zmęczenie

Chyba chcę się troszkę wygadać, a może ktoś coś doradzi. Bastek ma ponad 10 m-cy, jest karmiony piersią dostaje też zupki, deserki, kaszki, soczki. Problem w tym,że najlepiej wchodzi mu pierś, a u mnie czuję że wysycha. Od 8-ego miesiąca karmię jedną piersią, w drugiej pokarm po prostu zanikł. Czasem już nie starcza mi sił, nie mam w nikim oparcia, mąż kwituje wszystko jednym zdaniem, jak zwykle jesteś zmęczona”. Od dawna nie możemy się dogadać. Pewnie to moja wina. Nie mam jeszcze miesiączki, hormony szaleją, życie seksualne praktycznie nie istnieje, już nawet z sobą nie rozmawiamy. Walczyłam o to by karmić piersią, miałam kilka “kryzysów”, ale zawsze wytrzymywałam i pokarm wracał. Teraz zastanawiam się czy było warto. Będą problemy z odstawieniem od piersi. Kiedy jestem w domu Sebuś nie chce widzieć butelki.Zupka kiepsko wchodzi nawet gdy mnie nie ma. Chciałabym zacząć mu gotować, ale nigdy nie starcza mi czasu. Sebuś odkąd zaczął raczkować (2 mies) potrzebuje nieustannej opieki, jest tak żywym i energicznym dzieckiem że ciężko za nim nadążyć, więc żeby móc zrobić mu swoje jedzonko musiałabym mieć wolną godzinke, a nie mam. Nawet jak śpi muszę siedzieć blisko łóżeczka bo często się budzi i muszę go utulać, mąż mi nie pomoże bo wtym czasie śpi. Nie mogę też hałasować bo Bastek od razu siada. Czasami jak zaśnie wieczorem i położe go do łóżeczka płaczę ze zmęczenia. Ryczę i denerwuje się przy próbach nakarmienia.Właśnie się obudził. Pozdrawiam

aga i sebastian

12 odpowiedzi na pytanie: zmęczenie

  1. Re: zmęczenie

    wiele nie mozna poradzic – przestan karmic piersia (walka o pokarm przy 10-cio mies. dziecku juz jest troche bez sensu) jezeli staje sie to problemem i zaangazuj bardziej meza w opieke nad dzieckiem. To w koncu wspolne dziecko a nie tylko Twoje. Jak Ci nie pomoze bo spi (rozumiem od czasu do czasu, ale co? ZAWSZE spi? ), to niech nie oczekuje obiadow i tego, ze nie bedziesz wieczorem zmeczona. Jak masz czas to synkowi gotuj jego jedzonko, jak nie – to sloiczki. Innej rady nie mam. Jak Antek byl w tym wieku czesto jeszcze dostawal sloiczki, bo tez wymagal nieustannego towarzystwa a ja nie mialam ani czasu ani pomocy (moj maz bardzo czesto wyjezdza i siedzimy sami z dzieckiem). Dla niego i dla nas gotowalam w czasie jego spania, albo jak maz wrocil z pracy. Tez czasem ryczalam ze zmeczenia. Teraz zreszta tez czasem mi sie chce;-) choc juz mniej – troche ze wzgledu na dziecko troche ze wzgledu na zmiane podejscia do roznych spraw.
    A przejsc na butelke albo kubeczek sie da – dziecko mimo wszystko szybko zapomina o cycuszkach;-) Przynajmniej dziecko ponizej roczku. Z tego co zrozumialam, to w ogole z butelki pije? WIec moze niech maz daje mu mleko.

    Trzymaj sie i niech mezulek troche bardziej sie zaangazuje!

