Żłobek – 2012/2013

Witam,
wiem że były juz wątki o żłobkach, ale chciałam założyć aktualny temat 🙂

Jak przystało na „wyrodną matkę”;) wysyłam mojego szkrabika do żłobka od września. Będzie miał roczek. Żeby dostać do najmłodszej grupy ( wydaje mi sie że to ma znaczenie – bo tworzona całkiem nową grupę z 25 miejscami a nie dobierano kilkoro dzieci do grup już istniejących:Hmmm…:) zapisałam go na początku października 2011 – i udało się :Kciuki:

Opłata stała to 200 pln + 4 pln za dzień za wyżywienie. Swoje trzeba mieć pieluszki, kapcie i ubranko na zmianę.

Żłobek jest otwarty w godzinach 6-18 i na maksymalnie 5 dzieci przypada 1 pani.

Chciałam się zapytać jak to jest u Was?
I może poprowadzimy watek dzieląc sie swoimi spostrzeżeniami, obawami i doświadczeniem :Kciuki:

PS> poza wystarczajaco wcześniejszym zapisaniem dziecka musimy być z mężem zameldowani na pobyt stały w mieście i musimy obydwoje pracować.

121 odpowiedzi na pytanie: Żłobek – 2012/2013

wyki Dodane ponad rok temu,

Ja zapisałam chłopaków 1 stycznia 2012 i się obaj dostali… ale chyba zrezygnujemy jednak z niego na rzecz niani, która jest u nas od lutego i chce zostać. Mnie tak będzie organizacyjnie wygodniej i młodzi będą jednak w domu choć finansowo mnie to zarżnie:(
Byłam na dniu otwartym i żłobek jak na żłobek jest naprawdę fajny, miłe panie, na jedną panią w I grupie przypada 4 dzieci ale zwykle jest 3 bo młode chorują… Opłata nie wiem ile bo ma być godzinowa + stawka żywieniowa a uchwała jeszcze nie zatwierdzona.

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

wyki – przy dwójce to już inna logistyka 😉 choroby itp.
Ja na razie ogarniam jedno 😉

Mam o tyle dobrze że w razie czego mama m mogłaby zajac sie małym, ale chcemy ja trochę odciążyć stąd żłobek :Kciuki:

A co do wyglądu sal i wszystkiego to baaardzo mi sie spodobało – sama nigdy nie chodziłam ani do żłobka ani do przedszkola, tylko od razu do szkolnej zerówki – pewnie stąd to zainteresowanie:Fiu fiu:

mam Dodane ponad rok temu,

M&M’s dobrze będzie:). Takim maluchom dobrze robi kontakt z innymi osobami niż rodzice czy babcia:). I z tego co piszesz mało dzieci przypada na Panią to również jest ważne:).:Kciuki: za szybkie przyjęcie małego w grupie, i brak chorób.

Moje chłopaki od 18 miesiaca chodziły do żłobka, chorowali raz, a ze 2-3 ze względu na zęby;), była temp i ogólne rozbicie. B. dobrze wspominam ten czas, napewno żłobek pomógł nam w utrzymaniu dyscypliny ( poczatki sprzatania, mycia zębów, jedzenia samodzielnie posiłków.. w domu różni bywało a w żłobku wszystko robili chętnie:Fiu fiu: i z czasem przenioslo sie to domu).

Poza tym byli oswojeni z grupą, kiedy poszli do p-la w wieku ponad 2 lat.

Wyki, jak możesz mieć nianię to super:). U nas też była od 8 miesiąca chłopaków do 18-go. Tylko akurat było na odwrót była tańsza niż złobek:D, ale niestety nie mogła dłużej zostać, a ja też widziałam , że przyda sie im towarzystwo rówieśników, i w dobrym momencie zrezygnowała;).

lapeno Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez M&amp:Witam,
wiem że były juz wątki o żłobkach, ale chciałam założyć aktualny temat 🙂

Jak przystało na „wyrodną matkę”;) wysyłam mojego szkrabika do żłobka od września. Będzie miał roczek. Żeby dostać do najmłodszej grupy ( wydaje mi sie że to ma znaczenie – bo tworzona całkiem nową grupę z 25 miejscami a nie dobierano kilkoro dzieci do grup już istniejących:Hmmm…:) zapisałam go na początku października 2011 – i udało się :Kciuki:

Opłata stała to 200 pln + 4 pln za dzień za wyżywienie. Swoje trzeba mieć pieluszki, kapcie i ubranko na zmianę.

