Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

Otóż czytałam o tym na forum i za radą z „mądrej” książki dwa razy chciałam nauczyć spać Dawidka – skończyło się na tym, że szlochał przez sen i przy drugim podejściu serducha nam (mi i mojemu mężowi) pękały i zaprzestaliśmy „nauki”. Dawidek usypia albo mi albo mężowi na kolanach i odkładamy go do łóżeczka. Czasem prześpi w nim całą noc a czasem się budzi koło północy i dalej śpi z nami. Zupełnie nam to nie przeszkadza i uwielbiam czuć jego zapach!!!
Na forum była polecana też książka ”Dobra miłość” napisana przez Eichelbergera i Samsona. Uważam, że jest w niej to co powinien wiedzieć każdy rodzic np.:

„ Przez pierwszy rok życia dziecka nie ma mowy o wymaganiu jakiejkolwiek dyscypliny ani przystosowywaniu dziecka do reguł życia społecznego. Niemowlę nie jest istotą, od której można czegokolwiek wymagać. Trzeba natomiast jak najszybciej zaspokajać jego wszystkie potrzeby. Wtedy powstanie człowiek wyposażony w zdrowy rdzeń, zdolny do rozwoju, z silnym poczuciem bezpieczeństwa, własnej wartości i autonomii.”

W związku z tym uważam, że wszystkie „mądre” książki o tym jak nauczyć dziecko spać, załatwiać potrzeby na nocniku jak dziecko ma kilka miesięcy są napisane pod kątem wygody dla rodziców. Nie mają nic wspólnego z dobrem dziecka!!! Na wszystko jest czas i pora!

Jeżeli kogoś obraziłam tym postem to z góry przepraszam i proszę przeczytajcie tą książkę – choćby po to, żeby mieć dwa punkty widzenia na jedną sprawę i móc wybrać co wyda Wam się lepsze dla Waszego dziecka:)

P. S.
Oboje z mężem mamy wyrzuty sumienia, że próbowaliśmy tej „złotej metody na spanie”…

61 odpowiedzi na pytanie: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

  1. Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

    Dodam, że przed przeczytaniem tej książki „Dobra miłość” kupiłam nocnik – jednak poszedł zdecydowanie w odstawkę!!!

    • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

      ładnie to napisałas – a raczej zacytowałas….popieram]
      ja tez załowałam – jak kuba był malutki ze próbowalam zeby na siłe sie nauczyl usypiac sam!!! = to bez sensu było-tylko nabawił sie “nerwicy łózeczkowej” tzn potem na sam widok łózeczka płakał- nie chciał byc sam w swoim pokoju….
      wystarczyło poczekac kilka miesiecy(dokładnie 4;-) i sam sie nauczył – nie dość ze usypiac sam w swoim łózeczku – to spac w swoim pokoju sam – bez nas obok na wersalce – my przenieśliśmy sie do drugiego pokoju….

      juz kiedys to napisalam
      dzicko musi byc gotowe zeby sie nauczyc pewnych rzeczy – samodzielnie usypiac, sikac na nocnik…..
      na wszystko przyjdzie pora….tylko trzeba wyczuc kiedy dziecko jest JUŻ gotowe…..trzeba sie w nie wsłuchac

      a książke polecam gorąco wszystkim!!!

      • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dzieck

        Ja też w zupełności sie z tym zgadzam, mimo że moja córeczka zasypia wieczorem sama w pokoju, ja jestem na każde jej zawołanie a w nocy jak płacze na jedzenie zabieram ja do siebie i do rana śpimy juz razem.
        Dzieci chyba najlepiej wiedzą czego w danym momencie potrzebują a my powinniśmy nauczyć sie to dostrzegać
        Pozdrawiam

        Kama i Ola (17.04.04)

        • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

          Ja od urodzenia słucham mojego synka i moge powiedziec ze dawałm sie nawet troszke terroryzowac. był czas ze wieczorem jak był malutki i ktos przyszedł to on cały czas ssał piers (bo miał zajętą buzie i sie wtedy nie darł). z lenistwa kładłm go ze sobą do łózka, pozwalałm ssac kciuk.
          no a on teraz ma 5 mies i juz od ponad miesiąca sam zasypia u siebie, kciuka nie ssie, jest pogodny i zadowolony. moge go zostawic w łózeczku a on sie usmiecha i po chwili spi jak aniołek. nie stosowałam zadnej metody. no moze nie zawsze biegłam w minutke jak płakał. nie zawsze sie da jak sie jest samemu z dzieckiem cały dzien. teraz czasem i ja zostawiam go samego w łózeczku zeby chwilke popłakał. ale to wtedy kiedy jest tak zmeczony ze inaczej nie zasnie. na rekach prezy sie i marudzi i po odłozeniu tez. no i wypróbowałam ze jedyną metodą wtedy jest odłozenie go i pozwolenie na kilka minut marudzenia. ale to nigdy nie jest silny płacz. czsem protestuje chwilke i po 3 min juz smacznie spi. tyle płaczu jestem w stanie zniesc

          • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

            Zgadzam sie zTobą. Przyjdzie pora na samodzielne zasypianie,na nocnik,na kubek niekapek, na samodzielne jedzenie….itd.Wszystko w swoim czasie,nic na siłe.

