Zawsze trzeba czekać … *DELETED*

Wiadomość skasowana przez Edysia

23 odpowiedzi na pytanie: Zawsze trzeba czekać … *DELETED*

  1. Re: Zawsze trzeba czekać…

    tak sobie mysle ze to temat ktory mozna znalezc na 2 lub 3 latkach

    • Re: Zawsze trzeba czekać…

      Jak mówisz o watku o “małym histeryku” to zupełnie co innego, ja pisze o czymś zupełnie innym.


      Edysia & Natalka 2,3 lat

      • Re: Zawsze trzeba czekać…

        A co byś chciala – aby byla na kazde twoje zawolanie, na kazdy rozkaz mamusi stala na baczność? W jaki sposob i kiedy ma wg. Ciebie ukształtowac sobie charaktrer? Kazde dziecko przechpodzi przez rózne etapy – widocznie nadszedl czas na NIE – a swoja droga nie nazwalabym tego przekomarzaniem i nie rozumiem dlaczego robisz z tego taka tragedie – nie ma idealnych ludzi…..

        A&M 04.03.2005

        • Re: Zawsze trzeba czekać…

          a nie jest tak:

          Natalko poczekaj, teraz nie mogę

          Natalko teraz nie mogę gotuję własnie obiad, ogladam telewizję, prasuję, itp

          a dlaczego akurat tutaj a nie na roczniakach czy trzylatkach??

          Izka i 4 latka

          • Re: Zawsze trzeba czekać…

            to jest kacik pt tematy ktorych nie znalazlam na forum
            tematy o trudnosciach z dwulatkami moim zdaniem umieszcza sie na dwulatkach a z 3 altkami na 3 altkach albo oba na mam z dzieckiem taki problem
            nie jest tak?

            • Re: Zawsze trzeba czekać…

              Bo Pani Psycholog ma problem a na tematy zagląda znacznie więcej osob……. ktos musi pomóc rozwiązac wszystkie problemy.

              A&M 04.03.2005

              • Re: Zawsze trzeba czekać…

                Wiesz co kochana moja, mam do Ciebie wielka prosbe bys nie odpowiadała na moje posty.
                Jestes podła w stosunku do mojej osoby, z kazdej mojej wypowiedzi robisz sobie żarty, wymyslasz mi i mnie obrazasz.
                Jeśli nie chcesz bym zaczeła tak samo traktowac Ciebie to prosze nie odzywaj sie na moje posty wcale bo moze sie zrobic nie miło.
                A ja mam już dosyc twojej podłosci więc przestań.
                Nikt Ci nie karze czytac moich postów więc jak moja osoba Cie tak denerwuje nie rób tego i Twój problem bedzie rozwiązany.
                dziękuje.


                Edysia & Natalka 2,3 lat

                • Re: Zawsze trzeba czekać…

                  może taki 2 latek wie, ze “choć” a “chodź” to dwie rózne sprawy:)

                  • Re: Zawsze trzeba czekać… *DELETED*

                    W odpowiedzi na:


