Wzielo mnie na …

Moze to wstyd , ale wzielo mnie na wspominki ….
Jest taka piekna pogoda a ja w zeszlum roku mialam swoja Jagodke w brzuszku
Bardzo bym chciala znowu byc w ciazy . Boje sie jednak wielu rzeczy . Dla wielu z Was sa one moze blache , a dla innych rownie wazne. Boje sie tych kilogramow , sennosci i tego jak dam rade z 2 dzieci ( z 2 malutkich dzieci) ….
Moja Przyjaciolka chce miec 2 dziecko ale sama wie co to jest byc Mamusia malego czlowieczka (jej corcia ma dopiero niecale 5 m. ) . Mamy czesto rozmowy dosc burzliwe na ten temat …
Ja boje sie, ze swoja uwage poswiece ciazy i pozniej maluszkowi a co z Jagodka ? Jak dam sobie rade ?
Moja Przyjaciolka mowi ze lepiej miec dziecko po dziecu bo i tak masz ogrom obowiazkow …. a dzieci szybko rosna i pozniej masz nagle 5 i 6 latka i mozesz zaczac robic cos z wlasnym zyciem a jak nie bdziesz dawc rady to wezmiesz kogos do pomocy …. ja sie z tym zgadzam ….
Dziewczyny a Wy co o tym myslicie ( o nastepnym dziecku jakie za a jakie przecw …. wiem ze glupio napisalam ale wiecie o co mi chodzi) ???
Moze sa na forum Mamy ktore maja male dzieci ( 2 lub wiecej) ? Jak wiec godzicie te wszystkie obowiazki ?
Jakie sa przemyslenia na ten temat Mam majacych jedno dziecko a jednak planujacych nastepne ?


Jagoda01.08.03

36 odpowiedzi na pytanie: Wzielo mnie na …

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ja jedynie tesknie za ciąża, lecz drugiego dziecka nie chcę , bo chociażby nie dała bym rady psychicznie. Ale jak widze jakas ciezarowke to jej zazdroszcze brzuszka!

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

effcia Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

hmmm, za brzuchatoscia nie tesknie wcale, za to drugiego babla bardzo chcialabym miec. ale nie czuje sie jeszcze gotowa emocjonalnie (fizycznie pewnie tez nie) Frani jest jeszcze taki malutki…

Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

daga25 Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Plusy są przede wszystkim takie, że przy drugim dziecku “koszty” to tylko pieluchy, higiena i jedzenie, bo wszystko jest po pierwszym. O minusach nie będę pisać, bo jestem z mężem na etapie starań, więc o tym staram się nie myśleć 😉

Daga i Zuzanka ROCZEK!

dmp Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Jak juz napewno czytalas ja wlasnie oczekuje drugiego dzidziusia, a Olus ma niecale 6 miesiecy.
Nie planowalam kolejnej ciazy przez przynajmniej rok…ale tak to jest z tymi planami! Ja tez bardzo teskinilam za brzuszkiem po porodzie i nie moglam doczekac drugiego bobaska, ale teraz kiedy jestem w ciazy jestem bardzo przestraszona.
Mimo tego ze wiem ze kiedys bedzie mi latwiej bo dwojka sie szybko razem wychowa, to martwia mnie wlasnie moze takie glupie sprawy np.
czy bede wstanie poswiecic swoja uwage dwojce dzieci? czy musze kupic podwojny wozek i drugie lozeczko?
czy Olus nie bedzie sie budzil w nocy jak dzidzia bedzie plakac?
jak pogodzic karmienie maluchow i jak te nasze dni beda wogole wygladac?!
Jak narazie nie znam odpowiedzi na te pytanie i pewnie sie dowiem jak urodze (chyba ze ktoras mamusia ma jakie dobre rady-chetne wyslucham).
Jakos to bedzie, staram sie myslec pozytywnie bo wiem ze nie ja pierwsza mam taka sytuacje.

