Żłobek – 2012/2013

Witam,
wiem że były juz wątki o żłobkach, ale chciałam założyć aktualny temat 🙂

Jak przystało na „wyrodną matkę”;) wysyłam mojego szkrabika do żłobka od września. Będzie miał roczek. Żeby dostać do najmłodszej grupy ( wydaje mi sie że to ma znaczenie – bo tworzona całkiem nową grupę z 25 miejscami a nie dobierano kilkoro dzieci do grup już istniejących:Hmmm…:) zapisałam go na początku października 2011 – i udało się :Kciuki:

Opłata stała to 200 pln + 4 pln za dzień za wyżywienie. Swoje trzeba mieć pieluszki, kapcie i ubranko na zmianę.

Żłobek jest otwarty w godzinach 6-18 i na maksymalnie 5 dzieci przypada 1 pani.

Chciałam się zapytać jak to jest u Was?
I może poprowadzimy watek dzieląc sie swoimi spostrzeżeniami, obawami i doświadczeniem :Kciuki:

PS> poza wystarczajaco wcześniejszym zapisaniem dziecka musimy być z mężem zameldowani na pobyt stały w mieście i musimy obydwoje pracować.

Strona 3 odpowiedzi na pytanie: Żłobek – 2012/2013

mam Dodane ponad rok temu,

Zuz :Kciuki: za małego dobrze będzie:). My mieliśmy cięzki pierwszy miesiąc potem już było z górki;).

zuzel Dodane ponad rok temu,

Bilancia dzięki. Dziś znów było dobrze. Oby tak dalej 🙂

radamek Dodane ponad rok temu,

Ja tez dołączam się do spoleczności żłobkowej. Moj maluszek chodzi już prawie dwa lata, i jestem bardzo bardzo zadowolona. Zaznaczam, ze maluch chodzi do zlobka panstwowego, bardzo duzego, w grupie jest 31 osob. Oczywiscie nie wszyscy chodzą, jak to w zlobku, choroby i inne dziwne rzeczy, ale jest to liczna gromada. Tak, czy owak, dzieci sa naprawde usmiechnite, przynajmniej tak wygladaja, jak przychodze po synka. Pani daje nam regualrnie zdjecia do przegrania, ktore robi w ciagu dnia, kiedy maluchyba bawia sie same. SPiewa, bawi sie, tanczy, wszystko, i dlatego mam inne zmarwienie. Musze niedlugo wybrac przedszkole. I tu zaczyna sie klopot, to jest koszmar, mam wrazenie, ze nigdzie mu tak dobrze nie bedzie. Nie wiem, czy panstwowe, czy prywatne, czy kierunkowe, eh, jak ogarne ten temat, to zaraz dam Wam znac. Mam tyle watpliwosci, ze az mnie glowa boli. A przeciez synek jest juz od dawna stalym bywalcem podobnego miejsca.

No nic nie zmieniam wątku, na tapecie jest żłobek i mogę tylko pochwalic taka decyzje (pod warunkiem znalezienia dobrego miejsca), pamiętacie ostatnie afery o żłobkach? Tu jest też fajny artykuł [Zobacz stronę]
Tak tylko ku przestrodze i nauce:)

Pozdrawiam Wszystkie mamy żłobkowiczów:):):) Służe pomocą w kwestii spraw żłobkowych jakby co!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Zuzelka, u nas było tak, że przez pierwszy tydzień było w miarę ok. Tzn starsza, bo młodsza plakała od początku przy oddawaniu. Amelka dopiero po jakimś tygodniu zaczęła pokazywać niezadowolenie, bywało czasem tak, że od samochodu już nie chciała iść. Tak z miesiąc popłakiwały, ale przy samym rozstaniu. Poźniej już resztę dnia było dobrze. Także u nas tragedii nie było. Jak się przekonały tak teraz uśmiech od ucha do ucha, buziaki na do widzenia i te sprawy 🙂 Już od rana słyszę: do dzieci, do dzieci!

