Zazdrość….

Hej dziewczyny
O tym jeszcze nie pisałam ale muszę się z kimś tym podzielić.
Wiecie dobrze że jestem w trakcie badań żeby dobrze się przygotować na następne maleństwo ale czuję potworną zazdrość bo….
Po stracie w Kubusia nie myślałam dużo, na ulicach mokro to i mam z wózkami na spacerach mało ale teraz nie mogę
Do tego doszło że moja siostra jest w ciąży smarkata, facet się zwiną a ona o siebie nie dba tak jak powinna według mnie. Nie mogę patrzeć jak zapala kolejnego papierosa a żadne tłumaczenia nie przynoszą skutku. Mówię że będzie później żałowała a ona : Ty dbałaś i co a takie…. niedbają i mają zdrowe dzieci.
Wtedy już mnie roznosi. Staram się jej pomóc. Poszłam z nią nawet na USG będzie dziewczynka. W wakacja pomogę jej odświeżyć pokuj i oddam moją wyprawkę, którą trzymam w zamkniętym pokoju. Wiecie nie dałam rady i nie wyrzuciałam nawet kosmetyków, które używał Kuba.
Pewnie to normalne u nas ale nie mogę myśleć o mojej siostrze dobrze kiedy jest taka nierozsądna
ZZZZazdrość….. NIEZrozumienie świata i zamiarów boskich
Ostatnio jakiś klient w pracy spytał mnie czy mam dzieci a kiedy zaprzeczyłam to powiedział iż jeszcze o tym nie wiem ale dla nich odda się wszystko
Gdyby tylko wiedział, jak się modliłam…byłam oddać świat za jego zdrowie..
Ale co ja tam wypisuję, rozczualm się tylko nad sobą i znów płaczę..
Dzięki że mnie wysłuchałyście

Pigmej

6 odpowiedzi na pytanie: Zazdrość….

  1. Re: Zazdrość….

    Witaj

    Czasem trzeba sobie popłakać. To forum jest dal nas również po to aby się wyżalić. Napisałaś “zazdrość” – ja bym to nazwała raczej żalem. Jesteś wspaniałą siostrą i podziwiam Cię. Ludzie czasem nie zdają sobie sprawy ze nas ranią, takie jest życie.

    Zyczę duzo wytrwałości abys szybko urodziła zdrowego dzidziusia.

    pozdrawiam

    Agata

    • Re: Zazdrość….

      Witaj,

      Nie wiem, czy mnie jeszcze pamiętasz, to ja pisałam o Kasi, którą poznałaś w szpitalu na Zaspie, gdy urodził się Kubuś. Twoja historia bardzo mnie poruszyła i często śledziłam Twoje posty. Pewnie nigdy nie zrozumiem do końca co czujesz, bo ja swoją pierwszą ciążę straciłam bardzo wcześnie i choć też było mi bardzo ciężko to trudno porównywać to z tym, co Ty przeżyłaś. Rozumiem doskonale jak musisz się czuć w obecnej sytuacji, gdy siostra spodziewa się dziecka i nie dba o siebie a Ty nie możesz nic zrobić. Nie uda się nam na siłę zmienić świata.
      Nie wiem co w tej sytuacji mogę Ci jeszcze powiedzieć. Musisz być dzielna. Niedługo na pewno będziesz się cieszyć zdrowym dzieckiem a Kubuś na pewno będzie nad Wami czuwał.
      Życzę Ci tego z całego serca.

      Milena+Weronika (28.09)

      • Re: Zazdrość….

        wiem co czujesz. ja mam kolezanke ktora wyprawia rozne cuda w ciąży (wpadka), ignoruje zalecenia lekarza, nadwyręża sie i jak znam życie (a mimo wszystko życzę jej udanego i zdrowego dzidziusia) wszystko będzie OK.
        Ja też strasznie dbałam o swoją ciąże, nie robiłam nic co mogłoby jej zaszkodzić a może nawet przesadzałam w tą stronę – a i tak mi sie nie udało.
        i fakt, czuję zazdrość (dobrze to ujęłaś) bo przecież ja tak dbałam a ona nie i ja stracilam dzieci mimo, że po tak wychuchanej ciąży spodziewałam się “nagrody”-swoich ślicznych, zdrowych bobasów.
        mój brat ma 10 m-nego synka i bardzo prze zywam kontakt z nim. udaje ze wszystko ok, bawie sie z nim, widzę jak moi rodzice go przytulają, itd ale po prostu rozrywa mi serce i strasznie potem jestem nieszczęśliwa, że moje dzieci nie mogły zyć i być takie jak on. wczoraj po takiej dawce małego dziecka jak wyszłam z domu to myślałam że zwariuję, że zaraz oszaleję z tego żalu. ale przecież nie mogę unikać swojej rodziny bo jestem nieszczęśliwa i ciężko mi patrzeć na ich szczęście.
        pozdrawiam