Pozdrawiamy

Monika i Olus 04.11.03

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

ja tez chciałam miec od razu drugie dziecko. zeby miec z głowy za jednym (prawie) zamachem. ale są pewnie wachania i rozterki…..
– zastanawiam sie jak to by było z Bartusiem. teraz przytulam go i całuje i mówie mu ze jest najcudowniejszy i najkochanszy. a co by było gdyby on patrzył jak sie tak opiekuje nowym dzidziem? zakładm ze ma tak 1,5-2 llatka
– jak poradzic sobie ze spacerem i ubieraniem dwójki. mam schodki do windy, musze zniesc lub raczej spuscic wózek po schodach. chyba dwóch bym nie brała.
– jak reaguje starsze dziecko jak mały płacze w nocy. mam dwa pokoje i nazie spimy razem. ale niedługo wracamy z mezem do salonu. a jak bedzie drugie to gdzie je wstawic – do synka zeby go budził czy do salonu (otwarego na kuchnie i przedpokuj)
– chyba im starszy Bartus jest tym trudniejsze wydaje mi sie wychowywanie dwójeczki. a on jest mało kłopotliwy i bardzo grzeczny.
– jak to jest byc w ciazy i opiekowac sie dzieckiem. przez 3 miesiące spałam na okrągło i mdliło mnie od rana do nocy non stop. nic nie robiłam i nie gotowałam. mąż rozumiał ale jak zrozumie dziecko?.
najlepiej byłoby wpasć. bo decyzje trudno podjąć. pierwsze dziecko trafiło sie od pierwszej próby (ot przestajemy sie zabezpieczac i zobaczymy co bedzie)

AniaB i Bartus 13-12-2003

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ubawilas mnie do lez tym ze najlepiej byloby wpasc ale i z calym szacunkiem przyznam Ci racje