Radamek moja też od września do przedszkola idzie. Już mam wybrane, państwowe, z dobrą opinią także nie mam takich dylematów jak Ty. Nie wiem jakie masz wątpliwości, popytaj wśród znajomych, koleżanek z osiedla, może ktoś w rodzinie doradzi.

zuzel Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny, jak tam Wasze dzieciaki w żłobku?

U nas pod koniec stycznia 1 tydzień choroby. Potem tydzień zdrowia, a od kolejnego tygodnia szpital 🙁 Młody pochorował 3 tygodnie w szpitalu + 3 tygodnie w domu. Potem jeszcze posiedział w domu 2 tygodnie, żeby odbudować odporność i od wczoraj chodzi do nowego żłobka na pełen etat (9h dziennie).

Do nowego, bo do poprzedniego miałam kilka zastrzeżeń.
W nowym żłobku podoba mi się. Podobało mi się też w poprzednim, mimo że obie placówki są kompletnie od siebie różne. Zobaczymy który model się lepiej sprawdzi.
Młody się super zaaklimatyzował, panie go chwalą (mam nadzieję, że nie na wyrost, żeby mi się przypodobać). Jak go odbierałam był zadowolony, więc chyba źle nie było 😉
mam nadzieję, że nie będzie już chorować.

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

to troche zaliczyliście chorowania 🙁 mam nadzieje ze to wyczrpuje limit na ten rok;)
u mnie młody od stycznia w starszej grupie 16-24 m-ce. Zaaklimatyzował się nieźle – mimo ze Panie nowe i większosć dzieci nowa 🙂 no i w zasadzie chyba tylko tydzien był w domu od początku roku – więc jest super:)
a czym się różnią te dwa żłobki u Ciebie? są jakieś systemy edukacyjno/wychowawcze jak w przedszkolach? czy organizacja?

zuzel Dodane ponad rok temu,

W pierwszym dziecko mogło być dowolną ilość godzin, w drugim 9h dziennie.
Pierwszy był większy, osobna grupa dla starszych i młodszych dzieci. Drugi jest mniejszy, wszystkie dzieciaki razem.
W pierwszym zmiana pieluch o określonych godzinach + ewentualnie jak kupa nie dawał żyć, w drugim zmiana pieluch wg potrzeb.
W pierwszym tylko jedzenie żłobkowe, w drugim do wyboru – żłobkowe lub można przynieść własne.
Pierwszy był w domu jednorodzinnym, w ogrodzie był plac zabaw dla starszych dzieci. Drugi jest w bloku bez piaskownicy itp.
W pierwszym były organizowane zabawy grupowe dla starszych dzieci, w drugim nie ma czegoś takiego.
W pierwszym gdy było mało starszaków, dzieci oglądały bajki. W drugim nie ma tv.
W pierwszym starszaki szły na drzemkę o określonej godzinie, w drugim sypiają kiedy chcą – tak jak maluchy.
W pierwszym maluchy nie wychodziły na powietrze. W drugim po godz 16 (żłobek jest do 17) panie ubierają wszystkie dzieci i wychodzą z nimi przed blok. Nazywa się to spacer, ale to raczej dreptanie w miejscu i czekanie na rodziców.
W pierwszym było więcej zabawek, lepsze jakościowo wyposażenie. W drugim widać, że to zbieranina rzeczy po dzieciach właścicielki.
W pierwszym panie miały wymagania co do stroju dzieci (musiały być rajstopy + body z długim rękawem), w drugim mogę ubierać jak chcę.
W pierwszym panie narzekały mi na dziecko (że marudzi), w drugim jeszcze nie 😉
Pierwszy był dalej i tańszy, drugi bliżej i droższy.
W pierwszym wszystkie dzieci miały po równo uwagi. W drugim mam wrażenie, że uwagę poświęca się głównie maluchom, a starszaki same się sobą zajmują.

