Zabawna pomylka

Czy zdarzylo Wam sie cos takiego? Mnie wczoraj, chyba pierwszy raz w zyciu. Po lekcji salsy ubralam sie w nie swoja bluze. Malo tego, z pomylki zdalam sobie sprawe o 1-wszej w nocy, gdy rozbudzona na kanapie, ruszylam w kierunku sypialni z lazienka po drodze i spojrzalam w lustro… Nie zajarzylam w pierwszym momencie, pomyslalam, ze nie do konca sie obudzilam. Potem dokladnie obejrzalam bluze i zaczelam sie smiac jak glupia. Dzis rano na facebooku zauwazylam notatke oburzonego kolegi, ktory poszukuje od wczoraj zlodzieja swojej garderoby 😉

86 odpowiedzi na pytanie: Zabawna pomylka

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Czy zdarzylo Wam sie cos takiego? Mnie wczoraj, chyba pierwszy raz w zyciu. Po lekcji salsy ubralam sie w nie swoja bluze. Malo tego, z pomylki zdalam sobie sprawe o 1-wszej w nocy, gdy rozbudzona na kanapie, ruszylam w kierunku sypialni z lazienka po drodze i spojrzalam w lustro… Nie zajarzylam w pierwszym momencie, pomyslalam, ze nie do konca sie obudzilam. Potem dokladnie obejrzalam bluze i zaczelam sie smiac jak glupia. Dzis rano na facebooku zauwazylam notatke oburzonego kolegi, ktory poszukuje od wczoraj zlodzieja swojej garderoby 😉

:Śmiech::Wow!:

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Czy zdarzylo Wam sie cos takiego? Mnie wczoraj, chyba pierwszy raz w zyciu. Po lekcji salsy ubralam sie w nie swoja bluze. Malo tego, z pomylki zdalam sobie sprawe o 1-wszej w nocy, gdy rozbudzona na kanapie, ruszylam w kierunku sypialni z lazienka po drodze i spojrzalam w lustro… Nie zajarzylam w pierwszym momencie, pomyslalam, ze nie do konca sie obudzilam. Potem dokladnie obejrzalam bluze i zaczelam sie smiac jak glupia. Dzis rano na facebooku zauwazylam notatke oburzonego kolegi, ktory poszukuje od wczoraj zlodzieja swojej garderoby 😉
mój monsz wrócił z pracy kiedys w cudzej kurtce. co ciekawe w jej kieszeni byly klucze…. Wrócił, odwiesił na miejsce, zabrał swoją. dotąd nie wie komu zrobił taki kawał :). dodam ze późno wychodzi. zanim obrócił była 20 godz 🙂

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Czy zdarzylo Wam sie cos takiego? Mnie wczoraj, chyba pierwszy raz w zyciu. Po lekcji salsy ubralam sie w nie swoja bluze. Malo tego, z pomylki zdalam sobie sprawe o 1-wszej w nocy, gdy rozbudzona na kanapie, ruszylam w kierunku sypialni z lazienka po drodze i spojrzalam w lustro… Nie zajarzylam w pierwszym momencie, pomyslalam, ze nie do konca sie obudzilam. Potem dokladnie obejrzalam bluze i zaczelam sie smiac jak glupia. Dzis rano na facebooku zauwazylam notatke oburzonego kolegi, ktory poszukuje od wczoraj zlodzieja swojej garderoby 😉

Moj kumpel mi kiedys opowiadal ze po pracy wsiadl do samochodu i odjechal. Na pierwszym skrzyzowaniu spojrzal w lusterko, a tam foteliki dzieciece na tylnym siedzeniu. K…wa! Toz to nie jego samochod! :Strach:

A opowiedzial mi to przy okazji, kiedy sama sie zorientowalam ze moj samochod dziala na cudze kluczyki. :Fiu fiu:

dotina Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez heksa:Moj kumpel mi kiedys opowiadal ze po pracy wsiadl do samochodu i odjechal. Na pierwszym skrzyzowaniu spojrzal w lusterko, a tam foteliki dzieciece na tylnym siedzeniu. K…wa! Toz to nie jego samochod! :Strach:

A opowiedzial mi to przy okazji, kiedy sama sie zorientowalam ze moj samochod dziala na cudze kluczyki. :Fiu fiu:
do mnie sie tak kiedys na stacji benzynowej gościu dosiadł, popatrzył zdzwiony na mnie, przeprosił i wysiadł z uśmiechem od ucha do ucha :D:D:D:D