Jagoda01.08.03

kasiaiola Dodane ponad rok temu,

Re:a ja już mam…

No to ci powiem jak ja sobie radzę.
Ola ma teraz 19 mcy, Tomek 4 mce. Urodziłam 21 grudnia czyli święta spędzone w szpitalu zwłaszcza, że żółtaczka długo schodziła no i byliśmy wcześniakiem (termin był na 25 stycznia ). W sumie pierwsze dni w domu były ok, bo był mąż. Ale tuż po Nowym Roku zostałam sama z całym tym bałaganem.
Dodam, że drugiego dziecka tak szybko nie planowaliśmy, po prostu stało się. Ale absolutnie tego nie żałujemy.
W zasadzie radzę sobie ze wszystkim sama. Ola (starsza) raz w tygodniu jest cały dzień u mojej mamy (inicjatywa i propozycja wyszła z jej strony – ja nie prosiłam ani nie dawałam do zrozumienia że “byłoby fajnie gdyby mama…”). Poza tym całymi dniami muszę radzić sobie sama. Już się nauczyłam sprawnego wychodzenia na dwór, potrafię z obojgiem robić zakupy na pobliskim bazarku. Mamy małe mieszkanie (dwa pokoje w tym duży przechodni), Ola śpi w małym póki co samama, Tomek u nas. Ale chyba uda się niedługo to zmienić, bo młody robi już tylko jedną przerwe na karmienie w nocy i pozostaje kwestia, aby wczesniej zaczął zasypiać (teraz zasypia około9 22-22.30, a Ola śpi już o 21.00).
Co do tego jak to jest w dzień – mam sposoby, których trzymam się od początku. Już w ciąży mówiłam Oli o tym, że w mamy brzuszku śpi dzidzia i jak się wyśpi to z nami zamieszka. Pozwalałam jej dotykać brzucha zwłaszcza, gdy mały kopał. A ona często z nim rozmawiała przez pępek To było naprawdę słodkie. Potem, gdy mały się urodził i zobaczyła go pierwszy raz w szpitalu to na pytanie czy zabierzemy dzidzię do domu od razu odpowiedziała, że tak (kiwnęła głową bo mówić jeszcze nie umie ). W domu na poczatku było trochę zazdrości, ale chyba szybko zrozumiała, że mam nadal jest dla niej tylko czasem musi zająć się dzidzią. Wszystko jej tłumaczę np “mama teraz zmieni dzidzi pieluszkę a potem mama zmieni pieluszkę Oli, bo Ola napewno też ma dużo sisi”; albo przy karmieniu piersią – “mama da teraz dzidzi cycy, dobrze Olu? bo Ola jest duża i pije soczek a dzidzia to malutka i tylko mleczko od mamy”. I tak ze wszystkim. Pozwalma jej czasem na więcej niż powinnam ale nie chcę aby czuła że obecność dzidzi ją ogranicza. Ola lubi przytulać się do małego, jak tylko widzi że on nie spi to leci i kładzie głowę na jego brzuchu. Znosi mu zabawki i gada do niego. Jak idę go karmić to podaje mi nakładkę na pierś albo pieluszkę terową. Często jak karmię malego to Ola siada obok mnie i się przytula. I nigdy jej noe odganiam ani od siebie ani do małego. Co najwyżej staram się tłumaczyć ze hdy dzidzia śpi to lepiej nie przeszkadzać. A jak go nawet obudzi to trudno.
Spacery są fajne bo Ola lubi sama chodzić ale lubi też spać w wózku na spacerze. Aby było to możliwe przy załozeniu że wózek dla obojga musi mieć małe gabaryty po złożeniu, kupiliśmy dwie spacerówki Inglesina Zippy, do jednej dokupiliśmy gondolę i do tego łaczniki. Ja to się śmieję że jak idę to prowadzę kombajn – szerokość 110 cm! a waga całkowita z dziećmi 35 kg! na dzień dzisiejszy. Ale ja już się nauczyłam i przyzwyczaiłam więc radze sobie bardzo dobrze.
Faktycznie sporo oszczędzam na ubrankach, bo raz – że mam część po Oli, dwa – mam wspaniałą przyjaciółkę, która podrzuca mi ubranka po swoim synku (to oczywiście o tobie SOSNA i oficjanie oświadczam ze wiele ci zawdzięczam).
Myślę, że faktycznie jak oboje podrosną to potem będzie już z górki hi hi hi jeśli można tak to nazwać.
Ja w każdym rzie na poczatku byłam solidie przerażona i się tego nie wstydzę. Na szczęście mam kochane dzici bez kolek i innych problemów zdrowotnych, mam szczęście że mam mleko i mogę karmić piersią (oj wygodne to wygodne zwłaszcza jak się wychodzi na dłużej). Teraz wiem że można sobie dać radę jeśli w mairę umiejętnie się do tego podejdzie.
Ja chyba wybrałam dobrą drogę podziału czasu i sebie między dzieci bo póki co jest naprawdę dobrze.
Jęśli masz jakies bardziej prywatne pytania to zapraszam na priva
Pozdrawiam serdecznie

Kasia mama Oli (17.09.2002) i Tomka (21.12.2003)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ja drugi raz w ciąże zaszłam jak córka miała rok i dziesięć miesięcy .Jak urodziłam rożnica była 2 lata i 7 miesięcy.Dla mnie to zdecydowanie za mało.
Nie rozumiem podejścia typu odchowam i z głowy .Przeciez posiadanie dzieci to nie hodowla.Uwazam że im większa róznica tym więcej mozna poświęcic drugiemu dziecku czasu i uwagi.Teraz jest różnica między starszymi a najmłodszą Emilką 10 i 13 lat i jest super.Rodzeństwo cieszy sie z malutkiej ona za nimi szaleje a ja ciesze sie świadomie macierzyństwem.
Jedyna zaleta małej różnicy wieku to moze to ze dzieci maja lepszy kontakt ze soba.

