ZABIEG U 6-LATKA – DRENAŻ WENTYLACYJNY,CZYLI RURKI W BŁONIE BEBENKOWEJ I…

hejka,
mam pytanko do matek, ktorych dzieci mialy zabieg, który polegal na włozeniu pistonów, czyli inaczej rurek w blonie bebenkowej. Moj maly ma wysiekowe zapal. ucha środ. obustronne….no i w badaniu wyszlo, ze max ma 55 ubytku słuchu i natychmiastowe jest wskazanie na zabieg. Wczesniej lekarz nam mowil, ze wystarczy tylko samo naciecie błony, jednak po tym wyniku, jednak zmienil zdanie, ze naciecie nic nie da…Ja jestem jakas taka sceptyczna do tych rurek, no i chcialabym sie dowiedziec o Wasze doświadczenie?? jak jest z basenem w tym przypadku? czy one wypadły, czy jakies powikalania sa? itp…

wielkie dzieki

8 odpowiedzi na pytanie: ZABIEG U 6-LATKA – DRENAŻ WENTYLACYJNY,CZYLI RURKI W BŁONIE BEBENKOWEJ I…

usianka Dodane ponad rok temu,

Przyjaciolka mojej córki miala usuwaną rurke w poniedzialek – jedna, bo druga wypadla sama kilka dni wczesniej. Rurki zdaly u niej egzamin wrecz rewelacyjnie – problemy zdrowotne jak ręką odjął. Miala je zakladane drugi raz – za pierwszym razem wyjęto za wczesniej i po 2 tygodniach wrócily zapalenia uszu.
O ile wiem zrezygnowali z basenu.

Dodane ponad rok temu,

syn miał zakładane w jednym uchu, w drugim – tylko nacięcie błony; ucho z drenem się lepiej wentyluje, w drugim – płyn pojawił się na nowo; tak więc drenaż spełnia swoje zadanie, jest lepiej niż po samym nacięciu; dren chyba już wypadł, teraz czekamy na kolejny;

teoretycznie basen jest nie wskazany;

aha, sam zabieg jest b. krótki, w narkozie, dziecko po 10 minutach jest na chodzie (o ile przy okazji nie ma nacinanych mogdałów, bo to często razem się wykonuje), nawet pobyt w szpitalu miło wspominamy :Niepewny:; my wyszliśmy po dobie;

anioleczekk78 Dodane ponad rok temu,

U nas wskazaniem generalnie jest niedosłuch, z powodu wysiegu i zatkany nos, z którym juz teraz nic nie mozna zrobic. Synek nie miewa zapalenia uszu, raz mial przez te 2 lata odkad chodzi z tym wysiegiem. Nie ma tez az takiego przerostu migdałka ani innych objawow nim spowodowanych, typu świszczace spanie, chrapanie, bezdechy, otwarta buzia i oddychanie przez usta…stad tez decyzja co do usuwania migdala i nacinania błony zostala tak odwlekana…

a ile czasu to Wasze dzieci mialy?? rok?? czy krócej?? czy usuwanie jest tez rozumiem pod narkoza?? czy dzieci po zabiegu moga wychodzic na dwór od razu? czy nie? czy jest jakas szczególna higiena tych uszu? czy jakos przy myciu włosow moga te rurki wyleciec? czy po wyjeciu sa jakies powiklania (otwór w błonie bebenkowej) no i po wlozeniu?

u nas o ile wiem, jednego dnia jest przyjecie, na drugi dzien zabieg i po poludniu juz idzie sie do domu…

anioleczekk78 Dodane ponad rok temu,

aa jeszcze jedno jakie byly u was wskazania do zabiegu?

usianka Dodane ponad rok temu,

Anioleczku, zabieg nie dotyczyl mojej corki tylko jej przyjaciolki. Ile wiem tyle Ci moge napisac.
U tej dziewczynki odkad pamietam (a znamy sie odkad miala 6 miesiecy) ciagnely sie zapalenia uszu. Najpierw miala usuniety migdal – pomoglo na chwile. Po wlozeniu rurek odetkal jej sie nosek – nawet rodzice byli zszokowani „nowym” glosem wlasnej córki.
Z tego co pamietam pierwsze rurki usunieto Natalce po roku od ich zalozenia – jak pisalam chorobska wrocily praktycznie od razu. Dosyc szybko zdecydowano o ponownym zalozeniu rurek i wlasnie kilka dni temu zostaly usuniete. Usuniecie odbylo sie ambulatoryjnie – rano do szpitala, szybciutki zabieg (w narkozie) i do domu po 2 godzinach. Jeszcze tego samego dnia odwiedzilysmy z córką Natalke. Nastepnego dnia normalnie poszla do przedszkola. Zakladania nie pamietam.

