zlotowe ciasto migdałowe

hehe, chciałybyscie
mowy nie ma!

no dobra, może jutro czy jak? dzisiaj mi się nie chce 😛

47 odpowiedzi na pytanie: zlotowe ciasto migdałowe

  1. maduxia dawaj mi przepis

    • jutro, złotko, ok?

        • no **, jestem dla Was za dobra, no
          z góry przepraszam za styl, ale tkwię nadal w klimacie zlotowym i nie potrafię napisac tego prościej

          200g migdałów
          3,5dl cukru pudru
          5 bialek

          Migdały mielimy bez parzenia. Białka ubijamy na sztywną pianę, potem dodajemy stopniowo cukier. Na końcu migdały. Dużą blachę, np. taką od piekarnika, wylożyć papierem do pieczenia, posmarować masą migałową, piec 25-30 minut w 150 stopniach. Ja to robię tak, że po 20 minutach podnosze temperaturę do 180 i kilka minut na takiej jadę, robi się lekko zlote, nie lubię takiego białego. Potem ostudzić, nie wyzerać tam, gdzie krzywo- wyrówna sie później Ciasto można zrobić dzień wczesniej.

          krem

          1,5dl smietany36%
          1,5dl cukru
          5 zoltek
          250g masla

          Żółtka ubijać dodająć cukier, długo, ma być białe i puchate, tak z 5-10 minut. W tym czasie zagotować w garnku- ten garnek ma być większy, niż Wam się wydaje, że będzie dobry na te ilość śmietany 😛 – śmietanę i nie przerywając ubijania cieniusieńkim strumyczkiem, czasem kropla po kropli zwłaszcza na poczatku, wlać do żółtek z cukrem.

          Ubijać wciąż zaciekle z minutkę.

          Potem sprawnym chlustem przelać do garnka, w którym gotowała się śmietana i na maciupeńkim ogniu podgrzewać aż zgęstnieje.

          Jesli się mnie któraś teraz zapyta “a ile dokladnie czasu ma się to gotować? ” to lutnę, przysiegam. Nie wiem, kilka minut, no, można, jak się która nie boi i lubi ryzyko, zwiększyć trochę ogień, zobaczymy co się stanie.

          Jednakowoż pod zadnym pozorem nie wolno zrobić 2 karygodnych rzeczy:
          po pierwsze- nie wolno przestać mieszać od dna! (łyżką drewnianą) bo wtedy uschnie Wam ręka.
          Po drugie: nie wolno kremu zagotować, bo wtedy wyjdą słodkie jajecznicowe skrzepy o wyglądzie zawartości peerelowskiej spluwaczki…

          Potem ostudzić. I to wszystko tez można zrobić dzień wcześniej. To już razem dwa dni wcześniej

          Jak już wszystko ostygnie, ubić, ale tak z 15 minut, masło, kilka razy radzę zatrzymać maszynę i najdokładniej jak się da lopatką zgarnać przyklejone maslo do miski… Masło ma te nieprzyjemną właściwosc, że przykleja się -jak Brunka do Madoxa- do scianek miski.

          Potem ciagle ubijając, po łyżce, powoli, dodawać ostudzony custard. Tak! bo tak sie właśnie nazywa to, co zrobiłyście dzień wcześniej.
          A, byłabym zapomniała- jak kto rozrzutny i bez pojęcia, niech doda poprzedniego dnia do zółtek z cukrem łyżkę prawdziwego ekstraktu z wanilii albo trochę cukru z prawdziwą wanilią. Ja dodałam :Rogaty:

          Ciasto kroimy na pół, normanie. I juz widzę, jak coponiektóre zastanawiają się, jak mam przekroić na pół ciasto, które ma pół centymetra grubości…. Juz trochę jest się na tym forum…. Otóż nie, drogie panie, otóż nie, tak nie kroimy, normalnie na pół ciachamy i już.

          Jedną połówkę smarujemy dość grubo kremem, kładziemy na wierzch drugą. Wstawiamy ciasto na kwadrans do zamrażarki… nie zastanawiamy się, że zostało pól michy kremu i co z nim dalej robić…

          Po tym czasie wyjmujemy stwardniałe ciasto i teraz następuje bardzo miły moment, mianowicie wyrównywanie brzegów. Ostrym nozem ciachamy, żeby powstał równy prostokąt, odcięte kawałki można z czystym sumieniem zjeść….

          Potem calość smarujemy kremem, wierzch i boki, oraz obficie posypujemy płatkami migdalowymi podprażonymi na patelni. Ciasto znowu- bez przykrywania wstawiamy na trochę do zamrażarki, jak bedzie twarde jak kamien zawijamy w kilka warstw folii spozywczej, w pieć reklamówek… i wkładamy na stałe do zamrażarki.
          Jemy za pół roku na zlocie kwietniowym 😀

          • Jak dobrze, ze to masa zółtkami – na szczęście nie tykam takich 😀

            • a czemu, aniołku? Smak ci nie pasuje czy się o salmonelle boisz?