LESZCZYNKA i trójeczka

aborka Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

tu chyba chodzi o to ze zawsze z dzieciaczkami bedą te same problemy w tym samym czasie. łatwiej sobie wtedy z rym radzic hurtem. szybko gotuje sie to samojedzenie, ciuchy te same, podreczniki mogą dziedziczyc (chociaz teraz i tak co rok inne). moja tesciowa bardzo chwaliła taki układ. mój maz jest tym drugim dzieckiem :), wpadką przy karmieniu.
Z drugiej strony ja mam siestre młodszą o 10 lat. ona pojawiła sie jak ja juz byłam całkiem samodzielna. odmłodziła rodziców, odczepili sie odemnie co mi bardzo odpowiadało. tyle ze własciwie jestem jedynaczką bo te 10 lat egoizmu zostaje na zawsze.

AniaB i Bartus 13-12-2003

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Tak masz racje jeśli chodzi o ubranka łatwiej,czy o problemy to jest sie bardziej na bieżące.Jednak trudniej wychować dzieci jedno p odrugim ,przynajmniej dlamnie.Ja chwale sobie zdecydowanie większą różnice.Może nie aż tak duża jak u nas przy pierwszym dziecku bo dzieci musza sie wychowywac z rodzenstem .Emilka jest dla nas teraz jak ……sama nie wiem jak gwiazdeczka.Bardzo wyczekiwana przez wszystkich.Boje sie tylko żeby nie była przez to rozpuszczona.

LESZCZYNKA i trójeczka

Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Moj Kuba ma dopiero 11 ty a juz myslimy o 2 maluchu. Moja siostra ma 2 z roznica 1,5 roku i faktycznie chlopcy sie razem bawia, tluka, z ubrankami nie bylo problemu itd. Moze poczatki nie beda latwe (mieszkam za granica i moge liczyc tylko na siebie i meza) ale jak mus to trzeba sobie poradzic!

Pozdrawiam

Bondi i Kuba – 3 luty 2004

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ja bardzo chciałabym mieć trójkę dzieciaczków…tak więc do Domi dołączyłaby jeszcze dwójka ( najlepiej bliźniaki,choć to mało prawdopodobne,niestety…)
Wiele słyszałam i czytałam o korzyściach płynących z wychowywania dwójki dzieci z małą różnicą wieku i zgadzam się z tym,ale,no właśnie-po pierwsze już za późno na dzieci rok po roku,bo Domi ma prawie 2,5 ,a po drugie,trzecie itd. mam podobne obawy do Twoich-czy dałabym radę z dwójką maluszków w domu…nawet sobie wtedy sama odpowiadam,że pewnie dałabym radę,tak jak daje radę większość mam w takiej sytuacji,ale mimo to mam te obawy nadal i tak się czaję …w każdym razie planuję poczekać aż Domi skończy 3-4 lata i wtedy “pomyślimy” z mężem o rodzeństwie dla niej,bo – póki co – to “cycuch” z niej straszny i tylko by się przytulała i na kolanach siedziała u mnie…niech się więc jeszcze chwilę nacieszy mamusią w 100 % “przeznaczoną” dla niej

Aga i Dominika 2 lata + 4 m.

ykke Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ja strasznie tęsknię za ciążą i za wszystkim, co się z nią wiązało! Może i bym się teraz zdecydowała na drugie dziecko, ale ze względów finansowych to na razie odpada:((
No ale zgadzam się, że “posiadanie” dziecka po dziecku jest korzystne, bo i tak się pada na pysk, więc nie ma różnicy czy z jednym, czy z dwójką


