zasypianie i budzenie nocne

Dziewczyny od początku borykam się z problemem częsteg karmienia nocą i wstawania po 5,6 razy w nocy, no ale tłumaczyłam sobie tak do 5 mies że mu to przejdzie bo jest na razie malutki, potrzebuje mojego tłustego nocnego pokarmu, ok. Jaś ma w tej chwili już prawie 7 mies i sytuacja wcele się nie zmieniła a wręcz jest gorzej. W nocy budzi się bardzo często i nie pomaga oszukiwanie smoczkiem, przekładanie na inny bok na plecach nie chce spac), po prostu chce cyca ale to nie jest najgorsze ale to że np wstaje o 4 i jest ciężko mi go wogóle uśpić śmieje się gada i nie ma ochoty na spanie. Dodam że niestety mój synek nie usnie bez bujania na rękach. W dzień jest podobnie cięzko wogóle zasypia spi po 15 min, 20 min a czesto jest taki cyrk że usypiam go po kilka razy bo on się budzi po 5 min to jest dla mnie wykańczające, mam dość. Lekarz stwierdził że widocznie mam takie dziecko czytałam też że niektóre dzieci potrzebują o wiele mniej snu niż przewiduje norma 20 h na dobę ale ja się wykańczam nie mam siły egzystować w ciągu dnia. Chodze niewyspana już 7 miesiąc. Co robić może macie jakieś sposoby na zasypianie i budzenia nocne dzieci na cyca – dawanie kaszek na wieczor nie pomaga a poza tym nie moge na arzie tego dawać bo ma straszne zaparcia po kaszkach i kleikach. Jestem załamana.

19 odpowiedzi na pytanie: zasypianie i budzenie nocne

  1. Re: zasypianie i budzenie nocne

    pracujesz i karmisz tylko w nocy czy w dzien tez karmisz

    z Szymonemmialam podobne cyrki
    przeszlo dopiero po odstawieniu nocnych kramien

    radze
    zrezygnowac z nocnego karmienia
    do malego przez tydzien wstaje tylko ojciec
    niech zacznie zasypiac wieczorem sam – moze byc dla was bolesne ale w sumie sie oplaci – bedzie lepiej spal w nocy

    trzeba zelaznej konsekwencji i przelamania rodzicow
    nie mowie tu o tym zasypianiu z ksiazki – sama nie jestem zwolenniczka zostawiania ryczacego dziecka ale mozesz siedziec przy nim i nucic, klepac go a on sobie bedzie wyl az usnie i tak po tygodniu powinno przejsc

    • Re: zasypianie i budzenie nocne

      zdecydowanie polecam lekture “jezyk niemowlat” tracy hogg

      kusiolson

      • Re: zasypianie i budzenie nocne

        Ja na szczęście nie pracuję bo nie wiem jak bym egzystowała w pracy ale zacznę od wrzesnia i musze się z tym problemem do tego czasu uporać. CZy mogę zrezygnowac z nocnego karmienia piersią jesli w dzień już o wiele mniej ssie bo dostaje zupki owoce soki i herbatkę? Własnie to jest główny problem żeby go nauczyć samemu zasypiać, nie wiem czy się uda ale spróbuję natomiast chyba on jest jeszcze za mały żeby rezygnowac z cyca w nocy.

        • Re: zasypianie i budzenie nocne

          ponoc jesli dziecko przybiera wlasciwie to po skonczeniu 6 mies mleko w nocy jest mu juz niepotrzebne
          ja karmie butla i raz w nocy Michal sie budzi i zamierzam go odzwyczaic – bo jest gigant
          ale Szymona karmilam do roku piersia i w nocy b duzo
          a po odstawieniu 1 w nocy butla do skonczenia 2,5 roku ale on byl szczypiorek

