załamana

Jestem załamana. Już dawno nie miałam takigo doła. Jeszcze niedawno myślałam że wszystko będzie ok, a tu życie znów dało mi kopa w dupe. Dziś dostałam @ i mało tego to odebraliśmy wyniki męża nasienia są bardzo złe. Ja mam podejrzenie PCO i już nie wiem czy jest sens się starać. Nie mam siły.

14 odpowiedzi na pytanie: załamana

  1. Re: załamana

    Hej, najważniejszy jest uśmiech! Ok, dziś możesz zrobić sobie wakacje od uśmiechu, popłakać i pokrzyczeć i zakopać się pod kołdrą i nie chcieć oglądać świata… ale jutro, jutro wstaniesz w troszkę lepszym humorku, i pani w kiosku będzie miła nie wiadomo dlaczego, i ukochany napisze w smsie że kocha – zobacz, jest ktoś bliski przy Tobie, jesteśmy my tu na forum – musisz być dzielna i będziesz dzielna, bo my kobiety jesteśmy właśnie dzielne i silne i to właśnie po to, żeby nasz dzieci mogły być z nas dumne! nie poddawaj się, spróbuj się uśmiechnąć choćby przez łzy – już za jakiś czas wszystko się odwróci ku lepszemu, zobaczysz!

    PZB
    [Zobacz stronę]

    • Re: załamana

      Zupelnie Cie rozumiem i choc moja sytuacja wyglada inaczej to tez mam dola i jakos nie moge sie pozbierac. Dlatego tez nawet nie wiem jak mam Cie pocieszyc.
      Pozdrawiam Cie serdecznie,

      Majka z Alexandrem (3 latka)

      • Ziarna, nie bucz !
        Daj sobie troszkę czasu, a lepszy nastrój wróci tak szybko, że nawet nie zauważysz.
        Kiedy przychodza te głupie @, każda z nas odczuwa mniejszy lub większy dół. Ja po ostatniej @ równiez się bardzo podłamałam. Postanowiłam, że odpoczne od Forum, nabiore trochę dobrej energii. I tak przez 3 tyg. się nie udzialałam.
        Zrób tak samo. Powinno to pomóc.

        Co do chłopaczków – to nasze też nie są w formie. Kup mężowi witaminki – Salfazin i Folik i kaz mu łykać. Niech dba o siebie, chodzi w bokserkach, unika tytoniu i alkoholu, nie bierze gorących kąpieli.
        Nie wiem jakiego typu jest to schorzenie, ale na pewno powinniście poradzić się dobrego androloga.

        Minie troszkę czasu, chłopaki się naprawią i na pewno szybciutko zaowocuje to piękną Fasolka.

        Nie poddawajcie się! Nadzieja jest zawsze. Trzeba mocno w nią wierzyć i się modlić.
        Kiedys się wszystkie doczekamy dorodnych dzieciaczków.

        Pozdrawiam serdecznie i usmiechnij się choć troszkę

        Ania

        • Re: załamana

          Nic sie nie martw bylo juz tu kilka takich dziewczyn jak ty ze slabymi wynikami i innymi problemami i szybciutko przechodzily na oczekujace. Glowa do gory!

          Gosia
          [Zobacz stronę]

          • Re: załamana

            ziarma,

            Rozumiem Twoje załamanie bo czasem po prostu są takie dni… ale hola, hola….długo nie damy Ci się martwić.
            Po pierwsze co to znaczy że mąż ma fatalne nasienie? Jeżeli nie chcesz podawać wyników na forum a chcesz się podzielić to napisz mi na priva…mój ma stwierdzone kiepskie wyniki i jak mówię lekarzom, że zaszłam naturalnie w ciążę to się baaaardzo dziwią… Ale w miłości wszystko jest możliwe :-)) Jestem pewna, że Twój nie ma takich złych.. koniecznie z nim do androloga…trzeba zbadać mu hormony.. zwłaszcza prolaktynę i testosteron…w razie czego można podawać hormony i szanse na poprawę są duuuuże.

            A Ty masz “podejrzenie” PCO więc jeszcze nie wiadomo.. zanim zaczniesz się tym martwić…w listopadzie zajdziesz w ciążę :-))

            Proszę…popłacz trochę ale główka do góry!

            Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

            • Re: załamana

              Mam nadzieje ze to Cie pocieszy – ja mam dawno stwierdzone PCO, i niezaleznie od tego dwa razy przy pierwszych podejsciach zaszlam w ciaze ! Moj synek ma teraz 2 latka, druga ciaze niestety poronilam, ale mam goraca nadzieje ze jak znow bedziemy mogli sie starac to znow sie uda! Tobie tez tego zycze. Zobaczysz – ja jestem swietnym przykladem na to ze wszystko mozliwe 🙂 Powodzenia

              • Re: załamana

                SENS JEST ZAWSZE!!!!
                koniec tych dolow i do roboty.
                Dolaczam sie do poprzednich postow:
                – podejrzenie to nie stwierdzenie ze…
                – zle wyniki to znaczy jakie?

                Glowa do gory bo listopad sie zaczal!!!A to jest NASZ miesiac!

                pozdrawiam,
                Ola

                • Re: załamana

                  Dziękuje Wam bardzo dziś jest mi już troche lepiej. Wyniki nasienia: ruchliwość prostolinijny 1%, nieprostolinijny 40%, niepostępowy 9%, brak ruchliwości 50%. Objętość 4 ml, upłynnienie 30 min, % plemników prawidłowych 0%. Więc nie są to dobre wyniki. Reszta też niezbyt. Powiedzcie co o nich sądzicie.
                  Pozdrawiam Magda!

                  • Re: załamana

                    ziarma,

                    Te wyniki może i nie są najlepsze ale zastanawiające się plemników prawidłowych 0%…ile w ogóle jest mln plemników?
                    Po pierwsze…koniecznie powtórzcie badania!! Po drugie androlog na pewno zleci USG jąder tudzież inną diagnostykę po 0% prawidłowych to raczej jakieś uszkodzenie mechaniczne…może mąż ma żylaki?
                    Na pewno powtórzenie badań i wizyta u androloga…ruchliwość 40% to super tylko że powinna być prostolinijna ale dlatego nie jest, że formy są nieprawidłowe.

                    Na pewno da się temu zapobiec…ważne że SĄ pleminiki…
                    Nic straconego!

                    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

                    • Re: załamana

                      Dziękuje Ci za odpowiedź i wsparcie. Plemników jest
                      35 000 000 więc ilość jest ok. Mi też coś nie pasuje w tych wynikach, mamy zamiar powtórzyć badanie w innej klinice i porównamy. Wynik końcowy badania ASTEIVOTERATOZOOSPERMIA zaburzenia w budowie plemnika to 27% red. akrosomu, 41% brak akrosomu, 22% wydłużenie główki. Co ty na to a co z pozostałą ilością? przecież to 10% co o tym myślisz?
                      Pozdrawiam Magda!

                      • Re: załamana

                        Magda,

                        asthenoteratozoospermia to dokłądnie wynik mojego męża, który jak przypomnę zapłodnił mnie naturalnie po 6 miesiącach starań…. A teraz znów się staramy i sądzę, że nam się uda…
                        Dalsze pocieszenia? Mój mąż ma tylko 15 mln!!! Więc Twoje 35 to naprawdę niezły wynik!!!
                        I zdecydowanie coś nie tak z tym 0% prawidłowej budowy bo jak słusznie zauważyłaś suma się nie zgadza…
                        Powtórzcie badania koniecznie… A na wyniki nie mów, że są złe…bo naprawdę nie są!!!
                        Wrzuć od razu ukochanego na salfazin…mojemu trochę pomaga…to takie witaminki dla mężczyzn na płodność.. dużo cynku…:-))

                        Daj znać jak wyjdą kolejne wyniki…i co ewentualnie powiedział androlog…

                        Acha….jeszcze jedno…czy było coś wspomniane na wyniku o leukocytach?

                        Ściskam i nie martw się…jest dobrze!!!

                        Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

                        • Re: załamana

                          Dziękuje naprawde mi pomogłaś. Tak jest taki wynik leukocyty 1 000 000, napisze Ci też pozostałe to może powiesz mi co oznaczają komórki spermatogenetyczne 1 000 000, HOS Test 58, stopień aglutynacji 0%, MAR test lgG 2%.
                          Strasznie się ciesze że nie jest tak źle jak myślałam. Pa

                          • Re: załamana

                            ziarma,

                            Super, że udało mi się Ciebie pocieszyć!! Bo grunt w zachodzeniu to pozytywne nastawienie…sama czasem mam doły więc wiem jak to jest ale to że wyniki mężusia Twojego nie są złe..mówię baaardzo szczerze!

