Zdrada

Witajcie, jestem tu nowa. Na forum przywiodła mnie kolejna zdrada mojego męża. To już trzecia. Wybaczyłam dwie. Nie żałowałam, chociaż wszyscy znajomi mówili wprost Zostaw tego drania, jest nic nie wart. W ciągu trzech lat był spokój, a we Wszystkich Świętych jak grom z jasnego nieba spadła na mnie ta wiadomość. T. zostawił komórkę służbową, a mi coś podpowiedziało, żeby przejrzeć. I naczytałam się pikantnych smsów. Potrafił z nią pisać pare min przed pójściem ze mną do łóżka:mad: Nie wiem dokładnie ile to trwa, ale myslę, że kilka miesięcy. Na razie gram, że nic nie wiem.Jednak długo tak nie wytrzymam
Myślę o spotkaniu z nią, żeby zapytać jak się poznali, co jej za bajki wciskał.
Doradźcie, czy jest to dobry pomysł

Karolina

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Zdrada

  1. Zamieszczone przez karolciab
    Witajcie, jestem tu nowa. Na forum przywiodła mnie kolejna zdrada mojego męża. To już trzecia. Wybaczyłam dwie. Nie żałowałam, chociaż wszyscy znajomi mówili wprost Zostaw tego drania, jest nic nie wart. W ciągu trzech lat był spokój, a we Wszystkich Świętych jak grom z jasnego nieba spadła na mnie ta wiadomość. T. zostawił komórkę służbową, a mi coś podpowiedziało, żeby przejrzeć. I naczytałam się pikantnych smsów. Potrafił z nią pisać pare min przed pójściem ze mną do łóżka:mad: Nie wiem dokładnie ile to trwa, ale myslę, że kilka miesięcy. Na razie gram, że nic nie wiem.Jednak długo tak nie wytrzymam
    Myślę o spotkaniu z nią, żeby zapytać jak się poznali, co jej za bajki wciskał.Doradźcie, czy jest to dobry pomysł

    Karolina

    Zamieszczone przez annaxa
    Witam Karolina:)
    Powiedz po co Ci to wiedziec?po co chcesz wiedziec co on jej naopowiadal?Dlaczego przed nim ukrywasz, ze nic nie wiesz?Chcesz mu dac kolejna szanse?
    nie wiem czy dobry to pomysl,to twoje, zycie,ale mysle, ze nie zasluguje na ciebie…kopnij drania w zadek i tyle,nie dawaj soba poniewierac,szkoda twojego zdrowia,nerw, zycia
    To moje zdanie zrobisz jak zechcesz,a ja zycze ci duzo,duzo sil

    a myślicie,że ona będzie chciała rozmawiać?

    Zamieszczone przez karolciab
    Witajcie, jestem tu nowa. Na forum przywiodła mnie kolejna zdrada mojego męża. To już trzecia. Wybaczyłam dwie. Nie żałowałam, chociaż wszyscy znajomi mówili wprost Zostaw tego drania, jest nic nie wart. W ciągu trzech lat był spokój, a we Wszystkich Świętych jak grom z jasnego nieba spadła na mnie ta wiadomość. T. zostawił komórkę służbową, a mi coś podpowiedziało, żeby przejrzeć. I naczytałam się pikantnych smsów. Potrafił z nią pisać pare min przed pójściem ze mną do łóżka:mad: Nie wiem dokładnie ile to trwa, ale myslę, że kilka miesięcy. Na razie gram, że nic nie wiem.Jednak długo tak nie wytrzymam
    Myślę o spotkaniu z nią, żeby zapytać jak się poznali, co jej za bajki wciskał.Doradźcie, czy jest to dobry pomysł

    Karolina

    były dwie,jest i trzecia to i będzie czwarta…takie moje zdanie.
    W pewnym sensie dałaś mu przyzwolenie na to,bo wybaczyłaś i to 2 razy
    Ja bym mojego już nie tknęła w łóżku gdyby mnie zdradzał,czułabym obrzydzenie… Nie urażając nikogo oczywiście,ale ja bym nie mogła,gdyby jeszcze chciał to bym powiedziała by poszedł do tej drugiej
    kopa bym mu dała… Ale najlepsze co mi przyszło na myśl to bym powiedział to na tej imprezie domowej przy wszystkich
    “a gdzie twoja panna z którą… Nie zaprosiłeś jej…”

    • Zamieszczone przez salsa-salsa
      … Ale najlepsze co mi przyszło na myśl to bym powiedział to na tej imprezie domowej przy wszystkich
      a gdzie twoja panna z którą… Nie zaprosiłeś jej…

      RE-WE-LA-CJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-)))))

      • A ja “zdobyczy” swojego byłego nie skreślałam 🙂
        Jedna z nich była później przez lata moją przyjaciółką, jedną z lepszych 😉
        Tzn ta przyjaźn przetrwała dłużej niz związek…

        • Zamieszczone przez majowamama
          A ja “zdobyczy” swojego byłego nie skreślałam 🙂
          Jedna z nich była później przez lata moją przyjaciółką, jedną z lepszych 😉
          Tzn ta przyjaźn przetrwała dłużej niz związek…

          zbieram zęby z podłogi

          • Zamieszczone przez alice82
            zbieram zęby z podłogi

            majowamama a ktoś komuś odbił facet czy po prostu tak wyszło

            • Zamieszczone przez majowamama
              A ja “zdobyczy” swojego byłego nie skreślałam 🙂
              Jedna z nich była później przez lata moją przyjaciółką, jedną z lepszych 😉
              Tzn ta przyjaźn przetrwała dłużej niz związek…

              No to Cię podziwiam

              • co to znaczy odbil? Przeciez facet to nie pilka, z zalozenia posiada rozum.