Żłobek jest otwarty w godzinach 6-18 i na maksymalnie 5 dzieci przypada 1 pani.

Chciałam się zapytać jak to jest u Was?
I może poprowadzimy watek dzieląc sie swoimi spostrzeżeniami, obawami i doświadczeniem :Kciuki:

PS> poza wystarczajaco wcześniejszym zapisaniem dziecka musimy być z mężem zameldowani na pobyt stały w mieście i musimy obydwoje pracować.

Tata też może odpisać? :Boje się:

Przy żłobku też potrzebujesz niani, albo kogoś do pomocy. We wrześniu będzie jeszcze dosyć ładna pogoda, ale jak przyjdzie plucha i zima, to zaczną się choroby. Nie ma to żadnej rady – musi odchorować swoje i tyle. Słyszeliśmy (z różnych źródeł), że dziecka ma prawo 11 razy być chore w ciągu roku i to jest dobry wynik (statystyka oczywiście). Przyjmij, że może być tak iż będzie chodził 2 tygodnie, a 1,5 miesiąca będzie chorował w domku.

Popytaj o opinie na mieście na temat Twojego żłobka. Ludzie Ci powiedzą – czy jest dobra opieka, panie opiekunki są OK, czy jest własna kuchnia, porządek itp.

Ja mogę polecić żłobek, to super przetarcie w kontakt społecznych, życiu bardziej dorosłym (żaden wyścig).

Pamiętaj, do żłobka się dziecko odprowadza, a nie daje – to nie bilbioteka żeby oddawać. Obecne żłobki to już inna opieka niż kiedyś i te „oddawanie do żłobka” pokutuje jako przechowalnia „dla wyrodnych rodziców”.

Nie wiem czy wiesz, ale przedszkola bardzo sobie chwalą dzieci po żłobkach i bardziej chętnie je biorą.

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lapeno:Tata też może odpisać? :Boje się:
oczywiście że tak – czy gdzieś napisałam – „drogie mamusie”?? albo coś innego co mogłoby sugerować płeć osób do których sie zwracam ;)?
Przy żłobku też potrzebujesz niani, albo kogoś do pomocy. We wrześniu będzie jeszcze dosyć ładna pogoda, ale jak przyjdzie plucha i zima, to zaczną się choroby. Nie ma to żadnej rady – musi odchorować swoje i tyle. Słyszeliśmy (z różnych źródeł), że dziecka ma prawo 11 razy być chore w ciągu roku i to jest dobry wynik (statystyka oczywiście). Przyjmij, że może być tak iż będzie chodził 2 tygodnie, a 1,5 miesiąca będzie chorował w domku.
w kolejnym poście napisałam że mam pomoc teściowej – wiem że dziecko moze chorować, na razie jestem dobrej myśli bo puki co, przez 9 miesięcy był zdrowy:Hyhy:
Popytaj o opinie na mieście na temat Twojego żłobka. Ludzie Ci powiedzą – czy jest dobra opieka, panie opiekunki są OK, czy jest własna kuchnia, porządek itp.
Popytałam zanim zapisałam- akurat wiem że w moim mieście żłobki są dobre i wszyscy sa z nich zadowoleni:Kciuki:

Ja mogę polecić żłobek, to super przetarcie w kontakt społecznych, życiu bardziej dorosłym (żaden wyścig).

Pamiętaj, do żłobka się dziecko odprowadza, a nie daje – to nie bilbioteka żeby oddawać. Obecne żłobki to już inna opieka niż kiedyś i te „oddawanie do żłobka” pokutuje jako przechowalnia „dla wyrodnych rodziców”.
nie napisałam że oddaje dziecko do przechowalni ani biblioteki 😉 – napisałam wysyłam:Hmmm…: kurcze to pewnie też złe sformuowanie prawda??
Może napisze jeszcze raz – „Od września będę odwoziła moje dziecko do żłobka ;)”
Nie wiem czy wiesz, ale przedszkola bardzo sobie chwalą dzieci po żłobkach i bardziej chętnie je biorą.
To super, ale myślałam że rekrutacja do przedszkola wygląda trochę inaczej:Hmmm…:
Pozwoliłam sobie wpisać moje odpowiedzi w Twój post, ponieważ widze że odniosłeś sie od wielu tematów podjętych przeze mnie w pierwszym poście.

mam Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lapeno:Tata też może odpisać? :Boje się:

Przy żłobku też potrzebujesz niani, albo kogoś do pomocy. We wrześniu będzie jeszcze dosyć ładna pogoda, ale jak przyjdzie plucha i zima, to zaczną się choroby. Nie ma to żadnej rady – musi odchorować swoje i tyle. Słyszeliśmy (z różnych źródeł), że dziecka ma prawo 11 razy być chore w ciągu roku i to jest dobry wynik (statystyka oczywiście). Przyjmij, że może być tak iż będzie chodził 2 tygodnie, a 1,5 miesiąca będzie chorował w domku.