                    Moje dziecko nie rzuca się na podłogę jak coś chce, nie łupie nogami, nie ryczy, nie robi histerii w sklepach, na dworze czy gdziekolwiek indziej, nie wrzeszczy, nie piszczy, nie rzuca niczym, nie wygina się z nerwów itd….
                    Ktoś by powiedział,
                    – masz w domu aniołka i by się grubo mylił, bo mój “aniołek” jest strasznie przekorny a ja nie wiem, co mam z nią robić nic nie pomaga ani prośba a ani groźba i sił już mi brakuje.
                    A od kad moje dziecko zaczęło normalnie mówić to do tej jej przekory “zachowaniowej” doszła jeszcze przekora słowna.
                    Zawsze jest “na nie” no, przepraszam, może nie zawsze tylko wtedy, gdy jest, czym na tyle zajęta, ze prośby mamy czy taty by coś zrobiła odchodzą na drugi plan.
                    Może są to banalne sytuacje, w jakich jej przekora się pojawia, ale jak w ciągu dnia jest ich kilka to człowiek wysiada.
                    A są to:
                    – Natalko, choć ubieramy się na dwór
                    – Nie bawię się właśnie
                    – No, choć szybciutko wychodzimy
                    Zaraz poczekaj, nie mogę teraz
                    – Natalia pospiesz się, bo ja czekam
                    … Cisza
                    – Natalia !!!!
                    – Już idę
                    To samo jest na dworze, gdy ja proszę by weszła do klatki do domu, by się rozebrała w domu z ubrania ( ucieka wtedy) by umyła ręce, usiadła do jedzenia, bo przyszła zmienić pieluchę, poszła się kąpać, posprzątała zabawki itd….
                    Zawsze jest na nie, nigdy nie przyjdzie od razu zawsze musze na nią czekać…. CZEKAĆ…Zaczynam nienawidzić tego słowa no, bo ile można czekać i PROSIĆ… To tez ostatnio nie lubiane…
                    Rany…. Nie mam siły.
                    Czy ktoś mi może powiedzieć jak długo to potrwa i czy jest jakiś “genialny” sposób na takiego małego “opora”
                    Bo ja już sił nie ma…


                    zacytowalam posta Edysi, którego wykasowała – nieładnie w stosunku do tych, którzy sie pod nim podpisali, odpowiedzieli.

                    • Re: Zawsze trzeba czekać… *DELETED*

                      Piszę pod Twoim postem bruni, bo Edysia zrobiła pustkę w swoim pierwszym, ale odpowiedz oczywiscie do Edysi.
                      Mnie po prostu rece opadaja, Edysia chcialaby miec nakrecana lalke, ale taka ktora mowilaby tylko TAK.
                      Wiesz moja droga, a ja mam podobnie, z ta roznica, ze mam wiele zachowan takich, ktore Ty opisalas w pierwszym zdaniu…i ja przeczekuje, bo co mam zrobic?
                      Ale nie zastanawiam sie jak to dlugo potrwa, potrwa tyle ile bedzie potrzeba, tyle ile zrozumie, nie wiem zmadrzeje bardziej, dorosnie, itp…to jest dziecko!!!
                      Mnie rece opadaja, bo wiesz co moja droga? Zastanow sie ile mam chcialoby byc na Twoim miejscu, ile chcialoby znosic wlasnie takie zachowania swoich dzieci!!! Ale po prostu je miec, miec obok siebie, a nie na cmentarzu. Podalam straszny przyklad, ale tak cholernie prawdziwy!!!
                      Pomysl czasem o tym ile mam zamieniloby swoje zycie z tragedia w tle na zycie z dzieckiem, ktore wiecznie jest na NIE lub rzuca sie, tupie i inne podobne histerie wyczynia.
                      Pozdrawiam

                      Ania i

                      • Re: Zawsze trzeba czekać… *DELETED*

                        Bruni no ale wiekszoc poprosila aby autorka zamiescila posta na 2 – 3 latkach, moze to byl powod, ze post zostal wykasowany. Po co ciagnac temat w kaciku w ktorym nie dostanie sie odpowiedzi?…
                        nieładnie w stosunku do tych, którzy sie pod nim podpisali, odpowiedzieli.—-Bruni raczej ladnie, bo wiekszosc prosila aby nie umieszczac tego posta tu w tym kaciku.