          • Re: zasypianie i budzenie nocne

            mam mozna powiedziec taki sam problem, nie jestes sama:) odkad zamknelam mleczarnie,wlasciwie wstaje czesciej, probowalam podawanie tylko picia lub rzadszego mleczka,ale wskoralam tyle, ze musialam czesciej wstawac i szykowac “uczte” 🙂 tak wiec moja dzidzia chyba tak juz ma i narazie sobie odpuszcze. wezme slowa Zielonej do serca i przemecze tatusia przez tydzien wkrotce, choc on o 5 rano wstaje:( o zgrozo. natychmiast oducz bujania do spania!!!! kazda z nas na to cierpiala, jak nie pokolysac takiego, do tego rozdartego… sprobuj w dzien, do lozeczka,poglaskac, cos powiedziec i nie ma cie. Moze byc ciezko,ale musisz byc konsekwentna. Najlepsze jest to, ze ani sie obejrzysz gdy bez ale slodko zasnie, a gdy sie przebudzi w nocy i zacznie sie bawic i gaworzyc na calego, bedziesz mogla smacznie spac dalej, nie myslac o wstawaniu, bo jak maluszek sie zmeczy zabawa to sam slodko zasnie. Zycze wytrwalosci:)

            • Re: zasypianie i budzenie nocne

              Własnie to bujanie mnie dobija mam bujak w łóżeczku i tym go nauczyłam….

              • Re: zasypianie i budzenie nocne

                bardzo ci współcziję nieprzespanych nocy. na szczęście nie mam az takigo problemu, ale też musiałam nauczyc swoje dziecko samodzielnego zasypiania w łóżeczku.
                bardzo pomogła mi książka tracy hoog “język niemowląt”. stosowanie jej zasad nie musi oznaczac wypłakiwania się dziecka i zasypianie ze zmęczenia, ale rzeczywiście trzeba byc twardym i konsekwentnym przez kilka dni w tym co się robi. mi zajęło to ok 3 dni i teraz moje prawie 2 i pół miesięczne dziecię zasypia w łóżeczku, choc najczęściej potrzebuje do tego smoczka, który potem wypluwa. synek jest większy i dłużej trwają jego nawyki, więc możesz potrzebowac więcej czasu.
                od serca radzę skończyc z bujaniem, bo będziesz się z tym co raz gorzej czuła! bolące plecy i poirytowanie sytuacją nie mogą byc gorsze od kilku dni trudnej nauki samodzielności. myslę, że jeśli to się uda, skończą się krótkie drzemki i częste wstawania.
                życzę powodxenia, to naprawdę da się zrobic! nawet jeśli synek rzeczywiście potrzebuje mniej snu, nie oznacza to że musi tak często się budzic i tak “byle jak” drzemac.

                • Re: zasypianie i budzenie nocne

                  zapomniałam dodac, ze wazne w usypianiu dziecka jest moment w którym kładziemy je do łóżeczka. dziecko musi byc senne!!! oznaka tego jest ziewanie. już popierwszym ziewnięciu trzeba dziecko przygotowywac do snu(byc blisko łóżeczka, stworzyc codziennie takie same warunki, wyciszyc dziecko itd). maksymalnie po trzecim ziewnięciu trzeba dziecko położyc do łóżeczka.
                  wpisując w wyszukiwarce “język niemowląt” znajdziej jego elektroniczna wersję i bedziesz mogła poczytac bez kupowania.

                  • Re: zasypianie i budzenie nocne

                    z ciezkim sercem,ale musisz byc konsekwentna. Szczegolnie dla jego dobra, musi sie nauczyc zasypiac sam, czym starsze tym trudniej. U mnie obylo sie bez wielkich placzow, pomarudzil i zasnal. Budzil sie z placzem, gdy usypialam go w hustawce i przenosilam do lozeczka, bo nie znal otoczenia. Teraz po pobudce gada na calego,bawi sie, a to dodatkowe okolo 30 minut na moje zajecia. Poza tym doszlam do wniosku, ze to ja chowam 🙂 jesli juz teraz zaczne ulegac co bedzie, gdy bedzie nastolatkiem?

                    • Re: zasypianie i budzenie nocne

                      dziekuje za slowa wsparcia dzisiaj zabieram się do lektury tej książki mam nadzieję że się z tym problemem uporam,.