Popytaj o opinie na mieście na temat Twojego żłobka. Ludzie Ci powiedzą – czy jest dobra opieka, panie opiekunki są OK, czy jest własna kuchnia, porządek itp.

Ja mogę polecić żłobek, to super przetarcie w kontakt społecznych, życiu bardziej dorosłym (żaden wyścig).

Pamiętaj, do żłobka się dziecko odprowadza, a nie daje – to nie bilbioteka żeby oddawać. Obecne żłobki to już inna opieka niż kiedyś i te „oddawanie do żłobka” pokutuje jako przechowalnia „dla wyrodnych rodziców”.

Nie wiem czy wiesz, ale przedszkola bardzo sobie chwalą dzieci po żłobkach i bardziej chętnie je biorą.

Nie wszystkie;). W naszym owszem uslyszelismy, że chlopcy dobrze sobie radzą (to, że sie nie boja, i sa kontaktowi wynika bardziej z ich charakteru), jednak, Panie musialy nad nimi popracowac:D. Szybko , jednak dosc niechetnie sie wdrożyli (bylo wiecej zajec gdzie trzeba skupic uwage, w zlobku, bylo wiecej swobody, Panie nie trzymaly sie tak sztywno norm).

W p-lu mogą patrzeć na takie dzieci owszem przychylnie, że już miały kontakt z obcymi, coś tam umieją, jednak nie jest to wyznacznik, a nieraz jeszcze utrudnia wejscie w rytm przedszkolny.

Co do chorób nie pisz jak wyrocznia:D, bo dzieci wcale nie musza aż tyle chorować. Mam dwójkę i jakoś nie było dramatu:D, a ponoć bliźniaki to w ogóle nie mają odporności:Hyhy:

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

I ja dołączam do mam, które we wrześniu odprowadzą swoje pociechy do żłobka. Piszę w liczbie mnogiej, bo idą moje obydwie Gwiazdki :Stres:
Już wiem, że starsza się dostała, na decyzję w sprawie młodszej czekamy, bo narazie utworzyli tylko starszą grupę.
Amelka będzie miała niespełna dwa lata (bez miesiąca), a Laura prawie 8 miesięcy. Będą w różnych grupach wiekowych. Nie wiem ile pań przypada na dziecko, wiem, że tworzą grupy 25-os.
Opłata 205zł (opłata stała + wyżywienie).

Na ewentualność chorób (bo takie niestety przewiduję) mam niepracującą teściową, która wyraziła chęć opieki. Jeśli zdarzy się tak, że Laura się nie dostanie ?(tfu, tfu, tfu) to też jest chętna się nią zaopiekować.

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Kasia – super tanio macie 🙂
U nas tak było do zeszłego roku. W grudniu rada miasta podniosła opłaty:Foch:

Ja już w zasadzie wszystko wiem, bo w zeszłym tygodniu mieliśmy spotkanie organizacyjne. Pani dyrektor sprawia wrażenie miłej, kompetentnej i takiej której sie „chce”:Kciuki:

A mój młody pójdzie do jednej grupy ze swoim bratem ciotecznym:Hyhy: Już myślałyśmy z siostrą o zakupie wózka dla bliźniąt :Śmiech:

PS. dopisze ze według ustawy jeżeli w grupie jest dziecko poniżej roku albo niepełnosprawne to na jedną pania moze przypadać max 5 dzieci – w innych przypadkach jest 8śmioro dzieci na jedną panią. Oczywiście wszystko zależy od gminy – jak ma więcej pieniedzy to pewnie też ilość dzieci na Panią jest mniejsza:)

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

No też mi mówiła Pani kierownik, że te ceny mogą się zmienić, na chwilę obecną są takie.

To jest oczywiście cena przy założeniu, że dziecko jest wszystkie dni w żłobku, bo kiedy choruje czy go nie ma, bo coś tam, to ta cena się zmniejsza.

