zatoki moje – co robić?

jak wiecie poszłam do pracy. W poprzedniej przez ponad 3 lata pracowałam w willi na poddaszu bez klimy i jedyna klima z jaka mialam stycznosc to centra handlowe i samochod. I cztery lata bylam zdrowiusienka. Latem kuriwłam i owszem ale dopiero dzisiaj doeceniam dobro braku kllimy.
Teraz pracuje w pieknym biurowcu – klimatyzowanym. Po trzech tygodniech pracy zaczely sie problemy ze sluzowka. Powoli weszly na zatoki. Teraz sytuacja jest kiepska.
Mam zawalone zatoki juz razem ze szczekowymi, jestem na zwolnieniu i biore summamed. DWIE SERIE. I jest póko co bez zmian. Już nie pamietam jak to jest słyszeć na dwa uszy i mieć drożny nos. Do tego tępy ból i łzy w oczach non-stop.

Lekarz powiedział ze jako alegrik wziewny nie powinnam pracować w budynku bez otwieranych okiem bo to zabójstwo dla zatok.

Macie jakieś domowe sposoby na takie zatoki? To już trzeci tydzień trwa i wszystkie znane mi sposoby zawiodły…

I co zrobić z pracą? Porzucić? Czy sie przyzwyczaje?

31 odpowiedzi na pytanie: zatoki moje – co robić?

  1. Re: zatoki moje – co robić?

    współczuję:-(
    jeśli jesteś alergikiem wziewnym, to problem raczej nie minie.
    ja też jestem alergikiem wziewnym (dowiedziałam się kilka tygodni temu, że roztocza mnie mega uczulają, trochę chwasty i drzewa) i podczas wędrówek po centach handlowych czuję się koszmarnie. normalnie wdechu porządnego nie mogę zrobić, bo się duszę. strasznie mi gardło wysusza. i to wszystko mija po wyjściu na powietrze. a odczuwam te dolegliowści na paterze przy pierwszych sklepach. dlatego nie wyobrażam sobie pracować w takich pomieszczeniach.

    mi przy zatokach pomagał bioparox. a z domowych sposobów to piłam siemie lnaine zmielone. glut taki niespecjalny, ale pomaga przy infekcjach.

    Beata&Patryk(03.03.03)

    • Re: zatoki moje – co robić?

      bioparox to antybiotyk jaby nie patrzec. Siemie pije.

      Roztoczy współczuje – już przerobiłam :-)))
      po roztoczach miałam psa, kota i pierze, potem przyszła pora na pyłki i kosmetyki :-)))

      Wićka jest na etapie sierści i pierza- wszystko przed nią.

      ps. jak miałam roztocza to wszystko przecierane w domu było rotworem z nadmanganianu potasu – może Ci pomoże?

      • Re: zatoki moje – co robić?

        no to co – prace rzucic i poszukac takiej bez klimy? :-)))

        chciałabym slyszec na dwa uszy…(takie mam marzenie)

        • Re: zatoki moje – co robić?

          byłas odczulana na roztocza, czy przeszło? 🙂
          mnie też uczulają niektóre kosmetyki (nie mogą miec np. zielonej herbaty) i wełna. ukochany golf z bólem oddałam.
          napiszę na priw najlepiej:)

          Patryk w zeszłym roku nad morzem dostał zapalenia spojówek. przeszło po clemenstinum. więcej objawów alergii nie było. ale mam świadomość, że mogę się pojawić:(

          Beata&Patryk(03.03.03)

          • Re: zatoki moje – co robić?

            pisz pisz – odpisze :-)))

            • Re: zatoki moje – co robić?

              Ja tez :((

              • Re: zatoki moje – co robić?

                ja alergikiem nie jestem ale borykam sie z zatokami (szczekowe czolowe i oczne) juz od prawie 20 lat.W wieku 17 lat mialam plukane bol nie do zniesienia ale na pare ladnych lat pomoglo oprocz tego zjadlam tony roznych antybiotykow.Od jakis 5 lat wszystko wrocilo bol glowy niesmowity katar jak sie pojawi to nie schodzi mecze sie ech szkoda gadac wspolczuje Ci bardzo…..

                Dana i Maximilianek23miesiace

                • Re: zatoki moje – co robić?

                  A niech to 🙁 Wspołczuję…

                  Mateuszek (2 lata)

                  • Re: zatoki moje – co robić?

