zdejmowanie butów przez gości

co sądzicie o zdejmowaniu butów przez gości przychodzących do Was do domu?

Kinga i Łucja
1 ROK!!!

51 odpowiedzi na pytanie: zdejmowanie butów przez gości

  1. Re: zdejmowanie butów przez gości

    Hmmmm to zalezy kto i w jakich okolicznosciach ;))) nie wymagam sciagania butow na imprezie, urodzinach itp…. bo jakby te kobitki wygladaly bez butow dobranych do kreacji ;))))))) Jesli jednak kogos znam i jest moim czestym gosiem to oczywiscie za normalne uwazam sciaganie buciorow ;))))
    Bodam jeszcze tyle, ze nie namawiam do zakladania kapci ;))) chociaz mam poprane i po kazdej wizycie piore !!!
    Z tego wynika ze mnie malo ludzi odwiedza ;))))) ale to i prawda, zawsze sie umawiam na wizyte i nikt nie wpada do mnie bez zapowiedzi ;))) no procz wizyty policji ale o tym to juz nie bede opowiadala, bo zjadlam palce z nerwow
    :((( a oni tylko przeprosili za zamieszanie i poszli …
    Powracajac do tych kapci to ja nie lubie lazic w kogos kapciach, chociaz czasem robie wyjatki jak wiem ze ta osoba jest czyscioszkiem ;))) Dlatego nie namawiam gosci na swoje wizytowe kapetki ;)))))))
    A np tacy Japonczycy to maja w tradycji sciaganie butow jak wchodza do domku 🙂 do kazdego domku 🙂 i chyba nawet policja u nich by sciagla buty ;))))) Ogladam troche filmow japonskich i tam widac dokladnie ze sciagaja butki… a dlaczego ogladam japonskie filmy czytaj horrory ;)))) bo ( juz prawie maz ) mojej naukochanszej przyjaciolki jest wlasnie Japonczykiem 🙂

    Pozdrawiam serdecznie 🙂 a mialo byc tylko o sciaganiu butow ;)))))

    • Re: zdejmowanie butów przez gości

      wole jak przychodząc do mnie zdejmują, bo mam jasne dywany i wykładziny…
      ale czetso przymykam oczy…

      nigdy nie przymykam gdy gość chce wejsc do pokoju Filipa – każe ściągać, bo tam mam niemal białą wykladzine…
      a poza tym to pokój dziecka i nie chce zeby mi ktoś syf z ulicy wnosił…
      choc wiem, ze nie należy u nikogo być zmuszanym do zdejmowania butów, bo to “fo-pa”, to niestety sie nie stosuje…


      VICHY i LA ROCHE POSAY

      • Re: zdejmowanie butów przez gości

        nigdy tego od nikogo nie wymagam. Zwłaszcza kiedy są to zaproszeni goście. Nasi bliscy znajomi, którzy siedzą na kanapach czy łóżku z nogami np. pod kocem sami z siebie zdejmują buty – ale nigdy ich o to nie proszę. Sama też często chodzę po domu w butach. Dlatego nie ma u nas dywanów, a odkurzacz i mop są w częstym uzyciu :))

        A imprezka i elegancko ubrani goście w skarpetkach to koszmar :))

        U innych jeśli jest to spotkanie na które zostaliśmy zaproszeni (typu kolacja czy obiad) a jestem ubarana elegancko butów nigdy nie zdejmuję. Przy spotkaniach nieformalnych różnie – zalezy od tego u kogo (czy ma w domu zwierzeta i jakie ma podłogi) i jaka jest pogoda…

        Szymon 8/12/2003

        • Re: zdejmowanie butów przez gości

          Zimą zawsze każę zdejmować, jak jest imprezka to z reguły ludzie przynoszą na zmianę, latem ludzie przychodzący nie zdjemują butów, no chyba ze jakieś zabłocone….
          Jak Ada raczkowała to bezwzględnie każdy miał nakaz zdejmowania butów z wiadomych wzgledów.

