Zabieg na stulejkę:(

mamy, ktorych dzieci mialy taki zabieg – jak to wygladada, jak jest po zabiegu?
Baaaardzo bardzo bardzo boje sie znieczulenia ogolnego!!!!!

Podobno dziecko powinno buc calkowicie zdrowe na 3 tyg przed zabiegeim. Dawid ma sporawy katar, ale urolog kazal nam przyjechac do szpitala i dzien wczesniej bedzie mial badania po ktorych lekarz ma powiedziec, czy zabieg ma sie odbyc czy nie. A ja sie boje, ze przez ten katarek cos pojdzie nie tak z tym znieczuleniem:(
Zabieg wyznaczony na 19.10.:(

23 odpowiedzi na pytanie: Zabieg na stulejkę:(

  1. Najważniejsza rzecz to podłączenie po zabiegu do .

    Pozwoli on wykryć nieprawidłowości.
    Zuzanna miała usuwane migdały w znieczuleniu ogolnym i nauczona nieszcześliwym przypadkiem Patryka szukałam tak długo szpitala w ktorym “po” zakładają dziecku takie urządzenie. I ku mojemu zdziwieniu nie każdy to urządzenie podpina po zabiegu.

    Saturacja jej spadła do 94 (norma byla ok 97) – chyba ze cos pomieszalam – i od razu na sale przylecial lekarz i kazał podać tlen.

    • Zamieszczone przez Devilry
      Najważniejsza rzecz to podłączenie po zabiegu do .

      Pozwoli on wykryć nieprawidłowości.
      Zuzanna miała usuwane migdały w znieczuleniu ogolnym i nauczona nieszcześliwym przypadkiem Patryka szukałam tak długo szpitala w ktorym “po” zakładają dziecku takie urządzenie. I ku mojemu zdziwieniu nie każdy to urządzenie podpina po zabiegu.

      Saturacja jej spadła do 94 (norma byla ok 97) – chyba ze cos pomieszalam – i od razu na sale przylecial lekarz i kazał podać tlen.

      Dziekuje za odpowiedz, to dla mnie bardzo wazne.
      W szpitalu udziela mi informacji na temat podlaczania lub nie do pulsoksymetru?

      • Zamieszczone przez kiara
        Dziekuje za odpowiedz, to dla mnie bardzo wazne.
        W szpitalu udziela mi informacji na temat podlaczania lub nie do pulsoksymetru?

        Powinni dokładnie powiedzieć Ci co będzie się działo po zabiegu. A jak będą się krzywić to drąż temat. Jak nie jedna Pani dr to może druga Ci powie. U nas nie było problemu z uzyskaniem takiej informacji.

        • Zamieszczone przez Devilry
          Powinni dokładnie powiedzieć Ci co będzie się działo po zabiegu. A jak będą się krzywić to drąż temat. Jak nie jedna Pani dr to może druga Ci powie. U nas nie było problemu z uzyskaniem takiej informacji.

          W szpitalu wojewodzkim, w ktorym Dawid ma miec zabieg zarowno chirorg jak i urolog na moje pyatnia o ewentualne powiklania odpowiedzieli, ze jezeli mysle o tym to najlepiej zebym z domu nie wychodzila bo cegla mi na glowe spadnie, albo nie wsiadala do samochodu, bo bede miala wypadek…

          • Zamieszczone przez kiara
            W szpitalu wojewodzkim, w ktorym Dawid ma miec zabieg zarowno chirorg jak i urolog na moje pyatnia o ewentualne powiklania odpowiedzieli, ze jezeli mysle o tym to najlepiej zebym z domu nie wychodzila bo cegla mi na glowe spadnie, albo nie wsiadala do samochodu, bo bede miala wypadek…

            Dodaj do tego słowa naszej pediatry – “I proszę nie czytać ulotki” 🙂

            • NIESTETY ten lekarz nie ma racji. Ty podpisujesz papier, że powiadomiono Ciebie o możliwych komplikacjach. To obowiązek anastezjologa i chirurga z oddziału, aby odpowiedzieć na wszelkie pytania i powiedzieć, jakie jest ryzyko zabiegu ze względu na czynniki anestezjologiczne, jak i samego zabiegu chirurgicznego.