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Aaaa w ogóle, długo u Was żłobek czynny. U mnie z tego co pamiętam do 16.30 max :Hmmm…:

Też już bym chciała być po jakimś spotkaniu organizacyjnym, wiedziałabym więcej.. Jak byłam zapisywac, to nie spamiętałam o co miałam zapytać, a i tak podchodziłam do tego w sensie: dowiem się wszystkiego jak się dostaną, jeszcze dużo czasu..

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

U nas na szczęście długo otwarty- od 6 do 18 ale dziecko może być max 10 h – za kolejne się dopłaca – chyba 20/h.Ale Pani dyrektor mówiła że jeszcze się nie zdażyło żeby z tego korzystać – zazwyczaj rodzice zdążają – u mnie jest duże miasto ale to nie Kraków/Warszawa/Gdańsk więc luz:Kciuki:
No i planuje że m będzie odprowadzał na 8.30 a potem zobaczymy.

Pierwszy tydzień na pewno biorę wolne – bo nie ma typowych dni adaptacyjnych, ale Pani dyrektor mówiła żeby przez ok.3 dni przyprowadzać na 2-3 h:Kciuki:

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez M&amp:U nas na szczęście długo otwarty- od 6 do 18 ale dziecko może być max 10 h – za kolejne się dopłaca – chyba 20/h.Ale Pani dyrektor mówiła że jeszcze się nie zdażyło żeby z tego korzystać – zazwyczaj rodzice zdążają – u mnie jest duże miasto ale to nie Kraków/Warszawa/Gdańsk więc luz:Kciuki:
No i planuje że m będzie odprowadzał na 8.30 a potem zobaczymy.

Pierwszy tydzień na pewno biorę wolne – bo nie ma typowych dni adaptacyjnych, ale Pani dyrektor mówiła żeby przez ok.3 dni przyprowadzać na 2-3 h:Kciuki:

No ja nie mam szans na wolne, bo dopiero od września wracam do pracy. Pracuję w szkole, więc urlop nie wchodzi w grę.
Nie wiem co u nas będą mówić o adaptacji, ja byłam przekonana, że bedzie jakiś dzień otwarty czy coś, albo, że w sierpniu przez kilka dni poprzychodzę z dziewczynami zorientować się jak ona w ogóle w takim miejscu się odnajdą, ale podejrzewam, że marne szanse ta takie eksperymenty.

Wiem na pewno, że mąż weźmie urlop właśnie na ten pierwszy tydzień chociaż. Choć jeśli nie będzie potrzeby i okaże się, że dziewczyny czują się świetnie (bez mamy ;)), to będą zostawały dłużej od samego początku. :Niepewny:

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Spokojnie- u mnie zajęcia dla reszty żłobka zaczynają się w sierpniu i pani dyr. mówiła że jak ktoś MUSI wcześniej to cos wymyślą.
Może bedziesz mogła przychadzic jeszcze w sierpniu:Kciuki:

doriss80 Dodane ponad rok temu,

Witajcie, chętnie się podłączę pod temat bo moje dziecię także się do żłobka dostało. U nas opłaty wyjdą w sumie ok 400zł miesięcznie. Żłobek ma własną kuchnię, ale niestety mleko z przetargu, więc nie wiem jak to będzie bo nie wiem czy uda się łatwo przestawić na inne mleko. Magda będzie miała we wrześniu 9 miesięcy, ale ja planuję do pracy wrócić dopiero w październiku, od lipca biorę wychowawczy. We wrześniu chcę małą „rozpędzić”, dawać codziennie na coraz dłużej, zacznę od 2 godzin aż dojdziemy do „pełnego etatu”. Na szczęście żłobek mam pod pracą, więc pełzaniem jestem u niej w minutę.
Co do chorób to kierowniczka mówiła, że nie ma tragedii, ciężkie choroby raczej rzadko się zdarzają bo próbują wyłapywać dzieci na wejściu i jeśli pielęgniarka podejrzewa chorobę to odsyła rodziców do lekarza. Poza tym swoje muszą odchorować, jak nie w żłobku to w przedszkolu.
Generalnie boję się, niestety instytucje babci u nas odpadają i nie mamy z kim córki zostawić 🙁

lapeno Dodane ponad rok temu,

Po roku chodzenia Julka do żłobka, mogę powiedzieć, że nie ma czego się bać. Naprawdę.

Odnośnie opłat – to mamy sytuację, że chodzi Julek i Natasza (młodsza siostra). Całość opłat to ok. 460 złotych miesięcznie – u nas jest promocja na drugie dziecko.

