ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

Czy Wasze dzieci tez tak mają?
Inga ząbkowała zupełnie bezboleśnie. Właściwie nie wiedzialam kiedy ;). Pojawiał się ząbek za ząbkiem. Pierwszy jak miała 5,5 miesiąca, a pełne 20-sztukowe uzębienie uzyskała przed ukończeniem 2 roku życia (ok.23 mies.).
A Olga – tragedia!
Zaczęło się jak miała 3 miesiące (choć pierwszy ząb pojawił się dopiero w wieku 6 mies.). Budziła się w środku nocy, płakała, nie chciała cycka. Ja nie wiedziałam o co chodzi. Potem zorientowałam się, że to może zęby, bo się śliniła, swędziały ją dziąsła.
I to się powtarza co jakiś czas.
Budzi się w środku nocy, płacze, a w zasadzie wyje, ślina jej się „toczy” z ust ;). Często ma gorączkę albo biegunkę w ciągu dnia. A po takiej nocy ząb wcale się nie pojawia. Potrafi mieć 1 taką noc, a potem tydzień przerwy, albo 2 noce pod rząd i 3 dni przerwy itp.
A wiecie co jej pomaga?
Mąż już wymięka – w środku nocy zapala światło, przynosi 3 kg zabawek i ona przez 2-3 godz. się bawi, aż padnie. Wtedy zapomina o bólu.
Co robić?
Czopki nie pomagają, Nurofen rzadko.
Ostatnio zdarzyło mi się podać Hydroxyzinę, ale chcę tego uniknąć, bo to chyba nie za dobrze….
W tej chwili ma 8 ząbków (4 na górze i 4 na dole), wyrzynają się trójki i czwórki…
Może macie jakieś czarodziejskie sposoby? HELP!

Aga (mama Ingi IX.2003 i Olgi X.2005)

14 odpowiedzi na pytanie: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

czarodziejski u nas był dentinox- żel do smarowania

Jaś(11.03), Igusia(02.05), Pawełek(31.12.06)

aniasilenter Dodane ponad rok temu,

Jakbym czytała o moich córkach:(

One tak ząbkowały, a zwłaszcza starsza . U nas pomagał Ibufen na zmianę z Paracetamolem w dużych (oczywiście dozwolonych) dawkach . Parę razy dostała też Hydroxyzynę. Jestem szczęśliwa, że już skończyły ząbkować. Pociesz się, że już niedługo, jak już się wyrżną te trójki i czwórki…
pozdrawiam


Ola i Ada

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

mój też cięzko ząbkował…pierwsza jedynka wyszła mu w wieku 13 miesięcy a ostatnia piatka na kilka dni przed 3-cimi urodzinami….wychodziły pojedyńczo i każdy to było marudzenie i infekcja….dziąsła nabrzmiałe a ząbek dopiero wychodził np za 2 tygodnie….jestem szczęsliwa że to się juz skończyło…
mysmy stosowali kulki homeopatyczne cammomila vulgaris,czopki homeopatyczne -zapomniałam nazwy:) i paracetamol w czopkach…i w sumie nic tak na bank nie pomagało ale w jakimś stopniu łagodziło ból….

m&m15.01.04

ewike Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

napisz coś więcej o tych kulkach homeopatycznych z 15miesięczniak sobie z nimi poradzi?

Przemek Milena (07.04 11.05)

Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

te czopki to może viburcol n??

Jaś(11.03), Igusia(02.05), Pawełek(31.12.06)

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

dokładnie viburcol
miałam tez raz spascupreel -też czopki homeopatyczne ale teraz już nie jestem pewna czy było to na zabkowanie czy na kolki….jakoś mam dziś zaćmienie i nie pamiatam

m&m15.01.04

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

myśle że nie bedzie problemu.ja w akcji ząbkowej przygotowywałam sobie kilka plastikowych łyżeczek z syropów.na każdą łyżeczke sypałam wprost z fiolki(podobno nie wolno dotykac palcami kulek hom.ani rozpuszczac na metalowych łyżeczkach -nie mam pojęcia czemu -ale tak zawsze mówi moja homeopatka)kilka kuleczek(3-4) i nalewałam na nie odrobinke wody.za jakis czas ładnie się rozpuszczały.jak widziałam że marcin zaczyna marudzic to mu strzykawką aplikowałam wprost do buźki jedną porcyjke.co godzinke -półtorej podawałam az się nie uspokoił.takie rozpuszczone kuleczki moga nawet 48 godz być na łyżeczce -wystarczy później tylko znów nalac wody żeby się rozpuściło ponownie i mozna stosowac.nie ma żadnych przeciwwskazań co do ilości podawanych dawek.
chammomoilla vulgaris wystepuje chyba w dwóch stężeniach -ja kupowałam te mocniejsze.
tak jak pisałam nie moge stwierdzic na bank czy to pomagało -ale mały uspokajał sie po jakims czasie i nie wiem czy to zasługa leku czy po prostu ból mijał ….

m&m15.01.04

ewike Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

Od jakiegoś czasu myślałam by znaleźć jakiś odpowiednik Viburcolu podawany doustnie. Napisz, proszę jeszcze ile one kosztują?

