Z jakim biurem podróży na wakacje?

Wybieramy sie z męzem na wczasy do Egiptu w maju lub czerwcu, przeglądam oferty róznych biur podrózy, i to co ludzie piszą zaczyna mnie przerażac, wydaje sie ze z żadnym z nich niekoniecznie mogą to być przyjemne wakacje, czytam opinie na forach o biurach i nawet wydawałoby sie ze takie biura jak Itaka czy Triada mają wiele negatywnych opinii, ludzie narzekają na Alfę Star, a ja tam własnie szukałam ofert, sama nie wiem, moze Wy macie jakies propozycje? i Doświadczenia z któryms z nich, chętnie poczytam bo sama nie wiem na co sie zdecydować.

Strona 3 odpowiedzi na pytanie: Z jakim biurem podróży na wakacje?

  1. Zamieszczone przez anney
    bykowa,
    duzo podrozowalas po swiecie?
    radze Ci zajac sie sprawami i rzeczami, na ktorych sie znasz.

    nie wyjezdzaj nigdzie, siedz w domu, bo na Ciebie czatuja te wstretne araby.

    trzesie mnei, jak czytam takie glupie teksty.
    rzecz jasna, arabowie sami sobie sa winni, ze do zamachow lapy przykladali i zasluzyli sobie na czesciowy/calkowity brak zaufania, czy jak to tam zwal… ale niektore ‘swiatle’ opinie sprawiaja, ze mam palpitacje.

    co do wybuchu w kairze, widzisz wielokrotnie egipt byl atakowany, byly wybuchy i gineli ludzie- egipcjanie (to tez ludzie ;), btw rzadko w polkiej tv sa wzmianki o takich wydarzeniach ) i egipt byl i jest celem AL Qaidy, bo rzady egiptu i kilku innych panstw arabskich ‘;nie leza talibom’ i oni GLOSNO wypowiadaja sie przeciwko ekstremistom i za to im sie dostaje.

    Ekstremizm jest niebezpieczny w kadej postaci, rowniez w braku wiadomosci

    no comment….

    • Zamieszczone przez anney

      co do bezpieczenstwa, policji wszedzei pelno, musza byc. wycieczki przez pustynie i plw. synaj rowniez czesto eskortowany, tylko i wylacznie dla bezpieczenstwa turystow, choc my jezdzimy wlasnym samochodem sami i u beduinow zatrzymujemy sie na herbacie (najlepsza na swiecie ze swieza meiata ) ale NIE WOLNO tego robic osobom,ktore nie rozmawiaja po arabsku i nie sa egipcjanami 😉 bo policja bedzie dociekac dlaczego tam byliscie, wlasnie zwz na bezpieczenstwo innych turystow.

      EOT

      No wlasnie tak myslalam 😉
      jak ja bym sie zatrzymala na taka herbatke – to chyba bieda by byla

      Jakbym sie wybierala w tamte strony to na bank poprosze ciebie o tipy 😉

      • Zamieszczone przez bykowa
        no comment….

        nie ma co no commentowac, bo to swieta prawda, co anney napisala.

        niestety trzeba oddac polakom ze nie potrafia sie zachowac w obcym kraju. nie zachowuja sie jak goscie tylko jak najezdzcy. kazdemu sie wydaje ze jak wydal 4tys na wycieczke to jest panem swiata i mu sie nalezy.
        niejednokrotnie byli mi zwyczajnie wstyd jak patrzylam co rodak robi.
        a kraj biedy, zyjacy z turystyki to dzielnie znosi fochy pana-polaka

        a potem wraca i tak niezadowolony i wypisuje bzdury na forach intenetowych.

        w kurortach kazdy lokales bedzie nachalny – bo zarabia na zycie. wystarczy ruszyc sie poza centrum hotelowe (czesto w tym samym miescie) i napotyka sie glownie zyczliwosci i pomocna dlon. NIe mowie po arabsku ani po francusku, a udalo mi sie zjechac kawal Maroka z dwojka dzieci, bez przygod. I najmilej wspominam goscinnosc wlasciciela rudery pod nazwa cafe – gdzies w gorach, i przewodnika gorskiego w miejscowosci gdzie trafiaja glownie marokanczycy, bo eurpoejczycy boja sie lokalesow.
        Natomiast Marakesz pozostawil we mnie gigantyczna niechec do tego miejsca. ale chcialam zobaczyc i przekonac sie na wlasne oczy to zobaczylam.

