Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to?

Mamy różne zawody i zapewne różne wyobrażenie o pracy w danych zawodach.
Pewnie czasem zdarza się Wam myśleć, gdybym np. była informatykiem 😉 o ile moje życie byłoby fajniejsze. Bo jest ogólne przekonanie, że informatyk zarabia kokosy.
Ale może ten informatyk znajduje różne “felery” tego zawodu?
Chciałabym, żebyście pisały w tym wątku właśnie o takich subiektywnych “felerach” Waszych prac/zawodów. Pozytywy tez mogą być 🙂

Zacznę od siebie:)

Praca w aptece jest fajna, ma się kontakt z ludźmi, coś można doradzić, pogadać, czasem ktoś wróci z wdzięcznością, że mu pomogło to co się doradzało. Z częścią stałych pacjentów można się wręcz zaprzyjaźnić. To cieszy.
Ale praca w aptece to kupa biurokracji, żeby sprzedać lek muszę sprawdzić czy na recepcie jest CZYTELNY – regon, adres i telefon (!) przychodni/lekarza i PESEL pacjenta i jego dane czy recepta jest ważna. Do kompa przy jednej recepcie muszę wpisać 3-4 szeregi cyfr (regon, pesel..) a dopiero na samym końcu sprzedaję lek :))
No i megaminusem tej pracy jest ciągły stres gdzieś w podświadomości o możliwości dwóch typów pomyłek – albo źle się komuś wyda lek i wiadomo…. albo przegapi się coś na recepcie i będzie to związane ze skutkami finansowymi. Jednak taka recepta jest jak czek w banku, a lekarze podchodzą do tego sobie luźno.
No i na to wszystko nakłada się czasami jeszcze niezadowolony pacjent, bo za błędy formalne na recepcie pacjent NIGDY nie opieprzy lekarza tylko biednego farmaceutę, że ten świnia farmaceuta złośliwie (:) nie chce mu leku wydać i mnoży przeszkody. A błąd jest ewidentnie lekarski.

Ech…

No i co? Komuś się będzie chciało powywnętrzać? 🙂


M&M

16 odpowiedzi na pytanie: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to?

  1. Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to?

    W odpowiedzi na:


    Z częścią stałych pacjentów można się wręcz zaprzyjaźnić


    Ja mam dar zaprzyjazniania się z farmaceutkami:-)).Z jedna pania aptekarka wrecz nie mogłyśmy się nigdy nagadać,ale niestety zmieniła pracę i przeniosła sie do innej apteki
    Jedynie na co moge sie poskarzyc to prosiłam panią o test ciążowy żeby wykluczyc ciążę,a ona sprzedała mi test,który potwierdził ciążę,ale majac juz teraz Marysię wybaczam jej to 🙂

    • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

      A ja do konca nie wiedzialam kim zostane…..skonczylam Politechnike….. A zostalam zupelnie przez przypadek nauczycielka…..i calkiem niezle sie w tym odnalazlam…gdyby nie te place…. Ale az tak nie narzekam…jest dobrze:)wakacje…duzo czasu dla mojego Skarba 1,5 rocznego. Jestem szczesciara:)

      • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to?

        W odpowiedzi na:


        prosiłam panią o test ciążowy żeby wykluczyc ciążę,a ona sprzedała mi test,który potwierdził ciążę


        ale mnie rozbawiłaś

        ….. ja też wybaczyłam pani w aptece podobną pomyłkę…

        • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

          Miło spotkać farmaceutę. Mam pytanie – jakim cudem wszyscy aptekarze rozczytują pismo lekarskie? (jakim cudem każdy lekarz ma tak niedbałe i niewyraźne pismo?!) – czy na studiach medycznych szkolą niewyraźnego pisania, a na farmacji uczą odczytywać te hieroglify? 😉

          Dagmara i drugie w październiku

          • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

            dobre pytanie:)