W pierwszym jest długa lista oczekujących, w drugim miejsca ciągle są, ale to właśnie ten drugi jest bardzo polecany przez okoliczne mamy.

W pierwszym samemu rozbierało się dziecko, przekazywało pani, samemu szło się po nie do sali zabaw i ubierało. W drugim „wrzuca się” dziecko i pani rozbiera. Pani również ubiera i stara się to zrobić ekspresowo.
W pierwszym panie miały czas zgłosić swoje uwagi i wysłuchać moich. W drugim jest wszystko szybko, choć w drugim na 1 panią przypada zdecydowanie mniej dzieci niż w pierwszym.

Dodane ponad rok temu,

Chyba i ja tutaj dołaczę.
Córka wczoraj dostała sie do żłobka.
Ma 2 lata i 4 miesiace.
Wiem, to czas na przedszkole, ale w mojej wsi otwierali Unijne przedszkole i żłobek. Do przedszkola warunek był- ukończone 3 lata, wiec na wstepie nam wykreślili. Został żłobek i udało się. Będzie w nim do lipca 2014 roku.
Na razie czekam na informacje kiedy to rusza.
Koszt 0 zł. w tym: opieka od 6.30-18
5 posiłków, logopeda, j.angielski 2x w tyg.. dietetyk, pielęgniarka. Pieluchy na stanie żłobka, choc Ania i tak już nie sika. Przyjęli tylko 30 dzieci, więc super. Z pracy pieszo mam całe 5 minut, z domu aż 15 .:Wow!: Ciesze się, bo babcia troche odpocznie a ja oszczedzę za rok trochę kasy. Oby tylko chciała chodzić- na razie lgnie bardzo do dzieci, zupełnie nie boi sie obcych, każdego zaczepi…jest mega odważna.

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Moje dziewczyny ok. Nie chorują już praktycznie w ogóle. Już się chyba wychorowały.
Laura na początku lutego zaliczyła szpital z rotawirusem, teraz pokasłuje na sucho i badamy kał na pasożyty. Amelka się trzyma super, no ale też jest starsza. Od września idzie do przedszkola, Laura zostaje jeszcze rok w żłobku.

Badd co to za żłobek, że nic nie kosztuje?

Dodane ponad rok temu,

To Unijny żłobek- Dostali kase na nowe wyposażenie, wynajęli dom, wyremontowali , opłacą kadrę.
Nie wiem jak to wyjdzie ” w praniu”, czy jak jest za darmo to warunki są takie jak w prywatnych, ale liczę,że tak.
Ania i tak będzie w nim do 12-13.00 maks.

zuzel Dodane ponad rok temu,

Badd super macie z tym bezpłatnym żłobkiem. Oby tylko Ania byłą zdrowa i chciała tam chodzić.

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

o zuzelka – to nieżle – każdy ma i plusy i minusy – :Boje się:
fajny unijny żlobek – u nas też taki otworzyli jak szukalam żeby zapisać, niestety okazalo się że mój pracodawca płaci podatki w innym mieście i to mnie dyskwalifikowało :Foch: a mojego m dyskwalifikowało to że miał działalność więc masakryczne warunki do przyjęcia były :Boje się:

matrioszka Dodane ponad rok temu,

Dziewczyny, a czy w waszych zlobkach jest monitoring? Bo ja szukam takiego, gdzie jest. Zastanawialam sie czy w waszych jest i jak sie z tego korzysta? Powiem szczerze, ze wiem i ufam ten Pani dyrektor, ze w tym zlobku na zoliborzu jest spoko, ale mimo wszystko bylabym o wiele spokojniejsza, gdybym mogla czasami podpatrzec, co robi moja mała kreatura 😉 Poza tym ojciec jest w większości w delegacji i wraca tylko na weekendy, wiec on szczegolnie moglby popatrzec sobie na córcię. Bo za każdym razem słyszę: ależ ona urosła 🙂

Dodane ponad rok temu,

U nas nie ma 🙁

Moja córa jutro ma pierwszy dzień.
Mamy sie stawić o 9.00 i zostać z nią z 2 godziny. W piatek mamy być też 8-9 i zostawić ja już na 2-3 godziny. A od poniedziałku normalnie ma zostawać. ciekawe, czy jej się spodoba.