    • Re: zmęczenie

      Ja właśnie z powodu zmęczenia odstawiłam małego od piersi, bo już wymiękałam, co prawda Mati miał już 14 miesięcy ale 10 miesięcy karmienia to już i tak sporo. Ostatnio dokopaam sie do notatek dla studentów medycyny i wiesz co wyczytałam, że po skończeniu roku skutki uboczne dla matki wynikające z karmienia piersią sa większe niż kożyści dla dziecka dostającego tą pierś, -sama się tym bardzo zdziwiłam, było tam sporo informacji co grozi matce, szkoda, że nie jestem teraz w pracy ale bym Ci podesłała te notatki, mam je na kompie w instytucie

      Co do obiadków, polecam słoiczki, my też je długo jedliśmy bo po prostu nie miałam czas, jak wróciłam z pracy wolałam ten czas spędzic na zabawie z maluchem niż przy garach

      Nie rozumiem podejścia męża, co to znaczy,że on śpi- jak nie słyszy to go obudź ja tak budzę swojego Michała i nie ma on mi tego za złe, w końcu oboje mamy prawo odpocząć i sie wyspać

      Powodzenia
      Ania

      • Re: zmęczenie

        W odpowiedzi na:


        mąż mi nie pomoże bo wtym czasie śpi


        taaaaaaaaaaaaaaaaa

        niech się weźmie do roboty, niech Ci pomoże… przeciez jest ojcem

        Juleczka (Puchatek) 12.12.04

        • Re: zmęczenie

          Cześć, też mam synka w tym samym wieku i tez mi jest czasami ciężko. Ja nie pracuję tylko mąż więc stwierdził, że w nocy ja również będę się malym opiekowała – teraz mam problemy z sasypianiem. Ale jakoś sobie poradziłam – babcie troche mi pomagają, poza tym mam kojec i moj maluch w nim siedzi i sie bawi. Od 3 dni nie karmię piersią, ale odzwyczajalam stopniowo – nie usypiaj piersią dziecka, w nocy już raczej nie powinien być karmiony. Wybież odpowiednie mleko modyfikowane i malymi kroczkami przyzwyczajaj, staraj sie karmić łyżeczką – dzieci lubią deserki i soczki. Co do snu dziecka z tym też mam problem czasami, ale ogolnie wyprowadzilismy sie z pokoiku malego i spimy na kanapie, jak maly placze (ale tak raczej nawolując) to licze do 100 i ide, skutkuje 1-3 nocy i dziecko zaczęlo przesypiać całą noc, ale oczywiscie raz spi lepiej a raz gorzej. Pozdrawiam
          dzieci maja rozne dni raz sa grzeczne i mozna cos zrobic a raz nic

          • Re: zmęczenie

            widzisz ja chyba przechodze to samo…
            nie musialam walczyc o pokarm bo zawsze mialam go duzo, tez ciagle jeszcze karmie piersia, ograniczylam tylko karmienia do jednego wieczorem, jednego w nocy i jednego rano, ale ostatnio zrobilam sie cholernie nerwowa, najchetniej to bym wszystkim rzucala, albo siedziala w koncie i plakala. mam wsparcie meza…wieczorami kiedy wraca do domu, ale zawsze to cos, on kapie Dawida,
            zupy malemu gotuje zawsze do poludnia, wstaje wstawiam wode w garnku, potem wrzucam miesoo i gotuje sie samo, gotuje raz na dwa dni, tak zeby mi starczylo na dwa obiady.
            nie wiem skad te nerwy sie biora, przypuszczam ze to wlasnie efekt ciaglego karmienia, do tego biore cerazette i to chyba tez swoje ma skutki. bylam wczoraj u ginekologa poniewaz jakis czas temu robilam cytologie i wyszlo ze mam jakies grzybki czy cos bralam leki przez 3 tygodnie, wczoraj poszlam na ponowna cytologie, ginka byla zla ze musi mi te cytologie robic, bo fundusz refunduje normalnie raz na 3 lata, a ja jeszcze ja poprosilam ze moze da mi skierowanie na badanie poziomu hormonow, bo mowie ze nerwowa jestem itp, to mi wykrzyczala w twarz ze ona pieniedzy na to nie ma… N ie dostalam skierowania…i znowu nerwy mi kipialy, w drodze do domu powiedzialam sobie “pies cie tracal, bez laski” sama sobie pojde na te badania…
            staram sie panowac nad soba, ale to wymaga strasznie duzo energii, a caly dzien z dzieciaczkiem, nawet najbardziej ukochanym wyczerpuje, postanowilam isc do pracy…zobaczymy kiedy cos znajde…