          Ada 20m!
          ps.friko.pl

          • Re: zdejmowanie butów przez gości

            Wolę jak zdejmują ale nie odważyłabym się oficjalnemu gościowi zwrócić uwagę. Poza czasem, gdy w domu były raczkujące dzieci – wtedy bezwzględnie!!!

            • Re: zdejmowanie butów przez gości

              No to wyjdzie, że my z mężem jesteśmy niekulturalni i źle wychowani, ale co tam – zawsze upominamy, bo w Polsce niestety na ulicach brudno, a dywany jasne.
              Nie upominam rzecz jasna lekarza, księdza czy pana od spisywania wodomierza, ale robotników, jeśli chcą coś tylko zobaczyć to upominam, bo na ten moment nie będę dywanu zwijać.
              Natomiast jakiś agentów ubezpieczeniowych upominamy. Zdarzyło się, że kiedyś nawet jeden się spytał czy sobie życzymy żeby ściągnął buty.
              Sama z resztą też zawsze i wszędzie ściągam

              Gosia i Artek

              • Re: zdejmowanie butów przez gości

                no wlasnie dobry temat…ja sciagam buty zawsze jak komus do chalupy wchodze, ale co do gosci…mam problem, zwlaszcza ze wzgledu na charakter mieszkania: od drzwi niedaleczko na duzy pokoj, wiec sie kudzie czuja jakby z korytarza wchodzili od razu do pokoju i “zapominaja” butow sciagac.. No ale teraz Marcelek raczkuje wiec i tak mop nie ma czasu wyschnac 🙂

                Marta i Marcelek (18.02.2004)

                • Re: zdejmowanie butów przez gości

                  ściągają bez problemów 😉 zwłaszcza kiedy widzą Natalkę biegającą boso
                  pozdrawiam

                  Ola z Natalią- 2.06.2003

                  • Re: zdejmowanie butów przez gości

                    hehe ale sie uśmiałam z Twojego pisania ;-))) poprawiłas mi humor
                    buźka
                    ps wpraszam się do Ciebie w skarpetkach 😉

                    Ola z Natalią- 2.06.2003

                    • Re: zdejmowanie butów przez gości

                      hihihi 😉
                      A pewnie, ze Cie serdeczne zapraszam 🙂

                      Pozdrowionka 🙂

                      • Re: zdejmowanie butów przez gości

                        No to cieszę się, że znalazło sie jeszcze trochę równie “źle wychowanych” osób jak ja 😉
                        Oczywiście nie wołam od progu “Ściągać buty!”, nawet udaję, że jest mi to obojętne, ale gdzieś tam w środku złości mnie, że osoby z najbliższej rodziny (więc nie oficjalni goście), wiedzące bardzo dobrze, że Łucja raczkuje po całym mieszkaniu i zjada wszystkie paprochy, notorycznie paradują mi po domu w kozakach prosto z dworu. Piszę, że w kozakach, żeby było jasne, że nie chodzi mi o pantofelki dobrane do kreacji 🙂

                        “Lepiej wychowana” osoba powiedziała kiedyś, że ściąganie butów to zwyczaj ze wsi oraz, że gościom w samych skarpetkach śmierdzą stopy 😉
                        Pozdrawiam niniejszym wszystkie wsiuńskie i śmierdzące ;))))
                        Buźka!

                        Kinga i Łucja
                        1 ROK!!!

                        • Re: zdejmowanie butów przez gości

                          U nas to zalezy od tego, kto przychodzi.
                          Mojej 80-letniej babci wrecz zabraniam sciagac buty, bo sie bidulka bardzo przy tym męczy.
                          To samo jest ze szwagrem – jemu też zabraniam, choc z innych względów 😉
                          Reszta gosci buty sciaga bez pytania 🙂

                          • Re: zdejmowanie butów przez gości

                            To już wiem, czego się spodziewać

                            • Re: zdejmowanie butów przez gości

                              Powiem szczerze, ze jestem bradzo przeciwna nie zdejmowaniu. Wkurza mnie to! Mieszkam w domu z tesciami. Oni na dole a my na gorze. Jak przychodza goscie oni wpuszczaja ich w butach… Ja myje podlogi,odkurzam, zeby moja corcia miala jak najczysciej, a oni wlaza w tych buciorach. Nie podoba mi sie to…
                              Jak do nas przychodza znajmi to zawsze nalegamy na zdjecie butow. Z reszta oni sami wiedza, ze jest male dziecko i to robia