            LESZCZYNKA,Mati,Natka i Emi.

            • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

              Nie miejcie wyrzutów sumienia – rodzice to tez ludzie i mają prawo do błędów czy tez zmiany poglądów.
              Równiez jestem pod wrażeniem ksiązki “Dobra miłość”. I staram się wprowadzac w życie to do czego namawiają jej autorzy – czyli rozpieszczamy, nosimy na rękach (a Mila to 8,5-kilogramowa przylepa), śpimy z młodą w jednym łóżku (uwielbiamy to) i jesteśmy na każde zawołanie. I do niczego nie zmuszamy – zechce sama w odpowiedni momencie.
              I jeszcze jedno – za kazdym razem jak czytam tu o superbezproblemowych dzieciach to przypomina mi sie myśl z tej książki – że takie dzieci często z dnia na dzien stają sie bardzo problemowe – bo chcą zwrócic na siebie większą uwagę.
              pozdrawiamy

              • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                i tu jeszcze polecam do przeczytania[dla śpieszących się rodziców
                [Zobacz stronę]
                pozdrawiam majowo

                Ola z Natalią- 2.06.2003

                • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                  ojej kawał baby z Twojej Emilki 🙂

                  Kaśka z Natusią (2 lata + 2 miesiące 🙂

                  • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                    ciesze sie, ze przeczytaliscie dobra milosc.
                    ta ksiazka w przeciwienstwie do tamtych poradnikow godna jest przeczytania.

                    z punktu widzenia pedagoga i mamy filipka stwierdzam, ze wszelkie poradniki “dla wygodnickich” mozna spalic w kominku.
                    buzka!


                    Ala i Filipek
                    ur 29.07.2003

                    • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                      Masz rację… choć z drugiej strony, nie można tego tak demonizować. Pomyśl ile dziwnych metod stosowali na nas nasi rodzice, a jakoś nie widzę w moim otoczeniu samych krzywonogich, krzywoplecych introwertyków, z problemami seksualnymi i pamięcią traumatycznych przeżyć.
                      Patrząc z drugiej strony – moja babcia nie jedną godzinę spędziła w kościele, modląc się za życie Ali – zmuszanej przez wyrodnych rodziców do taplania się w basenie.

                      • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                        Ja również uważam, że nie trzeba tak demonizować. Myślę, że każdy rodzic jednak robi coś dla dobra dziecka a nie dla swojej wygody. Ale uważam też, że we wszystkim trzeba znaleźć “złoty środek”. Wsłuchać się w dziecko i w swój macierzyński czy ojcowski instynkt. I jaka by to nie była książka czy poradnik, jeśli została napisana to pewnie nie dlatego by się twardo i sztywno trzymać tylko tych poglądów jakie tam są przedstawione, ale żeby dać rodzicowi spojrzenie z różnych punktów widzenia.
                        Ot co:-)
                        Po prostu słuchać serducha. To najlepszy poradnik. 🙂

                        JoannaR i Pawełek 19.09.2003

                        • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                          też uważam, że nic na siłę. Jednak nie bierzesz pod uwagę tego, że dziecko jest dużo spokojniejsze i lepiej się ma wyspane. Prawdą jest, że dziecko potrafi płakać, kiedy chce się je nagle “nauczyć spać”. Najlepszym więc wyjściem, jak myślę, jest przyzwyczajanie malca od początku do zasypiania i spania samodzielnego w łóżeczku. Są teorie, że wtedy właśnie dziecko wyrasta na pewną siebie, samodzielną istotkę, która potrafi panować nad swoimi emocjami. Spanie jest najnormalniejsząrzecząna świecie, wystarczy tego maluchowi nie utrudniać utrwalając niewygodne dla nikogo nawyki.
                          sorki, jak kogoś uraziłam:)

                          Minka z Oliwią (19.11.03)

                          • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                            Poza tym, jak wytłumaczysz dziecku, które skończyło rok, że teraz jest już duże i nie wolno mu już tego, tego, tamtego…..chyba lepiej nie mieszać mu w głowie.

                            Minka z Oliwią (19.11.03)

                            • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                              podpisuję się pod tym cytatem z “Dobrej miłości” rękoma i nogami 🙂

                              Kaśka z Natusią (2 lata + 2 miesiące 🙂

                              • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                                Cóż… i ja często w nocy sypiam z dwoma mężczyznami ;-)). I naprawdę nie mam nic przeciwko. Z córeczką (dziś już 6-letnią) też sypiałam i nie wydaje mi się, żeby to w jakikolwiek ujemny sposób na nią wpłnęło. Jest śliczną, inteligentną, pewną siebie dziewczynką.
                                Zgadzam się z Tobą całkowicie w każdym słowie Twego postu. Najważniejsze, żeby kierować się sercem.
                                Pozdrawiam!

                                Justyna, mama Klaudii (12.04.1998) i Alberta (10.08.2003)

                                • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dzieck

                                  mowilam wczesniej o tym podobnie….metody nie stosowalismy i nie zamierzamy.

