Zajecia pozaprzedszkolne -poblem logistyczny

Zapisałam Jagodę do szkółki łyżwiarskiej. Na razie miała chodzić raz w tygodniu, ale pani instruktor zainteresowała się nią i zaproponowała aby chodziła częsciej. Jagoda ma jeszcze 2 razy w tygodniu angielski i szczerze mówiąc nie wyrabiamy logistycznie aby wozić ją na te wszystkie zjecia. Ja pracuję do 17:00 i pedzę do domu zwlonić opiekunkę, która siedzi z Wojtkiem. Mój mąż pracuje 2 razy w tygodniu krócej i zawozi Jagode na angielski, ale ztymi łyżwami to juz chyba nie damy rady….
Nie wiem czy szukac dodatkowej opiekunki z samochodem…?

A jak wy rozwiązujecie te kwestie?
Dodam, ze dziadkowie niestety nie mieszkają w naszym mieście….. zaprzyjaźnionych sąsiadów tez nie mamy….

22 odpowiedzi na pytanie: Zajecia pozaprzedszkolne -poblem logistyczny

  1. w tym roku rozwiazywalam z trudem 1 zajecie pozaprzedszkolne
    ale lam z malym dzieckiem w domu i jechalam na zajecia wlasnie z malym i duzym
    siedizalma z malym pod drzwiami usilujac pilnowac zeby nie zdemolowal budynku

    jesli pojde do pracy to wykluczam jakiekolwiek zajecia pozaprzedszkolne poza weekendem
    nie damy rady
    🙁

    na szczescie nasze przedszkole duzo oferuje
    ale jak piszesz bez pomocy kogos z zewnatrz zorganizowanie czegos poza przedszkolem graniczy z cudem logistycznym wlasnie

    • Nie zapisuję na zajęcia pozaprzedszkolne.
      Nie dałabym rady dowozić.

      • nie chodzi na nic,poza ang. w przedszkolu, moim zdaniem ma czas, narazie niech sie bawi. Na basen chodzi ze mna, na lyzwy ze mna, wszedzie jestesmy przynajmniej 3 razy w miesiacu, a jak nie ma czasu to nie jestesmy i tyle.

        • Z nie chodzi na zadne zajecia pozaprzedszkolne (poza konmi, ale to w niedziele :))

          • Zamieszczone przez Emalka
            Z nie chodzi na zadne zajecia pozaprzedszkolne (poza konmi, ale to w niedziele :))

            no i zaniedbujesz matka dziecko 😉

            • Nie zapisaliśmy Dareczka na zajęcia pozaprzedszkolne. Mój synek po powroice z przedszkola potrzebuje wyciszenia.
              Poza tym lubię/potrzebuję z nim pobyć – porozmawiać, dowiedzieć się jak mu minął dzień, pobawić się – To jest czas tylko dla nas.
              Wiem, dziwna jestem 😉

              • Zamieszczone przez EwkaM
                no i zaniedbujesz matka dziecko 😉

                🙂 😉
                Dziewczyny, mój post nie miał na celu pokazania jaka to ja ambitna jestem i na jakie to zajecia dzieciaka ciągam….;) Ale prawda jest taka, ze jeśli chciałoby się aby dziecko trenowało jakis sport to wiek 4/5 lat to najlepszy czas aby rozpocząć taką przygodę ze sportem. Niestety dzieci 6,7 letnie sa już za “stare” np. na łyżwy.
                Ale oczywiscie nie każdy musi chcieć mieć sportowca w domu;)

                • Zamieszczone przez Jagoda42
                  Niestety dzieci 6,7 letnie sa już za “stare” np. na łyżwy.

                  Chyba nie masz na myśli rekraacyjnego podejścia do tematu??

                  • a co jesli w wieku 6-7 lat dziecko powie nie lubi lyzew????

                    • Zamieszczone przez nelly21
                      a co jesli w wieku 6-7 lat dziecko powie nie lubi lyzew????

                      To zrezygnujemy:) Nie jestem matką terrporystką;)

                      Ale jeśli w wieku 6/7 lat powie kocham łyżwy to wtedy będę miała kaca moralnego, że nie zapisałam wcześniej;)

                      • Zamieszczone przez GOHA
                        Chyba nie masz na myśli rekraacyjnego podejścia do tematu??

                        chyba nie hmmm

                        adne z zajec ktore ma szymon nie jest ani przez ans ani przez niego traktowane inaczej jak zabawa i oswajanie

                        nie mamy ambicji wyczynowych

                        ponoc nawet ja nie jestem za stara na narty – tej cezury sie trzymam :D:D:D:D

                        • Zamieszczone przez dorotka1
                          chyba nie hmmm

                          adne z zajec ktore ma szymon nie jest ani przez ans ani przez niego traktowane inaczej jak zabawa i oswajanie

                          nie mamy ambicji wyczynowych

                          Stąd też moje zdziwienie do wypowiedzi Jagody42.

                          • Zamieszczone przez GOHA
                            Stąd też moje zdziwienie do wypowiedzi Jagody42.