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

U nas nie ma monitoringu i nie szukałam żłobka z monitoringiem. Nie uważam tego za rozwiąznie, lepiej się czuję że wybrałam złobek z rekomendacji, dogaduje się z paniami a młody nie przejawiał żadnych niepokojących sygnałów. Wole wiedzieć ( mieć zaufanie) że wszystko jest ok, niż spędzać życie na sprawdzaniu …

BADD – będzie ok :Kciuki: chociaż Anulka juz duża dziewczynka (jak ten czas leci :Boje się:) na pewno się przyzwyczai – moze na poczatku być w szoku że tak duzo dzieci i dużo się dzieje ale bedzie ok :Kciuki:

zuzel Dodane ponad rok temu,

BADD :Kciuki:
Będzie dobrze 🙂

Matrioszka w moim żłobku nie ma monitoringu, ale w okolicznych jest. Gdyby mnie było stać, wybrałabym taki z monitoringiem. Nie po to żeby non stop obserwować dziecko, bo na to czasu nie mam w godzinach kiedy jest w żłobku, ale dlatego, że naiwnie myślę, że skoro opiekunki wiedzą, że są obserwowane, to bardziej się kontrolują.
Słyszałam, że są mamy, które przez prawie cały pobyt dziecka w żłobku śledzą je na kamerce. Działa to w ten sposób, że logujesz się na daną stronę i masz tam obraz z kamer, tak jak ochroniarz. Jakość jak to z kamer przemysłowych – nie jest porażająca.

matrioszka Dodane ponad rok temu,

@zuzelka – dzieki za info. Nie wyobrazam sobie, zeby non stop oglądać dziecko przez kamerkę – tyle spokoju 😉 No i zgadzam sie z Toba w kontekście tego, ze opiekunki pewnie bardziej się starają. I nie rozumiem tych, ktore uwazaja, ze monitoring to przesada. Przeciez skoro nie maja nic do ukrycia, wszystko jest dobrze itp., no to nie mają sie czego obawiać, prawda? Ja zrobiłam już maly research, bo właśnie sie zastanawaialam ile to kosztuje. Po głowie chodziły mi kwoty rzedu kilkiset złotych. I tak, w zasadzie jestem mile zaskoczona, bo koszt to max kilkadziesiąt złotych. Najtańsza póki co wydaje się usługa z[edycja reklamy], ale muszę dokładnie sprawdzić jak wygląda umowa, na ile miesięcy itp. Mam nadzieję, że się nie wciągnę i nie będę oglądać swojego dziecka przez 8 godzin non stop 😉

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

matroszka – wybacz bo moderator skasował Twoją reklamę i nie bardzo wiem o co ci chodzi :Fiu fiu: chciałaś wstawić swoją kamerkę do sali?? :Hmmm…:
i w jakim wieku przestałybyście „oglądać” swoje dziecko w kamerce?? w szkole przecież na przerwach koledzy się mogą znęcać i dziecko też nic nie powie wiec przydałoby się „zerknąć” czy jest bezpieczne:Hmmm…:
nie jestem aż taką wariatka żeby zabierać dziecko z placówki bo maja monitoring 😉 ale wolałam wybrać placówkę z bardzo dobrymi rekomendacjami znajomych w której wszystko robi dobre wrażenie, kontakt z personelem jest wg. mojej opinii ok, niż prywatną placówkę przez nikogo nie sprawdzoną ale z monitoringiem.