                                  Toeris + Ala 14.09.2003

                                  • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                                    Ja też nie lubię teorii typu to jest białe a to czarne. Nasze mamy wychowywały nas tak, jak wówczas uznawano za stosowne (np.ja i cała trójka mojego rodzeństwa od urodzenia przesypialiśmy całe noce – nie do pomyślenia w naszych czasach – prawda?) i jakoś żyjemy, jesteśmy szczęśliwi i mamy “rdzeń”. Myślę, że to pokolenie nie różni sie jakoś szczególnie od obecnego.
                                    Każdy niech wychowuje jak mu się podoba. Można nawet zrobić z siebie “matkę męczenniecę”, która poświęca się tylko i wyłącznie dziecku, podporządkowywując mu całe życie. Bardzo to obecnie modne, w okresie wygody, gdy większość mam ma tylko jedno, wypieszczone dzieciątko. Nasze mamy miały zwykle więcej dzieci i na dodatek pracowały, nie dziwie się więc, że widziały zdrowe proporcje. I powtarzam raz jeszcze – nie wiedzę jakoś ubocznych skutków takiego chowania dzieci wśród moich ruwieśników.
                                    MOje dzieci od małego uczone są spania SAME i w swoich łóżeczkach. Jest kąpiel, cyc a potem głaskanie po główce i do łóżeczka. Owszem karmię w nocy, ale tylko tyle. Nie noszę, nie kołysam, nie przynoszę do łóżka – bo zresztą nie muszę – dzieci spokojnie śpią. A co do egoizmu – myślę, że śpimy z dziećmi właśnie dla własnej wygody, a nie dla dobra dzieci. Dziecko, które w wieku kilku miesięcy spokojnie przesypia noc u siebie w łóżeczku na pewno lepiej się wysypia niż ten, który wciśnięty między rodziców co chwilę budzi się, bo nie umie zasnąć bez cyca w buzi.
                                    To by było chyba na tyle. Nie będę z góry przepraszać za inne zdanie (co widzę jest obyczajowo nakazane na tym forum), uważam, że małe dzieci bardzo dużo można nauczyć i lepiej uczyć od początku prawidłowo, niż przyuczać do czegoś, czego trzeba będzie później z trudem oduczać. A chwila płaczu jeszcze nikogo nie zabiła (ani dorosłego, ani małego), zwłąszcza, że i tak do niej dojdzie (poza nielicznymi wyjątkami) – tylko wasze dzieci czeka to później.
                                    Pozdrawiam wszystkie mamy.
                                    Lka

                                    • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                                      wiesz Pola, wydaje mi sie, ze dwie strony maja racje. Ostatnio wielu rodziców, jest pod wpływem jakiejs ksiazki, stale uczymy dzieci tego co wyczytalismy, lub staramy sie postepować z nimi tak jak to jest napisane w róznych poradnikach.

                                      Według mnie najważniejsze jest serce, bo to ono podpowiada nam, kiedy naszym dzieciom dzieje sie krzywda. i jesli wiemy, że dziecko nie cierpi tylko troche marudzi, to z pewnoscia nie robimy nic złego troche to ignorujac, bo rodzice tez nie moga byc cierpietnikami i byc na każde zawołanie dziecka.

                                      Wszystko z umiarem i miloscia, a na pewno wyrosna nam pewne siebie dzieci.

                                      pozdr

                                      Aneta i Tymek ur 19.10.2003

                                      • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                                        Mówiąc o złej metodzie miałam na myśli tą opisywana na forum – zostawianie płaczącego dziecka, bo z dnia na dzień płacze coraz krócej i w końcu zasypia.
                                        Dawidek nigdy nie był noszony na rękach, bujany po stokroć i co tam jeszcze jak napisałaś a potem nagle zostawiony w łóżeczku w celu nauki spania. Zasypiał najczęściej przy cycaniu i wtedy śpiącego go odkładałam do łóżeczka. Ale jak spróbowałam go odłożyć nie śpiącego to tak jak pisałam – skończyło się płaczem i łkaniem pół nocy przez sen. Pamiętam jak czytałam posty o tej metodzie i mamy pisały, że zostawiały płaczące dzieci w łóżeczku i same płakały pod drzwiami pokoju wierząc, że to dla dobra ich dziecka. Po prostu paranoja, że są książki które namawiają matki do takich rzeczy i wmawiają im że to dla dobra ich maleństwa!!!
                                        Nigdy nie pozwolę na to, żeby moje dziecko leżało, płakało i nie mogło się doprosić by ktoś je przytulił!

                                        • Re: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                                          Nie chciałam demonizować – po prostu uważam, że powinniśmy robić to co dla naszych dzieci najlepsze a skoro doświadczeni ludzie, pracujący 30 lat z dziećmi i dorosłymi podstawowe problemy wynikające z niewłaściwej (choć niezamierzonej) opieki nad małymi dziećmi opisali i dali wskazówki jak ich uniknąć, to należy z nich skorzystać:)
                                          Biedna babcia….;)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Znany sposób na usypianie = krzywda dla dziecka!!!

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general