                • Moj mąż i moj były to jedni z lepszych funfli;-) ja sie bardzo zżyłam z jegożoną,nasze dzieci ze soba,a moj mąż i moj byly to znali tak dlugo jak ja ich;-)

                  • Zamieszczone przez Tatanka
                    Moj mąż i moj były to jedni z lepszych funfli;-) ja sie bardzo zżyłam z jegożoną,nasze dzieci ze soba,a moj mąż i moj byly to znali tak dlugo jak ja ich;-)

                    [usunięto wpis]

                    • Zamieszczone przez majowamama
                      co to znaczy odbil? Przeciez facet to nie pilka, z zalozenia posiada rozum.

                      to jak nazwiesz hmm poderwanie i “odbicie” faceta innej kobiecie?

                      Zamieszczone przez Tatanka
                      Moj mąż i moj były to jedni z lepszych funfli;-) ja sie bardzo zżyłam z jegożoną,nasze dzieci ze soba,a moj mąż i moj byly to znali tak dlugo jak ja ich;-)

                      moi niestety nie 🙂 nawet się do siebie nie odezwą gdy są w pobliżu 🙂

                      • Zamieszczone przez karolciab
                        Witajcie, jestem tu nowa. Na forum przywiodła mnie kolejna zdrada mojego męża. To już trzecia. Wybaczyłam dwie. Nie żałowałam, chociaż wszyscy znajomi mówili wprost Zostaw tego drania, jest nic nie wart. W ciągu trzech lat był spokój, a we Wszystkich Świętych jak grom z jasnego nieba spadła na mnie ta wiadomość. T. zostawił komórkę służbową, a mi coś podpowiedziało, żeby przejrzeć. I naczytałam się pikantnych smsów. Potrafił z nią pisać pare min przed pójściem ze mną do łóżka:mad: Nie wiem dokładnie ile to trwa, ale myslę, że kilka miesięcy. Na razie gram, że nic nie wiem.Jednak długo tak nie wytrzymam
                        Myślę o spotkaniu z nią, żeby zapytać jak się poznali, co jej za bajki wciskał.
                        Doradźcie, czy jest to dobry pomysł

                        Karolina

                        Macie dzieci? W jakim wieku?

                        • Zamieszczone przez salsa-salsa
                          to jak nazwiesz hmm poderwanie i “odbicie” faceta innej kobiecie?

                          Powiem tak: człowiek z załozenia jest istotą myślącą. Wiążąc się z kims równiez wychodzę z załozenia, że z taką myślącą istotą się związałam. Odbijac mogę nie myślącą piłkę, lotkę, czy inne do odbijania przeznaczone przedmioty. Ja się nie mialam zamiaru wiązac z bezmyslnym przedmiotem, a z myślącym człowiekiem. Dlatego własnie zdradza mnie partner, a nie piłeczka czy inna kobieta. Pojęcia “odbicie faceta” innej kobiecie w ogóle nie rozumiem, nie figuruje takie pojęcie w moim słowniku. Odbic moze jedynie palma facetowi 😉
                          Wybierając sobie partnera mam nadzieję, że nie kieruje się on jedynie zwierzęcym instynktem, a problemy wewnątrzmałzenskie wewnątrz tego małzenstwa rozwiązywac będzie, tudziez wobec braku mozliwosci ich rozwiązania będzie potrafił z godnością odejsc. To samo jemu oferuję ja.
                          W przypadku, kiedy facet szuka sobie przygód/związków w innym miejscu jest dla mnie jednoznaczne, że nie jest wart tego, aby dzielic ze mną zycie, a kazdy dzien razem to strata mojego cennego czasu.
                          Dlatego m. in nie zywiłam negatywnych emocji wobec partnerek mojego ex. Dwie poznałam, z jedną się zaprzyjaźniłam, druga była panienką lekich obyczajów z małym dzieckiem i w najzwyczajniejszym ludzkim odruchu było mi jej zal (trochę jej nawet pomagałam, ale wkrotce wyjechala do innego miasta i słuch po niej zaginął). Trzecia była jego miłoscią z lat szkolnych i jakos tkwiła w jego pamięci zawsze, a kiedy jej mąż zginął poniekąd swiadomie wyprawilam pana w jej objęcia ;).
                          7 lat zajęło mi uswiadomienie sobie, ze facet, który zdradził mnie raz nie jest mnie wart.

                          • majowa jesteś bossskaaa!!!!! i całkowicie kumam klimaty

                            • Zamieszczone przez ahimsa
                              majowa jesteś bossskaaa!!!!! i całkowicie kumam klimaty

                              No to sie ciesze, bo czesto jak mowie o traktowaniu faceta jak pelnosprawnego umyslowo czlowieka ze wszelkimi tego konsekwencjami to ludziska kwadratowe oczy robia 😉

                              • NIE WYBACZYŁABYM a już na pewno nie 3 zdrady. Spakowałabym, trudno ale dzielić się swoim mężem z inna nie zamierzam. Współczuję przeżyć, naprawdę 🙁
                                Trzymam kciuki, spakuj go, bedzie Cię zdradzał bez przerwy skoro wie ze i tak wybaczysz.

                                • Moim zdaniem wybaczając dajesz mu do wiadomości, że może robić co chce, a i tak w końcu będzie miał żonkę przy sobie.

                                  ohhhh jak ja nienawidzę zdradzających mężczyzn.

                                  • Nie umialabym wybaczyc…. Nie cierpie zdradzajacych osob.

                                    Znasz odpowiedź na pytanie: Zdrada

                                    Dodaj komentarz

                                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                    Logo