Znowu o tesciowej

Znow o tesciowej…..

Ma taki problem (jeden z wielu w zwiazku z nia) i chcialabym poznac Wasza opinie..

A mianowicie chodzi o zwracanie uwagi. Mieszkamy niestety razem jakies poltorej roku. Tesciowa ma diametralnie odmienny sposob bycia i zycia niz ja.
Robi pewne rzeczy, ktore mnie dprowadzaja do pasji. Ja rozumiem, ze trza byc wyrozumialym i isc na kompromisy.
Ale sa rzeczy, jak np. (sorki za szczerosc) obsikiwanie deski klozetowj i nie sprzatanie po sobie…po grubszej sprawie tez czasem
I nie wiem czy jej zwrocic uwage czy nie….jakos tak mi glupio z jednej strony, a z drugiej am dosc…(najgorzej bylo, jak w ciazy wstawalam w nocy do toalety a tu ZONK…)
Jest tez lazenie w butach po swiezo wymytych podlogach, lazenie po domu z jedzeniem bez talerzyka i takie tam (mamy w domu raczkujace dziecko i sprzatam tylko ja).
Dzis jej powiedzialam o tych buciorach, to sie odwrocila na piecie i wyszla trzaskajac drzwiami mruczac, ze tylko na chwile weszla ( ale zdazyla dojsc do naszej sypialni przez cale mieszkanie)
Co do kibelka, to probowalam sposobem – niby zwracalam uwage mezowi, coby deske podnosil, ale chyba aluzje nie zadzialaly.
Co poradzicie??
same zwracacie uwage?

22 odpowiedzi na pytanie: Znowu o tesciowej

  1. ja jestem wredna i zwracam uwagę.
    Powiedziała bym wprost, że mi przeszkadza obsikana deska, skoro tylko ty sprzątasz, chciała być by szanowano twoją pracę. Nienawidzę łażenia w buciorach po domu, szczególnie odkąd Sebo raczkować zaczął.
    Powiedziała bym ale to ja wredna i nie przyjemna

    • ja bym ustaliła dyżury w sprzątaniu
      nie rozumiem co to znaczy, że sprzątasz tylko Ty
      a ona to co?
      a tak btw współczuję mieszkania razem

      • Ja przy wszystkich domownikach głośno zapytałabym kto znów obsikał deskę. Albo kto nie spłukał kupy (swoją drogą obrzydlistwo). Jesteś pewna, że to teściowa? Mieszka jeszcze ktoś z wami?

        I podobnie jak Krecik, pytam dlaczego tylko ty sprzątasz?

        Skoro teściowa palcem nie kiwnie i w dodatku nie szanuje twojej pracy to niestety głośno i wyraźnie zwróciłabym uwagę.

        • Zamieszczone przez Olusia
          Ja przy wszystkich domownikach głośno zapytałabym kto znów obsikał deskę. Albo kto nie spłukał kupy (swoją drogą obrzydlistwo). Jesteś pewna, że to teściowa? Mieszka jeszcze ktoś z wami?

          I podobnie jak Krecik, pytam dlaczego tylko ty sprzątasz?

          Skoro teściowa palcem nie kiwnie i w dodatku nie szanuje twojej pracy to niestety głośno i wyraźnie zwróciłabym uwagę.

          A nie ma ryzyka, że wtedy mamusia powie: “jak Ci się nie podoba obsikana deska to się wyprowadź”? Minusami mieszkania u kogoś jest niestety konieczność tolerowania jego nawyków (paskudnych, swoją drogą…)

          • Teściowa jest Polką czy Greczynką?

            EDIT: Pytam, bo jeśli Greczynką, to jest w innej kulturze chowana.
            Wtedy nasze rady mogą być średnio skuteczne…

            • Zamieszczone przez Figa
              Teściowa jest Polką czy Greczynką?

              EDIT: Pytam, bo jeśli Greczynką, to jest w innej kulturze chowana.
              Wtedy nasze rady mogą być średnio skuteczne…

              • Zamieszczone przez kotagus
                A nie ma ryzyka, że wtedy mamusia powie: “jak Ci się nie podoba obsikana deska to się wyprowadź”? Minusami mieszkania u kogoś jest niestety konieczność tolerowania jego nawyków (paskudnych, swoją drogą…)

                Gdyby mi tak ktoś powiedział to przestałabym sprzątać i sama zostawiałabym niespłukaną kupę.