                      • Re: zasypianie i budzenie nocne

                        witam! Z moim synkiem było podobnie. Postanowiłam oduczyć go od bujania. Położyłam w łóżeczku po kąpieli i karmieniu i czekałam… na początku było ciężko, wprawdzie nie płakał ale nie mógł zasnąc nawet do godziny a teraz zasypia ładnie w 10 minut 🙂 a co do karmienia wstawałam często, nie chce zapeszyć ale od 2 dni synuś budzi się tylko raz o 3.30 !!!!!!!!!!!!! Jestem w szoku:) Mam nadzieje że i u was się jakoś wszystko unormuje. Przed snem daje mu kasze.Jeśli mówisz ze twój synek ma zaparcia to dawaj mu więcej soczków jabłkowych one rozluźniają kupę 🙂 będe trzymać za was kciuki:)

                        • Re: zasypianie i budzenie nocne

                          A mój mały ( 3,5 miesiąca) zasypia ładnie sam ale i tak w nocy budzi się raz na karmienie a raz nie wiem po co. Marudzi i się wierci i nie mam pojęcia jak go tego oduczyć??? A ok. 4:30 próbuje już gaworzyć. O zgrozo..oczy mam już na zapałki. Na dodatek w dzień też odstawia cyrki z drzemkami. I choć jestem konsekwentna i kładę go spać zawsze po pierwszym ziewnieciu to i tak ryczy jak syrena strażacka – i tak to trwa już przeszło 3 miesiące.
                          Ja już nie wiem co robić? Czytałam że dziecko po skończeniu 6 miesiąca lub po przekroczeniu wagi 7 kg nie potrzebuję nocnych karmień – a on już ma 7,5 kg.

                          pozdr
                          annia

                          • Re: zasypianie i budzenie nocne

                            Witam w klubie. Od ponad siedmiu miesięcy również chodze nieprzytomna i niewyspana. O normalnej egzystencji nie ma mowy. Moja córunia 10 lutego skończy 8 miesięcy. Śpi bardzo mało zarówno w nocy jak i w dzień. Uśnie w dzien i budzi sie po 10 lub 15 minutach. w ciągu dnia śpi w sumie ok2 godzin. W nocy budzi się co dwie godziny czasami co godzine. Od pewnego czasu zaczełam podawać rano 2,5ml i wieczorem 2,5ml syropek MELISAL. Śpi wiecej w dzien jest spokojniejsza i w nocy budzi sie co 3 godziny.Zdarzyły sie już dwie noce że spała 5 godzin. lepsze to niż nic.Zasypia jednak bardzo póżno bo ok 22 lub nawet 23. Drzemki dzienne też wydłuża sobie. jest to syropek bez recepty. Polecił mi go mój doskonały pediatra. Spytaj swojego pediatre czy możesz wypróbować. Pozdrawiam. Gosia.

