Zaginął pies…

Telefony do schronisk oraz wszystkich weterynarzy w mieście, porozklejane plakaty, ogłoszenie w lokalnym radio i gazecie, portalu, FB, co jeszcze można zrobić??? Cudna sunia, owczarek niemiecki, niesamowicie przyjazna całemu światu, dzieciaki się zapłaczą, nie mówiąc o Panu :(, którego jest pupilką 🙁
Jeśli macie jakieś pomysły, podrzućcie…

84 odpowiedzi na pytanie: Zaginął pies…

koleta Dodane ponad rok temu,

Bea trzymam kciuki, by piesek się znalazł. A ze swojej strony proponuję oprócz telefonu to jeszcze przejechać się do schronisk.

marnat Dodane ponad rok temu,

A w jakich okolicznościach zginął?
Macie pewność, że nikt go sobie nie „pożyczył”?

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marnat:A w jakich okolicznościach zginął?
Macie pewność, że nikt go sobie nie „pożyczył”?

To pies przyjaciółki, uciekła w poranek noworoczny, pewnie jeszcze przestraszona fajerwerkami, no i miała końcówkę cieczki…
Co do pożyczenia – całkiem możliwe, gdyż ona jest strasznie przytulaśna, nawet do obcych 🙁

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez koleta:Bea trzymam kciuki, by piesek się znalazł. A ze swojej strony proponuję oprócz telefonu to jeszcze przejechać się do schronisk.

niech przyjaciółka przejedzie się do schroniska bo pamiętam jak zaginął pies moich rodziców (rodowodowy z chipem) dzwonili do schroniska i go „nie było” gdy podjechali okazało się że siedział bidulek tam 2 dni.
I oby wterynarze zwrócili uwagę na owczarki niemieckie.

Kurde ciężko się szuka psa,ale owczarków nie widzi się chyba często…co innego yorki

agula31 Dodane ponad rok temu,

Bea niech szukają w schroniskach, ja koło swojego domu mam mnóstwo bezdomnych psów bo mieszkam blisko głównej trasy i duzo sie ich tu pałeta, są wyrzucane z samochodów nawet i potem ten psiak biedny biegnie do kazdego zatrzymującego sie samochodu 🙁 Pierwsze co robie jak widze pieska błąkającego sie kolejny dzien to zgłaszam do gminy i schronisko je zabiera. Nawet przedwczoraj zabrali owczarka niemieckiego, którego juz od swiąt podkarmiałam. Trzymam kciuki zeby sie znalazła, bo serce mi krwawi jak widze bezdomne głodne zwierzaki.

marnat Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:To pies przyjaciółki, uciekła w poranek noworoczny, pewnie jeszcze przestraszona fajerwerkami, no i miała końcówkę cieczki…
Co do pożyczenia – całkiem możliwe, gdyż ona jest strasznie przytulaśna, nawet do obcych 🙁

I to jest dla mnie głupota ludzka !
Fajerwerki powinny być zabronione- więcej szkody niż pożytku.
A tyle się apeluje, żeby nie strzelać…

Przykro bardzo. Trzymam kciuki żeby się odnalazła.
Chyba rzeczywiście najłatwiej będzie przez schroniska szukać.
Nie była zaczipowana?

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marnat:I to jest dla mnie głupota ludzka !
Fajerwerki powinny być zabronione- więcej szkody niż pożytku.
A tyle się apeluje, żeby nie strzelać…

Przykro bardzo. Trzymam kciuki żeby się odnalazła.
Chyba rzeczywiście najłatwiej będzie przez schroniska szukać.
Nie była zaczipowana?

Niestety nie była zaczipowana….na stronach schronisk jest zakładka Zwierzęta Znalezione – są tam zdjęcia psów, od Sylwestra zakładka pęka w szwach, Neski tam nie ma…oczywiście pozostawiali w schroniskach numery telefonów z opisem psiaka, ale może rzeczywiście warto się przejechać….

marnat Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Niestety nie była zaczipowana….na stronach schronisk jest zakładka Zwierzęta Znalezione – są tam zdjęcia psów, od Sylwestra zakładka pęka w szwach, Neski tam nie ma…oczywiście pozostawiali w schroniskach numery telefonów z opisem psiaka, ale może rzeczywiście warto się przejechać….

