Znieczulenie zewnątrzoponowe

Właśnie wróciłam ze szkoły rodzenia. Dzisiaj był poruszany temat znieczulenia podczas porodu. Zastanawiam się czy się nie zdecydować na takowe. Z jednej strony chciałabym rodzić jak najbardziej naturalnie a z drugiej strony nie wiem czy wytrzymam na żywca. W szpitalu w którym będę rodzić podaje się Dolargan albo zn.zewnątrzoponowe. Chyba najbardziej z porodu boje się nacięcia i szycia krocza. Podaję stronkę dla zainteresowanych tematem:[Zobacz stronę]

Co Wy na to?
Pozdrawiam czytajacych mojego posta.

AnetaiAmelia

13 odpowiedzi na pytanie: Znieczulenie zewnątrzoponowe

  1. Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    na edziecku udziela się anestezjolog Darek Jędrasiak. Oto link to efektu wyszukiwania jego postów na temat znieczuleń:
    [Zobacz stronę]

    ja miałam zzo i było super.

    Szymon 8/12/2003

    • Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

      Ja wlasnie wczoraj bylam na wizycie u anastezjologa i zdecydowalam sie na znieczulenie zew oponowe.bardzo dlugo nad tym myslalam i uwazam ze podjelam sluszna decyzje…jak mozna zlagodzic bol to dlaczego mam udawac matke polke.

      Marta

      • Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

        Myślę, że nie ma sie czego bać! ZZO to dobre wyjście! Po dolarganie zanika odruch ssania ( co mi sie przydarzylo i nie karmię synka piersią!) i wcale nie znieczula…przyśoiesza poród, skurcze.

        [obrazek] [Zobacz stronę]“><img src=”https://lilypie.com/baby1/051014/2/15/1/

        • Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

          Bierz znieczulenie. Zrelaksujesz sie, odprezysz, poczujesz bardziej obecna i…szczesliwsza. Ja z drugim dzieckiem tez bede z tego dobrodziejstwa korzystac.
          Pozdrawiam,
          Sylwia.

          • Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

            Ja tez mialam. I tez bylo super. Super slodkie dzidzio masz 🙂

            • Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

              Dziewczynki miłe a ile takie znieczulenie kosztuje? Bo przypuszczam że skoro wcześniej sie tę kwestię ustala to musi byc odpłatne. Wiem ze różnie to wygląda w różnych miastach ale chociaż orientacyjnie chcialabym wiedzieć. Pozdrawiam cieplutko
              Ola+ majowa Ala

              • Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

                Ja na pewno biorę ZZO – o ile zdążą mi go podać, bo ponoć przy drugim porodzie może być na to mało czasu…. :-))

                • Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

                  Tam gdzie ja będę rodzić koszty ZZO pokrywa szpital z własnych środków. Z tego co wiem NFZ nie przewiduje refundacji takiego znieczulenia. Pozdrawiam.

                  AnetaiAmelia

                  • Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

                    Ja również rodziłam w znieczuleniu zo (ostatnie dwie godziny porodu). Szczerze polecam!! Poczułam ogromną ulgę po cholernie bolesnych skurczach, odprężyłam się i zrelaksowałam. Nie czułam ani nacięcia ani zszywania krocza. Jeśli istnieje taka możliwość, żeby ulżyć sobie w cierpieniu to warto skorzystać (niestety trzeba sporo za to zapłacić w większości szpitali…)
                    Dzięki zzo nie byłam zmęczona porodem i szybko wróciłam do siebie. Miałam też podawany dolargan – ale tylko mnie ogłupił, a wogóle nie zmniejszył bólu.

                    pozdrawiam serdecznie

                    Iwona i Nadia (13.01.2005)

                    • Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

                      U mnie w Przemyślu w szpitalu państwowym, gdzie będę rodzić takie znieczulenie kosztuje 500 zł. Nie jest to mała kwota, ale chyba się jednak na nie zdecyduję, bo za bardzo przeraża mnie wizja pierwszego porodu bez znieczulenia.:-)
                      pozdrawiam
                      Sophie28

                      • Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

                        Chcialam miec zzo – bardzo. Ale moj ginekolog mi odradzil. Powiedzial, ze delikatna ze mnie dziewczynka i bede rodzila 5 minut. A poza tym w szpitalu gdzie on pracuje i gdzie ja chcialam rodzic (ma super opnie) nie daja zzo – tylko do cesarki. Wiec poszlam “na zywca”. Rodzilam prawie 9 godzin, z czego przez 6 wylam z bolu. Naciecie krocza to byla pestka przy bolach porodowych. Dostalam Dolargan – gorszego swinstwa nie ma. Ja bylam oglupiala, dziecko zaspane, obnizone napiecie miesni i odruchy. A po porodzie wiedzialam jedno – nastepne dziecko tylko z zzo. I tak bedzie na pewno!

                        Zycze podjecia slusznej decyzji i porodu, ktory nie przesladuje pozniej miesiacami w formie nocnych koszmarow (choc ostatnio coraz rzadziej )

                        Magda & Marcia

                        • Re: E tam 🙂

                          MOja droga kolezanko….porod to naprawde nic strasznego, a bol wcale nie jest taki koszmarny. Ja tez strasznie sie balam a jak sie okazalo nawet ani razu w tych bolesciach nie prosilam o znieczulenie ani pomoc…jesli chodzi o naciecie krocza i szycie to wierz mi…..tego w ogole nie czuc po calej akcji porodowej NIC A NIC:)

                          Ja mialam pekniecie III stopnia, pekl mi zwieracz odbytu a mimo wszystko wspominam porod jako najpiekniejsza chwile w zyciu…

                          Glowa do gory i powodzenia:*

                          • Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

                            Ciagle o tym mysle ale gdy tylko cokolwiek na ten temat przeczytam upewniam sie by to zrobic
                            Chce byc szczesliwa mama nie cierpietnica, swiadomie przezywac porod,a jezeli to moze jeszcze nie bolec to przeciez bedzie jeszczze piekniejsze
                            Troche tylko obawiam sie komplikacji i czy mozna karmic po tym ale chyba jeszcze doczyam na ten temat

                            Znasz odpowiedź na pytanie: Znieczulenie zewnątrzoponowe

                            Dodaj komentarz

                            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                            Logo