Z serii "Moje dziecko powiedzialo…"

Moj maz ma pojutrze urodziny. W tym roku wyjatkowo mam dla niego pare fajnych prezentow, takich drobnych, ale oryginalnych i wydaje mi sie, ze trafionych. Trzy z nich mialam w domu, czwarty miala doslac moja mama w paczce z Polski. Paczka przyszla dzis. Zwykle przychodzi do meza do pracy, bo tak jest prosciej. On nigdy nie otwiera, bo to zwykle rzeczy dla mnie, tak bylo i tym razem. Maz wrocil wieczorkiem, harpie dwie rzucily sie na paczke. Maz niezainteresowany poszedl do lazienki i wtedy ja mowie dziewczynkom: “uwaga przy otwieraniu, bo tam jest prezent na urodziny dla taty, ale ciii… nie mozecie mu zdradzic, co to”. One dwie oczywiscie uszy do gory, oczy szeroko otwarte i zazadaly prezentacji prezentu. Byla to koszulka. Pokazalam oczywiscie i szybko zchowalam pod cos innego. Jeszcze ze trzy razy poprosilam, by nie wygadaly sie przed ojcem, ze to nasza tajemnica itp.

Nie minelo dziesiec minut, wrocil do pokoju maz, a Martinka z miejsca wypalila: “Tata, nie powiemy ci, gdzie schowalismy te koszule dla ciebie na urodziny!”

Rece mi opadly, a ze smiechu brzuch do tej pory mnie boli 🙂

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Z serii "Moje dziecko powiedzialo…"

  1. banalne, prostackie….

    • Byliśmy w lesie na spacerku i Dawid nic tylko na drzewo wchodzić….
      Mówię:
      Synuś deszczyk pada,gałązki są śliskie i spadniesz…. NIC… dalej próbuje…
      …..one są za cienkie….połamią się….. NIC….
      ….myślę sobie że na litość go wezmę;)…Jak gałązki się złamią to będzie drzewko to bolało….
      Mama…drzewo nie ma komórek nerwowych…. Nie wiedziałaś?????

      • Zamieszczone przez Bronia
        Idą święta i Kacper podłapał klimat. Niedawno zapytał:

        – Mamo, a kiedy pójdziemy poświęcić jajka panu Jezuskowi?

        Mój nie chce iść bo jak twierdzi…tam jest nudno….

        • Zamieszczone przez Reno
          Nadia – nauczyłam się liczyć do 100!
          ja – naprawdę??? jak to zrobiłaś?
          Nadia – zwyczajnie, umiałam do 99 i niania Stasia powiedziała mi, że po 99 jest 100!
          (proste, nie?)

          swietne 🙂

          • Zamieszczone przez izade
            Byliśmy w lesie na spacerku i Dawid nic tylko na drzewo wchodzić….
            Mówię:
            Synuś deszczyk pada,gałązki są śliskie i spadniesz…. NIC… dalej próbuje…
            …..one są za cienkie….połamią się….. NIC….
            ….myślę sobie że na litość go wezmę;)…Jak gałązki się złamią to będzie drzewko to bolało….
            Mama…drzewo nie ma komórek nerwowych…. Nie wiedziałaś?????

            Wow!

            • Sytuacja na lotnisku. Martinka jak zwykle biega, spiewa i sie wyglupia zamiast stac spokojnie przy nas podczas odprawy. Tata mowi

              – Tu nie wolno biegac. Zapytaj tej pani (tej co robila nam odprawe), czy na lotnisku dzieci moga biegac.

              Martinka konspiracyjnie:
              – Nie moge, bo moj glos juz odlecial…

              A wczoraj popelnila takie oto zdanie: “Los pies triabva mucho da wymyjesz”

              Miala powiedziec tacie, ze ten ma Malgosi wymyc stopy.

              Slowniczek: Los pies (hiszp) – stopy; mucho (hiszp) – bardzo; triabva da (bulg) – musisz, trzeba 😀

              • jak moja 5-letnia Ola była chora mówię do niej:
                Ola musisz dzielnie zażywać lekarstwa, bo to jest teraz najważniejsze..

                a ona na to ” Mamo, najwazniejsza to jest MIŁOŚĆ!!!”

                • Zamieszczone przez Bronia
                  Idą święta i Kacper podłapał klimat. Niedawno zapytał:

                  – Mamo, a kiedy pójdziemy poświęcić jajka panu Jezuskowi?