                            • Re: zasypianie i budzenie nocne

                              Słuchaj ja Ciebie doskonale rozumię!!!! Dopiero od tygodnia nasza sytuacja się zmieniła, a mój Bartuś niedługo skończy 6 miesięcy.
                              Baaaarrrrrdddddzzzzzzooooooo Ci polecam książkę “Uśnij wreszcie”. Dostałam ją od forumowiczki, bo sama napisałam, podobny liścik do Twojego, błagający o pomoc (też padałam na pysk). Nie bardzo wierzyłam w powodzenie tam podanych rad. Wczesniej próbowałam rad z książki Zaklinaczki “Język niemowląt” ale bez powodzenia bo… nie starczyło mi sił, za szybko rezygnowałam.
                              Po przeczytaniu “Uśnij wreszce” przeraziłam się, okazało się, że to ja sama “okaleczyłam” moje dziecko, które nie potrafiło zasnąć bez butli (obojętnie mleko czy herbatka) i niuniania na rękach (dodam że bardzo intensywnego). Maluch w ten sposób owszem usypiał po 10-15 minutach – mi ręce opadały, ale budził się po pół godzinie, najwyżej po 50 minutach. No i po niedługim czasie znowu był zmęczony bo nie przesypiał wystarczającą ilość czasu. Nie ma co się łudzić, że Twoje dziecko nie potrzebuje dużo snu. Horror usypiania zaczynał się od nowa. Masakra!
                              Zaniepokoiło mnie też to, że jeśli mój maluszek w dalszym ciągu będzie miał zaburzenia snu (bo ja nic nie zrobię żeby to zmienić) to będzie dzieckiem nadpobudliwym, nie będzie potrafił się skoncentrować, a w konsekwencji będzie miał problemy z nauką. Tak, tak nie ma co liczyć że dziecko samo jakoś z tego wyrośnie, z takim obciążeniem (brak umiejętności samodzielnego zasypiania i ogólnie zaburzenia snu) będzie szło przez całe swoje życie. Nie pisze tego żeby Ciebie straszyć, tylko podaję powody dla których się w końcu uparłam, przestałam się użalać nad sobą (nie mogłam słuchać jak Bartek płacze) i przyrzekłam sobie że zrobię wszystko tak jak pisze w tej książce. “kuracja” trwa już 9 dni, Bartek zasypia sam w łóżeczku, bez butli i kołusania, bez mojej obecności. Pozostał tylko smoczek. Dopuki nnie usnie nie przykrywam go też, bo moje dziecko wałczyło ze złości z kocykiem, kołderką i zamiast się wyciszyć jeszcze bardziej było pobudzone. Okrywam go dopiero jak już zaśnie – tego w książce nie piszą to z własnego doświadczenia, ale może Twój maluszek nie kombinuje tak z okryciem.
                              Owszem na początku mały płakał w niebogłosy, wyczerpywał cały swój repertuar po czym zaczynał od początku. Trwało to mniej więcej 45 min ale nie brałam go z łóżeczka, zreszą musisz najpierw przeczytać książkę żeby pojąć metodę – nie ma tam zostawiania dziecka aż się wypłacze, nie o to chodzi! Dla mnie to byłoby nieludzkie.
                              Aczkolwiek moje dziecko dzielnie walczyło o powrót starych metod. W książce pisze, że po 7 dniach jest już ok. Ale w moim przypadku jest inaczej, Bartek owszem zasypia sam, raz szybko, raz trwa to 20 min, raz jest cichutko, raz gaworzy inym razem jeszcze troche popłacze ale trwa to krótko. Wyniosłam jego łóżeczko z naszej sypialni do jego pokoiku (zrozumiałam że może go budzić np. chrapanie męża, albo inne odgłosy któymi mogliśmy go budzić np. przekręcanie się). Jest lepiej, nie budzi się już 10-15 razy w nocy co najwyżej 5-6 razy ale daję mu smoczek ewentualnie (ale nie za każdym razem) podaję herbatkę (żeby nie kojarzył usypiania z butlą) i on sam wkręca się na bok i usypia, sam. Owszem zdarzyły się noce kiedy budził się częściej ale to było 2-3 razy i częstotliwość nie była taka mordująca jak przed stosowaniem “metody”.
                              Jeszcze jedno od czasu kiedy zaczął sam usypiać jego dżemki wydłużyły się do 1,5 h a nawet czasem do 2-3 godz.
                              Sukces, nareszcie mam więcej czasu, do tego dochodzi czas wolny gdy on usypia.
                              Nie wiem czy doczytasz to do końca, rozpisałam się strasznie. Ale tak bardzo chciałabym pomóc bo sama przez to przeszłam.
                              Jeśli masz jakieś pytania albo będziesz chciała wsparcia w traudnych chwilach (a będzie ich sporo) gdy twoje dziecko będzie płakało ze złości to pisz na meila [email][email protected][/email]
                              I na koniec: ja obawiałam się, że mój syn znienawidzi mnie za to co mu robię (tak naprawdę to dla jego dobra) że przestanie mnie kochać, nasza więź osłabi się. Ale nie, jest wszystko po starem 🙂 kochamy się strasznie tyle że on wstaje wyspany no i dzięki temu radośniejszy, co też przekłada się na poprawę naszych zabaw (kontaktów).

                              Serdecznie pozdrawiam

                              Sabi i Bartosz (05.08.2006r.)

                              • Re: zasypianie i budzenie nocne

                                Jeszcze jedno nie polecam żadnych specyfików uspokajających, to w niczym dziecku nie pomaga tylko chemicznie opanowuje jego organizm. Ja wiem że zmęczona mama jest na krańcu wyczerpania, ale coż to jest dodatkowy 1-2 tygodnie a obejdzie się bez podawania dzieciątku lekarstw bez potrzeby – w końcu dziecko nie jest nerwowe tylko ma zaburzenia snu.