              • Jezu, Madox a co to “dl”
                wiesz, ja blondynka

                • Zamieszczone przez mama3xM
                  Jezu, Madox a co to “dl”
                  wiesz, ja blondynka

                  To tak jak ja.

                  • Zamieszczone przez mama3xM
                    Jezu, Madox a co to “dl”
                    wiesz, ja blondynka

                    duża łyżka????

                    • o kurde, zapomniałam, ze to ciotka ze Szwecji dała, a u nich jest w decylitrach…
                      1dl=100ml
                      czyli 3,5dl cukru pudru to 350 ml cukru pudru
                      no tak gupio, nawet nie w gramach

                        • Zamieszczone przez maduxia
                          o kurde, zapomniałam, ze to ciotka ze Szwecji dała, a u nich jest w decylitrach…
                          1dl=100ml
                          czyli 3,5dl cukru pudru to 350 ml cukru pudru
                          no tak gupio, nawet nie w gramach

                          Dzięki Najwyzszemu bo juz się widziałam jak ta smietane tymi łyzkami macham – a jej się nic nie dzieje w czasie gotowania? Nie ma szans żeby się scieła lub cos takiego bo ja mam czasami dziwne przygody kuchenne a lubie migdały i skoro wszyscy twierdzą ze jedzenie na zlocie było takie baaardzo niedobre to chetnie bym wypróbowała.

                          • nic się nie stanie, bo to musi być kremówka albo tortowa czyli chyba od 30-36%
                            gotuje się jak zupa

                            ale ma zawrzeć i lejesz, nie gotuje się jej godzinami

                            na zlocie większośc stwierdziła, ze najlepsze jest takie prosto z zamrażalnika, twarde jak skała, że jak lody smakuje. Osobiście wole takie troszkę cieplejsze, bo wtedy krem się miękki robi.
                            A, w przepisie oryginalnym to mrożenie jest obowiązkowe, nawet jak robisz na dzień przed imprezą. Pewnie dlatego, że krem jak postoi w ciepłym robi się delikatny jak kogel-mogel, ciasto jest klejące i calość pewnie by się rozjechała, czego nikt na zlocie nie sprawdził, bo ciasto było z uporem maniaka chowone do zamrażalnika.

                            Zrób sobie jutro- na Wielkanoc będzie jak znalazł 😀

                            • Madox, Ty wiesz, ze ja z ciast to lubię najlepiej schabowe….
                              Ale TO to jest mistrzostwo swiata

                              Czuje, ze na stałe wejdzie do mojego imprezowego menu, podobnie jak Twój deser czekoladowy

                              • bardzo łatwy, banalnie nawet prosty i mało czasochłonny przepis
                                a i mało skomplikowany

                                pier…le nie robię, nie porwę się nawet
                                nie będę robiła tak niedobrego ciasta

                                to nie na moje siły, poczekam aż znowu zrobisz, albo jakaś miła koleżanka i się wproszę na konsumpcję co byście się same nie męczyły

                                • Zamieszczone przez Kevlar girl

                                  pier…le nie robię, nie porwę się nawet
                                  nie będę robiła tak niedobrego ciasta

                                  A ja sie porwę – jak mnie wyjdzie nieeeedobre to każdemu się uda – taki ze mnie talent 😀

                                  • Zamieszczone przez maduxia
                                    a czemu, aniołku? Smak ci nie pasuje czy się o salmonelle boisz?

                                    To pierwsze:)

                                    Aniołek – kurcze, tak to tylko mój mąż ma mnie w telefonie zapisaną 😀

                                    Ależ mi miło 😀

                                    • Madox, no łatwo nie będzie,
                                      ale nie ma bolca, muszę je zrobić, choćby nawet nie wiem co…
                                      no kocham Cię za Twe kulinarne wariacje,
                                      ale to to już chyba wiesz, nie?

                                        • Madox, a taki przepis na mus czekoladowy na walentynki to tez byl Twój?
                                          Bo to jest hit u mojego męża :).

                                          A to ciasto migdałowe to po prostu BAJKA!!!
                                          I koniecznie jesc zmrożone! Znaczy nie wiem jak smakuje ciepłe, nie dałam mu szansy sie rozmrozic :).
                                          Wszelkie lody Grycana, srycana czy inne się chowają.

                                          ps. jak czytałam przepis, to normalnie widziałam Twoją twarz :). Ubawiłam się setnie ;).

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: zlotowe ciasto migdałowe

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general