        kraj arabski jest jak kazdy inny – wystarczy zainteresowac sie kultura i dostosowac do panujacych obyczajow (np. nie latac z dekoltem i w miniowkach), a wyjazd bedzie naprawde udany

        i polecam stolowanie sie lokalnych knajpach – z dala od hoteli – w takich gdzie jedza sami lokalesi. zdrowo, tanio i bezpiecznie.
        i pyyyyysznie.

        • Zamieszczone przez szpilki
          nie ma co no commentowac, bo to swieta prawda, co anney napisala.

          niestety trzeba oddac polakom ze nie potrafia sie zachowac w obcym kraju. nie zachowuja sie jak goscie tylko jak najezdzcy. kazdemu sie wydaje ze jak wydal 4tys na wycieczke to jest panem swiata i mu sie nalezy.
          niejednokrotnie byli mi zwyczajnie wstyd jak patrzylam co rodak robi.
          a kraj biedy, zyjacy z turystyki to dzielnie znosi fochy pana-polaka

          a potem wraca i tak niezadowolony i wypisuje bzdury na forach intenetowych.

          w kurortach kazdy lokales bedzie nachalny – bo zarabia na zycie. wystarczy ruszyc sie poza centrum hotelowe (czesto w tym samym miescie) i napotyka sie glownie zyczliwosci i pomocna dlon. NIe mowie po arabsku ani po francusku, a udalo mi sie zjechac kawal Maroka z dwojka dzieci, bez przygod. I najmilej wspominam goscinnosc wlasciciela rudery pod nazwa cafe – gdzies w gorach, i przewodnika gorskiego w miejscowosci gdzie trafiaja glownie marokanczycy, bo eurpoejczycy boja sie lokalesow.
          Natomiast Marakesz pozostawil we mnie gigantyczna niechec do tego miejsca. ale chcialam zobaczyc i przekonac sie na wlasne oczy to zobaczylam.

          kraj arabski jest jak kazdy inny – wystarczy zainteresowac sie kultura i dostosowac do panujacych obyczajow (np. nie latac z dekoltem i w miniowkach), a wyjazd bedzie naprawde udany

          i polecam stolowanie sie lokalnych knajpach – z dala od hoteli – w takich gdzie jedza sami lokalesi. zdrowo, tanio i bezpiecznie.
          i pyyyyysznie.

          to że Polacy nie potrafią sie zachować, to zdaję sobie z tego sprawę, ja tak naprawdę byłam za granicą tylko w Chorwacji, na campingu, mam 27 lat, az glupio sie przyznac, ze tylko jedna zagraniczna wycieczka, ale jakos wczesniej nie bylo “okazji” w każdym badz razie, co do stroju, nigdy nie smiałabym latac z dekoltem i odkrytymi nogami w kraju arabskim, inna kulturą staram sie szanowac, z reszta podobno w takich upałach lepiej cos zakryc niz odkryc,

          a post Anney nie chcialam komentowac, bo był poprostu po chamsku napisany, i gdybym ja to zrobila, oczywiscie najazd na mnie gwarantowany-nie zaprzeczać!…( zostawmy ten temat, nie chcę zeby go za jakies parę stron moderator musial zamykac:))

          a co do wyjazdu, i tak sie boje, mimo tego ze chcę tam jechać, media nakręcają, tu sie rozbił samolot, tu gdzieś wybuchła bomba, tu co innego, a nie mowię już o hotelach, jesli chodzi o opinie na forach odnosnie Egiptu, ludzie piszą tam swoje przezycia i oceniają kurorty, czemu nie miałabym sie zasugerowac nimi przed wyjazdem, oczywiscie nie biorę wszystkiego do siebie, bo każdy innne ma zdanie i co innego napisze na ten sam temat, ale skoro nie byłam jeszcze w tamtym rejonie świata to czysta ciekawość i chęc poznania opinii ludzi, którzy tam bywają…

          i tak sie zastanawiam apropos jedzenia, czy znajdzie sie coś dobrego dla wegetarianki? czy mają dania jarskie? bo z tego co wiem, to odradza sie jedzenia tam np owoców…

