Zamieszkać w domu…?

Poradźcie, proszę, bo się pogubiłam…

Mamy piękną działkę pod Warszawą. Okolica bajeczna – sąsiedztwo domków jednorodzinnych, 200 metrów od lasu – wspaniale.
Mój mąż chciałby tam pobudować dla nas dom. Mamy JUŻ pozwolenie na budowę oraz projekt wymarzonej chatki. I tu pojawił się problem; im realniejszy stawał się początek budowy, tym wszystko przestawało mnie cieszyć.

Zaczęłam mieć niespokojne sny. Wszystkie oscylowały wokół jednego tematu, że moja córka, że blisko las… Zaczęły mi wracać sceny z różnych filmów, typu domek pod lasem, noc… Za dnia jest tam wspaniale, ale zaczęłam sobie wyobrażać, jak zostanę sama, gdy mój mąż wyjedzie (a delegacje zdarzają mu się raz, dwa razy w miesiącu).

I teraz jest problem.
Sama go namówiłam na szukanie działki. Perswadowałam, że będziemy mieć własny kawałek ziemi, zieleń i trawnik dla dzieci. Sama wybrałam tę działkę, bo otoczenie od razu chwyciło za serce. Teraz zaś zachowuję się w niezrozumiały dla siebie sposób Nie chcę słyszeć o budowie, boję się mieszkać w domku i… jednym słowem narozrabiałam

Orange i Nadia (listopad ’04)

27 odpowiedzi na pytanie: Zamieszkać w domu…?

  1. Re: Zamieszkać w domu…?

    EEE tam – na ogol ludzie mieszkajacy w blokach czuja strach przed zamieszkaniem w domu jednorodzinnym, zupelnie nie wiem skad to sie bierze bo o wiele czesciej slyszy sie o napadach, kradziezach modrerstwach itd wlasnie w blokach.
    Napisalas, ze w miejscu w ktorym planujecie zbudowac dom jest sasiedzctwo domkow, wiec tymbardziej nie powinnas czuc strachu.
    Mieszkam w takim “domku” od… Nastu lat i nie wyobrazam sobie zebym mogla zmienic miejsce zamieszkania na jakies “osiedlowo – blokowe” 🙂
    Z dala od gwaru, spokoj, cisza, ogrod, trawa kwiatki – latem dochodzacy z sasiadujacych domkow zapach grilla 😉 bosko…
    No i wszyscy sie znaja 🙂
    Takze to tylko prowizorycznie wywoluje lęk.

    Pozdrawiam i radze sie nie zastanawiac i nie analizowac strachu 🙂

    Monia i roczna Laurcia.

    • Re: Zamieszkać w domu…?

      Kochana.. może to tylko strach przed nowym..:) Taki domek to nieporównywalna swoboda.. Blokowisko to beton.. nie zawsze mili sąsiedzi a domek.. trawka.. kwiatki.. spokój..
      Napady i włamania zdażają się wszędzie. Będzie dobrze. Odwagi:))
      Pozdrawiam cieplutko.

      LittleM

      • Re: Zamieszkać w domu…?

        Zawsze mozna pozakładać alarmy itd…… a jesli to nie wystarczy mozesz poprosić kogoś np z rodziny aby z tobą mieszkał na czas nieobecnośći męża 🙂
        Myślę ze wkoncu podejmiesz odpowiednią decyzję zamieszkania w domku 🙂

        • Re: Zamieszkać w domu…?

          Mam to samo. I dlatego pomimo,że mamy dzialke i pewnie tyle samo by nas to kosztowalo co wybudowanie domku – kupilismy mieszkanie. Nie wyobrazam sobie samotnej nocy w domu. Ale pewnie to kwestia przyzwyczajenia. Ja po prostu nigdy w domu nie mieszkalam.

          Aga, Pawełek, Paulinka

          • Re: Zamieszkać w domu…?

            Myślę, że taki strach ludków z bloków bierze się z braku przyzwyczajenia.

            Tłumaczę sobie, że reaguję histerycznie, że się przyzwyczaję, że będzie nam (i dziecku) lepiej.
            W “Muratorze” budujący dzielą się doświadczeniami jak nie mogą się doczekać końca budowy i wprowadzają do gołych murów, byle być tylko pod własnym dachem.
            A u mnie jest na odwrót.
            Mnie się włączył tchórz I nie mogę się przekonać z powrotem…

            ps.
            I zeby nie było, jestem kobietą zdecydowaną i z reguły wiem czego chcę. Stąd nie poznaję siebie w tej sytuacji…

            Orange i Nadia (listopad ’04)

            • Re: Zamieszkać w domu…?

              • Re: Zamieszkac´ w domu…?

                Ja bym zalozyla alarm. Ja mam w domu i naprawde poprawilo mi to moje uczucie bezpieczenstwa. A domek mam w dzielnicy gdzie nikogo nie znam i nie czulam sie bezpiecznie i tez mialam sny i niespalam po nocach pilnujac wszystkiego, zwlaszcza jak moj maz wracal do domu okolo 1, 2 w nocy.