            Ania i 20.09.2005

            • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

              oficjalnie jestem specjalista ds. logistyki w wielkiej firmie informatycznej o zasiegu miedzynarodowym. fajnie brzmi, nie? ale zanim co, to droga byla dluga.
              skoczylam socjologie, co obecnie ma sie do mojego wykonywanego zawodu tak jak piernik do wiatraka. na 5 roku urodzilam Adasia, a po wakacjach pomyslalam, ze czas isc do pracy – tylko do jakiej?????
              no wiec zaczelam od stazu w urzedzie statystycznym za 400 zl na reke. robilam wszystko i bardzo sie staralam, a z 2 stazystek zostala ta druga (miala chody a mi powiedziano, ze mam male dziecko i na pewno bede chodzic na zwolnienia) – a nie zdarzylo mi sie opuscic ani jednego dnia stazu, Adas w ogole nie chorowal.

              po 18 dniach od zakonczenia stazu zostalam ksiegowa. szybko polapalam sie o co chodzi, wiec bylo fajne. ale byl to zaklad pracy chronionej a ja jak na zlosc jestem zdrowa 🙂 wiec pracowalam za te kilkaset zlotych, a niani dawalam 600.

              w koncu rok temu nadarzyla sie okazaj zmiany pracy na obecna – jestem bardzozadowolona, ze mnie docieniaja, robie to co lubie, choc to bardziej meski zawod. z przyjemnoscia wroce po macierzynskim do pracy.
              no i dodatkowo przyjeli mnie, gdy bylam starajaca sie o dzidziusia – szef powiedzial, zebym sobie tylko 3 meisiace odpuscila na wdrozenie. zaszlam po przeszlo pol roku, pracuje dalej, a w ciazy dostalam nawet wysoka podwyzke.

              wiec zaliczam sie do grona zadowolonych z roboty 🙂

              Maja+ oraz Adaś (19.05.2004)

              • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

                nawet bardzo dobre 🙂

                mama majowego synka ’05

                • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

                  melduje się kolejny logistyk z firmy informatycznej. Pracuję dopiero od niecałych 3 miesięcy. Jak tu przyszłam nie miałam pojęcia o częściach komputerowych ale przecież człowiek się uczy całe życie. I tak pani inżynier produkcji została logistykiem.
                  Maja w jakiej firmie pracujesz? Może jakaś współpraca?

                  Ewa i Asiula (2l)

                  • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

                    To może ja też pracuje razem z Wami? Kolejna duża firma informatyczna – dla odmiany księgowość…

                    Zalety – robię to co lubię i o czym zawsze marzyłam, dojazd zajmuje mi 8 minut, na pensję też generalnie nie narzekam – chociaż wiadomo że chciałabym zarabiać więcej…

                    Wady – stres pojawiający się regularnie (koniec roku, miesiąca itp.), brak urlopu we wrześniu i między świętami i sylwestrem (zawsze wtedy wyjeżdzaliśmy na wakacje – ewentualnie zimą w góry chociaż na parę dni)…


                    Zuzia

                    • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

                      Mi ostatnio pani farmaceutka kazała zadzwonić do lekarza i zapytać co jest napisane na recepcie – bo za nic w świecie nie potrafiła odczytać….


                      Zuzia

                      • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to?

                        ja pracuję w bibliotece, pomimo nędznej pensji (800) uwielbiam tą pracę (strasznie za nią teraz tęsknię), ale idąc na studia politologiczne nie myślałam, że będę bibliotekarą! na 3 roku politologii zdecydowałam, że chcę pracować z dziećmi i poszłam na pedagogikę. pracowałam trochę w domu dziecka, ale zmieniłam miejsce zamieszkania i udało mi się w bibliotece. oczywiście musiałam zrobić odpowiednie studia (tym sposobem jestem potrójnym magistrem – straszne czasy!)
                        uwielbiam książki i dzieciaki i w tym mogę robić ;-)))

                        • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

                          to moze tak opisze kilka moich prac :o)
                          – Dział Ksiegowosci – asystentka Gł.Ksiegowego Stocznia Gdynia
                          praca rozwojowa w moim wyuczonym zawodzie… ale popracowałam troche o sie tak wynudziłam jak nigdy. Powiedziałam sobie nigdy wiecej.

                          – Szkoła – nauczyciel wf – rewelacja, praca stworzona dla mnie, no ale na studia trzeba isć i niestety zmiana kierunku w zawodzie.
                          Co do pracy w szkole najwiecej radosci dawał mi kontakt z dzieciakami a najwiecej problemów stwarzali nauczyciele.

