z dzieckiem na sanki

chodzicie??
bo my mamy wreszcie sanki i śniegu prawie po pachy ;-))) w tamtym roku nas omineło ;-( a w tym.. młoda kiedy ujrzała sanki to z pewną taką nieśmialoscią obeszła a potem.. wołami musiałam ja z nich ściągać…. chyba podejrzewa ze to cos fajnego więc byle do jutra ;-)))

a przy okazji – takie dziecko na sanki trzeba cieplej ubrać? jakis kocyk pod pupke? jak to u was??
pozdrawiam śnieżnie

Ola z Natalią- 2.06.2003

24 odpowiedzi na pytanie: z dzieckiem na sanki

  1. Re: z dzieckiem na sanki

    Paulina jezdzi na sankach w kombinezonie -wiadomo że jak bardziej mroźno to trzeba cieplej ubrać bo na sankach to raczej ty sie zgrzejesz ciągnąć pod górke
    Pod pupe zawsze daje kocyk a jak była mniejsza to wkładałam ją do takiego śpiwora jak do wózka.

    • Re: z dzieckiem na sanki

      Ja wlasnie dzisiaj wzielam Maje na sanki pierwszy raz w zyciu, ale tylko na 20 minut bo my swiezo po chorobie. Majce sie bardzo podobalo, ale byla troszke oniesmielona, za duzo rzeczy naraz – snieg, zimno, sanki. Mysmy teraz siedzialy caly czas w domu i snieg ogladalysmy tylko przez okno… Ale jeszcze dosc malo sniegu u nas….Zyczymy dobrej zabawy jutro
      Aha… Maja miala na sobie 2 pary rajtuzek i na to spodnie takie ortalionowe i bylo OK., tylko rekawiczki babcia kupila takie grube tez ortalionowe na snieg…i sa 2 razy za duze


      Ewcia z Mają(19 miesięcy)

      • Re: z dzieckiem na sanki

        My już śmigamy od poniedziałku – kiedy tylko ilość śniegu na to pozwoliła 🙂 Niestety sąsiedzi wyczyścili chodniki, więc 500m na plac zabaw z górką było trudnym dla mnie dystansem 🙂 Ale potem było super. Tak nam sie spodobało, że po powrocie taty z pracy poszliśmy jeszcze raz 🙂 Dziś też idziemy!

        Szymon 8/12/2003

        • Re: z dzieckiem na sanki

          Jas pokochal sanki i snieg. po takich spacerach jest zadowolony ale tak zmeczony ze sam chce do domu ;))). na sankii ubieramy go w kombinezon, skarpetki do butow (bo nozki jednak marzna jak nie biega tylko siedzi na sankach) i obowiązkowo owiniety w kocyk (tak zeby na nim siedzial i mial przykryte nozki i czesciowo plecki.

          Ewa i 1,5 roczny Jaś

          • Re: z dzieckiem na sanki

            Ada usiedzi na sankach przez 5 minut, potem już jej się nudzi więc spokojne spacerki odpadają…Zresztą u nas śniegu nadal niewiele…

            Ada 20m!
            ps.friko.pl

            • Re: z dzieckiem na sanki

              chodzimy, chodzimy
              Iza jak siedzi to na kocu i ma nogi kocem owiniete ale siedzi krótko zwykle:)

              Monika i Iza 19 miesięcy

              • Re: z dzieckiem na sanki

                my juz od dawna jezdzimy-w zesżłym roku…. A w tym roku to juz szaleństwo:-)
                a przykrywałam kube tylko kiedy miał rok – czyli pierwszej zimy jak jest nie swiecie.
                teraz to by na pewno nie dał sie przeykryc – -moim zdaniem wystarczy sam kombinezon.

                za 2 godzinki juz nas nie ma….przyjezdza kurier po paki i myk je do irlandii.

                buziaki dla was i wspaniałych sniezynych zabaw!!

                ILONA I KUBEK w lutym 3 lata

                • Re: z dzieckiem na sanki

                  Ilonko, ale zleciało..
                  żebyś tylko Kubka nie wysłała w takiej paczce jak w podpisie ;-)))
                  super
                  buźka!

                  Ola z Natalią- 2.06.2003

                  • Re: z dzieckiem na sanki

                    Chodzimy – od niedawna bo do niedawna mamy snieg Ale codziennie obowiązkowo co najmniej godzinke – zazwyczaj ja przed praca, a w weekend tatus. Mloda uuuuuuuwielbia Do tego ja spale troszke kalorii Ja wsadzam Emilke w spiwor – jest idealny do sanek, ma takie wywiniecie ktore ladnie zaklada sie za oparcie i dobrze sie trzyma. Jak jest cieplej to zakladam tylko dol tego spiwora – zeby jej nie ciagnelo po pleckach i zeby miala bardziej miekko.