                Ania i Bianca

                • Re: Zamieszkać w domu…?

                  Ja w blokach wychowana i całe zycie w blokach mieszkająca. Ale mamy domek na wsi, gdzie jeździmy na lato. W tym roku pierwszy raz jestem tam sama. Pierwszego samotnego wieczoru myslałam że zwariuję. Wydawało mi się, że ktos chodzi za domem. Biegłam więc do okna wyjrzeć na podwórko. Jak juz byłam w tym oknie, to wydawało mi sie, że ktos jest w ogródku – po drugiej stronie domu. Dobrze, że było to tylko kilka godzin. Aw środę mój mąż wyjechał i od środy jestesmy tam z Martą same. mam alarm w drzwiach i czuje się tak samo bezpieczna jak w naszym mieszkaniu w blokach. tylko psa mi brakuje, bo jednak taki pies tokonieczność w domku.

                  Myślę, że Twój strach to strach przed poporstu czymś nowym. Las jest tak samo niebezpieczny jak ciemna klataka schodowa. Niestety…

                  Magda & Marcia 07.09.04

                  • Re: Zamieszkać w domu…?

                    Przez pierwsze dni proponuję pomieszkać z mężem,a gdy się przekonasz, ż ewszystko jest ok, możesz spróbowac sama ;))
                    A jakbyś juz tak naprawdę się bała, możesz mi ten domek odstąpić

                    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

                    • Re: Zamieszkać w domu…?

                      zawsze możesz kupić sobie psa i czuć się bezpiecznie. Sama obecność takiego czteronożnego przyjaciela sprawi, że lęki odejdą, a najlepiej jak jeszcze go dasz do szkoly dla psów.

                      • Re: Zamieszkać w domu…?

                        Może to strach przed samą budową…problemami z tym związanymi i kosztami…lub przd zmianami a nie bezpieczeństwem?
                        Co do bezpieczeństwa to myśle, że nie powinnaś się niczego obawiać, zachowując zdrowy rozsądek (np. nie wpuszczać jakiegoś człeka, co to mu niby samochód sie popsuł i potrzebuje telefonu i to koniecznie stacjonarnego…) i podpisując umowę z agencją ochrony (koszt ok 75 pln miesięcznie).
                        Uroki mieszkania w domu sama wiesz jakie są – bo tym się chyba kierowałaś kupjąc działkę…- tylko je musisz przywołać na nowo…..
                        Mieszkałam w domu, później w bloku i teraz znowu w domu….i tylku we własnym domku czuję się normalnie i odpoczywam – a przede wszystkim nie boje się o własne bezpieczeństwo…tu mnie wszyscy znaja i nie jestem anonimowa.- a co najważniejsze każdy obcy na ulicy wzbudza czujnośc mieszkańców… A w bloku – no cóż dużo by o tym mówic…
                        Chociaż – zależy jaki zamierzasz wybudować domek, bo kiedyś zamieszkałam na tydzień sama w domu mojego brata – 650 m2 i nie powiem, żebym była wyspana, bo ogarnąć taką powierzchnie nie jest łatwo.. A przy łóżku miałam młotek a i to nie dało mi poczucia bezpieczeństwa…( młotek schowałm przed przyjazdem brata, bo trochę to głupio wyglądało )….
                        Powodzenia…!!!!!!!!!!!!!!!!

                        Mikołajek 16.08.2003

                        Edited by rudasek on 2005/07/10 21:09.

                        • Re: Zamieszkać w domu…?

                          skoro naprawde to Cie przeraza to moze zamiencie dzialke gdzies dalej od lasu, miedzy innymi domkami…
                          a moze kupcie psa! ja bym sie czula na pewno bezpieczniej…

                          Dana&Gabi 23.09.03

                          • Re: Zamieszkać w domu…?

                            Mam identyczna sytuacje z tym ze mnie etap budowy ominal.
                            Te same leki, ten las za oknem- cudo ale jak straszy takiego mieszczucha.
                            Psa mamy w planach – ale przeciez nei od razu wielkie bydle- z reszta nei chce sie ze mi dzieci pogryzie.
                            Alarm, videofon- wszysko w porzadku tylko wlasnie jak ta przestrzen ogarnac- bede sie bala isc do kuchni po szklanke wody. Ja nawet nie lubie spac z otwartymi drzwiami sypialni bo nie lubie tej czarnej dziury.
                            Ale juz mi kiedys ktos mowil ze powinnam leczyc te leki

                            Jeremi04.03.2003Pola22.10.2004

                            • Re: Zamieszkać w domu…?

                              A ja marzę o domku!!
                              Choć pewnie lęki nie były by mi obce…
                              Myslę, że to kwestia przyzywczajenia… Ale wiele bym dała by móc mieszkać z mężem i dziećmi w domku z ogrodem
                              Zyczę Ci oswojenia strachów i wybudowania się w tej bajeczniej okolicy

                              Beata i Maciek 11.02.04.