        Ewa mama 2 aniołków Grzesia i Igora 25.05.2004

        • Re: Zazdrość….

          Witam!!
          U mnie dbanie o siebie też nic nie dało – poroniłam 🙁 Za to od koleżanki z pracy usłyszałam, że za bardzo się starałam, dlatego tak się stało. Ona zaszła w ciążę w tym samym czasie co ja, niestety ja poroniłam . Teraz codziennie widzę jak rośnie jej brzuszek i cieszę się bardzo z tego, i staram się jak mogę ją wspierać, ale czasami jak pomyślę…. to łzy cisną mi się same do oczu. Staram się nic nie pokazywać, ale czasami… jest to bardzo trudne. Ona stwierdziła, że zaszła w ciążę, bo wypadało mieć dziecko… Nie wiem jak u Was ale mnie czasami ogarnia smutek na widok matki z dzieckiem czy też na skutek przejścia obok sklepu z rzeczami dla niemowląt. To chyba powinno nazywać się nie “zazdrość” a “depresja poporonna” ! Pozdrawiam

          Jola

          • Re: Zazdrość….

            Doskonale rozumiem co czujesz. Podziwiam Cię, twoje starania o dziecko. Też mam synka Kubusia i szczerze mówiąc nie wiem jak bym przeżyła to co Tobie zgotował los.
            Twój post “Kubuś- bardzo smutne” wrył się głeboko w moją pamięć i serce. Jestem z Tobą, proszę w modlitwach o maluszka dla Ciebie. Wierzę w to mocno że będzie mała dziewczynka…
            Pozdrawiam serdecznie

            Gosia i Kubuś 18.11.2003

            • Re: Zazdrość….

              Witaj,

              wiem doskonale co czujesz. Ja straciłam 3 ciąże. Teraz jestem po raz czwarty w ciąży, mam już za sobą połowę. Wierzę, że tym razem wszystko skończy się dobrze. Też byłam już bliska załamania. Ale trzeba walczyć !!!
              I powiem Ci, że miałam podobną sytuację: ja byłam w ciąży chcianej, wyczekiwanej, upragnionej, a straciłam ją, podczas gdy moja szwagierka “wpadła” po raz drugi, ciąża nieplanowana, warunki życiowe nie za ciekawe, a ciąża przebiegała normalnie, dziecko ma teraz już 1,5 roku. Też czułam zazdrość, wściekłość, na początku traktowałam jej dziecko jak powietrze. To było coś strasznego, płakałam na każdym spacerze na widok matki z wózkiem. Ale przetrwałam jakoś ten niesamowicie trudny dla mnie czas, teraz przygotowuję się na przyjście swojego oczekiwanego tak długo dziecka. Czasami trzeba trochę w życiu przejść, pocierpieć, żeby mogło być dobrze. Wiem że to się wydaje niesprawiedliwe, ale może jednak w każdym cierpieniu jest jakiś sens…

              Życzę Ci, byś jak najszybciej mogła cieszyć się swoim upragnionym maleństwem

              Buziaki
              Ewa

              Znasz odpowiedź na pytanie: Zazdrość….

              Dodaj komentarz

              Mozarella w ciąży

              Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

              Czytaj dalej →

              Ile kosztuje żłobek?

              Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

              Czytaj dalej →

              Dziewczyny po cc – dreny

              Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

              Czytaj dalej →

              Meskie imie miedzynarodowe.

              Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

              Czytaj dalej →

              Wielotorbielowatość nerek

              W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

              Czytaj dalej →

              Ruchome kolano

              Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

              Czytaj dalej →
              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
              Logo
              Enable registration in settings - general