          • Zamieszczone przez bykowa
            ludzie piszą tam swoje przezycia i oceniają kurorty, czemu nie miałabym sie zasugerowac nimi przed wyjazdem,

            problem w tym, ze nie wiesz czego oczekiwali
            i czy np. nie mieli kataru w trakcie pobytu co od razu powoduje, ze wakacje sa nieudane.
            malo kto potrafi obiektywie ocenic hotel.

            z ostatnich moich przejsc hotelowych:
            amadil beach w agadirze – 4,5 gwiazdki
            w sumie nie ma sie do czego przyczepic: jedzenie ok, niedrogi lobby bar, czysto, mila i usmiechnieta obsluga, przy plazy. na wypasie.

            ale w czesci niedostepnej dla gosci stacjonowal ksiaze z arabii saudyjskiej i balowal cale noce. balowal od 23 do 7 rano gral na caly reglulator, w recepji mozna bylo tanczyc, gole panie biegajace po korytarzach itd.
            a mieszkal na 6 pietrze
            wiec nie spalam kilka nocy i chodzilam zla..
            obsluga robila co mogla przepraszajac za jemioła, dali nam najlepszy pokój z widokiem na ocan itd.

            moglabym powiesić psy na hotelu i całym pobycie – ale co oni winni ze maja układy pomiędzy krajami arabskimi?

            • Zamieszczone przez bykowa

              i tak sie zastanawiam apropos jedzenia, czy znajdzie sie coś dobrego dla wegetarianki? czy mają dania jarskie? bo z tego co wiem, to odradza sie jedzenia tam np owoców…

              owoce maja dosssskonale
              swieze
              pachnace
              cudowne

              tylko trzeba isc na targ lokalny sobie osobiscie kupic 😀
              umyc i obrac.
              i dopiero jesc.

              mieszkasz w wawie – przejdz sie do baru “sahara” na rogu marszałkowskiej i grzybowskiej – tam znajdziesz dania jarskie jakich mozesz sie spodziewać w krajach arabskich.
              drugie takie miejsce to “samira” przy MPO

              • Zamieszczone przez szpilki

                ale w czesci niedostepnej dla gosci stacjonowal ksiaze z arabii saudyjskiej i balowal cale noce. balowal od 23 do 7 rano gral na caly reglulator, w recepji mozna bylo tanczyc, gole panie biegajace po korytarzach itd.
                a mieszkal na 6 pietrze
                wiec nie spalam kilka nocy i chodzilam zla..

                szpila, trzeba bylo na imprezke sie wkrecic;)

                • Zamieszczone przez szpilki

                  a potem wraca i tak niezadowolony i wypisuje bzdury na forach intenetowych.

                  .

                  Aż weszłam na stronę hotelu do którego lecę.
                  A tam m.in. narzekania na… pogodę
                  Że zazwyczaj mglisto było (a jak ma niby być pareset metrów od Atlantyku w upale)?

                  • Zamieszczone przez szpilki

                    tylko trzeba isc na targ lokalny sobie osobiscie kupic 😀
                    umyc i obrac.
                    i dopiero jesc.

                    Myłaś w mineralce czy pod kranem?

                    • Zamieszczone przez kurczak
                      Myłaś w mineralce czy pod kranem?

                      pod kranem mylam i obieralam ze skory
                      zęby w mineralce mylam
                      i bachory pod prysznica mylam a nie napuszczalam im wody do wanny, żeby sie nie napily przypadkowo.
                      ale jadłam u lokalesów, herbate piłam hektolitrami.
                      omijałam soki otelowe, omijałam napoje z dystrybutorow coli – tylko puszkowane i butelkowane.

                      oni zreszta do wszystkiego daja wode butelkowana.

                      • Zamieszczone przez anney

                        6. nifuroksazyd zawsze przy sobie, bo roznie mozna zareagowac.