                              • Re: Zamieszkać w domu…?

                                gdybym tylko miała taką działkę i pieniądze na budowę… moje marzenie to własny dom. a nad bezpieczeństwem zawsze może czuwać dobry alarm i ochrona typu solid czy grot…

                                • Re: Zamieszkać w domu…?

                                  eeetam ;-))) stresa masz przed NOWYM
                                  nie ma to jak własny dom!!! i to jeszcze z ogrodem….
                                  zazdroszczę Ci tylko tego lasu
                                  pozdrawiam

                                  Ola z Natalią- 2.06.2003

                                  • Re: Zamieszkać w domu…?

                                    Dzięki za odpowiedzi.

                                    Pies odpada. Mam alergię.

                                    Wczoraj mój znajomy zachwycał się swoim domkiem w Kampinosie. Na moje pytanie o kwestie bezpieczeństwa, wzruszył ramionami i powiedział, że jak go nie ma, żona śpi z pilotem do alarmu na szyi…

                                    Orange i Nadia (listopad ’04)

                                    • Re: Zamieszkać w domu…?

                                      a my wlasnie od 2 tygow mmieszkamy w takim domku- pod wawa, 200 m od puszczy……to mi stracha napuscilas ale ja tez z tych ‘bojazliwych’ i w tym wielkim domasie sama z corka na stowe nie zostane (mimo alarmu i monitoringu)- siostra z wawy juz ma zapowiedziane ze w czasie wyjazdow malza bedzie z nami pomieszkiwac 😉

                                      Marta & Amelia 14 m-cy!

                                      • Re: Zamieszkać w domu…?

                                        wlasnie dlatego dopoki Mloda nie bedzie starsza nie chcaialm mieszkac w domu (po niefajnych doswiadczeniach z bezpieczenstwem w domu, w ktorym teraz mieszkam) i kupilismy mieszkanie w bloku – dom bedzie pozniej, jak bede miec meza pod bokeim (a nie wiecznie w pracy) i dzieci odchowane 😉
                                        doskonale rozumiem Twoje obawy…

                                        emalka i Zuza

                                        • Re: Zamieszkać w domu…?

                                          A ja mam odwrotne odczucia.Dom jest potrzebny jak sa dzieci male, dla ogrodka dla ich przestrzeni zyciowej. Widze tez mniejsze zagrozenia- np same do lasu nie pojda.
                                          A pozniej dowozenie na zajecia pozalekcyjne, juz samo konczenie lekcji ok 12- co dalej, no i rozne pomysly- to mnie przeraza. Obecnie ludzie w mojej “przyszlej” okolicy nie zamykaja domu idac do sasiadki na calodzienne pogaduchy (nie maja nawet psa do obrony- jamnik tez idzie na ploty)
                                          A jakie niefajne doswiadcznia?? a moze nie pisz-bo pewnie “samotnych nocy” troszke zalicze.
                                          A nie boisz sie tego przejscia do bloku?? Ja teraz mieszkam w takim wspoldomie w dzielnicy “domkowej” i powiem ze juz do blokow bym nei chciala. Obecnie nei martwie sie o wozek czy rowerek.

                                          Jeremi04.03.2003Pola22.10.2004

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Zamieszkać w domu…?

                                          Dodaj komentarz

                                          Czy mechacenie podlega reklamacji?

                                          Zmechacony płaszcz Pod koniec października kupiłam płaszcz. Kosztował 350zł. Dla mnie był to spory wydatek. Panie w sklepie zapewniały, że płaszcz jest od dobrego producenta i jest świetnej jakości. Przyznam,...

                                          Czytaj dalej →

                                          W majtkach czy bez?

                                          Problem z tych mniej poważnych: czy pod piżamę zakładacie majtki? Ja rozumiem, że w pewnych sytuacjach to gatek się nie zakłada, ale wtedy piżamy też nie. Ale tak na codzień...

                                          Czytaj dalej →

                                          Imię Nataniel – zbyt dziwne?

                                          Bardzo podoba mi się imię Nataniel. Zastanawiam się tylko, czy dziecko nie byłoby “pokrzywdzone”. Dużo się teraz mówi, żeby nie dawać zbyt “oryginalnych” imion, bo dziecko w dorosłym życiu będzie...

                                          Czytaj dalej →

                                          Gdzie zrobić obdukcję?

                                          Przepraszam, jeśli w złym dziale. Szukam jednak szybkiej odpowiedzi, bo nigdzie nic konkretnego nie umiem znaleźć. Chodzi mi o to gdzie można i za ile można zrobić obdukcję lekarską w...

                                          Czytaj dalej →

                                          Niepokoje w rozwoju rocznego dziecka

                                          Witam wszystkie mamy, moje dziecko za tydzień kończy roczek. Mała jest ruchliwa, zaczyna samodzielnie chodzić, często się uśmiecha, ma wiele energii. Niby wszystko jest ok, jednak od pewnego czasu zaczynają...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general