Myślę, że zawsze warto się przejechać.
Daj znać jakby było coś więcej wiadomo.

snoopy Dodane ponad rok temu,

nasz podwórkowy psiak też zniknął dzień przed sylwestrem
już pierwsze fajerwerki było słychać
wrócił w nocy z 1 na 2 stycznia
wystraszony

trzymam kciuki by Neska się odnalazła

zozo Dodane ponad rok temu,

Moją przyjazną sunię raz też ktoś sobie pożyczył.
Nie wiedzieliśmy o tym wtedy, ale na wszelki wypadek na ogłoszeniach napisaliśmy, że zaginął „chory pies”.
Znalazła się w dwa dni – pan zadzwonił i zapytał na co pies chory 🙄

Może niech koleżanka spróbuje w ten sposób? Jeśli ktoś zabrał to odda od razu, bo przecież nikt chorego zwierzaka nie będzie chciał zatrzymać…

picaporte Dodane ponad rok temu,

bea trzymam kciuki, żeby Neska się znalazła :Kciuki:

Ale niestety z doświadczenia wiem, że jak już tyle dni ani widu, ani słychu, to zapewne ma już nowy dom…
No chyba, że miała spotkanie z samochodem i leży gdzieś na poboczu… Też znam takie przypadki.

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Telefony do schronisk oraz wszystkich weterynarzy w mieście, porozklejane plakaty, ogłoszenie w lokalnym radio i gazecie, portalu, FB, co jeszcze można zrobić??? Cudna sunia, owczarek niemiecki, niesamowicie przyjazna całemu światu, dzieciaki się zapłaczą, nie mówiąc o Panu :(, którego jest pupilką 🙁
Jeśli macie jakieś pomysły, podrzućcie…

zaatakujcie też regionalne fora, regionalne strony internetowe

zawiadomiłabym też straż miejską – bywa ze ludzie zamiast do schroniska dzwonia do straży miejskiej

co do plakatów przeszłabym się jeszcze raz i zobaczyła czy cały czas wiszą, ludzie lubią zrywać lub zaklejać.

może nagroda za znalezienie psa 🙂

[Zobacz stronę]

jest jeszcze taki portal: [Zobacz stronę]

fasolada Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ŻoŻo:Moją przyjazną sunię raz też ktoś sobie pożyczył.
Nie wiedzieliśmy o tym wtedy, ale na wszelki wypadek na ogłoszeniach napisaliśmy, że zaginął „chory pies”.
Znalazła się w dwa dni – pan zadzwonił i zapytał na co pies chory 🙄

Może niech koleżanka spróbuje w ten sposób? Jeśli ktoś zabrał to odda od razu, bo przecież nikt chorego zwierzaka nie będzie chciał zatrzymać…

Dobre!!! I na co chorował? 🙂

fasolada Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ŻoŻo:Moją przyjazną sunię raz też ktoś sobie pożyczył.
Nie wiedzieliśmy o tym wtedy, ale na wszelki wypadek na ogłoszeniach napisaliśmy, że zaginął „chory pies”.
Znalazła się w dwa dni – pan zadzwonił i zapytał na co pies chory 🙄

Może niech koleżanka spróbuje w ten sposób? Jeśli ktoś zabrał to odda od razu, bo przecież nikt chorego zwierzaka nie będzie chciał zatrzymać…

Dobre!!! I na co chorował? 🙂

zozo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Fasolada:Dobre!!! I na co chorował? 🙂

Powiedzieliśmy, że miała pasożyta, wyjątkowo uporczywego… :Hyhy:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Telefony do schronisk oraz wszystkich weterynarzy w mieście, porozklejane plakaty, ogłoszenie w lokalnym radio i gazecie, portalu, FB, co jeszcze można zrobić??? Cudna sunia, owczarek niemiecki, niesamowicie przyjazna całemu światu, dzieciaki się zapłaczą, nie mówiąc o Panu :(, którego jest pupilką 🙁
Jeśli macie jakieś pomysły, podrzućcie…

Ja dzwoniłam do straży miejskiej. Przyjęli ode mnie zgłoszenie, rysopis :Hyhy: i mieli dać znać, jak znajdą podobnego.
No i jak się znajdzie, to koniecznie trzeba Neskę zaczipować!!