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez heksa:Moj kumpel mi kiedys opowiadal ze po pracy wsiadl do samochodu i odjechal. Na pierwszym skrzyzowaniu spojrzal w lusterko, a tam foteliki dzieciece na tylnym siedzeniu. K…wa! Toz to nie jego samochod! :Strach:

A opowiedzial mi to przy okazji, kiedy sama sie zorientowalam ze moj samochod dziala na cudze kluczyki. :Fiu fiu:
:Strach: to tak się da? :Strach:
przelecę się po osiedlu, może moje kluczyki do jakiegoś lepszego auta niż mój grat spasują :Hyhy:

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83::Strach: to tak się da? :Strach:
przelecę się po osiedlu, może moje kluczyki do jakiegoś lepszego auta niż mój grat spasują :Hyhy:

Moze lepiej przelec sie poza osiedlem :Hyhy:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Moze lepiej przelec sie poza osiedlem :Hyhy:
co będę daleko chodzić :Hyhy: sąsiedzi zrozumieją, że zabalowałam i swojego auta szukam :Hyhy:

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83::Strach: to tak się da? :Strach:
przelecę się po osiedlu, może moje kluczyki do jakiegoś lepszego auta niż mój grat spasują :Hyhy:

Nasze oba to graty, wiec nikt nimi odjechac nie chce. :Fiu fiu:

Jakos tak wyszlo przy kupnie mojego ze kluczyki sie w stacyjce blokowaly, wiec nam naprawili tak ze teraz rozne kluczyki pasuja. :Hmmm…:

A ostatnio jak odpalalam mezowskiego Vana, to kluczyki tylko do polowy weszly, a skubaniec i tak zapalil. Widac i bez kluczykow by pojechal. :Śmiech:

Takie mamy dwa auta zajefajne. :Hyhy:

asik Dodane ponad rok temu,

Ale się uśmiałam :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

2308 Dodane ponad rok temu,

ja otworzyłam drzwi od samochodu obcemu facetowi i mocowałam się z fotelem przeklinając pod nosem, żeby Pat mógł wejść …. facet rozmawiał przez komórkę i nagle wbił osłupiałe oczy we mnie i zamilkł … wtedy na niego spojrzałam i zdałam sobie sprawę, że to nie mój mąż, nie nasz samochód i w środku nie ma żadnych fotelików….

…a co do ubrania po weselu mojego brata mój wujek wrócił w jednym bucie swoim a w drugim cudzym…i za cholerę nie wie jak to się stało….

2308 Dodane ponad rok temu,

….a w miniony weekend wpóściliśmy z mężem obcego kota do domu na noc myśląc, że to kot dziadka…:Fiu fiu:

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

piekny watek
cudny

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kara:….a w miniony weekend wpóściliśmy z mężem obcego kota do domu na noc myśląc, że to kot dziadka…:Fiu fiu:

:Śmiech:

U nas jest taka reklama sklepu z okularami.

Babka wola “kici, kici, kici” i wpuszcza do domu borsuka.
Problem ze wzrokiem?

:Śmiech:

2308 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez heksa::Śmiech:

U nas jest taka reklama sklepu z okularami.

Babka wola “kici, kici, kici” i wpuszcza do domu borsuka.
Problem ze wzrokiem?

:Śmiech:

Dobre….:Śmiech:

Dziadek problemu ze wzrokiem nie miał o poranku…. ale w szoku był niezłym… a ja na początku w ogóle nie wiedziałam o co mu chodzi :Niepewny:

dotina Dodane ponad rok temu,

w styczniu na Dniu Babci i Dziadka w przedszkolu któryś z dziadków wyszedł w nie swoich butach. Prawdziwy właściciel szukał ich potem podobno. W czym do domu poszedł nie wiem, ale przez kilka dni wisiało ogłoszenie ze poszukiwany ten co buty przez pomyłkę zabrał. Niestety nie wiem jaki był finał tego wszystkiego.

dotina Dodane ponad rok temu,

wujek mojego męża oglądał nasze zdjecia z wesela, na jednym z ostatnich zdjęć była chwila jak goście (w tym i wujek) odjeżdżali spod naszego domu. Na zdjęciu wujaszek wyglądał przez sziberdach i nam machał. Wujek tak patrzy i pyta: O! Ta polówka! Nie została ona czasem u was?

