Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

Przeczytajcie ten artykuł :
www2.pwsz.krosno.pl/~henroz/analgeticum2002.htm
Poszukajcie rozdział : Związki anilinowe. Tam dowiecie się jaki to “bezpieczny” jest PARACETAMOL. Szczególnie dla dzieci. Ja jestem trochę zszokowana.
Pozdrawiam

Ewa

22 odpowiedzi na pytanie: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

  1. Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

    No dobrze to co podawac dizecku, gdy np bola go uszy, albo ma bolesne ząbkowanie.
    Wydaje mi sie ze to jest tak jak z wszystkim nic w nadmiarze, ale chyba wyjscia nie mamy

    Gabrysia z Dominisią

    • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

      Być może masz rację. Mi po prostu do tej pory wydawało się, że paracetamol to bardzo bezpieczny lek. A tu się okazuje, że wcale nie. Pewnie, że czasem trzeba podać taki lek dziecku. Myślę jednak, że każdy (każda mama) chętnie będzie dysponować wiedzą na temat paracetamolu.
      Pozdrawiam

      Ewa

      • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

        przeczytałam w pośpiechu teks publikacji, nie wydaje mi się jednak żeby ten lek był szkodliwy dla dziecka, wcześniej zostałby wycofany

        • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

          To mąż kiedyś mi mówił,że gdzieś wyczytał iż nie należy leczyć grypy lekami zawierającymi kwas acetylosalicylowy ( chyba o ten związek chodziło) który zawarty jest w aspirynie, bo moze spowodać powikłania pogrypowe które są dość groźne. O paracetamolu nic nie słyszałam, teraz jestem przekonana że wszystko co człowiek spożywa jest toksyczne, te wszystkie słodziki zawarte w wielu słodyczach i lekach, nawozy stosowane do hodowli roślin, antybiotyki, hormony i inne świństwa zawarte w mięsie i wiele innych. Wszystko to truje a jeść coś trzeba 🙁 Nie dziwię się,że teraz tylu ludzi tak szybko umiera. najgorsze jest to żyjemy w zakłamaniu, wmawiane jest nam,że to czy tatmo nie szkodzi, wiele rzeczy jest utajonych. Normalnie koszmar!!!

          • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

            Oczywiście, że nie można przesadzać i z każdym problemem szukać ratunku w lekach przeciwbólowych, jednak paracetamol jest najbezpieczniejszy. Nie oznacza to że bezpieczny, czyli bez możliwości spowodowania skutków ubocznych. Takie ryzyko jet zawsze.
            Najważniejsze to zachować zdrowy rozsądek.

            Dorota i Szymon 10.02.03

            • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

              Myślę, że nie ma co panikować i się “szokować”…..wokół nas jest cała masa niezdrowej żywności, trujacych substancji i metali ciężkich w warzywkach! Jakby tak zagłębiać się w temat to mało jest dzisiaj “zdrowych” rzeczy i bezpiecznych leków!

              Jeśli dobrze kojarzę to Pan Różański jest naukowcem i chyba przede wszystkim immunologiem, który jest zwolennikiem naturalnych metod terapeutycznych (ziołolecznictwo, aromaterapia,właściwoście lecznicze związków naturalnych itp). Tacy ludzie bardzo krytycznie podchodzą do środków farmakologicznych…może i słusznie – nie mnie to osądzać!!!! Czytając np. publikacje homeopatów (każde lekarstwo nie będące kulką homepatyczną zabija) można dostać zawału…. Myślę, że trzeba zachować rozsądek w tym wszystkim…..i nie dać się zwariować!!!

              Pozdrowionka,

              • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                Może warto napisać do Pana Różańskiego i zapytać, co w takim razie poleca na ból, skoro wszystkie środki przeciwbólowe są beee, na stronie podaje swojego maila :), a może by napisac do jakiegoś forum pediatrycznego i zapytać co oni sądzą o tych jego naukowych wywodach. Pozdrawiam

                Redzia i Michaś (2.09.2003)

                • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                  Srodki farmakologiczne z jednej strony leczą, a z drugiej coś psują ( wpływ na wątrobę, nerki, odczyny alergiczne, itp)….dlatego homeopatyczne leki sa nabezpieczniejsze….