                    Moja Najlepsza z Żon właśnie cierpi od trzech tygodni… Najpierw, jak to w wątku o Lazarecie pisałem, pupa obita i kaszel z gorączką. Summamed, jedna seria. Ledwo przeszło, to w piątek przed długim weekendem złapała zapalenie zatok, śliczne, bo ropne. Zatargałem ją do lecznicy, w której ją firmowo leczą, na dużur internisty. Internista okazał się urologiem, chirurgiem na dokładkę. Dał jej lek, który okazał się być antybiotykiem z wyboru na stany zapalne… dróg moczowych. W niedzielę “długoweekendową” było jeszcze gorzej, więc do internisty pojechaliśmy. Ten dał niby inny antybiotyk, który, po dochodzenie (zboczenie chemika) okazał sie lekiem z tej samej grupy co poprzedni, ba, różnił się od niego jednym mało znaczącym podstawnikiem… Wczoraj laryngolog wreszcie. Dał Dolacin, kazał przyjechać jak zacznie boleć albo pojawi się gorączka. Pojawiła się dziś, więc znowu laryngolog. RTG. Jeśli do juttra jej nie przejdzie – punkcja.
                    Dał jakiś lek na upłynnienie zawartości zatok. Bez recepty – Sinupret. 3×2 tabletki. Do tego Cirrus – coś na obkurczenie naczynek krwionośnych w śluzówkach. Oczywiście cały czas antybiotyk.
                    Dodam, że moja piękna nie chorowała tak odkąd się znamy, czyli dobre 6 latek…
                    Zobaczymy czy jutro zaliczymy ostry dyżur i płukanko zatok 🙁

                    26 sierpnia 2003

                    • Re: zatoki moje – co robić?

                      no własnie pułkanko g… daje – bo przynosi efekt chwilowy. Moja matka miała punkcje i z zatokami dalej sie buja. Kiedyś trafiłam do takiego starego laryngologa co badał mnie 40 minut i dął krople nasivin (jeszcze wtedy był na recepte i kosztował 80zł) na 3 dni – potem jakieś na 10 dni i na koniec bioparox na 14 dni. I kazał robić parówki z czegoś czego za cholere nie pamietam. I po tej kuracji miałam spokój z zatokami na 8 lat!! I z tego szczęścia zapomniałam tych szczegółów. Jakbym pamiętała to kazałbym sobie powypisywać te ekstrasy.

                      Też mam ropne zapalenie.

                      • Re: zatoki moje – co robić?

                        Ja przez zatoki musiałem zrezygnować z nurkowania… Ukochany sport diabli wzięli.

                        26 sierpnia 2003

                        • Re: zatoki moje – co robić?

                          extra :-((

                          • Re: zatoki moje – co robić?

                            Madziu, a jakiego typu masz zatoki? Ja też kiedyś trafiłam na laryngologa emeryta – miałam potworne migreny i zapalenie zatok co chwila. Zdecydowanie zakazał mi, jakiejkolwiej, kiedykolwiek, punkcji – bo mam zatoki otwarte, i wszystko sobie, prędzej czy później, spłynie. Też różne ciekawe rzeczy stosował i inchalacje z soli bocheńskiej, albo jakiejś takiej. Miałam spokój na prawie 5 lat.
                            Na studiach następny kryzys – 2 tyg, na zajęciach, 2 tyg. na zwolnieniu, 1 tydzień na zajęciach itd. Chyba pół roku mnie leczyli i dopiero po lampach troszkę się poprawiło.

                            • Re: zatoki moje – co robic´?

                              Po jakims czasie to samo przechodzi. Mi zajelo to okolo 3 miesiace. Mojemu Bratu znacznie dluzej.

                              ANIA & BIANCA 19-12-03

                              • Re: zatoki moje – co robić?

                                Nasz kuzyn odczula sie u…weterynarza i daje to efekty – wczesniej nie dosc ze nic praktycznie nie slyszal i widzial to nos stanowil jego integralna i nawieksza czesc twarzy…Wiec jesli chcesz to moge co nieco poszerzyc swoja wiedze w tym temacie

                                Toeris, Ala i 10.12.05

                                • Re: zatoki moje – co robić?

                                  poszerz proszę.
                                  Zaintrygowałaś mnie.

                                  • Re: zatoki moje – co robić?

                                    w bólach spływa – i tu jest światełko w tunelu – tylko chciałabym żeby jakoś szybciej spłynęło i mniej boleśnie :-)))

                                    • Re: zatoki moje – co robić?

                                      Jutro z rana zadzwonie coby go o tak pozniej porze glosem swym nie straszyc i wypytam jak to wlasciwie wyglada bo nakomfabulowac nie chce 😉

                                      Toeris, Ala i 10.12.05

                                      • Re: zatoki moje – co robić?

                                        Hmm, może jakieś ciepłe okłady? Ja świeciłam sobie w takich przypadkach lampą Zeptera.

                                        • Re: zatoki moje – co robić?

                                          Nie znam się na zapaleniu zatok, ale dla swojego dziecka na katar stosuję Euphorbium Compositum S i na nim jest napisane,że stosuje się go w również w zapaleniu zatok. Jest to lek homeopatyczny i można go stować długotrwale gdyż nie niszczy lecz odbudowuje śluzówkę. Po za tym dzisiaj zakupiłam też sól fizjologiczną w sprayu do nosa i też można ją stosować bez ograniczeń a nawilża śluzówkę nosa i napewno jest pomocna przy alergii wziewnej i suchym powietrzu.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: zatoki moje – co robić?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general