                              Buziaki

                              Monika i Majcia (28.01.04)

                              • Re: zdejmowanie butów przez gości

                                hahahahah, przywieziesz wlasne kapcie ;)))))

                                Buziaczki 🙂

                                • Re: zdejmowanie butów przez gości

                                  Ja zdejmuje zawsze i raczej wymagam tego od gosci, ale jak juz sie ktos wpakuje, to czasem glupio mi zwrocic uwage. Pozdrawiam.

                                  • Re: zdejmowanie butów przez gości

                                    ja zdejmuje zawsze chyba ze ktos powie ze mam nie sciagac, u nas tez sie sciaga, ze wzgledu na to ze mlody jest i czesto sa zabawki na podlodze,a jest tylko jedna osoba ktora nigdy nie chce zdjac u nas butow….moj tata, zawsze prowadze z nim o to wojne bo ostatnio brudnymi butami podeptal puzzle piankowe Hubika.

                                    Hubi (23luty2003) i Nelly tez 23 luty ale kilka lat wczesniej

                                    • Re: zdejmowanie butów przez gości

                                      mnie generalnie barzo denerwuje jakktos mi sie z buciorami do domu pakuje. szczególnie teraz jak mokro na dworze. Wiosna i latem nikt u nas butów nie sciaga, poniewaz mam ogród do którego okno jest zawsze otwarte. wiec wszyscy laza w buciorach tam i spowrotem. po za tym mam cały zwierzyniec w domu, który sie wyprowadza do ogrodu i potem łapami slady robia. kiedys mylam podloge codziennie teraz to olewam, zamiatam tylko i co trzeci dzien szmata przejade.
                                      Ale tak czy inaczej ja buty wszedzie sciagam.
                                      Zwrócic uwagi jakoś sama nie potrafię no chyba ze aluzją. Np. o jaka paskudna pogoda. Tyle błota. I dodaje jeszcze kręgosłup mi nawala bo dwie godziny podłoge pastowałam.

                                      • Re: zdejmowanie butów przez gości

                                        U mnie jest dowolność. Jak kto chce, to zdejmuje, jak nie, to nie. Nie ma przy drzwiach takiego tematu. Najczęściej sami zdejmują – szczególnie zimą, albo jak jest mokro. Ja raczej powstrzymuję gości przed zdejmowaniem obuwia. Pedantką nie jestem, a uważałam, że skoro Staś może kulać się i raczkować po piasku na podwórku (latem i jesienią jeszcze nie chodził, a do dzieci się wyrywał), to nic mu się nie stanie, jak powyciera trochę piachu wniesionego przez gości. W domu mam parkiety i kafle, więc stosunkowo nietrudno się sprząta.

                                        • Re: zdejmowanie butów przez gości

                                          w kwestii ściągania butów kiedyś byłam bardziej tolerancyjna. Od czasów raczkowania Natusi zaczęłam oczekiwać od gości zdejmowania butów (oczywiście, nie zwracałam uwagi, a działałam “telepatycznie” – z różnym skutkiem). Jako, że jestem zwolennikiem “outsourcowania” większych uroczystości rodzinnych (z wyjątkiem Świąt oczywiście) nie mam z tym problemu. Od gości, którzy nas odwiedzają “pojedynczo” – niegdy nie wymagam ściągania butów, ale zazwyczaj sami to robią. Teraz co chwilę przychodzą do mnie jacyś fachowcy – a to od mebli, a to od innych “duperelek” – i wtedy proszę o zdjęcie butów.
                                          P. S. Na pewno zwrócę uwagę gdy przyjdzie do mnie babka w szpilkach – w salonie mam sosnowe deski 🙂

                                          Kaśka z Natusią (w marcu 3 lata 🙂

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: zdejmowanie butów przez gości

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general