            Doti & Dawid (22.10.04)

            • Re: zmęczenie

              Racja! Chyba lepiej dla Ciebie jeśli skończysz karmić. Teraz będzie łatwiej odstawić małego niz po skończonym roku (ja karmiłam 13 miesięcy i to był ostatni moment na zakonczenie bezstresowe). Do tego Twój organizm odpocznie i bedziesz miała więcej siły ! Jeśli nie chce mleka może bedzie chciała kaszkę, która przecież może zastapić mleko (tak było z moim Sebastianem). Karmic możesz słoiczkami jak pisały dziewczyny lub gotować większe ilości i zamrażać.
              Trzymaj się bo to chyba jeden z najbarzdiej wyczerpujących okresów opieki nad dzieckiem. Trzeba się nim zajmować non stop. Po skończonym roku bedzie lepiej 🙂 A i weź jakieś witaminki !

              • Re: zmęczenie

                podeśli prosze.

                • Re: zmęczenie

                  Nie ma sprawy ale po urlopie, teraz urlopujemy a nie za bardzo mam czas szukać tego znowu w necie, mały jest juz śpiący a rano planujemy wyjazd
                  Pozdrawiam
                  Ania

                  • Re: zmęczenie

                    Tak to jest jak nie ma sie w mężczyźnie oparcia, to najgorsze co może się przytrafić. Wiadomo, ze jest dziecko, że dzieckiem się żyje. I myślę, ze dobrze, że karmisz, że nadal utrzymujesz tą cudowną więź, to wspaniałe. I nie patrz na mężą, wkrótce Sebuś sam się odstawi, powoli będzie zapominał o piersi, będzie coraz bardziej ciekawy świata. Ciesz się tą bliskością, bo ona już niebawem się skończy i już nigdy nie wróci. A zmęczenie, każdą z nas wcześniej czy później dopadło, trzeba sobie jakoś z tym radzić i nie popadać w depresję, w końcu ma się tą małą, kochaną, cudowną istotkę 🙂

                    • Re: zmęczenie

                      Kochana 🙂
                      Przede wszystkim to zapraszam do odwiedzenia naszego wątku wrzesniówkowego – chyba się na nas nie obraziłaś?
                      Własnie trwają przygotowania do pierwszych urodzinek 😉

                      Co do zanikania pokarmu w jednej piersi to wogóle się tym nie martw – można karmić jedną piersią nie używając kompletnie drugiej! Moja koleżanka tak karmiła przez prawie całą laktację – jej mała wybrała sobie jednego cyca i drugiego nie chciała. W jednej piersi laktacja kompletnie zanikła a w dugiej nie.
                      Tylko teraz ma problem bo mała jej tą aktywna pierś skasowała zębami i nie może jej wygoić.
                      U nas też kiepsko wchodzą inne jedzonka – Ania zje pół słoiczka zupki, ale najlepiej wchodzi jej nasze normalne jedzenie.
                      Do czasu jak karmisz piersią nie musisz się martwić aż tak bardzo ze je mało innych rzeczy.
                      Ja też się martwiłam i zrobiłam niedawno Ani morfologię krwi bo maiałam wrażenie ze bankowo ma anemię itd – okazało się że jest wszystko okej.

                      Co do odstawiania to u nas wogóle nie ma o tym narazie mowy – myslę ze jak i moja Ania taki i Twój synek po prostu jeszcze nie dorośli do tego i nadal nas potrzebują. A ten moment sam przyjdzie nieco później. Też nie miałam jeszcze @.
                      I jednym (intensywnym cycowaniem) i drugim (brakiem @) – troszeczkę się zaczynam denerwować bo myślę powoli o drugim dziecku.