No i z tego co mi sie wydaje to bardzo ważne jest jak dziecko reaguje na sytuacje – czyli trzeba obserwować itp. prawda?

matrioszka Dodane ponad rok temu,

Nie mam żadnej kamerki i nie chciałam nic wstawiać!!!!!!!!!! Widzę, że teraz nawet nie można o nic zapytać konkretnego, ani nic polecic bo od razu miga wszystkim przed oczami to wyklete slowo: reklama.

Wracajac do tematu. Kiedy przestalambym ogladac? – Nie mowimy o szkole, tylko o zlobku nie rozumiem wiec tego porownania z kolegami na korytarzu. nie chodzi o to, ze trzeba non stop ogladac nagrania, tylko od czasu do czasu patrzec czy wszystko jest ok. Wydaje mi sie, ze to wazniejsze dla spokoju psychicznego matki. Przynajmniej mnie taka perspektywa uspakaja. Szczegolnie jak dziecko wychowuje sie praktycznie samemu i cala odpowiedzialnosc spoczywa na mnie, bo maz jest 2 niepelne dni w tygodniu w domu. Mowicie o rekomendacjach zlobkow, poleceniach znajomych itp. To jest dobra rzecz, jak sie ma takowe, a nie jak jak wrocilo sie do kraju po 6 latach emigracji… I zamieszkalo na dodatek w duzym miescie.

Dodane ponad rok temu,

Powiem wam, ze jestem w szoku.
Wczoraj z M Ania bawiła się, on wychodziła a ona nawet nie zauważyła. Dzis weszła od razu do sali, pani nie pozwoliła nam sie pożegnać a za godzine moja mama poszła po nia i mówiła, ze cała grupa płakała- ona też. Podobno jakiegoś chłopaka odrywali od mamy i on tak płakał, ze godzine trwało uspokajanie dzieci…
Ale w poniedziałek na razie mówi, ze idzie do przedszkola( wg niej tak sie to miejsce nazywa :))
Kurcze, mam nadzieje,że już nie bedzie płaczu.

maksymilian Dodane ponad rok temu,

W Zgierzu na 50 000 mieszkańców jest jeden żłobek z 25 miejscami… żenada

zuzel Dodane ponad rok temu,

U nas dziś jedno dziecko nie przyszło, bo ma ospę. Wypatruję krostek u mojego szkraba.

Dodane ponad rok temu,

my mam za sobą ospę..dzieki Bogu 🙂
Ania dziś była 2 godziny w żłobku i jako jedyna nie płakała- tak mówiła ciocia.
Jutro też na 8 i choc mam wolne- podrzuce ją, żeby sie trochę pobawiła.

zuzel Dodane ponad rok temu,

BADD czemu u Was dzieciaki płaczą? Ze względu na rozstanie z rodzicami?
Tak pytam, bo u nas coś takiego nie występuje. Nie wiem czy to kwestia cioć, ale G. jak przychodzi do żłobka, to śmieje się do cioć, chętnie idzie na ręce, one go rozbierają. Nie ma żadnych ryków, że rodzic znika z pola widzenia. Może to kwestia dziecka – moje jest szczęśliwe jak ktoś mu uwagę poświęca i nie musi to być rodzic.
Może to kwestia podejścia. U nas nie ma pożegnań. Dziecko przychodzi, ciocia go wita i zajmuje jego uwagę, a rodzic w tym czasie znika.

Dodane ponad rok temu,

ZUZELKU- u nas jest tak samo, wchodzimy, ciocia już czeka, szybko bierze dziecko a mama wychodzi.
Nie wiem dlaczego tak jest, ale nawet w szkole są dzieci, które płaczą za mamą…
Wczoraj Ania sama sie popłakała, ale chyba też bym płakała jakbym zobaczyła tyle ryczących dzieci. Akurat ciocia otworzyła drzwi do sali, gdzie na ziemi siedziały dzieci i płakały- wszystkie ( ok 15). I jak Ania to zobaczyła to złapała mnie za nogę…i widziałam juz łzy w jej oczach.
A ja przyszłam po nia o 10 to bawiła sie w najlepsze z ciocią. Podobno jest taka grupka maluszków, które bardzo płaczą i nakrecaja dzieci.
Przyznam sie, ze sama pamietam, jak ja do przedszkola chodziłam i płakałam w głos. Babcia przyjeżdzała codziennie 50 km , żeby mnie odprowadzić, ale i to nie pomagało. Wyrywali mnie siłą, i choc było fajnie, dużo zabaw, zabawe, dzieci, super ciocie to ja i tak całymi dniami płakałam.