                  • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                    Taaak, bo one ani nie psuja, ani nie lecza…

                    • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                      Może i są tylko aby efekt terapeutyczny homeopatii był skuteczny trzeba trafić na zaufanego dobrego fachowca, wielu rzeczy unikać np w diecie i samej “obsłudze” kulek…czego niestety dużo osób nie wie!
                      Myślałam kiedyś o homeopatii ale w rezultacie jej nie stosuję bo to zbyt skomplikowane jak dla mnie…

                      Pozdrawiam,

                      • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                        W artykule piszą także o fenacetynie. Otóż, produktem metabolizmu fenacetyny jest paracetamol, wprowadzony do lecznictwa już w 1893 roku 🙂
                        Tu pozwolę sobie zacytować fragment mojej ukochanej książki:

                        “Paracetamol stosowany jest często jako zamiennik kwasu acetylosalicylowego (aspiryny), skuteczny, dobrze tolerowany lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy, praktycznie pozbawiony aktywności przeciwzapalnej (słaby inhibitor COX). Stosowany w dawkach terapeutycznych paracetamol szybko wydala się z moczem, w postaci glukuronidów (60%), produktów sprzęgania z kwasem siarkowym (35%) oraz z cysteiną (3%). U ludzi dorosłych, przy prawidłowym stężeniu enzymów wątrobowych i niezakłóconym metaboliźmie, powstają nietoksyczne produkty przemian metabolicznych. W sytuacji nie dość wydajnie przebiegającego procesu sprzęgania z kwasem glukuronowym, np. u dzieci, może dojść do katalizowanej cytochromem P-450 N-oksydacji prowadzącej porezez różne pochodne do p-N-acetyloimino-benzochinonu, produktu o wysokiej reaktywności. W normalnym stanie, przy niewielkich stężeniach tego metabolitu, jest on wychwytywany przez grupy sulfhydrylowe glutationu, bez szkody dla komórek wątrobowych. W przypadku zastosowania dużych dawek paracetamolu, może, w skutek nagromadzenia się znacznych ilości p-N-acetyloimino-benzochinonu, dojść do nekrozy komórek wątrobowych wskutek zaburzenia funkcji biochemicznej glutationu. Uważany dotąd za lek bezpieczny, paracetamol, ze względu na możliwości uszkodzenia wątorby, powinien być stosowany z zachowaniem ostrożności, zwłaszcza u dzieci”

                        Od siebie dodam, że małe dzieci mają słabo wykształcone niektóre szlaki metaboliczne, stąd mała wydajność opisywanych przemian.
                        Ale, zauważcie, że problem jest w dawce… Jak napisał nijaki Teofastus Bombastus von Hockenheim, znany bardziej jako Paracelsus, wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, zależy to tylko od dawki.
                        Mam opisany przypadek klienta, który zszedł z tego świata zeżarłwszy na raz pół kilograma soli kuchennej…
                        Inna sprawa, że reklamy w TV czynią z paracetamolu coś w rodzaju cukierka na wszystkie dolegliwości.
                        Takoż, szanowne mamy, fakt, można się tym zatruć, ale bez przesady. Ja w każdym razie daję olkowi, ale tylko jak mu ząbki wyłażą. Przeciwzapalnie – Nurfen (albo inne na ibuprofenie).

                        Aha, cytat pochodzi ze strony 188 ksiązki: “Chemia Leków”, wydawnictwo lekarskie PZWL, pod redakcją prof. dra hab. Alfreda Zajca i prof dr hab. Marii Gorczycy, Warszawa, 1999.

                        26 sierpnia 2003

                        • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                          Tiaaaa… W oscilicocillum jeden ze składników został rozcieńczony 10 do potęgi 200 razy… Fajna liczba, ale biorąc pod uwagę, że liczba cząstek we wszechświecie wynosi szacunkowo 10 do 100 potęgi, trzeba by dwóch wszechświatów, by znaleźć molekułę owego składnika… A co dopiero w małej fiolce? Homeopatia polega w dużej mierze na efekcie placebo, choć są odstępstwa i jest spora gupa leków tego typu faktycznie działających.

                          Ale to już temat na nowy wątek :))

                          26 sierpnia 2003

                          • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                            zgadzam sie.

                            LESZCZYNKA,Mati,Natka i Emi.

                            • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                              Dlaczego tak uważasz?
                              Ja mam doświadczenie w stosowaniu homeopatii i jak narazie nam pomaga. Chroni nas od przyjmowania antybiotyków.Leczymy homeopatiąduzo schorzeń i skutecznie.

                              LESZCZYNKA,Mati,Natka i Emi.