                            Jeżeli chodzi o leukocyty to akurat górna granica…maz powinien być milion więc jest ok!
                            HOS sprawdza czy błona komórkowa plemnika jest zbudowana prawidłowo…58% to dobry wynik…tyle jest prawidłowych i to ok przy 35 mln.
                            0% aglutynacji super bo to znaczy, że plemniki sobie swobodnie pływają i nie zlepiają się…
                            MAR… Nie jestem pewna ale to są chyba p. przeciwplemnikowe i wynik 2% jest dobry bo tylko tyle procent jest kanibalizowanych przez własne komórki…

                            Ja się mądrze ale zachęcam do wizyty u androloga bo nie jestem lekarzem…sama mam wiedzę nabytą od innych ale generalnie jest OK i nie ma się czym martwić!
                            Z niecierpliwością będę czekała na dalsze wieści od Ciebie!

                            Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

                            • Re: załamana

                              Zaczęłam chorować od 12 lipca2001 wtedy to po raz pierwszy znalazłam się na oddz. gin.z podejrzeniem stanu zapalnego przydatków po7 dniach pobytu wypisano mnie do domu w stanie dobrym. Ale ciągle źle się czułam zrobiono mi USG wykazało że wszystko jest w porządku.20 sierpnia spowrotem trafiłam na oddz.gin. tym razem z krwotokiem 3 lekarzy badało mnie i stwierdziło ciąże pozamaciczną, byłam w szoku ale wiedziałam że nie jestem w ciąży. Późniejsze badania potwierdziły moje racje nie byłam w ciąży.W końcu jeden z mądrzejszych lekarzy wypuścił mnie a USG prywatne w szlafroku z oddziału jechałam na badanie lekarz stwierdził PCO.Zrobiono mi laparoskopie,potem wypisano do domu w stanie dobrym i na tym koniec żadnych leków zaleceń nic.25 grudnia 2001 postanowiłam wziąć ślub, przygotowania zamieszanie a znowu dostaje bóli, postanawiam nie psuć sobie ślubu i do lekarza idę po nowym roku w styczniu.
                              Jest rok2002.Idę na USG historia się powtarza pęcherzyków więcej niż przed ostatnią laparoskopią.Zmieniam lekarz.Dostaje skierowanie na poziom hormonów okazuje się że testosteron mam 2 razy ponad normę.Lekarz przepisuje mi clo. bez rezultatu. Na 8 ms zawieszam staranie się o dziecko obniżam testosteron biorę Diane35 którą po 8 ms. odstawiam.Odczekuje 3 ms i przyjmuje kwas foliowy.Znowu porażka dzidziusia nie ma.Dostaje skierowanie do Kliniki na Polną w Poznaniu.Kolejna laparoskopia którą mam zrobioną w czerwcu jest już 2003rok. Przez następne 3 ms. każą starać się o dzidziusia.Jak nie zajdę co dalej., co mi wymyślą. Czasami mam okropne dołki,ale wychodzę z nich i walczę dalej.Dodam jeszcze że moj slubny zrobil badanie i tez z nim cos jest nie tak.W miedzy czasie w 2002 wycięto mi wyrostek od 2001-2003 przeszłam 4 zabiegi operacyjne w pełnej narkozie.Z tego co czytam każda z nas sporo przeszła i zastanawiam się czasami ile my wszystkie jeszcze zniesiemy.Wiem jedno nie wolno się poddawać trzeba walczyć.
                              Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

                              ANNA GÓRA
                              To moja historia choroby opisana na forum. Życzę ci żebyś najszybciej się z tym uporała. Bo wiem że trzeba mnieć cierpliwośc do
                              tej chjoroby.I kompetentnego lekarza.
                              Pozdrawaiam.

                              Anna Góra

                              Znasz odpowiedź na pytanie: załamana

                              Dodaj komentarz

                              Mozarella w ciąży

                              Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                              Czytaj dalej →

                              Ile kosztuje żłobek?

                              Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                              Czytaj dalej →

                              Dziewczyny po cc – dreny

                              Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                              Czytaj dalej →

                              Meskie imie miedzynarodowe.

                              Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                              Czytaj dalej →

                              Wielotorbielowatość nerek

                              W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                              Czytaj dalej →

                              Ruchome kolano

                              Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                              Czytaj dalej →
                              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                              Logo
                              Enable registration in settings - general