                          – Studia – Katedra Anatomii – asystentka stażystka – dobrze zapowiadajaca siepraca. Przeciekawa, do tego wspólne badania z pania prof. antropologia, wystawa w Muzeum Antropologii w Gdańsku – stała ekspozycja, wykopaliska, badania, pomiary kosci itp. Praca ze studentami, marzenie o pracy naukowej…. no i Pierestrojka. Zwolnienia, etaty obelgane jak kolejka po chleb. Niestety wraca jakaś pani dr z macierzyńskiego hehe tak.
                          Ja muszę podjac decyzje co dalej, drugi rok, specjalizacja no i odnowa biologiczna i fizjoterapia.

                          – praktyki juz w zawodzie, praca masazystki (fizjoterapie pomine bo to był epizod) juz zawodowo.

                          – praca w gabinetach kosmetycznych itp własna działalnosc gospodarcza. Gabinet w centrum Gdyni….
                          Praca masażystki jest rewelacyjna, kontakt z ludźmi, rozmowy jak w konfesjonale, efekty widoczne i zadowolone klientki… ale nikt mi nie mówił, że bede cierpiała na żylaki na zwyrodnienie odcinka szyjnego kręgosłupa, ze wzrok też mi siadzie i to nie od wysiłku a od migania rąk.
                          W ciągu dnia po wykonaniu 8 masaży można dostać oczopląsu.
                          Ręce wykonują płynne ruchy a nie śledzi sie ich tylko patrzy zazwyczaj w jakis inny punkt np twarz klientki jednak katem oka ciągle widac ten ruch. Nie wiem dokładnie jak to opisac ale wolałam masować z zamknietymi oczami (kiedy klientka odwarala sie na brzuch).

                          – praca w biurze – miałam super pracę ale realia mnie powaliły. Byłam Dyrektorem szkoły jezykowej – świetna atmosfera, owszem cisnienie bo projekt bo to i tamto ale… praca była super do czasu kiedy sama na głowę nie ściagnełam sobie kłopotu w postaci pracownika. Różnica miedzy nami polegała, że ja byłam w pracy 6 godzin a ona 12 albo wiecej. Dzisiaj ona jest Dyrektorem. Wolę nie wdawac siew szczegóły bo niedobrze mi sie robi kiedy wspomnę sobie ten mały wyścig szczurów jaki zapodała mi koleżanka.

                          Teraz zastanawiam sie co ja ma dalej robić.
                          Każda praca ma plusy i minusy.
                          Doszłam do wielkiego odkrycia :o))))))))))))))), ze musze znalexc sobie pracę, która ma tych minusów jak najmniej bo i tak je bedzie mieć.

                          Jonatan

                          • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

                            Olinja, jestem pod wrażeniem Twoich doświadczeń zawodowych.
                            Daj znać jak już znajdziesz pracę z samymi plusami.


                            Zuzia

                            • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

                              W odpowiedzi na:


                              Daj znać jak już znajdziesz pracę z samymi plusami.


                              obawiam sie, ze to chyba nigdy nie nastąpi :o))))))

                              Jonatan

                              • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

                                Przyda się mała odmiana 🙂

                                A co do mojej pracy – wielki plus to kontakt z ludźmi. Na ogól świetnymi ludźmi. MInus – stres i chociaż staram się podchodzić do wszystkiego z dystansem – nie zawsze się da…

                                Ewa i Asiula (2l)

                                • Re: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to

                                  jestem pod wrażeniem 🙂

                                  Ewa i Asiula (2l)

                                  Znasz odpowiedź na pytanie: Zarzucam taki luźny temat (praca)- co Wy na to?

                                  Dodaj komentarz

                                  Mozarella w ciąży

                                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                  Czytaj dalej →

                                  Ile kosztuje żłobek?

                                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                  Czytaj dalej →

                                  Dziewczyny po cc – dreny

                                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                  Czytaj dalej →

                                  Meskie imie miedzynarodowe.

                                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                  Czytaj dalej →

                                  Wielotorbielowatość nerek

                                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                  Czytaj dalej →

                                  Ruchome kolano

                                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                  Czytaj dalej →
                                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                  Logo
                                  Enable registration in settings - general