Z chorowaniem i pilnowaniem przez panie opiekunki to jest różnie. Z definicji powinny nawet odsyłać chore dzieci do domu i za każdym razem zabierać karteczkę od lekarza, że jest już zdrowe. Ale…. Nie zawsze i nie każda z pań tego pilnuje.

banita Dodane ponad rok temu,

M&Msiku, heloooo:Wow!:
złobek to dobry wybór:Kciuki:
będzie pan zadowolony 😉
starszy chodził, młodszy chodzi nadal – teraz pójdzie juz do starszaków:Hyhy:

u nas opłaty to 150zł czesne + wyżywienie 5zł dziennie, wychodzi ok. 250zł miesięcznie; do tego rytmika 30zł – zajęcia super, dzieci uwielbiają i czekają nna „pana rytmikę”
czesne i wyżywienie odpisują jak dziecko nie chodzi
żłobek mamy dwuzmianowy 6-19
u nas jest 5 pań na grupę (oczywiście pracują na zmiany, zazwyczaj jest ich 3 na zmianie); grupy mamy liczne: maluchy – 25osób, średniaki 33 osoby
w nowym roku u Seby w starszakach będzie aż 44 dzieci
moi chłopcy przez pierwszy rok chorowali bardzo, zwłaszcza w okresie zimowym, chodzili tydzień, dwa a potem dwa tygodnie w domu, ale nie ma reguły, nie wszystkie dzieciaki chorują tak bardzo
u nas jest tak, że jest dzień otwarty w czerwcu, dzieci mogą obejrzeć żłobek z rodzicami, potem we wrześniu zalecają by dziecko przez pierwsze 3 dni odbierać po obiedzie, a potem juz zostawiać na spanie, żeby nie przyzyczaiło sie do odbierania po obiedzie 🙂
będzie dobrze, trzymam kciuki za udane i szczęśliwe żłobkowanie Rysia
i wszystkich innych zaczynających żłobek dzieci :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez banita:

u nas jest tak, że jest dzień otwarty w czerwcu, dzieci mogą obejrzeć żłobek z rodzicami, potem we wrześniu zalecają by dziecko przez pierwsze 3 dni odbierać po obiedzie, a potem juz zostawiać na spanie, żeby nie przyzyczaiło sie do odbierania po obiedzie 🙂
będzie dobrze, trzymam kciuki za udane i szczęśliwe żłobkowanie Rysia
i wszystkich innych zaczynających żłobek dzieci :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

Ooo to może i u mnie jest jednak szansa na takie dni otwarte :Hmmm…:
Ale mam nadzieję, że informują i ewentualnie zapraszają na takie dni, bo jeśli zrobią w czerwcu to żebym czasem nie przegapiła..

Normalnie chyba zaraz zadzwonię…

banita Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kasia_55:Ooo to może i u mnie jest jednak szansa na takie dni otwarte :Hmmm…:
Ale mam nadzieję, że informują i ewentualnie zapraszają na takie dni, bo jeśli zrobią w czerwcu to żebym czasem nie przegapiła..

Normalnie chyba zaraz zadzwonię…
nie licz na to, że do Ciebie zadzwonia i zaproszą :Hyhy:
w naszym złobku wisi ogłoszenie przy wejściach (każda grupa ma oddzielne wejście z zewnatrz)

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

No i dzwoniłam.

Nie organizują dni otwartych 🙁

Na początku zalecają jedynie odbierać dzieci wcześniej, żeby nie były za długo, żeby dzieci wiedziały, że mama po nich wróci itd..

No i się dowiedziałąm, że młodsza się nie dostała :(, jest daleko na liście rezerwowej.. Kazała nie tracić nadziei, bo sytuacja w ciągu roku może się zmienić i miejsce się znajdzie. Na dzień dzisiejszy miejsca dla niej nie ma.. 🙁 ehhh, popsuła mi humor…….

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Hej Banita :Wow!:
Ja już się szykuje na nowy zlot :Hyhy::Cwaniak:
A poza tym masz super-ekstra avatarek – poprawia mi humor zawsze jak Cię widzę 😉

Kasia – nie trać nadzieji – to może być lista rezerwowa wszystkich dzieci, a poza tym z tej młodszej grupy dużo osób rezygnuje i jednak organizuje opiekę w jakiś inny sposób:Kciuki:
Może napisz odwołanie – tak jak sie pisze w przedszkolach :Hmmm…:

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Nadziei nie tracę.