                        Ania a czy nie jest tak, ze nasz nifuroksazyd ma się nijak do leczenia egipskiej biegunki? nam mówiono, że jak już się zdarzy to lepiej iść do lokalnej apteki i kupić egipski nufuroksazyd, bo ma silniejsze i trochę inne działanie.

                        • Zamieszczone przez bykowa

                          a co do wyjazdu, i tak sie boje, mimo tego ze chcę tam jechać, media nakręcają, tu sie rozbił samolot, tu gdzieś wybuchła bomba, tu co innego, a nie mowię już o hotelach, jesli chodzi o opinie na forach odnosnie Egiptu, ludzie piszą tam swoje przezycia i oceniają kurorty, czemu nie miałabym sie zasugerowac nimi przed wyjazdem, oczywiscie nie biorę wszystkiego do siebie, bo każdy innne ma zdanie i co innego napisze na ten sam temat, ale skoro nie byłam jeszcze w tamtym rejonie świata to czysta ciekawość i chęc poznania opinii ludzi, którzy tam bywają…

                          lecąc do Gdańska samolot też może się rozbić…
                          to chcesz jechać w końcu do tego Egiptu czy nie?
                          ja mogę polecić hotel w Hurgadzie, ale jest ok. 15 km od centrum, więc nie wyjdziesz sobie na spacer tylko musisz brac taksówkę albo łapać busa, ale to już inna historia…

                          • Zamieszczone przez Nena75
                            Ania a czy nie jest tak, ze nasz nifuroksazyd ma się nijak do leczenia egipskiej biegunki? nam mówiono, że jak już się zdarzy to lepiej iść do lokalnej apteki i kupić egipski nufuroksazyd, bo ma silniejsze i trochę inne działanie.

                            ja kupuje leki tylko u nich.
                            nie dosc, ze sa na miare ich klimatu, to sa bez recepty i nie potrzeba lekarza.
                            maja smecte, nifurox.., ich imodium mojego brata zablokowalo na tydizen 😉
                            ale on miewa biegunki od zawsze na tle stresowym.

                            • Zamieszczone przez anney
                              ale on miewa biegunki od zawsze na tle stresowym.

                              to ja poproszę następnym razem furę tego specyfiku

                              • Zamieszczone przez anney
                                ja kupuje leki tylko u nich.
                                nie dosc, ze sa na miare ich klimatu, to sa bez recepty i nie potrzeba lekarza.
                                maja smecte, nifurox.., ich imodium mojego brata zablokowalo na tydizen 😉
                                ale on miewa biegunki od zawsze na tle stresowym.

                                A jak z nazewnictwem w aptece ;)? Jak powiem/napiszę smecta, paracetamol itp. to znajdą odpowiednik, czy lepiej poszukać składu?
                                Czy może lepiej opisać dolegliwość?

                                Przepraszam za naiwność pytania, ale nigdy nie musiałam kupować w aptece za granicą…

                                • ja opisuje dolegliwosc

                                  • Zamieszczone przez szpilki
                                    ja opisuje dolegliwosc

                                    Właśnie mi się przypomniało – skłamałam – na Słowacji kupowałam test ciążowy :Radocha:
                                    Ale to prosto pokazać było 😉

                                    • Zamieszczone przez kurczak
                                      A jak z nazewnictwem w aptece ;)? Jak powiem/napiszę smecta, paracetamol itp. to znajdą odpowiednik, czy lepiej poszukać składu?
                                      Czy może lepiej opisać dolegliwość?

                                      Przepraszam za naiwność pytania, ale nigdy nie musiałam kupować w aptece za granicą…

                                      imo nazwą międzynarodową najprościej operować

                                      • Zamieszczone przez EwkaM
                                        imo nazwą międzynarodową najprościej operować

                                        A jak ktos nie zna? 😉
                                        To się czasem zdarza

                                        • Zamieszczone przez Figa123
                                          A jak ktos nie zna? 😉
                                          To się czasem zdarza

                                          nie wierzę że matki-polki nie czytate

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Z jakim biurem podróży na wakacje?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general