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Jestem w szoku, że dzieciaki jeszcze płaczą w żłobku jak mamy już początek maja.. To są dzieci, które chodzą do żłobka od września? Jeśli tak to dziwne to i zastanawiające. U nas płakały, ale wrzesień październik, zanim się przyzwyczaiły do rozstania z rodzicami. Teraz nie ma takich jazd. Mojej daję w szatni buziaka i ona leci do cioci, która czeka w otwartych drzwiach.
Owszem zdarzają się wyjątki, które płaczą cały rok, ale to są wyjątki, a nie tak jak piszesz np. 15 albo wszystkie!

Co do monitoringu. Chętnie popatrzyłabym co się dzieje w żłobku, ale nie co robią ciocie tylko jak zachowuje się i odnajduje we wszystkich zajęciach moja Amelka czy Laura. Z czystej ciekawości bym podglądała, a nie, żeby sprawdzać i patrzeć ciociom na ręce.

Dodane ponad rok temu,

Nie od września, ale od zeszłego piątku 🙂 Pisałam niedawno, ze rusza u nas żłobek, na razie jest etap adaptacyjny, dzieci są po 2 godziny. Dziś te nieplączące były od 8 – 12…i moja Ania też, choć odebrałam ją po 11.00 .
No i dogadałysmy się….:)

kasia-55 Dodane ponad rok temu,

Aaa to już rozumiem, umknęło mi, że to nowo otwarty żłobek. To jeszcze trochę czasu upłynie nim dzieci się zaadaptują, mają prawo płakać, jak wszędzie na początku. Moje płakały cały miesiąc przy oddawaniu i kiedy po nie przychodziłam. Wtedy to chyba z radości, że jestem. Ponoć trwało to tylko chwilę, potem już było cały dzień ok. Teraz starsza mi nawet nie ma czasu buziaka dać, tak jej się spieszy, żeby wejść do klasy..

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:U nas dziś jedno dziecko nie przyszło, bo ma ospę. Wypatruję krostek u mojego szkraba.

a nie szczepiliście??

u nas na początku kilka dni było płakanie – ale tak jak PAnie mówiły – jedno zaczyna płakać, zaraz drugie i tak leci – chociaż Panie robiły co mogły – bebenki, tamburyny, bańki piosenki itp i po kilku dniach już placze były bardzo sporadyczne – więc BADD – trzymam kciuki żeby szybko się uspokoiło 🙂

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez M&amp:a nie szczepiliście??

nie
szczepienie na ospę jest z tego co wiem dla dzieci powyżej 9 miesiąca
niby młody ma 11 miesięcy, ale ze względu na obciążenie chorobami i przyjmowanymi lekami lekarze sugerują, żeby go nie obciążać dodatkowo nieobowiązkowymi szczepionkami
na szczęście żadne dziecko jeszcze nie ma objawów choroby 🙂

Ze względu na przeprowadzkę musimy po raz kolejny zmienić żłobek. Myślałam, ze będzie łatwo, a nie jest. Głównym problemem jest przerwa urlopowa będąca w innym czasie niż mój urlop 🙁