Sama tak zrezygnowałam w zeszłym roku, jak dostałam info, ze Amelka się dostała. Wtedy już wiedziałam, że jestem w ciąży z Laurą i nie wracam do pracy, więc i Amelka została ze mną w domu.

Także liczę na cud. :Hyhy:

jess Dodane ponad rok temu,

Kasia-kciuki zeby sie udalo dostac do zlobka :Kciuki:

My jeszcze nie mamy odpowiedzi czy dostalismy miejsce i nie wiadomo,kiedy sie takiej spodziewac 🙁 W kazdym razie chce zeby cora zaczela od listopada,bedzie miala 13,5m-ca, okres adaptacyjny-zwykle 1tydzien.
Nie wiem, co zrobimy jesli nie dostaniemy miejsca :Boje się:
Jednak jestem dobrej mysli :Hyhy:

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jess:Kasia-kciuki zeby sie udalo dostac do zlobka :Kciuki:

My jeszcze nie mamy odpowiedzi czy dostalismy miejsce i nie wiadomo,kiedy sie takiej spodziewac 🙁 W kazdym razie chce zeby cora zaczela od listopada,bedzie miala 13,5m-ca, okres adaptacyjny-zwykle 1tydzien.
Nie wiem, co zrobimy jesli nie dostaniemy miejsca :Boje się:
Jednak jestem dobrej mysli :Hyhy:

A można tak od listopada? :Hmmm…: Myślałam, ze wszystkie dzieci zaczynają równo od września..

banita Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kasia_55:A można tak od listopada? :Hmmm…: Myślałam, ze wszystkie dzieci zaczynają równo od września..
u nas nie można
dziecko miejsce dostaje od września, jeśli nie będzie chodzić to wskakuje inne z listy rezerwowej
w związku z tym, że jest dużo chętnych a mało miejsc to miejsca nie da się zatrzymać, nie można opłacac a dziecko nie chodzi (no chyba, ze choruje)
w naszym żłobku sporadycznie zwalniane sa miejsca po wrześniu
takze Jess, dopytaj się, żebyś się nie przliczyła

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez banita:u nas nie można
dziecko miejsce dostaje od września, jeśli nie będzie chodzić to wskakuje inne z listy rezerwowej
w związku z tym, że jest dużo chętnych a mało miejsc to miejsca nie da się zatrzymać, nie można opłacac a dziecko nie chodzi (no chyba, ze choruje)
w naszym żłobku sporadycznie zwalniane sa miejsca po wrześniu
takze Jess, dopytaj się, żebyś się nie przliczyła

Mnie się też tak wydawało, że skoro dziecko dostaje się do żłobka to chodzi od września, jakoś tak dziwnie gdyby dwa miesiace miejsce czekało „puste”, a inne dzieci by nie miały możliwości z niego skorzystać.

No chyba, że u Was Jess jest tak mało chętnych, że to nie stanowi problemu.. Ale wątpię :Hmmm…:

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Jess ma okazje kożystać z uroków kraju gdzie macierzyństwo jest fajniejsze niż w PL:Hyhy:

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez M&amp:Jess ma okazje kożystać z uroków kraju gdzie macierzyństwo jest fajniejsze niż w PL:Hyhy:

Aaaa to co innego 😉

makota Dodane ponad rok temu,

hej 🙂
przyłączam się do mam, które we wrześniu zaczynają przygodę z żłobkiem 😉
Szymek będzie miał 9 miesięcy jak zacznie tam uczęszczać i już się martwię o jego zdrowie… czy macie może jakieś sposoby na wzmocnienie odporności u malucha?

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

witaj makota:)
też się nad tym zastanawiałam. Podobno rola flory bakteryjnej w jelitach jest bardzo ważna – czyli probiotyki i prebiotyki.
Są też szczepionki na odporność ale nie wiem od jakiego wieku mozna je stosować – z resztą i tak wszystkie te sposoby najlepiej skonsultować z lekarzem rodzinnym :Hmmm…:

banita Dodane ponad rok temu,

ja podawałam obu synom uodparniające rzeczy: irs19(nie ma już), rybomunyl, neosine
czy pomogło? trudno mi powiedzieć, może zbiegło się w czasie z „wychorowaniem się”, ponoć pierwszy rok najgorszy i tak u nas było
drugi był o niebo lepszy, a przedszkole to luzik, sporadycznie coś starszy łapie

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

banita – dziękuję ślicznie za podpowiedz:)

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny, a jeśli dziecko nie choruje w ogóle, to zasadne jest też podawanie czegoś uodporniającego?