Myśleliśmy z moim że nie wytrzymamy ze śmiechu. Przeciez dowód mieliśmy przed nosem że w niej odjechał :D:D:D

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Czy zdarzylo Wam sie cos takiego? Mnie wczoraj, chyba pierwszy raz w zyciu. Po lekcji salsy ubralam sie w nie swoja bluze. Malo tego, z pomylki zdalam sobie sprawe o 1-wszej w nocy, gdy rozbudzona na kanapie, ruszylam w kierunku sypialni z lazienka po drodze i spojrzalam w lustro… Nie zajarzylam w pierwszym momencie, pomyslalam, ze nie do konca sie obudzilam. Potem dokladnie obejrzalam bluze i zaczelam sie smiac jak glupia. Dzis rano na facebooku zauwazylam notatke oburzonego kolegi, ktory poszukuje od wczoraj zlodzieja swojej garderoby 😉

tia…
wyszłam z imprezy w cudzym płaszczu
nie piłam

frida Dodane ponad rok temu,

szykowaliśmy się kiedyś z mężem na ślub i wesele do znajomych
mąż oczywiście co chwilę pytał czy długo jeszcze…
w końcu się wkurzyłam i kazałam mu iść i odpalić samochód i tam czekać na mnie

miałam szpile 10-cm i sukienkę z duuuuuuuuuuużym dekoldem
skończyłam makijaż złapałam torebkę i wybiegłam z klatki
wsiadłam do samochodu i krzyknęłam: “no ruszaj wreszcie”

nagle patrzę, a za kierownicą siedzi obcy facet z wystarszoną miną
ja do niego: “oj przepraszam pomyliłam samochody”
a on na to pokazując kobietę stojącą przed samochodem: “hm… moja żona…”
wysiadłam, podeszłam do pani i mówię coś w stylu: “przepraszam, ja tylko szukałam męża”

idę dalej a tam mój mąż siedzi w samochodzie i zanosi się od śmiechu :Hmmm…:
w szoku był że można pomylić niebieskie uno, którego posiadaczami byliśmy wtedy z czerwoną skodą :Fiu fiu:

bratek Dodane ponad rok temu,

:Śmiech::Śmiech::Śmiech:

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez frida:szykowaliśmy się kiedyś z mężem na ślub i wesele do znajomych
mąż oczywiście co chwilę pytał czy długo jeszcze…
w końcu się wkurzyłam i kazałam mu iść i odpalić samochód i tam czekać na mnie

miałam szpile 10-cm i sukienkę z duuuuuuuuuuużym dekoldem
skończyłam makijaż złapałam torebkę i wybiegłam z klatki
wsiadłam do samochodu i krzyknęłam: “no ruszaj wreszcie”

nagle patrzę, a za kierownicą siedzi obcy facet z wystarszoną miną
ja do niego: “oj przepraszam pomyliłam samochody”
a on na to pokazując kobietę stojącą przed samochodem: “hm… moja żona…”
wysiadłam, podeszłam do pani i mówię coś w stylu: “przepraszam, ja tylko szukałam męża”

idę dalej a tam mój mąż siedzi w samochodzie i zanosi się od śmiechu :Hmmm…:
w szoku był że można pomylić niebieskie uno, którego posiadaczami byliśmy wtedy z czerwoną skodą :Fiu fiu:

leżę i kwiczę :Śmiech::Śmiech::Śmiech:
niezłą minę musiała mieć żona :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

jaewa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dotina:w styczniu na Dniu Babci i Dziadka w przedszkolu któryś z dziadków wyszedł w nie swoich butach. Prawdziwy właściciel szukał ich potem podobno. W czym do domu poszedł nie wiem, ale przez kilka dni wisiało ogłoszenie ze poszukiwany ten co buty przez pomyłkę zabrał. Niestety nie wiem jaki był finał tego wszystkiego.

U nas w przedszkolu na Dzień Babci i Dziadek jeden dziadek ściskał nie swojego wnuczka. Tata mi mówił, że ktoś do niego powiedział “to nie ten” i podsunęli mu innego chłopca.