                        Klara

                        • Re: Zawsze trzeba czekać…

                          Edysiu zdążyłam przeczytać Twój post.
                          Na pewno wiesz, ze jest taki moment w zyciu dziecka i rodzica kiedy “nie” króluje. Ale oprócz zwykłej rozwojowej drogi moze byc to co chyba Klucha napisała czyli przekora wywołana Waszym zachowaniem. W koncu dziecko przede wszyskiem uczy sie przez naśladowanie.
                          A moze bardzo podoba sie jej kiedy wie, ze na pewno poświecasz jej uwagę, ze jest w centrum zainteresowania i do tego może mieć kontrolę.
                          Tylko, że to rodzic powinien kontrolować sytuacje a nie dziecko.
                          Mysle, ze może byc też tak, ze nie stawiasz jej granic lub łamiesz zasady i Twoje słowo nie wiele dla niej znaczy.
                          Wie, że i tak nie bedziesz konsekwentna.
                          Moze przyjrzyj się swojemu i meża zachowaniu wobec dziecka w świetle konsekwencji.

                          Jonatan (20.04.2005)

                          • Re: Zawsze trzeba czekać… *DELETED*

                            mam inne zdanie…

                            • Re: Zawsze trzeba czekać… *DELETED*

                              Edysiu nie wiem czy wykasowałas tego posta bo nie spodobały ci się odpowiedzi czy przemyslałas sprawę i zdecydowałaś się go opublikować w odpowiednim kaciku, jeżeli to drugie to nie musiałaś kasować tylko poprosić moderatora ktory ma uprawnienia w kącikach “na każdy temat” “jedno, dwu latki” czy “kiedy dziecko..”, a jest nim Szpilki. Bez problemu przeniosłaby Ci posta.

                              Izka i 4 latka

                              • Re: Zawsze trzeba czekać… *DELETED*

                                Ola dokładnie tak samo się zachowuje i jest to normalne dla dzieci w jej wieku. Jej się po prostu nie spieszy ona nie “musi” iśc do pracy ugotować obiadu. Nie wymagaj za dużo od niej bo postawienie poprzeczki za wysoko jest gorsze niż nie stawianie jej wcale. Wiem to z własnego doświadczenia. Przesadzasz… delikatnie to nazywając wcale się nie dziwię że niektóre osoby tak reagują sama to prowokujesz ale może o to Ci chodzi? Tylko w czym naprawdę tkwi Twój problem?

                                Magda i Oleńka 20.10.2003

                                • Re: Zawsze trzeba czekać…

                                  “Kochana moja” prosze:-) wiesz jak poprawić mi nastrój 😉 od dzis zapisuje się do Twojego Fan Clubu…..

                                  A&M 04.03.2005

                                  • Re: Zawsze trzeba czekać… *DELETED*

                                    W odpowiedzi na:


                                    zacytowalam posta Edysi, którego wykasowała – nieładnie w stosunku do tych, którzy sie pod nim podpisali, odpowiedzieli


                                    czy ja dobrze rozumiem, Ty potepiasz Edysie ze posta wykasowala? I wg Ciebie to nieladnie?

                                    H.
                                    az sie usmiechnelam ;))

                                    • Re: Zawsze trzeba czekać… *DELETED*

                                      no i dobrze, bo drażnią mnie wykasowywane posty. W jakim celu Edysia go wykasowała? Przeciez było tu zadane zwykłe – normalne pytanie, prośba o radę. Nic już nie rozumiem. A może lepiej ędzie stwierdzić – nie rozumiem Edysi, bo raz zakłada 2-3 wątki na ten sam temat, a innym razem kasuje jakiś ledwie napisany watek.
                                      Chyba też zacznę kasować wszystkie swoje posty po ich napisaniu? Co Wy na to? To jak laski – kasujemy posty?”)))

                                      Dawcio 15.10.04

                                      • Re: Zawsze trzeba czekać…

                                        Twoja wypowiedz niczego nie wnosi tutaj do sprawy

                                        a tak z ciekawosci kim jestes z zawodu?, bede wiedziala od czego jestes ekspertem

                                        H.

                                        • Re: Zawsze trzeba czekać… *DELETED*

                                          widzę ze Ty nie rozumiesz dobrze…

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Zawsze trzeba czekać … *DELETED*

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general