Izka i Iga 31.08.2003

myszka23 Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ja mam dwoje urwisów- Natalka w lipcu skończy 4 latka, a Kacperek urodził się 16 marca. I taka różnica wieku wydaje mi się idealna. Córeczka jest bardzo samodzielna, więc mam przy niej mniej pracy. Natomiast maleńki bobasek potrzebuje bardzo duzo mojej uwagi. Nie wyobrażam sobie, jakbym miała dzieci rok po roku!! Teraz mam mase obowiązków w domu, do tego opieka nad dziećmi, spacer codziennie. A i tak ciagle robie coś, kosztem czegoś. Nie wyrabiam sie ze wszystkim, ale to może dlatego, że jestem pedantką.
Zastanów się dobrze, czy dasz radę. Co się odwlecze, to nie uciecze, a nie wątpie, żebyś chciała być ciągle niewyspaną, zaganianą , nerwowa mamusią. Na Twoim miejscu zaczekałabym z podjęciam decyzji jeszcze troszkę.
pozdrawiam

Natalka i Kacperek

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Dzięki,Kasiu,pocieszyłaś mnie …my też “planujemy” mniej więcej taką różnię wieku między dziećmi,jaka jest u Ciebie,bo-podobnie jak Ty-też mam obawy typu: “czy dam radę i czy Domi byłaby już dziś gotowa na rodzeństwo”…

pozdrawiam

Aga i Dominika 2 lata + 4 m.

gosiab Dodane ponad rok temu,

Re:a ja już mam…

Przyjemnie Kasiu czytać takie wypowiedzi jak Twoja. Dobrze że dzieciaki są zdrowe, mały nie ma kolki, a ty możesz karmić piersią. To nie duże, a olbrzymie ułatwienie. Mój Kubuś ma pięć miesięcy i dopiero od miesiąca magę powiedzieć że poczułam się w miarę normalnie. Mały do trzeciego miesiąca miał kolki, ja przez cztery walczyłam o pokarm. Wyglądało to tak że mój czas składał się z noszenia płaczącego malucha, karmienia go i odciągania mleka. I tak w kółko. Dodam że mieszkam z rodzicami i pomaga mi mama, chociażby gotując obiady. Gdybym miała przy drugim dziecku podobne problemy i byłabym sama przez te pierwsze cztery miesiące… No niewiem, raczej sobie tego nie wyobrażam. Napewno musiałabym sobie poradzić ale odbyłoby to się kosztem któregoś dziecka.
Pozdrawiam

Gosia i Kubuś 18.11.2003

myszka23 Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Ciesze się, że mogla pomóc. Pozdrawiam.
A to , dla cudnej Dominisi:

Natalka i Kacperek

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re:a ja już mam…

Kasiu Twoja wypowiedz czyta sie jak biekna basn
I chyba Ci (nietylko ja ) wiele mam moze pozazdroscic
Fajnie i milo miec tak grzeczne i zdrowe dzieci , no i tak zaradna MAME


Jagoda01.08.03

toeris Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

Chcialabym po raz drugi zajsc w ciaze jak Ala skonczy roczek. Jeszcze tylko musze poczekac na zielone swiatlo od lekarza. Mysle ze jestem juz gotowa na dwojke, przynajmniej psychicznie (fizycznie sama ciaza tak sobie mi sie podoba, a juz najmniej porod). I uwazam ze to odpowiedni okres dla calej naszej trojki. A tak w ogole chcemy miec trojeczke ;-)))

Toeris + Ala 14.09.2003

ika-76 Dodane ponad rok temu,

Re: Wzielo mnie na …

O to dokładnie jak ja 🙂 W cizy było bosko 🙂 Ale drugie dziecko nie wchodzi w grę.

Pozdrowienia

Iwona i Krysia (4.05.2002)

Znasz odpowiedź na pytanie: Wzielo mnie na …

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
czy to laskotanie w brzuchu to kinderek??
no i mam znowu kolejna mysl, ktora lazi i lazi mi po glowie, wczoraj jak sobie po sniadanku lezalam jeszcze w lozku poczulam takie laskotanie w brzuchu, do dzisiaj chodze
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
6 tygodni przed...
Pytanie moje dotyczy przytulanka z mężusiem 6 tygodni przed porodem. Czy wskazana jest wstrzemięźliwość w tym okresie??? Dodam, że synuś ułożył się już do porodu a my zaczynamy się martwić
Czytaj dalej