                            Wiesz;) jak zapisywalam Jagodę to zapytałam, czy ja tez mogłabym zapisac sie do szkółki łyżwiarkiej, a pani nawet mnie nie oglądając stwierdziła “za stara jest pani”, choc ja nie mam 42 lat jak w niku:)

                            A tak powaznie, to chyba rzeczywiście mam ambicje wyczynowe dla dziecka, ja sama tez niedoszły sportowiec “wyczynowy”…

                            • Zamieszczone przez Jagoda42
                              To zrezygnujemy:) Nie jestem matką terrporystką;)

                              Ale jeśli w wieku 6/7 lat powie kocham łyżwy to wtedy będę miała kaca moralnego, że nie zapisałam wcześniej;)

                              a ja bym nie miała tylko zapisałabym wtedy

                              Nina nie chodzi na żadne zajęcia pozaprzedszkolne, w przedszkolu ma angielki i tańce, po przedszkolu bawi się. Ma jeszcze czas na dodatkowe lekce angielskiego i inne popołudniowe zajęcia….

                              • Zamieszczone przez vieshack
                                a ja bym nie miała tylko zapisałabym wtedy

                                Nina nie chodzi na żadne zajęcia pozaprzedszkolne, w przedszkolu ma angielki i tańce, po przedszkolu bawi się. Ma jeszcze czas na dodatkowe lekce angielskiego i inne popołudniowe zajęcia….

                                wieszak super fota w podpisie

                                • Kucze dziewczyny ulżyło mi. Myślałam, że ja jakaś nie ten tego jestem. Artek tak jak Nina Vieshackowa – w przedszkolu angielski i tańce. Po przedszkolu laba. Poza tym cięzko by mi było z dwójką dzieciaków gonić z jednych zajęć Artkowych na drugie.

                                  • Julka ma w przedszkolu angielski i rytmikę (z przedszkola odbieram ją przed 12- to taka grupa 4 godzinna). Przedwczoraj zapisałam ją do szkółki tańca (zajęcia raz w tygodniu), sama mnie o to prosiła… dostała zaproszenie w przedszkolu :). No i uważam, że to w zupełności wystarczy.
                                    A jeśli chodzi o sport wyczynowy… to ja bym swoje dziecko trzymała od tego z dala, rekreacyjnie – owszem, ale nic więcej. Sama intensywnie trenowałam gimnastykę artystyczną, brałam udział w zawodach… dziś mój kręgosłup to wrak, niestety sport przyczynił się do tego…

                                    A swoich ambicji nie przekładałabym na dziecko… ja trenowałam 5 dni w tygodniu (chodziłam do szkoły sportowej), dwa razy w tygodniu chodziłam na angielski, raz na basen, raz na pianino… moje dziecko będzie miało więcej luzu ;).

                                    • Zamieszczone przez dorotka1
                                      wieszak super fota w podpisie

                                      a dziękuję 🙂
                                      przymarzamy do huśtawki na niej 😉

                                      • Zamieszczone przez ajax

                                        A swoich ambicji nie przekładałabym na dziecko… ja trenowałam 5 dni w tygodniu (chodziłam do szkoły sportowej), dwa razy w tygodniu chodziłam na angielski, raz na basen, raz na pianino… moje dziecko będzie miało więcej luzu ;).

                                        Chyba złożę nowy wątek o amicjach rodziców:)
                                        Bo niestety w tym nikt nie podpowiedział mi jak rozwiązać problem logistyczny (jak w temacie), a jedynie dostało mi się jako matce z przerostem ambicji 😉

                                        • Zamieszczone przez Jagoda42
                                          Zapisałam Jagodę do szkółki łyżwiarskiej. Na razie miała chodzić raz w tygodniu, ale pani instruktor zainteresowała się nią i zaproponowała aby chodziła częsciej. Jagoda ma jeszcze 2 razy w tygodniu angielski i szczerze mówiąc nie wyrabiamy logistycznie aby wozić ją na te wszystkie zjecia. Ja pracuję do 17:00 i pedzę do domu zwlonić opiekunkę, która siedzi z Wojtkiem. Mój mąż pracuje 2 razy w tygodniu krócej i zawozi Jagode na angielski, ale ztymi łyżwami to juz chyba nie damy rady….
                                          Nie wiem czy szukac dodatkowej opiekunki z samochodem…?

                                          A jak wy rozwiązujecie te kwestie?
                                          Dodam, ze dziadkowie niestety nie mieszkają w naszym mieście….. zaprzyjaźnionych sąsiadów tez nie mamy….

                                          No cóż nie pomogę, bo ja takich problemów nie mam, nie posyłam Uli na żadne zajęcia dodatkowe.
                                          W przedszkolu ma tańce, rytmikę i angielski, to sporo jak na 4 latkę. Rozważamy teraz basen 1x w tygodniu, bo wreszcie po 1,5 rocznym poślizgu otworzono u nas akwapark, ale tu w wekend mozna załatwić sprawę.
                                          Jeśli małej się podoba, a trenerka uważa że warto aby jeździła, pozostaje ci faktycznie wynająć kogoś aby dowoził, oczywiście jeśli wyrobisz finansowo.
                                          A twoje rozterki rozumiem, z jednej strony dziecko ma jakieś zdolności i zainteresowania które warto rozwijać( tu poparte opinią trenerki), z drugiej organizcja logistyczna i finansowa,no i dylematy “zaprzepaściłam” “mogłam” “może przesadziłam”

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Zajecia pozaprzedszkolne -poblem logistyczny

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general