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez frida:szykowaliśmy się kiedyś z mężem na ślub i wesele do znajomych
mąż oczywiście co chwilę pytał czy długo jeszcze…
w końcu się wkurzyłam i kazałam mu iść i odpalić samochód i tam czekać na mnie

miałam szpile 10-cm i sukienkę z duuuuuuuuuuużym dekoldem
skończyłam makijaż złapałam torebkę i wybiegłam z klatki
wsiadłam do samochodu i krzyknęłam: “no ruszaj wreszcie”

nagle patrzę, a za kierownicą siedzi obcy facet z wystarszoną miną
ja do niego: “oj przepraszam pomyliłam samochody”
a on na to pokazując kobietę stojącą przed samochodem: “hm… moja żona…”
wysiadłam, podeszłam do pani i mówię coś w stylu: “przepraszam, ja tylko szukałam męża”

idę dalej a tam mój mąż siedzi w samochodzie i zanosi się od śmiechu :Hmmm…:
w szoku był że można pomylić niebieskie uno, którego posiadaczami byliśmy wtedy z czerwoną skodą :Fiu fiu:
Padłam :Śmiech::Śmiech::Śmiech:

dotina Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez JaEwa:U nas w przedszkolu na Dzień Babci i Dziadek jeden dziadek ściskał nie swojego wnuczka. Tata mi mówił, że ktoś do niego powiedział “to nie ten” i podsunęli mu innego chłopca.
no nie :D:D:D:D

meva Dodane ponad rok temu,

Mi kiedys facet przez pomylke odsniezyl caly samochod, szyb do konca nie oskrobal, bo pewnie zauwazyl ze to nie wnetrze jego samochodu i zostawil;)

dotina Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez frida:szykowaliśmy się kiedyś z mężem na ślub i wesele do znajomych
mąż oczywiście co chwilę pytał czy długo jeszcze…
w końcu się wkurzyłam i kazałam mu iść i odpalić samochód i tam czekać na mnie

miałam szpile 10-cm i sukienkę z duuuuuuuuuuużym dekoldem
skończyłam makijaż złapałam torebkę i wybiegłam z klatki
wsiadłam do samochodu i krzyknęłam: “no ruszaj wreszcie”

nagle patrzę, a za kierownicą siedzi obcy facet z wystarszoną miną
ja do niego: “oj przepraszam pomyliłam samochody”
a on na to pokazując kobietę stojącą przed samochodem: “hm… moja żona…”
wysiadłam, podeszłam do pani i mówię coś w stylu: “przepraszam, ja tylko szukałam męża”

idę dalej a tam mój mąż siedzi w samochodzie i zanosi się od śmiechu :Hmmm…:
w szoku był że można pomylić niebieskie uno, którego posiadaczami byliśmy wtedy z czerwoną skodą :Fiu fiu:
tia i znalazłaś 🙂 ale nie własnego:Wow!::Wow!::Wow!:

kantalupa Dodane ponad rok temu,

leze i kwicze:)

kolezanka z pracy notorycznie wychodzi w moim plaszczu – mnie sie jeszcze nie zdarzylo, choc pewnie dlatego, ze ja z tych, co ciagle zostaja po godzinach;)
juz kiedys pisalam, ze poszlam do pracy bez spodnicy pewnego dnia

a dwa lata temu podczas pierwszej powaznej sniezyucy w sofii, slicznie i dokladnie odkopalam ze sniegu… samochod mojegom szefa
facet kulal sie ze smiechu jak opetany
a ja sie prawie poplakalam, bo w ciuchach eleganckich po kokardki wygrzebywalam cudzy samochod ze sniegu podczas gdy moj stal spokojnie obok

rafael Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez frida:“przepraszam, ja tylko szukałam męża”:Śmiech:

Padlem :Hyhy: I monitor musze teraz wycierac 😀

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Czy zdarzylo Wam sie cos takiego? Mnie wczoraj, chyba pierwszy raz w zyciu. Po lekcji salsy ubralam sie w nie swoja bluze. Malo tego, z pomylki zdalam sobie sprawe o 1-wszej w nocy, gdy rozbudzona na kanapie, ruszylam w kierunku sypialni z lazienka po drodze i spojrzalam w lustro… Nie zajarzylam w pierwszym momencie, pomyslalam, ze nie do konca sie obudzilam. Potem dokladnie obejrzalam bluze i zaczelam sie smiac jak glupia. Dzis rano na facebooku zauwazylam notatke oburzonego kolegi, ktory poszukuje od wczoraj zlodzieja swojej garderoby 😉:Śmiech:

