Zmiany na Solcu!!!

Drogie Moje! Słyszałam, ze na Solcu nastąpiły jakieś zmiany personalne? Czy coś wiecie na ten temat? Generalnie wybierałam się tam rodzić i to juz niedługo… A wszyscy tak zachwalali dotychczasowy personel..
Teodor i Kajetan (11.2003)

15 odpowiedzi na pytanie: Zmiany na Solcu!!!

  1. Re: Zmiany na Solcu!!!

    Cześć, też będę tam rodzić (mam termin na 10.11). Z tego, co wiem, jest tam od 1 paźdz. nowy ordynator – dawna pani ordynator wraz z 4 lekarzami odeszła na Inflancką. Mój obecny gin (zmieniałam go ok 1 miesiąca temu) zapytany przeze mnie w zeszłym tygodniu, co sądzi o Solcu, stwierdził, że pomysł na rodzenie tam jest bardzo dobry. Nowy ordynator to znana mu osoba, twierdzi, że na ile go zna, nie obawia się, aby zmiany były na gorsze.
    Ja też troszkę się boję, bo wiadomo – możemy trafić na nowe porządki, a nowe nie zawsze znaczą lepsze, ale postanowiłam się nie martwić, bo teraz to nic nie da. Pozdr. Ewa

    • Re: Zmiany na Solcu!!!

      o rany! trzeba się szybko dowiedziec co oznaczają te zmiany…
      mnie włąściwie interesują oba szpitale o których mowa bo i Solec i Inflandzka….
      jak będziecie coś wiedziały to piszcie!

      AiR Klejn i Alan 15 luty :-)))

      • Re: Zmiany na Solcu!!!

        Rodzilam na Solcu w nocy z 4 na 5 pazdziernika. Byl to akurat ostatni dyzur poprzedniej pani ordynator, dr Sarnowskiej. Przykro, ze musiala odejsc… To wspaniały czlowiek i super lekarz. Mysle, ze po jej odejsciu wiele sie zmieni. Nowy ordynator (Strzyzewski???) jest podobno nastawiony na porody silami natury za wszelka cene…

        ,
        Planetka i Oleńka (05.10.2003)

        • Re: Zmiany na Solcu!!!

          Jak bedziecie wiedzieli cos wiecej o tych zmianach. Prosze piszcie!

          pozdrawiam,

          • do Planetki

            Planetko, pilnie śledziłam wszystkie wiadomości od Ciebie, bo wiedziałam, że zamierzasz tam rodzić i byłam ogólnie ciekawa, co u Was słychać.
            Przyznam, że mam do Ciebie trochę żal o ton tej wypowiedzi, bo wygląda to troszkę tak: sama urodziłam, było świetnie, a teraz będą zmiany i to na pewno na gorsze (ale na szczęście mnie to już nie dotyczy). Spróbuj wczuć się w sytuację osób, które na dniach mają termin porodu, wybrały ten szpital już wcześniej, a teraz – dowiadują się, że nowy ordynator chce źle i tylko źle.
            Nie miej do mnie żalu, ale spróbujmy czasem pomyśleć o kimś innym poza sobą. Ewa (10.11)

            • Re: do Planetki

              Mysle, ze zle mnie zrozumialas. Nie bylo moja intencja to, co napisalas. Oczywiscie, ze sie ciesze, ze rodzilam z Sarnowska, bo trudno sie nie cieszyc. Ale faktem jest, ze juz nie pracuje na Solcu. Czy to oznacza, ze powinnyscie rodzic na Inflanckiej? Nie, Solec jest nadal tym samym szpitalem. W dalszym ciagu pracuja tam wspaniale polozne, pediatrzy, siostry noworodkowe i ginekolodzy. W dalszym ciagu panuje serdeczna, domowa atmosfera. A nowy ordynator? Nie znam go, napisalam tylko to, co uslyszalam od mojej poloznej. A na pewno nie mialam na mysli, ze chce zle albo ze na pewno zmieni sie tam na gorsze. A czy mnie to nie dotyczy? Obecnie rzeczywiscie nie, bo moja coreczka ma trzy tygodnie. Ale w przyszlosci na pewno, bo nie chce, by Ola byla jedynaczka…

              Gdybym miala niedlugo jechac na porodowke, to znowu pojechalabym na Solec.

              ,
              Planetka i Oleńka (05.10.2003)

              • Re: Zmiany na Solcu!!!