Dodane ponad rok temu,

a ile czasu to Wasze dzieci mialy?? rok?? czy krócej??
Krzysiowi wysięk pojawił się po zapalenia ucha, od razu dostał skierowanie na drenaż (czekaliśmy na zabieg rok)

czy usuwanie jest tez rozumiem pod narkoza??
tak

czy dzieci po zabiegu moga wychodzic na dwór od razu? czy nie?
mogą; my byliśmy na spacerze 2h po zabiegu – ale wtedy piękna wiosna była i w piżami po terenie szpitalnym mogliśmy spacerować;

czy jest jakas szczególna higiena tych uszu?
tak, bardzo trzeba uważać przy myciu włosów, żeby nie dostała się tam woda;

czy jakos przy myciu włosow moga te rurki wyleciec?
nie ma takiej możliwości

czy po wyjeciu sa jakies powiklania (otwór w błonie bebenkowej) no i po wlozeniu?
trudno mi dopowiedzieć, u krzysia jedyną ”niedogodnością” było zaczopowanie się rurki woskowina, co bez problemu zostało na kontroli zauważone i oczyszczone;
tak jak pisałam – u mego dziecka dren najprawdopodobniej sam wypadł/wypadnie, nie bedzie miał wyjmowanego :Niepewny:;

u nas o ile wiem, jednego dnia jest przyjecie, na drugi dzien zabieg i po poludniu juz idzie sie do domu
pocieszę – sam zabieg drenażu jest całkowicie bezbolesny dla dziecka, drenu w uchu się nie czuje; dziecko od razu wraca do formy; pozostaje tylko kwestia jak zniesie narkozę, ale jest ona na tyle krótka, że u nas tak, jakby jej nie było – syn samodzielnie wyszedł z sali pooperacyjnej po 10 min od zabiegu, trochę na siłę przetrzymaliśmy go przez godzinę w łózku, zeby nie chodził (obawiałam się zawrotów głowy, wymiotów);

ewela Dodane ponad rok temu,

Witam, nasza córka miała taki zabieg w zeszłym roku w styczniu. Miała wtedy 5,5roku. Do zabiegu wskazania były takie, że płyn który zbierał się w uszach doprowadził do tego, że Jula miała stwierdzony niedosłuch. W trakcie badania okazało się, że ma powiększone migdałki i że to one zatykają wejście do uszu i stąd ten płyn.
Zabieg trwał około 40 minut. Przycięto jej oba migdałki, w błonach bębenkowych założono dreny. Zabieg w ogólnej narkozie. 2 godziny po operacji otrzymała porcję lodów. Opieka była bardzo, bardzo dobra. Po siedmiu godzinach wyszłyśmy do domu. Dreny były roczne wypadły po ok.8-10 miesiącach czyli bardzo dobrze. Od tamtej pory nie choruje i świetnie słyszy.
Jeżeli chodzi o basen, czy mycie głowy, trzeba było wkładać zatyczki do uszu – trwało to do wypadnięcia drenów czyli prawie rok.
Jedna ważna wskazówka:
dziecko z dnia na dzień słyszało coraz gorzej, termin zabiegu w warunkach państwowych był tak odległy, że baliśmy się że ogłuchnie nam bezpowrotnie. Zabieg przeprowadziliśmy prywatnie w Zielonce pod Warszawą.

fedek Dodane ponad rok temu,

a więc tak nie można moczyć uszu

Znasz odpowiedź na pytanie: ZABIEG U 6-LATKA – DRENAŻ WENTYLACYJNY,CZYLI RURKI W BŁONIE BEBENKOWEJ I…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Kciuk poproszę
No ja znowu po prośbie. Potrzeba waszych cudnych kciuczków dla mego małża - na jurto o 12.15 ma rozmowę o pracę i bardzo mu zależy, a Wasze kciuki już nie
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Dziś w TV
Co będziecie dziś oglądać w tv? Polecacie jakiś fajny film, program?
Czytaj dalej