Zamieszczone przez kara:….a w miniony weekend wpóściliśmy z mężem obcego kota do domu na noc myśląc, że to kot dziadka…:Fiu fiu::Śmiech:

Zamieszczone przez frida:szykowaliśmy się kiedyś z mężem na ślub i wesele do znajomych
mąż oczywiście co chwilę pytał czy długo jeszcze…
w końcu się wkurzyłam i kazałam mu iść i odpalić samochód i tam czekać na mnie

miałam szpile 10-cm i sukienkę z duuuuuuuuuuużym dekoldem
skończyłam makijaż złapałam torebkę i wybiegłam z klatki
wsiadłam do samochodu i krzyknęłam: “no ruszaj wreszcie”

nagle patrzę, a za kierownicą siedzi obcy facet z wystarszoną miną
ja do niego: “oj przepraszam pomyliłam samochody”
a on na to pokazując kobietę stojącą przed samochodem: “hm… moja żona…”
wysiadłam, podeszłam do pani i mówię coś w stylu: “przepraszam, ja tylko szukałam męża”

idę dalej a tam mój mąż siedzi w samochodzie i zanosi się od śmiechu :Hmmm…:
w szoku był że można pomylić niebieskie uno, którego posiadaczami byliśmy wtedy z czerwoną skodą :Fiu fiu:
:Śmiech:
Zamieszczone przez JaEwa:U nas w przedszkolu na Dzień Babci i Dziadek jeden dziadek ściskał nie swojego wnuczka. Tata mi mówił, że ktoś do niego powiedział “to nie ten” i podsunęli mu innego chłopca.
:Śmiech:

fajny temat bardzo mi się podoba, dawno się tak nie uśmiałam.

efik Dodane ponad rok temu,

:Śmiech::Śmiech::Śmiech:
popłakałam się……
:Śmiech::Śmiech::Śmiech:
ale i u mnie sporo takich sytuacji – głównie z teściem w tle:) roztargniony jest i dziwne rzeczy robi

natinka Dodane ponad rok temu,

matko ale śmiechy :Śmiech:

natinka Dodane ponad rok temu,

ja kiedys wyszłam w butach kuzynki dodam ze miałysmy
takie same lecz ona miała nr wieksze i ja nie poznałam:Wstyd:
dodam ze swoje miałam w aucie , a ona bidulka nie miała
w czym isc do domu :D:D:D

teo Dodane ponad rok temu,

matko

jak dobrze że tu weszłam
tego mi było trzeba:)

świetne historie

człwoiek to sie całe zycie uczy
nie sądziłam że to takie częste – że można cudze auto – swoimi kluczykami odpalić

taurus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Meva:Mi kiedys facet przez pomylke odsniezyl caly samochod, szyb do konca nie oskrobal, bo pewnie zauwazyl ze to nie wnetrze jego samochodu i zostawil;)

o nie moge
:Kciuki:

taurus Dodane ponad rok temu,

bardzo fajny wątek 🙂

Ja kiedyś w przerwie lunchowej wyskoczyłam z pracy od sklepu jedną stację metra od pracy. Wychodząc założyłam swój nowy kremowy płaszczyk. Wsiadam do metra, chcę siezpaiąć – patrzę pasek nie jest zapinany na szlufki tylko wiązany – o kurczę a kupując byłam pewna że zapinany. Ale nic mi to nie dało do myślenia, jadę. Pojechałam, załatwiłam, wróciłam i dopiero odwieszając płaszcz zorientowałam się po naszywce że to nie mój. Do tej pory nie wiem czyj to był płaszcz 🙂

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kara:….a w miniony weekend wpóściliśmy z mężem obcego kota do domu na noc myśląc, że to kot dziadka…:Fiu fiu:
znajomi mieli dwa sznaucery olbrzymy. Keidys ona jechałą autem katowicką, patrzy – przy drodze leci jej pies. Zatrzymała i woła “Norunia, co ty tu robisz, tak daleko od domu (kilka km). Pies wskoczył, pojechała do domu….. a tam witaja ją jej dwa psy……DO tego tamte to btyły suki a ten nowy to pies 🙂

No i potem jakis czas miała 3 psy. ale tego nowego musiała uśpic bo miał jakąś wredna chorobe uszu i bała sie ze dziecko zarazi.