                Rodziłam na Solcu w ostatnią sobotę, 8 listopada.
                Oceniam ten szpital bardzo dobrze.
                Byłam umówiona z konkretną położną (Iwona Oksiędzka – skarb, nie człowiek), więc z innymi położnymi miałam kontakt raczej ograniczony, ale też wydają się ok.
                Mnie akurat trafił się niezbyt miły lekarz badający mnie przed porodem. Poród odebrała położna, więc nie musiałam się z nim stykać, natomiast – niestety – tuż po urodzeniu synka czekała na mnie “atrakcja” w postaci łyżeczkowania macicy (łożysko urodziło się niekompletne). Może trudno w to uwierzyć, ale robiono mi ten zabieg bez znieczulenia (słyszałam, że do tego najlepiej jest pacjentkę uśpić). Mnie podano jedynie 2 dawki dolarganu – na mnie ten lek nie działa przeciwbólowo. To jest najgorsze wspomnienie z porodu.
                Reszta – naprawdę bardzo dobrze – pediatrzy przychodzili sami do sali i informowali mnie o stanie synka. Uprzedzano mnie o każdym zabiegu na dziecku (kroplówce, pobraniu krwii itd). Siostry noworodkowe (mówią o sobie “ciocie”) w większości – przemiłe – szczególnie zapamiętałam trzy – bardzo młodą (na oko), rudą, szczupłą, krótko ostrzyżoną dziewczynę – wystarczyło na nią spojrzeć i wiadomo było, że kocha dzieci. Druga to też młoda blondynka (włosy półdługie upięte w rodzaj koczka) – też świetna. Trzecia to nieco starsza od nich pani – brunetka, ładna, z pięknymi rzęsami.
                Czy uwierzycie, że dla nich nie było żadnego problemu w ponownym wykąpaniu synka o godz. 23.00 – miał zalecone kąpiele w krochmalu i jedna z nich sama zachęciła mnie do przywiezienia synka do kąpieli.
                Ginekolodzy – w czasie obchodów – ok. Szczególnie zapadła mi w pamięci b. miła lekarka o włosko brzmiącym nazwiku (Paccorini czy jakoś tak – klasa). Dr Ledowicz i chyba był to dr Rak – świetni.
                Troszkę mnie denerwowało to, że nikt przez cały pobyt nie zmienił mi pościeli – w zakrwawionej czułam się źle. Nikt też nie zamiótł sali, a naniosło się różnych paprochów sporo. Ale to drobiazgi (można do nich dodać brak papieru toaletowego i mydła w toaletach).
                Natomiast atmosfera – bardzo przyjazna. Zaznałam tam sporo uśmiechu ze strony personelu.
                Nowego ordynatora widziałam raz. Wydaje mi się zupełnie w porządku. Jest ok. 40-tki, wydaje się kulturalny. Powiedział do mnie kilka zdań, więc trudno mi się szerzej wypowiedzieć.

                To tyle – jeśli macie jakieś pytanie o Solec – piszcie – w miarę czasu – odpowiem.
                Mama Kasi, Michałka i Piotrusia (6-dniowego), który pięknie śpi od 1,5 godziny.

                • Re: Zmiany na Solcu!!!

                  Ja zamierzam rodzić na Solcu i w związku z tym mam do Ciebie pytanie – czy szybko po porodzie dziecko trafiło do Ciebie na karmienie? Czy potem dziecko może leżeć z mamą, czy trafia do innej sali? Rodziłaś sama, czy był to poród rodzinny? (my z mężem taki planujemy). Czy korzystałaś z zzo? Jeśli tak, ile ono tam kosztuje?

                  Pozdrawiam,

                  Kasia i chyba Gabrysia (23-03-2004)

                  • Re: Zmiany na Solcu!!!

                    Cześć,
                    Dzidziuś trafia na brzuch mamy od razu po urodzeniu i leży tam kilka minut. Mnie czekał drobny zabieg, więc Piotruś został zdjęty z brzucha i w sali obok został odśluzowany, zważony itp.
                    Do pierwszego karmienia dostałam go dość szybko, ale nie wiem, ile dokładnie upłynęło czasu, bo otrzymałam trzy dawki dolarganu i byłam “ledwo ciepła”. Na pewno jednak było to najpóźniej 1,5 – 2 godziny od porodu.
                    Dzidziuś może leżeć z mamą cały czas – również w nocy.
                    Udogodnieniem którego nie spotkałam w szpitalach, gdzie rodziłam pierwszą dwójkę dzieci, była możliwość zostawienia didziusia w sali noworodków na czas kąpieli lub wizyty w toalecie – zmniejsza to stres, że dzidziuś będzie krzyczał, a ciebie przy nim nie będzie – siostry noworodkowe (niektóre) w przypadku, gdy dzidziuś płakał, gdy ja byłam pod prysznicem – brały Piotrusia na ręce i czekały cierpliwie na mój powrót.
                    Pytasz o zzo – ja z niego nie korzystałam, ale w czasie, gdy rodziłam – obok mnie rodząca dziewczyna – skorzystała. Myślę, że nie ma z tym większego kłopotu, a kosztuje to 600 złotych.
                    Rodziliśmy razem z Mężem – sam poród rodzinny nic nie kosztuje.
                    Jeśli jeszcze masz jakieś pytania – chętnie odpowiem, oczywiście wtedy, gdy Piotruś będzie spał.
                    Pozdrawiam Cię i życzę optymizmu – w tym szpitalu naprawdę można dobrze przeżyć swój poród i okres po nim.
                    Cześć, Ewa (mama Kasi, Michałka i Piotrusia, który dziś o 5.15 skończył pierwszy tydzień).