                  Mysmy kiedys szli do spowiedzi – chyba to przed BN było, stoimy w kolejce a dzieci na ławeczce obok siedzą i obserwują. Moj małż stał przede mną. Nadeszła jego kolej i klęka do konfesjonału a Wojtek (3,5 wtedy) na caly głos oburzonym tonem: tata, co ty wyprawiasz? zwariowałeś???
                  Ja w śmiech a mina stojących obok mnie bezcenna :D:D:D

                  • Zamieszczone przez missi_g
                    jak moja 5-letnia Ola była chora mówię do niej:
                    Ola musisz dzielnie zażywać lekarstwa, bo to jest teraz najważniejsze..

                    a ona na to ” Mamo, najwazniejsza to jest MIŁOŚĆ!!!”

                    no widzisz jaka mądra dziewczynka

                    • uśmiałam się na maxa, dzieciaki mają suuuper teksty 🙂

                      dziś po święceniu pokarmów moje chłopaki podzielili się zawartością swoich koszyczków “z biedniejszymi od nas” – jak to ksiądz ujął i po całej akcji Borys skomentował: “ALE BÓG BĘDZIE MIAŁ DUŻO JEDZENIA”

                      • Marcin pod kościołem w trakcie święcenia pokarmów powiedział na cały głos ”przecież to zwykła miotła” na kropidło księdza -przekonany ze będzie metalowe -a był hmmm miotełkowe….miny ludzi obok -bezcenne…

                        • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
                          Marcin pod kościołem w trakcie święcenia pokarmów powiedział na cały głos ”przecież to zwykła miotła” na kropidło księdza -przekonany ze będzie metalowe -a był hmmm miotełkowe….miny ludzi obok -bezcenne…

                          hehe, a moja Martinka glosno spytala, czy ten pan Jezus (uparcie nazywa ksiedza Jezusem) bedzie mial dzidziusia, bo ma taki duzy brzuch…

                          • Moja mlodsza kuzynka bedac dziecieciem wlazla na ołtarz i zlapala ksiedza za sutanne krzyczą: tatus!
                            miny ksiedza i wiernych bezcenne.
                            innym razem gdy ksiadz mial zlota sutanne zlapala go i wola|: MAMO! PATRZ ZLOTO! BEDZIEMY BOGATE!

                            • o rany…jaki hardcor….ze tez dzieci zawsze maja takie hasła w najmniej oczekiwanych momentach….

                              • Lila, z dnia dzisiejszego, poki pamietam…

                                – podsuwa mi rece i kaze wachac, z pytaniem: Tatus, czym pachnie?”. Odpowiadam: “Hmhmhm…. Kwiatkami”. Na to Corcia:” Nie, rekami!”

                                – podczas rozkladania poscieli Mloda uwielbia sie przykrywac poduszkami. Dzisiaj znienacka sam ja przykrylem. Glos spod poscieli:”Kto zgasil swiatlo?”

                                • jakiś czas temu opowiadałam Tosi, że Japonki chodzą w kimonie i robią wtedy takie drobne kroczki

                                  dziś młodsza zaplątała się w jakieś ubranie i nie mogąc normalnie iść dreptała powolutku, a starsza na to: “patrz mamusiu, idzie kimonka!”

                                  • Jakiś czas temu, ale niezmiennie mnie rozwala jak sobie przypomnę ;):
                                    Młody wlatuje z wyciem: Bo Asia mnie uderzyła w głowę.
                                    Ja: Asia dlaczego uderzyłaś Krzysia w głowę?
                                    Asia: Bo on WYGLĄDAŁ jakby CHCIAŁ, żeby go uderzyć

                                    U znajomej, też mamy, ale swojego dziecka 😉 która zawsze ma zapas biszkoptów, młody oświadcza:
                                    – idę do DRUGIEJ MAMY po ciasteczko.
                                    (BDW: jak ich córka miała jakieś 3 lata mój mąż był dla niej tata-wujek ;))

                                    Młody ostatnio jak nie chce zrobić czegoś co mu każę argumentuje: Ty nie jesteś MAMA, ty jesteś MAMUSIA i jesteś jeszcze majutka 🙂

                                    • Wczoraj bylismy nad jeziorem, Wojtek z tatą robili zdjęcia przyrodzie
                                      mały znalazł żuka i woła “tato zdób mu zdjęcie”
                                      mąż mówi, nie bo on jest martwy
                                      W: a to nic i tak mu zrób

                                      i po chwili krzyczy: mamo mamo, tata zrobił zdjęcia ZMARTWIONEMU żukowi 😀

                                      poza tym zasypuje mnie komplementami: mamo jesteś królową latawców, jestes taka ładna, jestes urocza…

                                      a mężowi ostatnio powiedział: siema stary dupku

                                      • a wiecie jak się nazywa mały konik????

                                        żebraczek

                                        • Natala 2 tygodnie temu grała na w przedstawieniu Chopin’a.
                                          Kilka dni po przedstawieniu bawiłyśmy się w bilbliotekę,Natka była bibliotekarką czytającą dzieciom bajki…o Chopinie. No i czyta.. Aż nagle mówi,że Chopin umarł…..chwila ciszy… Na suszycę:)

                                          Z innej beczki tamburyn dla niej to instrument z kółkami,który wydaje dziwne dzwięki.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Z serii "Moje dziecko powiedzialo…"

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general