                    • Re: z dzieckiem na sanki

                      Biegamy od kilku dni z koleżanką Ali, a jutro jedziemy w końcu kupić sanki! Zabawa jest przednia, choć Ala na równi stawia zjeżdżanie na sankach i zbieganie z górki na nogach. Tak czy inaczej, mama ma darmowe odchudzanie.

                      • Re: z dzieckiem na sanki

                        Matka-sadystka! To ja już wiem dlaczego Ci za dużo paczek wyszło! Alka by się dała pokroić za taką zabawę!
                        Buziaki!

                        • Re: z dzieckiem na sanki

                          Niestety Wiktorkowi sanki nie przypadły do gustu- będziemy próbowali dalej, może się do nich przekona- a jak nie to nie- jego wybór.

                          Agata i Wiktorek (13.04.2003)

                          • Re: z dzieckiem na sanki

                            A ja bym się nawet w tych ośmiu nie zmieściła

                            A Kubek sanki lubi ale tylko w domu i po nich chodzi. Na dworze jedzie 2 minuty i schodzi a sanki jadą obok. Może w przyszłym roku będzie lepiej.

                            Aga i Kuba (25.06.2003)

                            • Re: z dzieckiem na sanki

                              W tym roku u nas także jest prawdziwe saneczkowe szlaństwo….często chodzimy na osiedlową górkę nawet dwa razy dziennie…… Babcia kupiła nam jabłuszka, zjeżdżamy razem, trzymając się za ręce, nogi.hi,hi…..jest po prostu super……. No i jeszcze budujemy namiętnie igla lub zamkowe tunele ze śniegu, który zgarnął traktor z jezdni….jedyny minus jest taki, że nie mam typowo zimowych ciuchów…….Lolek mógłby siedzień godzinami na śniegu, ja natomiast najpóźniej po godzinie jestem cała mokra…..lecę na obniżki….może uda się coś fajnego upolować……..

                              • Re: z dzieckiem na sanki

                                Wiesz, że wychodzimy, ale jeszcze dopiszę…
                                Misia ubieram w rajstopki i polarowe grube spodnie. Siedzi na sankach w kocu i jest to celowo, bo wtedy siedzi grzeczniej. Jak trochę wydobrzeję (chora jestem!!! ) to spróbuję bez koca w spodniach od kombinezonu.
                                Sanki bardzo mu się podobają. Dziś jeżdził na sankach (raz spadł – ja go wywaliłam ), potem trochę chodził (kilka razy padł w śnieg), zgubił rękawiczki i skostniały mu ręce… Mimo to, ryczał i wierzgał całą drogę do domu, a potem przy rozbieraniu, tak bardzo nie chciał wracać.

                                • Re: z dzieckiem na sanki

                                  My byliśmy dzisiaj – pierwszy raz na sankach 🙂
                                  Ninie sie baaardzo podobało, cały czas chciała robić “ziuuu” z górki.
                                  A po powrocie do domu spała 2,5 godz. jak zabita – a rzadko zdarza jej się tyle spać w dzień.

                                  Co do ubrania to zakładam ortalionowe spodnie, ortalionowe rękawiczki….A poza tym to jak zwykle…
                                  Też pozdrawiamy zimowo 🙂

                                  • Re: z dzieckiem na sanki

                                    hmm,
                                    twoja Nati jest wymarzona dla mojego Filipka – oczywiscie z mojego punktu widzenia:)

                                    a co do tematu – sanki ok, duzo fajniejsze niż wózek, o ile Tata szybko zasuwa, puszcza Filipa z górki itp:)
                                    ja kłade pod pupe koc:) czasami jednak pod spodnie od kombinezonu wkaldam na rajtuzy dresy i wtedy ten koc można sobie darować:)
                                    Wczoraj rano było u nas chyba z minus 10 st:((
                                    zmarzlismy na spacerku jak cholera!!!!


                                    VICHY i LA ROCHE POSAY

                                    • Re: z dzieckiem na sanki

                                      ;-)))) nie ma to jak wspólne zjeżdzanie z górki ;-))) mam nadzieje ze juz w przyszłym roku i ja sobie pozjezdzam
                                      a jak zobaczę kogoś nurkującego w zaspach to będę wiedziała ze to wy
                                      pozdrawiam 😉

                                      Ola z Natalią- 2.06.2003

                                      • Re: z dzieckiem na sanki

                                        jejej… zdrowiej, zdrowiej!!!
                                        tez dzis zaliczyłysmy “buch” w zaspę…. matka zestresowana a dziecko takie zadowolone. ech..
                                        buźka i zdroooowia!

                                        Ola z Natalią- 2.06.2003

                                        • Re: z dzieckiem na sanki

                                          wymarzona? to moze ich spikniemy???
                                          ;-))

                                          Ola z Natalią- 2.06.2003

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: z dzieckiem na sanki

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general