                                Sabi

                                • Re: zasypianie i budzenie nocne

                                  W przypadku syropku Melisal nie ma sie co kumulowac. Ponadto dziecko po syropku robi sobie drzemke popołudniu i w nocy troszke wiecej śpi. Jest bardziej wyspane co znacznie poprawia mu humor. W zwiazku z tym budzi sie z usmiechem a nie z płaczem i w ciagu dnia o wiele mniej płacze a wiecej sie smieje.

                                  • Re: zasypianie i budzenie nocne

                                    Witam,ja mam niestety tez ten sam problem,od wrzesnie wrocilam do pracy wtedy synek mial pol roku i do tego momentu bardzo ladnie przesypial noce w lozeczku,od momentu mojego powrotu do pracy w nocy potrafi sie obudzic nawet 10 razy,mnie juz brak sily wiec biore go do naszego lozka i spi z nami,chcialam Go tego odluczyc ale po 4 razie jak musze do niego w nocy wstac(budzi sie od razu z wielkim krzykiem i krzyczy do tego momentu do kiedy go nie wezme) poddaje sie,nastepny problem to wlasnie nauka zasypiania w lozeczku,probowalam kilka razy i konczy sie to z reguly taka histeria ze szok a do tego stopnia ze wymiotuje z krzyku. Nie mam juz sily,musze chodzic z dzieckiem spac bo na lozku samego zostawic go nie moge bo spadnie a jak juz usnie i przeloze do lozeczka to chyba wyczuwa ze wyszlkam z pokoju i zaraz wstaje i krzyczy,acha synek za tydz konczy roczek. Prosze pomozcie mnie sie juz skonczyly pomysly,mam wrazenie ze lozeczko poprostu Go parzy.

                                    Kasia,dwa aniolki i ktos marcowy

                                    • Re: zasypianie i budzenie nocne

                                      moja droga moja cora konczyla wlasnie roczek i dopiero teraz walcze z nia o zabranie nocnych karmien,a wola mleka co 3 godziny. padam na twarz bo daje jej wode i musz wstawac po 5,6 razy w nocy a i tak okolo 4 rano budzi sie i doslownie z glodu wyje.trwa to juz tydzien,niewiem ile jeszcze wytrzymam boje sie ze w koncu ze zmeczenia dam jej mleka. A dla mnie jest to na tyle ciezkie ze moje dziecko przez 5 miesiecy mialo taka kolke ze spalam po 3 godziny na dobe i jak do tej pory nie udalo mi sie przespac w nocy 4 godzin z rzedu.tak wiec nie jestes sama zobacz ile ja sie mecze mam nadzieje ze doda ci to troche otuchy. koniecznie daj znac JAK CI IDZIE JA TEZ WALCZE NOCAMI MOZE BEDZIE NAM RAZNIEJ. CALUSKI DLA DZIECIASZKA. ANETA I MARTYNKA

                                      • Re: zasypianie i budzenie nocne

                                        MOJA DROGA MOJA CORA WLASNIE SKONCZYLA ROCZEK I TERAZ Z NIA WALCZE ZABIERAJAC NOCNE JEDZENIE BO DO TEJ PORY JADLA CO 3 GODZINY.OSZUKUJE JA WODA ALE ZA TO WSTAJE CO PO 5 RAZY W NOCY DAJAC WODE A OKOLO 4 RANO BUDZI SIE Z KRZYKIEM ZE JEST GLODNA TAK WIEC MAM BARDZIEJ PRZERABANE NIZ JAK JADLA W NOCY BO DALAM CO 3 GODZINY I MIALAM SPOKOJ. TRWA TO JUZ TYDZIEN CZASU BOJE SIE TYLKO ZE ZE ZMECZENIA KTOREJS NOCY NIE WYTRZYMAM I DAM JEJ MLEKO.KONIECZNIE DAJ ZNAC JAK CI IDZIE MOZE BEDZIE NAM RAZNIEJ.

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: zasypianie i budzenie nocne

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general