Przemek Milena (07.04 11.05)

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

cena to ok 5 zł za taką fiolke z granulkomierzem -przekręcasz tyle razy ile ma ci kulek wypaśc do zakrętki.zresztą zobacz tutaj:

m&m15.01.04

ewike Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

Dzięki

Przemek Milena (07.04 11.05)

ewike Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

U mnie nie słyszeli o Hederze. Farmaceuta twierdzi, że nie mają w hurtowniach, specyfik niedostępny w kraju, a lekarka do której mnie odesłał wogóle nie zna tego. A tak sie nastawiłam na te krople

Przemek (2l.7m) i Milucha (15m)

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

kurcze to dziwne….
ja poszukałam teraz i znalazłam poradnik leków homeopatycznych firmy lehning -wziełam kiedyś z aptaki i jest tam hedera.cała nazwa brzmi:
„hedera complexe lehning nr 120” i jest w dziale:bóle zębów i utrudnione ząbkowanie.
ja mam taką apteke homeopatyczną gdzie też nie wszystko jest od ręki -jesli chodzi o leki hom.-ale jak cos potrzebuje to mi zamawiają i na drugi dzien odbieram.nie zdarzyło mi sie jeszcze żeby czegoś nie było.akurat hedery nie kupowałam ale jakbyś miała straszny problem to podejde zapytam czy w ogóle znaja takie coś .

m&m15.01.04

kra Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

Na pytanie, czy nasze dzieci też tak mają, odpowiem, że moje mają podobnie… Wiktor ząbkował dość łagodnie. Nie było tak, zebym nie wiedziała, że coś mu rośnie, ale raczej nie było histerii, gorączek, ani ślinienia się. Przy każdym zębie zarwana była tylko jednak noc.
A Marcel… Pierwsze osiem zębów wyrosło dość spokojnie, chociaż ślinił się nieprawdopodobnie. Następne pięć (trójki i czwórki właśnie) – trochę gorzej. Nie chciał jeść, budził się w nocy itp, ale dało się przeżyć. Za to szesnasty ząb – ostatnia trójka, to byłą masakra. Przez półtora miesiąca dziecko miało napuchnięte, czerwone dziąsło, nic nie jadło, bardzo źle spało i co 2-3 dni miało gorączkę „bez powodu”. W końcu ząb wylazł, ale mały był tak osłabiony, że jak zaczął chorować, to skońćzyło się zapaleniem płuc.
Teraz rosną mu dolne piątki. Na razie jedynym objawem jest to, że budzi się w nocy czasem po kilkanaście razy i ciągle chce smoczka. Dziąsło nie wygląda dramatycznie, ale widać, że coś tam się kluje. Na razie trwa to jakieś 3 tygodnie, ale boję się, że może potrwać jeszcze długo, bo Marcelek ma teraz półtora roku, więc to jeszcze pewnie minimum dwa miesiące – półtorarocznym dzieciom rzadko kiedy wyłażą piątki…
Jednym słowem łączę się w bólu 🙁 ale sposobów rzadnych nie znam…

Kra+Wiktor+Marcel

agaria Dodane ponad rok temu,

Re: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”

Może niezbyt to pocieszające, ale dzięki za wsparcie ;).

Aga (mama Ingi IX.2003 i Olgi X.2005)

Znasz odpowiedź na pytanie: ZĄBKOWANIE U „PONADROCZNIAKA”?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
Jaki krem na mróz dla 2-latka ?
Używam "nivea" na każdą pogodę, ale ponieważ używam tego kremu od kiedy Matuś się urodził, to tak sobie pomyślałam że może są teraz jakieś lepsze. Jakimi kremikami w taki mróz smarujecie
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
A jak się Wam podoba serial "4400"?
Szczerze mówiąc to chyba za bardzo go porównuję do Zagubionych przy których wypada blado...A Wam jak się podoba? Wioletta i Tomek 3 l. i 2m.
Czytaj dalej