Zdycham…

Moje dziecko dostało wścieklizny i nie odstępuje mnie nawet na krok, nawet przy kompie:(((((( Kiedy ja śpię to on też ale jak tylko wstanę to jego wielkie oczka się otwierają i już roześmiany, gotowy jest do zabawy, ze mną:(((((( Nawet kąpiel bierzemy razem (inaczej bym zarosła brudem). Hitem jest wyłączanie monitora i wyciąganie mnie za rękę do innego pokoju żebym siedziała i patrzyła jak on się bawi… Kiedy rysuje on tez musi, tyle że po ścianach… Oj mówię wam padam na twarz

Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)http://www.strony.wp.pl/wp/wieland/

Edited by pikpok on 2003/06/03 20:40.

10 odpowiedzi na pytanie: Zdycham…

carma Dodane ponad rok temu,

Re: Zdycham…

cóż… Olo baaaaaaaaardzo kocha swoją mamusię 🙂

Maja z Natalką (7,5 miesiąca!) [Zobacz stronę]

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Zdycham…

Jestem wielka fanką Twojego bobaska, więc stoje po jego stronie! Jak najbardziej Olo, wyłaczaj mamie monitorek i maluj sciany hihiihihi 😉

Lea i Mateuszek (14.03.03)

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: Zdycham…

Skąd ja to znam?? Jak dawniej Karol jeżdził w chodziku lub był choć przez chwilę w kojcu to teraz nie dostępuje mnie na krok…………

Julka kulka i Karolek, który właśnie zaczął 12 miesiąc!!!!!!!!!!

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: Zdycham…

Ejkum pejkum Olo ratuj!… a Olo… pomaga mamusi jak potrafi… a mama się czepia… oj nieładnie…

P.S. dopiero zauważyłam, że Olo jest dokładnie rok starszy od Basi – ona też z 11 stycznia :))

Ola+Staś+Tadzio+Basia

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: Zdycham…

Nieładnie? Ja tak delikatnie opisałam tyrański charakterek mojego dzidziusia, że może się wydawać, że nieładnie… Uwierz ja nie mam chwili oddechu a przecież kiedyś muszę rysować…, ostatnio robię to po nocach a w dzień jestem złośliwym, marudnym anemikiem z tendencją do przysypiania gdzie się da, właściwie to gdy syn da .

Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)[Zobacz stronę]

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: Zdycham…

Ja już nie chcę byc dla niego całym światem… Chyba poszukam mu dziewczyny…

Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)[Zobacz stronę]

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: Zdycham…

Oj Aga, przecież żartuję! Ja wczoraj też marzyłam o przyłożeniu głowy gdziekolwiek na chwilkę, ale… mam dwóch tyranów w domku … trzeci w przedszkolu… ja ciągle słyszę teksty tj: mamo siusiu, mamo pić, mamo on mnie bije, albo po prostu wrzaski, bo nie wszyscy moi tyrani potrafią mówić… :)) :((

A Ty sama jesteś z Olem, czy ktoś Ci czasem pomaga???

Ola+Staś+Tadzio+Basia

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: Zdycham…

Oj, tak… Kocha, kocha… Właściwie gdybym zajmowała się tylko Olutkiem to nie miałabym nic przeciwko takiemu stanowi rzeczy, niestety potrzebuje nieco czasu dla siebie (przynajmniej sześć godzin dziennie), na razie z trudem wyszarpuję chwile wolności i wyczekuję czasu, kiedy mój synek zainteresuje się również kolegami z podwórka;))))))) alboj tatusiem

Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)[Zobacz stronę]

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: Zdycham…

Jestem sama, ale już umówiłam się z moim bratem, że przyjedzie w przyszłym tygodniu żeby zabawiać Olutka:) Uff

PS. To już się zrobiłam taka nieprzyjemna? Przepraszam…

Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)[Zobacz stronę]

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: Zdycham…

Nie nieprzyjemna, tylko “zauważalnie” zmęczona. Ale skoro jesteś sama, to się nie dziwię… ja też mam tylko od czasu do czasu mamę albo teściową i to bardziej, żeby zabrać Stasia czy Tadzia na trochę, bo ja np. idę do dentysty…

Bracia są fajni do zabawiania synków. Mój brat bardzo ładnie dogaduje się ze Stasiem…

Ola+Staś+Tadzio+Basia

Znasz odpowiedź na pytanie: Zdycham…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Pytanie do mam w sprawie jedzenia :-)))
Witam ... przyszlam do Was z oczekujacych z malym pytankiem...Tak sobie ostatnio zaczelam juz myslec jak to bedize jak urodze. Wiem, ze zmienia sie sposob jedzenia (w moim przypadku wiele
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
dziekuje za odp,sory za nerwy.
Dzieki za tych kilka malutkich ale milych i waznych dla mnie postow.Oczywiscie winna tez jestem przeprosiny za moje nerwy...ale wybaczycie ciezarnej kobiecie ,co? Pa.pozdrawiam.
Czytaj dalej