Ja narazie jestem zielona w temacie chorób, bo zarówno starsza jak i młodsza mi nie choruje..

Oczywiście nie łudzę się, że jak pójdą do żłobka to nie będą chorować, bo niby dziecko swoje odchorować musi (choć i to nie jest regułą).
Ale jeśli już coś podawać to kiedy najlepiej zacząć?

A czy Wasze dzieci piją tran?

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Poczytałam o tych lekach uodparniających i leku Ribomunyl nie podaje się dzieciom poniżej 3 roku życia, więc przy naszych maluszkach odpada..

Natomiast Neosine jest lekiem na receptę przeciwwirusowym i zwiększającym odporność (pobudza czynność układu odpornościowego). Tyle, że musi go przepisać pediatra.. Zresztą ja na własną rękę bałabym się go podać dziecku. Ponoć to mocny lek :Hmmm…:

banita Dodane ponad rok temu,

te preparaty podaje się za zaleceniem lekarza
ot tak sobie to się w sumie nie podaje, by nabyło dziecko odporności :Hmmm…:
tylko wtedy, gdy choruje często i potrzeba zwiększyć odpornośc
zapędziłam się w takim razie 🙂
myślę, że nie zaszkodzi podawanie jakiegoś syropku czy tranu (mnóstwo teraz tego w aptece), nie pamiętam jakich używaliśmy, ale sporo tego było

mama-i-jas Dodane ponad rok temu,

To i ja się podzielę swoimi spostrzeżeniami jako mama byłego i obecnego żłobkowicza.

Jaś poszedł do żłobka mając 6 miesięcy
Lenka poszła mając 8,5 miesiąca i jeszcze rok żłobka przed nami. Co do chorób z ich powodu przez półtora roku chodzenia do dnia dzisiejszego opuściła łącznie góra 10-15 dni. Nie podawałam jej niczego uodparniającego. Oczywiście miała katary i lekkie podziębienia ale nic poważnego nie działo się aby musiała przyjmować antybiotyki i opuszczać dni w żłobku.
Nie mniej planuje jej podać dwie szczepionki głównie na meningokoki bo to z nich jak twierdzi mój pediatra biorą się zapalenia oskrzeli, płuc itp, być może podam jej też pneumokoki. Pomysł na ten zestaw szczepionek bierze się z osobistych doświadczeń. Po ich podaniu starszakowi w 2009 r do dziś nie zachorował on nam (a chodzi do przedszkola, i regularnie na basen więc okazji ma wiele)
opłaty: czesne do sierpnia 250 plus 6 zł dziennie jedzenie od września 300 plus jedzenie ile nie pamiętam . Przynoszę swoje pieluchy
w czesnym (angielski, rytmika, zajęcia logopedyczne, rozwój mowy i słownictwa)
grupa łączona dzieci od roku do trzech lat. Przez cały dzień pielęgniarka jest z dziećmi na sali. Dzieci zapisanych 38 pań 5 na posiłki przychodzą panie z przedszkola (żłobek mieści się w jednym budynku z przedszkolem – ale ma oddzielne wejście i szatnie). Oczywiście dzieci tyle nie ma bo chorują. Sala ogromna, oprócz tego taras dla dzieci i plac zabaw. Dzieci są codziennie na dworze (w ramach łaskawości pogody) ale najważniejsze że paniom się chce i z dziećmi wychodzą na dwór.

Co do przyjęć do żłobka to moje dzieci zaczynały swoją przygodę w żłobku w styczniu i lutym. We wrześniu byłam jeszcze na macierzyńskim więc nie było możliwości aby zaczęły do niego chodzić a do kolejnego września pracodawca nie dałaby mi urlopu no bo w sumie jakim prawem. Na wychowawczy nie było mnie stać ale na szczęście u nas w żłobkach rozumieją że dzieci rodzą się przez cały rok i mamy wracają do pracy także w ciągu roku a nie tylko od września. Za to w wakacje już zgłaszałam że dziecko ma zacząć chodzić po nowym roku.

doriss80 Dodane ponad rok temu,

No właśnie a propos szczepionek – czy mając na względzie to, że dzieci idą do żłobka, planujecie lub szczepicie je prevenarem???
Pytam bo moja mała dostała jedną dawkę, później dostałam mętliku w głowie od nadmiaru informacji negatywnych na jej temat i zawiesiłam szczepienie, teraz lekarz mnie namawia, żeby jednak dać pozostałe dwie dawki a ja nie wiem co zrobić.
Jakie macie zdanie na temat tej szczepionki?