kama28 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez teo:matko

jak dobrze że tu weszłam
tego mi było trzeba:)

świetne historie

genialne! ale się uśmiałam.
w mojej rodzinie są dwie standardowe “zabawne pomyłki”:
jedna to znoszenie nie swoich ciuchów i toreb! przez mojego kochanego tatę!
a druga to maszerowanie przez miasto w foliowych ochraniaczach na buty, bo się ich zapomniało zdjąć wychodząc ze szpitala 😉

aha, a heksę chciałam uprzejmie prosić, by nie umieszczała takich pięknych zdjęć w podpisie, bo mnie już całkiem cholera weźmie z zazdrości
;-)))

pasiasta Dodane ponad rok temu,

:Śmiech:

Ale Frida wymiata:Śmiech:

heksa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:juz kiedys pisalam, ze poszlam do pracy bez spodnicy pewnego dnia

Przypomniala mi sie anegdotka mojej mamy, jak to w latach mlodzienczych, kiedy sie mini spodniczki nosilo, szla po ulicy z grupka znajomych, a tu ludzie przechodzacy obok sie bulwersuja i na nia spluwaja. :Strach:

Okazalo sie, ze spodniczka jej sie podciagnela i same nogi spod kurtki wychodzily. :Hyhy:

Zamieszczone przez kama28:
aha, a heksę chciałam uprzejmie prosić, by nie umieszczała takich pięknych zdjęć w podpisie, bo mnie już całkiem cholera weźmie z zazdrości
;-)))

Oj tam, nie ma czego zazdroscic. Dzieki. 😉

anek79 Dodane ponad rok temu,

Moja kolezanka pokłocia sie ze swoim obecnym mezem w noc sylwestrowa. Nad ranem wracali skloceni do domu Aga przodem, a jej K za nia. Wszyscy faceci ogladali sie za nia i mowili ALE DUPCIA…ona dumna, ze taka laseczka szla jak paw. Jak sie okazalo kiecka zawinela sie w rajty i wszyscy faceci ogladali jej tylek w stringach, a jej K lał ze smiechu.

Ps. Sorki ynowu mam niemiecka wersje klawiaturz

agula31 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez frida:szykowaliśmy się kiedyś z mężem na ślub i wesele do znajomych
mąż oczywiście co chwilę pytał czy długo jeszcze…
w końcu się wkurzyłam i kazałam mu iść i odpalić samochód i tam czekać na mnie

miałam szpile 10-cm i sukienkę z duuuuuuuuuuużym dekoldem
skończyłam makijaż złapałam torebkę i wybiegłam z klatki
wsiadłam do samochodu i krzyknęłam: “no ruszaj wreszcie”

nagle patrzę, a za kierownicą siedzi obcy facet z wystarszoną miną
ja do niego: “oj przepraszam pomyliłam samochody”
a on na to pokazując kobietę stojącą przed samochodem: “hm… moja żona…”
wysiadłam, podeszłam do pani i mówię coś w stylu: “przepraszam, ja tylko szukałam męża”

idę dalej a tam mój mąż siedzi w samochodzie i zanosi się od śmiechu :Hmmm…:
w szoku był że można pomylić niebieskie uno, którego posiadaczami byliśmy wtedy z czerwoną skodą :Fiu fiu:

Ło matko :Śmiech::Śmiech:
Zamieszczone przez Meva:Mi kiedys facet przez pomylke odsniezyl caly samochod, szyb do konca nie oskrobal, bo pewnie zauwazyl ze to nie wnetrze jego samochodu i zostawil;)

Beżczelny, nie mógł juz dokonczyć :Śmiech::Śmiech:

Znasz odpowiedź na pytanie: Zabawna pomylka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
nie wodzi wzrokiem
Mam pytanie: kiedy Wasze dzieci zaczęły przyglądać się twarzą i wodzić wzrokiem za przedmiotami? Martwię się o mojego synka. Ma 8 tyg i nie wykazuje żadnego zainteresowania tym co się
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Ugryzienie psa i szczepienie na wścieklizne
Dziewczyny, pocieszcie mnie jak umiecie, bo zaczynam panikowac... Wczoraj Kube ugryzł pies mojej cioci, ot tak, w twarz- jak Kuba chciał go przytulic (on teraz wszystko przytula...) Cioci psa szczepiła, owszem
Czytaj dalej