                              • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                                Dokładnie tak jak piszesz. Trzeba regularnie i systematycznie,przez dłuższy czas zażywać leki a przynoszą rezulaty.

                                LESZCZYNKA,Mati,Natka i Emi.

                                • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                                  Hehehehe, Ty niedowiarku, to Ty nie wierzysz, ze woda ma PAMIEC?
                                  Az strach pomyslec z czym ta woda mogla miec przedtem kontakt, co?

                                  • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                                    Dokładnie tak. W przypadku niedoboru glutationu jego aktywny metabolit wiąże się z białkami tkankowymi i wywołuje martwicę wątroby. Glutation oprócz udziału w przemianie ksenobiotyków spełnia różne inne funkcje w komórkach (np. jako silna substancja redukująca), Zasadniczo w zdrowym (nie zatrutym) organizmie glutationu nie powinno być za mało. Tak jak piszesz – umiarkowane dawki (a te wypisane na lekach są mocno zaniżone właśnie ze względów bezpieczeństwa) żadnemu dzieciaczkowi nie powinny zaszkodzić.
                                    A moja ulubiona z tej dziedziny to “Toksykologia” Seńczuka (… czytało się przed egzaminem, a teraz to już tylko dla przyjemności )

                                    • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                                      Wiesz, ja nie mam zaufania do metody, która opiera się na założeniu, że im bardziej rozcieńczony roztwór to lepiej dziala, a najlepiej wtedy, kiedy tam juz nie ma ani jednej aktywnej cząsteczki, tylko woda… Nie pojmuję jak ktoś może wierzyć, że kolejne rozcieńczenia, a zwłaszcza sławetne wytrząsania roztworu powodują “potencjalizację”, ponieważ woda pamięta co w niej było, nawet jak tam już nic nie ma. O jakiej “pamięci: mowa?!
                                      Twórca homeopatii (Hahnemann) uważał, że wytrząsanie odgrywa większą rolę niż samo rozcieńczanie, bo wtedy uwalnia się “coś dynamicznego” i nazywał to siłą żywotną, energią duchową czy siłą kosmiczną mającą rozbudzić w człowieku zdolność samouzdrawiania. To trąci okultyzmem…
                                      A Ty wierzysz w to, że proces rozpuszczania i potrząsania nadaje lekarstwu jakiejś magicznej mocy???
                                      Brzmi nierozsądnie, prawda? Nie rozumiem, jak można w to wierzyć?

                                      A na koniec tłumaczenie, które szczególnie mi się podoba, a mianowicie: kiedy wybitny polski farmakolog prof. Zbigniew Herman na swoich wykładach w Śląskiej Akademii Medycznej tłumaczył studentom tajemnicę homeopatycznej receptury: „W celu otrzymania aspiryny homeopatycznej należy zaopatrzyć się w rower, wiadro, tabletkę aspiryny oraz kroplomierz. Trzeba stanąć na moście nad rzeką, wrzucić do niej tabletkę, przejechać rowerem 5 km w dół rzeki, zaczerpnąć z niej wiadro wody i dawkować kroplomierzem co godzinę po pięć kropli”.

                                      • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                                        Hiech… Ja mam toksykologę jeszcze z lat 70-tych. Czytam sobie dla rozrywki. Żona potem mówi, że ją chcę otruć :))
                                        W zasadzie jestem po technologii i biotechnologii leków i kosmetyków, a farmakologią interesuję się hobbysycznie :))
                                        A ostatnio wertuję neurochemię mózgu 😉 Niezła jest.

                                        26 sierpnia 2003

                                        • Re: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                                          Ja mam na to proste (zboczenie zawodowe) wytłumaczenie. Jeżeli do wyprodukowania formy leku stosuje się WFI (wodę do iniekcji), która musi być wielokrotnie filtrowania, czyszczona, chlor, węgiel, jonity, osmoza, ultrafiltracja… A po diabła to wszystko, skoro zdaniem homeopatów woda ma pamięć cząsteczek??? Jak ci mędrcy pozbywają się z wody śladów zanieczyszczeń typu fenole, metale ciężkie itp, skoro obecność substancji aktywnych w swoich lekach tłumaczą pamięcią wody? Skoro pamięta coś po rozcięńczeniu milion razy, to jaką metodę stosują, by “zapomniała” obecność dajmy na to, rtęci? Synteza wody z wodoru i tlenu? 🙂

                                          26 sierpnia 2003

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Zanim podacie dziecku PARACETAMOL!

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general