jednej tylko wszystkie,chociaż nigdy nie kupiliśmy mu tyle zabawek za jednym razem

            • Zgadza się że ciężko coś dwulatkowi wytłumaczyć 😉 Ale jak wyrywa zabawkę innemu dziecku trzeba reagować a nie jak tamta matka mówić że on jest jeszcze za mały.

              A ja ze swoim Młodym robię podobnie (choć jest jeszcze za mały ) – do piekarnika uwielbia podchodzić bo siebie tam widzi 😀 I gdy nagrzewa się piekarnik dotykam rączką i mówię “ziazia”
              Z kolei jak się kąpie i dopuszczam mu cieplej wody to u nas leci wrzątek A jego strasznie ciekawi ta lecąca woda więc pozwoliłam mu kiedyś jej dotknąć 🙂 Teraz jak jak chce dotknąć to mówię “ziazia” i od razu rękę cofa

              • Dzieki, dzięki jeszcze raz wszystkim. czasami naprawde nie wiem jak postępowac w kwestii zachowania dzieci. Postępuję tak jak uważam za stosowne. Spotkań na szczęście rzadkich nie da się uniknąć,ale teraz jestem podbudowana waszymi radami. Chce żeby córka była w przyszłości osobą potrafiącą walczyc o swoje,mającą duże poczucie własnej wartości. Co do mojej kuzynki to naprawde jej reakcja mnie zaskoczyła.Żeby chociaż powiedziała, żeby synek nie wyrywał zabawki,a tu nic tylko żeby jeszcze mu oddała. Pamietam że też kiedyś jej strasza córka tak samo postepowała w stosunku np. do mojej. I wtedy też czasami nie było żadnej reakcji (nawet jak moja zaczeła płakać). Nie rozumiem dlaczego tak kuzynka postepuje, ale w końcu takich sytuacji mam dość.

                • jest dużo mam które tak robią 😉 ja też słyszałam wiele razy,że ktoś ma coś mojemu synowi oddać bo on jest mały,ja to kończyłam w inny sposób-zabierałam i nikt nie miał.
                  Dzielenie się jest fajne,ale by wszystkim się dzielić to już przesada,są granice oczywiście,ale wyrywanie przez młodsze dziecko zabawki starszemu i nazwaniem tego “oddaj bo jest młodszy” to już przegięcie.

                  Znasz odpowiedź na pytanie: wyrywanie zabawek

                  Dodaj komentarz

                  Mozarella w ciąży

                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                  Czytaj dalej →

                  Ile kosztuje żłobek?

                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                  Czytaj dalej →

                  Dziewczyny po cc – dreny

                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                  Czytaj dalej →

                  Meskie imie miedzynarodowe.

                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                  Czytaj dalej →

                  Wielotorbielowatość nerek

                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                  Czytaj dalej →

                  Ruchome kolano

                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                  Czytaj dalej →
                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                  Logo
                  Enable registration in settings - general