                      A co do reszty – zmęczenia, braku porozumienia z mężem to tez doskonale Cię rozumiem bo u nas bywa podobnie – właśnie wczoraj zrobił mi awanturę że poszłam do fryzjera “a w domu nie poprasowane, nie pomyte, nie ugotowane i bałagan” i “ze chyba zapomniałam ze mam pewne obowiązki” – wkurzyłam się i nie poszłam do pracy mówiąc że więcej nie idę i niech sam się martwi o utrzymanie rodziny bo ja nie wyrabiam z domem, pracą i nocnymi karmieniami które są co 2 h. A niektórzy w naszym domu mają same obowiązki a inni tylko przyjemności i nawet po sobie kubka nie umyją….
                      I ja jakoś potrafię odkurzyć z dzieckiem na ręku a on nie potrafi więc włąściwie nic w domu nie robi chociaż w domu pracuje.
                      No ale tak to juz bywa że zdarzają się gorsze i lepsze dni – wierzę że w końcu jakoś się to unormuje.
                      Jak już naprawdę mam straszne tyły w domu to zanoszę Anię do babci a sama w tym czasie ogarniam mieszkanie bo moj Ania podobnie jak twój synek jest bardzo żywa i ciągle trzeba sie nią zajmować – teraz zaczyna już chodzić,wszędzie włazi i wszystko ściaga. Czasem uda mi sie coś szybko w kuchni zrobi jak ją posadzę w krzesełki i poukąłdam na tacce jakieś owoce które sobie je… albo otwieram szufladę z kuchennymi klamotami….
                      Wiem że to trudne ale moze udałoby się ustalić z mężem jakiś podział obowiązków?
                      Np on z małym na spacer a Ty w tym czasie spokojnie gotujesz.
                      Albo ustalić jakiś jeden wieczór w tygodniu dla ciebie – kiedy możesz sobie wyjść gdzieś – no nie wiem – na basen czy gdzieś…

                      A moze przydały by sie Wam małe wakacje? Moze udałoby sie wam wyjechać na kilka dni i jakoś odpocząć od codzienności?

                      Trzymaj się – napewno masz kryzys ale bedzie lepiej!

                      Agata i Ania (7.09.2004)

                      Edited by shibaa on 2005/08/04 15:11.

                      • Re: zmęczenie

                        Agnieszka, pomyśl trochę o sobie. W racjonalnych dawkach to nie jest nic złego. Zadbaj o siebie.
                        Może nadeszła pora na zakończenie karmienia?

                        Ania + Szymek (lipiec 2004)

                        • agnieszka210904 Dodane ponad rok temu,

                          Re: zmęczenie

                          Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi! Dopiero dzisiaj zdołałam je przeczytać. Jest sobota Bastek zasnął, mąż pojechał na ślub koleżanki więc mam chwile żeby do Was zajrzeć. Chciałabym zajrzeć do wrześniówek ale mam wolny komputer, zanim wejdzie strona mija kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt minut. Akurat to forum jest bardzo oblegane. Malutki nie chce rezygnować z piersi, kaszke owszem zjada przed pójściem spać ale cycuś musi być. Teraz mam 2 tygodnie urlopu, będziemy całe dnie razem, i myślę że będzie wspaniale! I mam nadzieję że depresja kiedyś minie. !!!

                          aga i sebastian

                          Znasz odpowiedź na pytanie: zmęczenie

                          Dodaj komentarz

                          Mozarella w ciąży

                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                          Czytaj dalej →

                          Ile kosztuje żłobek?

                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                          Czytaj dalej →

                          Dziewczyny po cc – dreny

                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                          Czytaj dalej →

                          Meskie imie miedzynarodowe.

                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                          Czytaj dalej →

                          Wielotorbielowatość nerek

                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                          Czytaj dalej →

                          Ruchome kolano

                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                          Czytaj dalej →
                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                          Logo
                          Enable registration in settings - general