              Historię Patryka większość tu zna.
              Mi nikt nie powiedział, że leki mogą powodować bezdechy długo po zabiegu, bo przecież we krwi jest jeszcze bardzo silne stężenie leków na sedację. Najbardziej bałam się momentu, kiedy dziecko było na sali operacyjnej.
              Dlatego podstawa to wiedza. To twoje PRAWO, A obowiązek lekarzy poinformować Ciebie.

              Po zabiegu za standard uważa się położenie dziecka na sali pooperacyjnej. Dziecko musi być podłączone do urządzeń monitorujących parametry życiowe. Na sali pooperacyjnej rodzice zazwyczaj nie mają wstępu (nie w każdym szpitalu). Ważne jest, aby na sali była pielęgniarka anestezjologiczna, mająca technicznie możliwość szybkiego wezwania anestezjologa.

              o znieczuleniu poczytaj sobie na stronach

              Z mojej strony napisze tylko, że zapytaj się jaki staż ma lekarz, tzn czy jest lekarzem specjalistą (dawniej II stopień specjalizacji). Tylko lekarz specjalista ma prawo znieczulać samodzielnie bez nadzoru. Jest to uregulowane prawnie rozporządzeniem ministra.
              Zapytaj się o sprzęt do znieczuleń, czy jest nowoczesny. Niech dziecko dokładnie zbadają przed zabiegiem.

              W tym miesiącu Patryk miał leczenie zębów w narkozie. Ze względu na jego stan, nie można było inaczej. Zabieg odbył się bez najmniejszych powikłań. W ciągu dwóch ostatnich lat poznałam historie kilkorga dzieciaków uszkodzonych tak jak Patryk. Zdarzają się sporadycznie, ale zdarzają się i rodzic ma prawo wiedzieć jakie ponosi ryzyko!!!

              Powodzenia

              • Zamieszczone przez kiara
                W szpitalu wojewodzkim, w ktorym Dawid ma miec zabieg zarowno chirorg jak i urolog na moje pyatnia o ewentualne powiklania odpowiedzieli, ze jezeli mysle o tym to najlepiej zebym z domu nie wychodzila bo cegla mi na glowe spadnie, albo nie wsiadala do samochodu, bo bede miala wypadek…

                Mieliśmy dwa razy narkozę, a właściwie Konrad.
                Jedna, to jąderko było nawarcane na właściwe miejsce.
                Był to zabieg. I to nie jest tak, że lekarze nie chcą mówić o ewentualnych powikłaniach. Podpisujesz zgodę na znieczulenie ogólne, tam jest o powikłaniach, jednym z powikłan jest nawet śmierć.(tak tam napisali)

                A to, co Ci mówili lekarze, to dużo racji.
                Byliśmy w szpitalu, wycinaliśmy migdały. Około innych 20 – oro dzieci też. Żadnych powikłań. Zapytałam pielęgniarek, czy w tym szpitalu były powikałania poważniejsze po narkozie, za ich kadencji nie.
                Drobne tak, np wymioty o dużej częstotliwości.

                Oczywiście istnieje ryzyko(doskonale wiemy tu na forum), ale ono jest niewielkie, tak rozsądnie analizując,(po matczynemu to stanowczo za duże;))

                • dziewczyny, podpisalam zgode na operacje, ale na tym swistku nie bylo rzadnych informacji o powiklaniach. Mam rozumiec, ze dostane jeszcze jeden papier do podpisania do znieczulenia ogolnego?
                  A papier podpisalam, bo tak czy inaczej zabieg jest potrzebny…

                  Beata – historii Patryka nie znam…

                  • Najważniejsza rzecz to podłączenie po zabiegu do pulsoksymetru.

                    czy ja dobrze zrozumiałąm, ze po zabiegach nie podłączaja pulsoksymetru w niektórych szpitalach??? u nas to podstawa

                    • Zamieszczone przez aneczka1411
                      czy ja dobrze zrozumiałąm, ze po zabiegach nie podłączaja pulsoksymetru w niektórych szpitalach??? u nas to podstawa

                      Ręczysz za całe Białą Pod?
                      W Chorzowie nie jest to normą.