Dodane ponad rok temu,

W żłobku wszystko już jest „normalnie”, prawie…Jest jedna dziewczynka, która dalej płacze, czasem dzieci jej w tym pomagają, ale coraz mniej. Największy problem to spanie- obowiązkowe od 12.30, a moja już raczej nie śpi, a jeśli zasypia to tak koło 15.00. Czesto więc odbieram ja koło 13, bo tak koncze prace- niestety jest cała spłakana … Dziś siedziała do 15 i też nie zasnęła- siedziała z kucharką w kuchni. Nie wiem jak ją przekonać do leżenia, bo Panie nie są zadowolone,że tylko ona nie leży.

banita Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez BADD(**):W żłobku wszystko już jest „normalnie”, prawie…Jest jedna dziewczynka, która dalej płacze, czasem dzieci jej w tym pomagają, ale coraz mniej. Największy problem to spanie- obowiązkowe od 12.30, a moja już raczej nie śpi, a jeśli zasypia to tak koło 15.00. Czesto więc odbieram ja koło 13, bo tak koncze prace- niestety jest cała spłakana … Dziś siedziała do 15 i też nie zasnęła- siedziała z kucharką w kuchni. Nie wiem jak ją przekonać do leżenia, bo Panie nie są zadowolone,że tylko ona nie leży.
u nas w żłobku taka sytuacja jest niedopuszczalna
panie powinny się nią zająć a nie kucharce oddawać, dla mnie jakaś nie teges ta sytuacja
chyba bym się wkurzyła, gdyby moim dzieckiem zamiast opiekunki zajmowała się kucharka i to jeszcze w kuchni:Strach:
w naszej grupie tez nie wszystkie dzieci spia, jak nie spia to po prostu sobie leżą na leżaczkach
to nie Ty masz przekonać córeczkę do leżenia tylko panie
ich głowa w tym jak malą położyć i nie mają co być niezadowolone

zuzel Dodane ponad rok temu,

Po ponad roku czekania w kolejce moje dziecko dostało się do państwowego żłobka. Tak więc od września zaczynamy przygodę z 4 z kolei żłobkiem :Boje się:

Dodane ponad rok temu,

A nam się udało, Ania przekonała sie do spania w żłobku i zasypia razem z dziećmi. Choć chyba mają z nią jakiś problem, bo jak dziś zapytała Pani, czy zostaje na spanie, odpowiedziałam, ze raczej tak- zrobiła do koleżanki dziwną minę, typu : ” znowu bedzie trzeba ją lulać” lub coś w tym stylu. choć Ania w domu zasypia sama, bez jakiegoś lulania- w koncu ma 2,5 roku.
Czekam na telefon,że nie chce spać i jade po nią…

W wakacje bedzie chodziła w kratkę, bo jestem w domu, wiec jak coś mam w planach to ją biorę, a jak chce sama coś załatwić- idzie do żłobka.

ZUZEL- to gratulacje, a dlaczego do czwartego już?

zuzel Dodane ponad rok temu,

W pierwszym nie układała nam się współpraca z paniami, no i wylądował w szpitalu (panie przychodziły mega chore, dzieci też, doszło do tego, że przez jakiś czas żadne z dzieci nie przychodziło bo wszystkie był chore). Ja nie wnikam czy to panie zaraziły się od dzieci, czy odwrotnie. G. w ciężkim stanie trafił do szpitala wieczorem (jeśli mnie pamięć nie myli, to tego dnia był w żłobku nawet).
Drugi żłobek był super, choć też miał swoje wady, ale przeprowadziliśmy się i musieliśmy zrezygnować (za daleko byłoby go dowozić i nie wyrobilibyśmy się w limicie 9h dziennie).
Teraz chodzi do trzeciego, w okolicy domu. Szału nie ma, ale krzywda mu się też nie dzieje. Nie choruje, panie współpracują w zadowalającym stopniu.
A od września – czwarty, wreszcie państwowy.

zuzel Dodane ponad rok temu,

Wyciągam wątek.
Wiem że już rok 2013/2014 mamy. 😉
Jak tam Wasi żłobkowicze? A może są mamy które planują w przyszłym roku dziecko do żłobka posłać?