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Doriss80:No właśnie a propos szczepionek – czy mając na względzie to, że dzieci idą do żłobka, planujecie lub szczepicie je prevenarem???
Pytam bo moja mała dostała jedną dawkę, później dostałam mętliku w głowie od nadmiaru informacji negatywnych na jej temat i zawiesiłam szczepienie, teraz lekarz mnie namawia, żeby jednak dać pozostałe dwie dawki a ja nie wiem co zrobić.
Jakie macie zdanie na temat tej szczepionki?

nie mam pojęcia co to za szczepionka :Wstyd:

marinka1974 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Doriss80:No właśnie a propos szczepionek – czy mając na względzie to, że dzieci idą do żłobka, planujecie lub szczepicie je prevenarem???
Pytam bo moja mała dostała jedną dawkę, później dostałam mętliku w głowie od nadmiaru informacji negatywnych na jej temat i zawiesiłam szczepienie, teraz lekarz mnie namawia, żeby jednak dać pozostałe dwie dawki a ja nie wiem co zrobić.
Jakie macie zdanie na temat tej szczepionki?

Od kilku lat jest dostepny Prevenar 13 (wczesniej był Prevenar, ktory zawieral tylko 7 szczepów bakterii), ja szczepiłam już cały cykl, nic się nie działo.

W przypadku dzieci żłobkowych (które częściej chorują, i zresztą chore też są przyprowadzane do żłobka) na pewno warto zaszczepić – inaczej, jeśli dziecko jest cały czas w domu, bez tak częstych kontaktów z grupami rówieśników, wtedy można się zastanawiać.

marinka1974 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kasia_55:Poczytałam o tych lekach uodparniających i leku Ribomunyl nie podaje się dzieciom poniżej 3 roku życia, więc przy naszych maluszkach odpada..

Natomiast Neosine jest lekiem na receptę przeciwwirusowym i zwiększającym odporność (pobudza czynność układu odpornościowego). Tyle, że musi go przepisać pediatra.. Zresztą ja na własną rękę bałabym się go podać dziecku. Ponoć to mocny lek :Hmmm…:

Też się zastanawialiśmy, ale w końcu nie podałam dziecku leków z tzw. grupy zwiększającej odporność (np. popularny przeciwwirusowy Groprinosin, czy Heviran) – niektórzy lekarze zalecają je dzieciom w trakcie pierwszych infekcji wirusowych typu katar/kaszel gdzie osłuchowo dziecko jest czyste – wtedy ponoć spada częstotliwość przyszłych infekcji tego typu.

My dostaliśmy receptę na te leki,ale nie zdecydowaliśmy się podać, bo są jednak one mocne, nawet dla dorosłych.

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Powiem Wam szczerze, że ja nawet nad szczepionkami się nie zastanawiałam.. Amelki nie szczepiłam na nic dodatkowego, Laury póki co też nie.. I chyba tak zostanie. Jakoś jestem sceptycznie nastawiona na te wszystkie dodatkowe świństwa.. Czy w naszych czasach ktoś wiedział o pneumokokach, meningokokach i jakichś tam jeszcze rotawirusach? Każdy z nas chodził do przedszkola czy żłobka i każdy z nas to jakoś przeżył, bez dodatkowych szczepionek..
Jak będę z Laurą w środę na szczepieniu to podpytam swojego pediatry, co on sądzi o lekach uodparniających i dodatkowych szczepionkach.. To mądry facet, a jak będzie namawiał to od razu wyczuję dlaczego 😉

Jedyne nad czym mogłabym pomyśleć to nad szczepionką przeciw ospie. Gdzieś kiedyś słyszałam, ale tylko słyszałam, że te szczepionki mają być bezpłatne dla dzieci żłobkowych :Hmmm…:

Znasz odpowiedź na pytanie: Żłobek – 2012/2013?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Drugie dziecko na urlopie wychowawczym
Hej dziewczyny!! Mam do was takie pytanie... Niedawno urodziłam synka... i za miesiąc kończy mi się mój macierzyński i przechodzę na wychowawczy. Chciałabym niedługo postarać się o drugiego bąbelka i tu
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
nauki CHRZEST warszawa
Kochani, orientuje się ktoś gdzie w [B]WARSZAWIE[/B] są nauki przed chrztem dla rodziców chrzestnych ? Potrzebuje zaświadczenia o odbyciu takich nauk.
Czytaj dalej