                      • byłam na praktykach na bloku i na chirurgii, czy urologii i podłączali

                        • Zamieszczone przez aneczka1411
                          byłam na praktykach na bloku i na chirurgii, czy urologii i podłączali

                          No ale to nie zmienia faktu ze moze w innym szpitalu tego nie robią.
                          W kazdym badz razie zgroza jest to nie podłaczaja i nie monitoruja dzieci jak nalezy.

                          • Zamieszczone przez Devilry

                            W Chorzowie nie jest to normą.

                            marcin miał usuwanego trzeciaka w chorzowskiej klinice i był monitorowany po zabiegu ( pulso-cośtam na paluszku).wszystkie dzieci były w ten sam sposób obserwowane przez 2 godziny od przywiezienia z sali operacyjnej.marcin po godzinie się obudził i bardzo mu ta klamerka przeszkadzała -mimo tego ze był juz świadomy i widac było ze czuje sie dobrze nie pozwolono mu tego zdjac.dopiero po w/w czasie przyszła pielegniarka i mu to zdjeła.

                            • Kiara! Trzymam kciuki za Dawidka. Kacper miał operację przepukliny pod całkowitą narkozą i przyznam, że byłam tak spanikowana, ze dziś nie pamiętam, co mi mówili, a co nie Ostatecznie ja ten zabieg zniosłam gorzej niż on

                              • W Lublinie, w szitalu nie są monitorowane, ani przy pierszym zabiegu ani drugim, nic nie mieliśmy podłączane.

                                • Zamieszczone przez ulaluki

                                  Oczywiście istnieje ryzyko(doskonale wiemy tu na forum), ale ono jest niewielkie,

                                  Zamieszczone przez ulaluki
                                  W Lublinie, w szitalu nie są monitorowane, ani przy pierszym zabiegu ani drugim, nic nie mieliśmy podłączane.

                                  Nawet przy niewielkim odsetku powikłań nie powinno się ryzykować czyimś zdrowiem!
                                  Szkoda, ze nieszczęście które się zdarzają niczego nie uczą-straszne to co piszesz!

                                  • Zamieszczone przez ania_st
                                    Nawet przy niewielkim odsetku powikłań nie powinno się ryzykować czyimś zdrowiem!
                                    Szkoda, ze nieszczęście które się zdarzają niczego nie uczą-straszne to co piszesz!

                                    Ja nawet nie wiedziałam, że powinno się do czegos podłaczać.

                                    powinnam pewnie bardziej wnikliwie doczytać.
                                    Przy pierwszym zabiegu nawet nie myślałam o ryzyku, tutaj zdawałam sobie sprawę

                                    • Zamieszczone przez ulaluki
                                      Ja nawet nie wiedziałam, że powinno się do czegos podłaczać.

                                      Ula dla matki taka niewiedza rzeczywiście lepsza i tak wiedza do niczego i tak zestresowanej mamie potrzebna ale do cholery lekarze wiedzą co podają i czym to grozi – przerażające jest to jak igrają z bezpieczeństwem i ile osób przez ich niedbalstwo ma zmarnowane zdrowie

                                      • W Czestochowie dzieci nie byly monitorowane, w Vancouver – 10 minut po przebudzeniu bylismy juz w drodze do domu.

                                        • Zamieszczone przez laura1
                                          W Czestochowie dzieci nie byly monitorowane, w Vancouver – 10 minut po przebudzeniu bylismy juz w drodze do domu.

                                          fajnie???????? tylko czemu ci lekarze nie pomysleli co by było gdyby cos się nagle zaczęło dziać w koncu to nie ich dziecko i nie ich kłopot

                                          moim zdaniem lekarze powinni ponosić większą odpowiedzialność za swoją pracę – czasami czują się zbyt pewnie i przez to ryzykują nie swoim zdrowiem

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Zabieg na stulejkę:(

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general