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

straż miejsca też dobry pomysł,moi rodzice byli na policji powiedzieli że pies nie toleruje obcych i odrazu obdzwonili komisariaty 😀

A może na jakiejś stronei miłośników psów,mam konto na dogomania to mogę skrobnąć tam,wiele osób tam zagląda a czym więcej par oczu tym lepiej
Tylko fotę potrzebuję

superbasiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:To pies przyjaciółki, uciekła w poranek noworoczny, pewnie jeszcze przestraszona fajerwerkami, no i miała końcówkę cieczki…
Co do pożyczenia – całkiem możliwe, gdyż ona jest strasznie przytulaśna, nawet do obcych 🙁

a ja dziś spotkałam koleżankę i jej też sunia dała nogę… w noc sylwestrową, wystraszyła się fajerwerków, dobermanka… mam nadzieję, że się znajdzie… i Twojej koleżanki też…

Pozdrówki 🙂

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:straż miejsca też dobry pomysł,moi rodzice byli na policji powiedzieli że pies nie toleruje obcych i odrazu obdzwonili komisariaty 😀

A może na jakiejś stronei miłośników psów,mam konto na dogomania to mogę skrobnąć tam,wiele osób tam zagląda a czym więcej par oczu tym lepiej
Tylko fotę potrzebuję

W tej chwili mam tylko takie:

marnat Dodane ponad rok temu,

o matko Bea, coś Ci się rozjechało okrutnie.

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marnat:o matko Bea, coś Ci się rozjechało okrutnie.

Już poprawiłam.

marnat Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:W tej chwili mam tylko takie:

Piękna.

mimi Dodane ponad rok temu,

śliczna sunia…

U mnie zadziałało że napisałam w ogłoszeniu że…

Nagroda dla znalazcy lub osoby znającej miejsce pobytu psa …oraz że ma zaleczona grzybicę skóry :Hyhy:

Znalazł się w ten sam dzień … jak pojechaliśmy to siedział zamknięty w komórce bo ludzie bali się że dziecko zarazi się grzybicą :Śmiech:

A i podobno znaleźli go koledzy tego pana to pewnie zaraz by dzwonili po nagrodę :Śmiech:

superbasiek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mimi.:śliczna sunia…

U mnie zadziałało że napisałam w ogłoszeniu że…

Nagroda dla znalazcy lub osoby znającej miejsce pobytu psa...oraz że ma zaleczona grzybicę skóry :Hyhy:

Znalazł się w ten sam dzień … jak pojechaliśmy to siedział zamknięty w komórce bo ludzie bali się że dziecko zarazi się grzybicą :Śmiech:

A i podobno znaleźli go koledzy tego pana to pewnie zaraz by dzwonili po nagrodę :Śmiech:

dobry patent 🙂 …. mam nadzieję, że wszystkie zaginione psiaki się odnajdą 🙂

Pozdrówki 🙂

korin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SuperBasiek:dobry patent 🙂 …. mam nadzieję, że wszystkie zaginione psiaki się odnajdą 🙂

Pozdrówki 🙂

Życzę ,żeby się sunia znalazła, na pocieszenie powiem ,że koleżanki pies odnalazł się po 5 dniach…u ludzi, u ktorych był 2 dni, wcześniej się pewnie włóczył …..

Może trzeba zadzwonić do schronisk i weterynarzy w ościennych miejscowościach , koleżanki pies był w wiosce 7 km od domu. Aaaa telefon na straż miejską …..chyba do nich ludzie też zgłaszają znalezione psy np. leżące na ulicy po potrąceniu 🙁

ewi Dodane ponad rok temu,

Ale jak to, zerwała się ze smyczy?

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EWI:Ale jak to, zerwała się ze smyczy?

Nie , nie zerwała się ze smyczy.

ewi Dodane ponad rok temu,

Acha, czyli suczka puszczona luzem w najgorszym okołosylwestrowym okresie i jeszcze z cieczką?
Szkoda mi tej psiny. I tylko jej…
Mam nadzieje, że się znajdzie a lekkomyslni i nieodpowiedzialni właściciele będą mieli nauczkę na przyszłość.

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EWI:Acha, czyli suczka puszczona luzem w najgorszym okołosylwestrowym okresie i jeszcze z cieczką?
Szkoda mi tej psiny. I tylko jej…
Mam nadzieje, że się znajdzie a lekkomyslni i nieodpowiedzialni właściciele będą mieli nauczkę na przyszłość.

