zazdrosna….

hihi… Nie, nie ja
Nina.
Spotkałam się dziś z koleżanką, która ma 7-tygodniowego synka. Dała mi go na chwilkę potrzymać….
Nina tego nie wytrzymała, rozpłakała się jak tylko wzięłam go na ręce.
Nie sądziłam że to już czas na takie uczucia….Ale rzeczywiście, każdego dnia widzę jak silnie jest ze mną związana – i śmieszne wydają mi się obawy które miałam kiedyś – że skoro nie jestem z nią cały czas to nie będę jej aż tak bliska….
A z drugiej strony – zastanawiam się jak radzą sobie mamy takich maluchów które mają już kolejne dzieci….? Bo Nina w ogóle nie umiała przyjąć do wiadomości że mogę trzymać na rękach kogoś innego oprócz niej…

17 odpowiedzi na pytanie: zazdrosna….

asp Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

U nas jest tak samo. Jak byłam u kuzynki która ma synka młodszego o 7 miesięcy od mojej Julki to też nie mogłam wziąć go na ręce. Mąż musiał Julkę zabawić i ja szybko na chwilkę pobawiłam się z Hubercikiem.

Aga & Julka (02.08.03)

kotagus Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

W odpowiedzi na:


A z drugiej strony – zastanawiam się jak radzą sobie mamy takich maluchów które mają już kolejne dzieci….?


odpowiem Ci na to pytanie gdzieś za 3-4 miesiące… Też mnie niepokoi jak Mati poradzi sobie z zazdrością… Poza zazdrością martwi mnie jego “agresja” w stosunku do innego dziecka, ciut od Matiego młodszego – Mati szarpie go za włosy, na “chama” wyrywa smoka z buzi no, generalnie wykorzystuje swoją przewagę fizyczną. Jeżeli będzie to ćwiczył również na Martusi to nie wiem jak to opanuję…

Mati 28.01.04? 20.04.05

Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

ja mam to samo!!
Ostatnio wzielo mnie na wspomnienia i….wlączylam kastete video ze chrzicn Hubia…Hubi wsciekl sie ze mama w telewizorku trzyma na raczkach kogos innego:)

…i Nelly

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

hihi…jak bylas u mnie i trzymalas Gosie to bylo to samo:))

u nas nie ma tego problemu…Gosia jest tylko zazdrosna jak widzi ze przytulamy sie z mezem, czasem specjalnie zaczynamy sie glaskac po glowach a ona wtedy leci szalonba z konca pokoju i nas rozdziela:)

Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

no to niezle…

bombus Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

Bardzo dobre pytanie-sama się nad tym zastanawiam.
Historia, niczym moja z dnia wczorajszego.
Byli u nas znajomi z 7-mio tygodniową córeczką(moją przyszłą chrześnicą) Biorę malutką na ręce, a tu Majka w ryk i ciągnie mnie za spodnie. Mała zazdrośnica!
Też się dziwię, ponieważ córeczka była kiedyś bardzio związana z moją mamą(babcia dawała sobie lepiej z nią radę niż ja) Kiedyś się obawiałam, że między nami nie będzie tak bliskiego kontaktu. A tymczasem jestem tylko ja i mała nie opuszcza mnie ani na krok. Taki mały cycor!!!

Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

Dla Niny tez od jakiegoś czasu mama jest najważniejsza.
Przyznam że chwilami wolałabym żeby np. złapała troszke “fazę” na tatusia…. Chociaz na parę dni 🙂

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

Mój Antek tez jest zazdrosny. O Julkę. Gdy tylko tata weżmie Julke na ręce czy kolana, zaraz i on sie pcha, jednocześnie odpychając siostrę. Troszkę mnie bawi ten widok, bo on akurat nie może narzekac na brak czułości. Nie to co Julka. Ona tez bywa zazdrosna. Bardziej już potrafi “okreslić” swoje uczucie i mówi wtedy do mnie np. “Ty tylko ciągle całujesz Antka”… I ma duzo racji. Ciągle walczę ze sobą, żeby dawac im po równo czułości.
Ja myślę że trudniej jest odnaleźć się juz dużemu dziecku, gdy ktoś nowy wkracza na jego terytorium i skrada serce rodziców. Taki maluch jak Nina i Antek chyba szybciej by sie oswoiły z nowa sytuacja i mając np. 2-3 latka nawet nie pamietałyby ze były same przed jakis rok.
Choc moja JUlka naprawde dzielnie zniosła pojawienie się Antka w naszym życiu.

Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 13 m-cy

Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

Masz rację, ze starszymi dziećmi może być trudniej.
My myślimy o drugim dziecku za jakieś 4-5 lat i wydaje mi sie że będę sie bała czy na pewno uda mi się poświęcać im podobnie dużo uwagi, i czy to starsze – czyli Nina – nie poczuje się odtrącone.
W ogóle zastanawiam się czy możliwe jest wychowanie rodzeństwa w taki sposób żeby nie było o siebie nawzajem zazdrosne. Ja mam starszego brata i przez większość dzieciństwa byliśmy o siebie baaardzo zazdrośni….
Życzę powodzenia Pipi

kulki Dodane ponad rok temu,

czyżby jakiś kryzys 13 miesiąca?

Widzę, że większość jest w okolicach tego wieku. Czy to może już trwa jakiś czas?
Jestem ciekawa, czy Łucję też to czeka… Też spędzam z nią mało czasu i wydaje mi się, że bardziej powinna być związana z babcią niż ze mną. Albo z tatusiem, który takie fajne zabawy umie wymyśleć…

Kinga i Łucyjka (11 m-cy)

Dodane ponad rok temu,

Re: czyżby jakiś kryzys 13 miesiąca?

U nas trwa to juz ok. miesiąca, może półtora….
A juz myślałam że nas to ominie, bo Nina nie przechodziła lęków separacyjnych ok.8 miesiąca.
No i dopiero w okolicy roczku tak ją wzięło na mamusię.

kulki Dodane ponad rok temu,

Re: czyżby jakiś kryzys 13 miesiąca?

hihi – Ł też nie miała lęków separacyjnych
no, zobaczymy za miesiąc 🙂

Kinga i Łucyjka (11 m-cy)

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

Musisz synkowi do upadlego powtarzać, że nie można bić innych dzieci, zabierac smoka itp. Bo inaczej, faktycznie sobie z nim nie poradzisz.
Igorek jest zazdrosny o brata, i na początku też przejawial agresję. Teraz wie, że nie wolno braciszkowi wsadzac palcow do oczu, bic po glowie, wyrywać smoka, tzucać w niego zabawkami, czy kopać. Nie robi tego, choć trzeba go mieć na oku, bo czasem mimochodem, przyceluje braciszkowi pileczką w glowie.
Zacznij uczyc Matiego co mu wolna, a co nie, póki jego rodzeństwo jeszcze w brzuchu siedzi.

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

Dzień przed urodzeniem Hubiego pisalam podobny post. Tyle, że w moim wypadku chodzilo o tatę
[Zobacz stronę]

I powiem Ci, że nie było tak źle. Hubi przyjal pojawienie sie nowego czlonka rodziny dosc spokojnie. Hubiego wszyscy trzymali na rękach, a Igi nie reagowal… Dopiero pozniej do niego dotarlo, co i jak.
Ale generalnie, wielkiej zazdrosci nie ma 🙂

anet Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

Agniesia nie reagowala tak ostro
ale jest zazdrosna nie bede ukrywac, odkad pojawil sie Adrianek chce byc czesto noszona na rekach, sama tez czesto chce zeby nazywac ja malym dzidziusiem – czasem b mi przykro, bo od niej wymagam wiecej jak od Adrianka a przeciez to jeszcze male dziecko i nie potrafi tego zrozumiec Wiec to taki jej sposob na wymuszenie innego traktowania
ale i tak nie jest zle:):):)

Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

Też tak mam z tym noszeniem. Czasem jedno na jednej ręce, drugie na drugiej

anet Dodane ponad rok temu,

Re: zazdrosna….

nie ja jednoczesnie nie nosze – a to z tego wzgledu ze sie…bija!!!!!

Agniesia 7.07.02 +Adrianek 3.01.04

Znasz odpowiedź na pytanie: zazdrosna….

Dodaj komentarz

Karmienie
brukselka
Kiedy można dziecku podać brukselkę? [img]/upload/4/35/_398945_n.jpg[/img] Ania + Szymek (5,5 miesiąca)
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
zagadka- nie o dzieciach
Podobno nasi rodzice stali po kilka dni w kolejkach po pralki, lodówki itp... Były listy, komitety społeczne itp. Sama pamięta jak raz w tygodniu " rzucali" kawę i trzeba było stać kilka
Czytaj dalej