Jak pisałam w poprzednim poście moje dziecko jest od września w państwowym żłobku.
Pierwsze wrażenie z rozmowy z paniami było bardzo negatywne.
Po tych kilku miesiącach stwierdzam, że panie są zupełnie inne do dzieci, a inne dla rodziców. Dzieciom okazują dużo ciepła, uśmiechu. Czule przemawiają do dzieciaków, chwalą za dobre chęci mimo różnych skutków takich prób itd. Moje dziecko chodzi do żłobka z radością. Za to w stosunku do rodziców nie są zbyt przyjazne delikatnie mówiąc.
W naszej grupie jest 25 dzieci. Zrezygnowało / zostało usunięte z listy tylko 1 dziecko, więc chyba tak źle nie jest no i okazuje się, że to wykruszanie się dzieci w okresie październik – listopad to mit.

Od kolejnego września chcemy przenieść dziecko do żłobka państwowego koło domu. Teraz dojeżdżamy dość daleko i zwłaszcza popołudniowe powroty są uciążliwe. Stosowne formalność załatwione. Czekamy na miejsce. Syn jest 129 na liście oczekujących :Fiu fiu:
Ale być może nic z tego nie wyjdzie, bo żłobek jest w remoncie i na moje oko nie ma szans żeby remont został zakończony do września.

banita Dodane ponad rok temu,

mój żłobkowicz w 2013/2014 już przedszkolakiem jest 🙂

Zuzel, ze starszym nie pamiętam jak było, ale młodszy był w lutym 164 na liście oczekujących
i się dostał od wrzesnia, co prawda na 33 osoby w średniakach był 32 ale dostał się 🙂
cześć osób zrezygnowało, bo opiekunkę wynajęli, część się dostało do innego żłobka
cała starsza grupa odchodzi potem do przedszkola, więc trochę tych miejsc się zwalnia
dużo zależy w jakim wieku sa dzieci przed nim, bo jeśli sa młodsze to one na miejsce w maluszkach czekają i już się przesuwasz do góry
kciukam za miejsce dla Grzesia :Kciuki:

zuzel Dodane ponad rok temu,

Dzięki 🙂
Miejsc w żłobku jest 120. Wszystkie będą zapełniane „od zera” bo teraz nie było naboru przez remont. Tak więc szanse są bardzo duże pod warunkiem że remont się skończy, na co się nie zanosi moim zdaniem. (Wtargnęłąm do budynku i pooglądałam 😉 )

fasolada Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Zuzel:Dzięki 🙂
Miejsc w żłobku jest 120. Wszystkie będą zapełniane „od zera” bo teraz nie było naboru przez remont. Tak więc szanse są bardzo duże pod warunkiem że remont się skończy, na co się nie zanosi moim zdaniem. (Wtargnęłąm do budynku i pooglądałam 😉 )

Bez przesady, przeciez jest prawie 8miesiecy czasu 🙂

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Fasolada:Bez przesady, przeciez jest prawie 8miesiecy czasu 🙂
No tak, ale to jest kompletna przebudowa. Wyburzanie klatek schodowych, budowa szybu windy, dobudowanie nowej części do istniejącego budynku.
Na razie skute są ściany i wylane schody zewnętrzne. Remont trwa od sierpnia.

Znasz odpowiedź na pytanie: Żłobek – 2012/2013?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
Drugie dziecko na urlopie wychowawczym
Hej dziewczyny!! Mam do was takie pytanie... Niedawno urodziłam synka... i za miesiąc kończy mi się mój macierzyński i przechodzę na wychowawczy. Chciałabym niedługo postarać się o drugiego bąbelka i tu
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
nauki CHRZEST warszawa
Kochani, orientuje się ktoś gdzie w [B]WARSZAWIE[/B] są nauki przed chrztem dla rodziców chrzestnych ? Potrzebuje zaświadczenia o odbyciu takich nauk.
Czytaj dalej