Hamuj się.
Nie, nie puszczana luzem, w żadnym razie.
Potrzebne Ci do szczęścia dokładne wyjaśnienie, w jaki sposób zaginęła?

ewi Dodane ponad rok temu,

Co znaczy hamuj się? Czy napisałam coś niestosownego? Napisałas, że pies UCIEKŁ w poranek noworoczny. Nie wyobrażam sobie co się musiało stać, że pies przywiązany do rodziny UCIEKA… A poza tym, skoro miał taką możliwość to dowodzi również tego, że właściciele są nieodpowiedzialni i zupełnie nie znają swojego czworonoga. Nie obchodzą mnie okoliczności, bo cokolwiek byś nie napisała to i tak by mnie nie przekonało. Żal zwierzęcia tylko.

telimena Dodane ponad rok temu,

Nie znam sytuacji, ale pies mógł uciec z podwórka (nawet ogrodzonego i zabezpieczonego) po co osądzać nie znając faktów…
Nawet w sytuacji gdy pies został zabrany na spacer bez smyczy (przecież często zabieramy psa na spacer „w pola” by pobiegał) czemu ma służyć stwierdzenie „dobrze im tak” – lepiej się z tym poczułaś?
Nie wiem czy widziałaś kiedyś co się dzieje z psiakiem gdy nagle gdzieś niedaleko od niego wybuchają race, petardy itp… w nosie ma przywiązanie – zwycięża instynkt i fakt że psina jest ogłuszona i zdezorientowana…

Tyle mojego – w dyskusje – „powinni przewidzieć”, „mogli myśleć” się nie wdaje – bo wychodzę z założenia że „gdyby człowiek wiedział ze się wywróci to by sobie usiadł” – a gdyby właściciele wiedzieli ze pies ucieknie to by go zamkneli w łazience na cały tydzień…

ewi Dodane ponad rok temu,

Psa w okresie, kiedy wybuchaja petardy a ponadto kiedy ma cieczkę nie zabiera się bez smyczy!
Mysle, że na temat zachowan psów nie podyskutujesz ze mną… Skończmy dyskusję bo jest bezsensowna. W takich sytuacjach jak powyżej ZAWSZE wina leży po stronie właściciela. Przypuszczam, że adresówki przy obroży tez nie było.
Proponuję zamieścic jeszcze ogłoszenie o zaginięciu na portalu DOGOMANIA.pl

superbasiek Dodane ponad rok temu,

po co szukać sensacji gdzie jej nie ma???? … beamama zamieściła post z informacją, nie po to by kogokolwiek osądzać lub oceniać…. a swoją drogą zwierze jest tylko zwierzęciem, a człowiek tylko człowiekiem… zadaj sobie pytanie i na nie odpowiedz: Czy ja jestem zawsze taka idealna, zawsze przewidująca i czy mam prawo osądzać innych w podobnej kwestii???
… nie napiszę Ci nic więcej w tym temacie bo to jak zrozumiesz moje słowa zależy tylko od Ciebie 🙂

Pozdrówki 🙂

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EWI:Co znaczy hamuj się? Czy napisałam coś niestosownego? Napisałas, że pies UCIEKŁ w poranek noworoczny. Nie wyobrażam sobie co się musiało stać, że pies przywiązany do rodziny UCIEKA… A poza tym, skoro miał taką możliwość to dowodzi również tego, że właściciele są nieodpowiedzialni i zupełnie nie znają swojego czworonoga. Nie obchodzą mnie okoliczności, bo cokolwiek byś nie napisała to i tak by mnie nie przekonało. Żal zwierzęcia tylko.

Hamuj się, bo ludzi nie znasz.
Napiszę tylko, że pies mieszka w domu z dużym ogrodem, OGRODZONYM.
Zdarzył się nieszczęśliwy przypadek, że pies uciekł i NIE JEST to wina właścicieli.
Więcej ciekawości zaspakajać nie będę.