                    • Re: Zmiany na Solcu!!!

                      Bardzo dziękuję za odpowiedź. To były pytania, które mi chodziły po głowie jeśli chodzi o szpital, ale przyszło mi do głowy jeszcze jedno: czy jest możliwość porodu w wodzie?

                      Pozdrawiam,

                      Kasia i chyba Gabrysia (23-03-2004)

                      • Re: Zmiany na Solcu!!!

                        Szczerze mówiąc (pisząc), nie słyszałam o tym, ale być może dlatego, że się nie dopytałam. Można brać prysznic, ale nie wiem, jak z porodem w wodzie. Jeśli chcesz – zadzwoń do szpitala i poproś o połączenie z dyżurką położnych, myślę, że wyjaśnią Ci wątpliwości. Zresztą w każdej chwili możesz pojechać na Solec, zwiedzić oddział i wtedy wypytać osobę, która będzie Cię oprowadzać.
                        Cześć, Ewa

                        • Re: Zmiany na Solcu!!!

                          Dzięki 🙂 Właśnie, o wszystko ich wypytam jak się tam wybiorę – mam zamiar zapisać się do tamtejszej szkoły rodzenia i wtedy też obejrzę sobie szpital 🙂
                          Bardzo dziękuję Ci za informacje.

                          Pozdrawiam,

                          Kasia i chyba Gabrysia (23-03-2004)

                          • Re: Zmiany na Solcu!!!

                            Ewa, chciałam Cię jeszcze o jedno spytać – czy różne pieluszki, kosmetyki i akcesoria niezbędne dla maluszka trzeba tam ze sobą mieć, czy w szpitalu są one dostępne?

                            Pozdrawiam,

                            Kasia i chyba Gabrysia (23-03-2004)

                            • Re: do Kasi

                              Cześć Kasiu,
                              Pieluszki trzeba mieć swoje, ale chusteczki mokre Johnson (różowe) + linomag – dostajesz na miejscu. Z tym, że tych chusteczek jest chyba ok. 20 sztuk (najmniejsze opakowanie), więc nam – przy pobycie 4-dniowym – nie wystarczyło.
                              Być może, że dostajesz następną paczuszkę, jeśli się upomnisz, ja miałam swoje, więc już nie prosiłam.
                              Jedyne, co musiałam kupić, to mąka ziemniaczana – Piotruś miał pokrzywkę i gdy pediatra zalecił kąpanie w krochmalu – musieliśmy “podreperować” stan szpitala.
                              Generalnie – nie odczułam, żeby nawet w przypadku, gdy przyjedziesz z ulicy i szybko urodzisz, i nie będziesz miała nic, byłby kłopot z ubraniem dzidziusia lub pielęgnacją.
                              Ja miałam własne ubranka, pieluszki tetrowe (wykładają nim kocyk przy robieniu rożka), kocyk i mokre chusteczki.
                              Na razie – wiem, że pytania mogą się mnożyć, więc pisz, nie krępuj się – chętnie Ci przybliżę i wyjaśnię to, co będę mogła.
                              Ewa (mama Kasi, Miśka i Piotrusia)

                              • Re: do Kasi

                                Dziękuję bardzo 🙂

                                Pozdrawiam,

                                Kasia i chyba Gabrysia (23-03-2004)

                                Znasz odpowiedź na pytanie: Zmiany na Solcu!!!

                                Dodaj komentarz

                                Mozarella w ciąży

                                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                Czytaj dalej →

                                Ile kosztuje żłobek?

                                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                Czytaj dalej →

                                Dziewczyny po cc – dreny

                                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                Czytaj dalej →

                                Meskie imie miedzynarodowe.

                                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                Czytaj dalej →

                                Wielotorbielowatość nerek

                                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                Czytaj dalej →

                                Ruchome kolano

                                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                Czytaj dalej →
                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo
                                Enable registration in settings - general