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez EWI:Co znaczy hamuj się? Czy napisałam coś niestosownego? Napisałas, że pies UCIEKŁ w poranek noworoczny. Nie wyobrażam sobie co się musiało stać, że pies przywiązany do rodziny UCIEKA… A poza tym, skoro miał taką możliwość to dowodzi również tego, że właściciele są nieodpowiedzialni i zupełnie nie znają swojego czworonoga. Nie obchodzą mnie okoliczności, bo cokolwiek byś nie napisała to i tak by mnie nie przekonało. Żal zwierzęcia tylko.
Skoro nie potrafisz sobie wyobrazić to masz wąską wyobraźnię. Pies nie musi wyjść bez smyczy by uciec. Tutaj nikt nie napisał że suczka z cieczką wyszła na spacer w trakcie fajerwerków. Należy czytać ze zrozumieniem, a nie od razu stawiać zarzuty. Jest tu prośba o pomoc, bo ktoś szuka swojego czworonoga. Skoro nie masz zamiaru tego uczynić najlepiej nie przeszkadzać.
Mojemu psu, będącym na smyczy przed sylwestrem jakiś gówniarz rzucił petardę pod łapy, wiesz jak się wtedy zwierze zachowuje? Goniłam go bardzo długo. Nie wspomnę że zachowania wspomnianego gówniarza też sobie nie potrafiłam wyobrazić.

figa Dodane ponad rok temu,

Aleście na nią napadły zespołowo 🙁
„Hamuj się”, „wąska wyobraźnia”…
Czy aby na pewno tylko Ewi się tu zagolopowywuje?

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa:Aleście na nią napadły zespołowo 🙁
„Hamuj się”, „wąska wyobraźnia”…
Czy aby na pewno tylko Ewi się tu zagolopowywuje?

my napadłyśmy a Ewi podeszła do tematu łagodnie tak?
Figo czy aby na pewno jesteś obiektywna?

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gobin:my napadłyśmy a Ewi podeszła do tematu łagodnie tak?
Figo czy aby na pewno jesteś obiektywna?

Mam nadzieję, że poniższy cytat uważniej przeczytany rozwieje twoje wątpliwości.

Zamieszczone przez Figa:Aleście na nią napadły zespołowo 🙁
„Hamuj się”, „wąska wyobraźnia”…
Czy aby na pewno tylko Ewi się tu zagolopowywuje?

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa:Mam nadzieję, że poniższy cytat uważniej przeczytany rozwieje twoje wątpliwości.
czytałam dosyć uważnie i ja nikogo nie obraziłam w przeciwieństwie do Ewi – wyciągnęłam wniosek z jej stwierdzenia.

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gobin:czytałam dosyć uważnie
Skoro nie zauważyłaś, że to co napisała Ewi tez uważam za zagalopowanie, to nie czytałaś wystarczająco uważnie.

Zamieszczone przez gobin:i ja nikogo nie obraziłam w przeciwieństwie do Ewi – wyciągnęłam wniosek z jej stwierdzenia.
Jeśli powiem komuś „jesteś idiotą” to tez jest niby wniosek, niepochlebny i obraźliwy, i jednocześnie ocena oraz epitet.
Na dodatek niekoniecznie prawdziwy.
Bo ten ktoś mógł koncertowo dać ciała w danej sytuacji, ale zwykle byc ogarniętym i kumatym gościem.

Zabawne że zarzucając Ewi „wąską wyobraźnię” bo nie wyobraziła sobie jakiejś JEDNEJ konkretnej sytuacji
uczyniłaś własnie analogiczne „założenie”, że posiada wąska wyobraźnię
a nie JEDYNIE tym razem nie wyobraziła sobie sytuacji, o której mowa, a która rozgrzeszałaby właścicieli.
Może tej sobie nie wyobraziła, ale do generalnie do diagnozowania wąskiej wyobraźni jeszcze daleko.

Czy zatem zważywszy na analogiczny błąd w wyobrażaniu,
Ewi ma prawo wnioskować o wąskości/szerokości twojej wyobraźni?
Przecież skoro to tylko wniosek… 😉

Znasz odpowiedź na pytanie: Zaginął pies…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

A-psik: moje dziecko jest uczulone…
Kubalonka-Istebna był ktoś?
O tutaj [url]http://www.wcpkubalonka.com/[/url] Jak ktoś był to chętnie przeczytam opinię, ja jadę z dzieciakami (2 i 7), martwi mnie bo starsza chodzi do szkoły, kobitka przez telefon powiedziała mi,ze szkoła u
Czytaj dalej
ORGANIZACYJNE
Podmiana listy
Pisze z uprzejmą prośbą o pomoc - poradę co do podmiany list. Do tej pory podmieniałam ją na Photobucket ale teraz coś się popsuło i dodaje ogonki znaków w nazwie pliku
Czytaj dalej