                • Zamieszczone przez kotagus
                  A nie ma ryzyka, że wtedy mamusia powie: “jak Ci się nie podoba obsikana deska to się wyprowadź”? Minusami mieszkania u kogoś jest niestety konieczność tolerowania jego nawyków (paskudnych, swoją drogą…)

                  to tylko świadczy o tej kobiecie, skoro nie potrafi dostosować się do podstawowych rzeczy jak spłukanie po sobie w wc i umycie po sobie toalety. Być może robi to z premedytacją na złość dziewczynie

                  • albo żyje w przeświadczeniu, że to jej mieszkanie, ona tu ustala reguły i będzie tak jak ona chce a jak się komuś nie podoba to ten ktoś ma problem (znam z autopsii)

                    • Zamieszczone przez rena12
                      albo żyje w przeświadczeniu, że to jej mieszkanie, ona tu ustala reguły i będzie tak jak ona chce a jak się komuś nie podoba to ten ktoś ma problem (znam z autopsii)

                      i po co takie robić numery ! nie lepiej żyć z zgodzie

                      • wierz mi sama mam taką teściową, która w mieszkaniu decyduje dosłownie o wszystkim bo to jej i tyle —– czasami własnym oczom nie wierzę jak to widzę ——— nie wytrzymałybyśmy pod jednym dachem (tzn jej dachem) wspólnie doby

                        • Zamieszczone przez rena12
                          wierz mi sama mam taką teściową, która w mieszkaniu decyduje dosłownie o wszystkim bo to jej i tyle —– czasami własnym oczom nie wierzę jak to widzę ——— nie wytrzymałybyśmy pod jednym dachem (tzn jej dachem) wspólnie doby

                          młodzi powinni zawsze mieszkać osobno !

                          • Zamieszczone przez GEVALIA2006
                            młodzi powinni zawsze mieszkać osobno !

                            zawsze zawsze

                            szkoda tylko że wnaszym kraju warunki ku temu byle jakie

                            • Mieszkanie, w ktorym mieszkamy nie jest tesciowej. Ona ma wlasne, ale trwa tam niekonczacy sie remont. Zamieszkala z nami i wcale sie nie kwapi do zakonczenia remontu u siebie.

                              Sprzatam tylko ja, bo ona po pierwsze robi to byle jak, po drugie nie widzi powodu mycia podlog codziennie (przy raczkujacym dziecku w domu). Po trzecie codziennie, chyba celowo, zabiera sie za gotowanie z samego rana i pozniej sugeruje, ze ona juz sie dzis w domu napracowala.

                              Problem z toaleta jest masakryczny. Kiedys glosno zapytalam, kto tak zostawil sedes, a mieszkamy tylko my troje, to sie oburzyla i ofuczala mnie przed M, za moimi plecami. Ze niby jaka to ja jestem swinia, ze zasugerowalam jej wine….

                              Figa, tesiowa nie Greczynka – Rosjanka, wiec kultura podobna do naszej. No napewno bardziej niz do poludniowych brudasek. Tu chyba pochodzenie nie ma nic do rzeczy, taki typ i juz.

                              • Nie zwracalabym uwagi na jej gadanie i za kazdym razem glosno zwracalbym uwage. Specjalnie przy mezu, moze w koncu dotarloby to do niej.
                                Przeciez to obrzydliwe, tym bardziej, ze ona nie jest u siebie!!

                                p.s. jak wlaczyc pl literki?

                                • Zamieszczone przez doritez
                                  Mieszkanie, w ktorym mieszkamy nie jest tesciowej. Ona ma wlasne, ale trwa tam niekonczacy sie remont. Zamieszkala z nami i wcale sie nie kwapi do zakonczenia remontu u siebie.

                                  Sprzatam tylko ja, bo ona po pierwsze robi to byle jak, po drugie nie widzi powodu mycia podlog codziennie (przy raczkujacym dziecku w domu). Po trzecie codziennie, chyba celowo, zabiera sie za gotowanie z samego rana i pozniej sugeruje, ze ona juz sie dzis w domu napracowala.

                                  Problem z toaleta jest masakryczny. Kiedys glosno zapytalam, kto tak zostawil sedes, a mieszkamy tylko my troje, to sie oburzyla i ofuczala mnie przed M, za moimi plecami. Ze niby jaka to ja jestem swinia, ze zasugerowalam jej wine….

                                  Figa, tesiowa nie Greczynka – Rosjanka, wiec kultura podobna do naszej. No napewno bardziej niz do poludniowych brudasek. Tu chyba pochodzenie nie ma nic do rzeczy, taki typ i juz.

                                  ja bym dała jej czas na wyprowadzkę ! bez dyskusji !

                                  • Zamieszczone przez Figa
                                    Teściowa jest Polką czy Greczynką?

                                    EDIT: Pytam, bo jeśli Greczynką, to jest w innej kulturze chowana.
                                    Wtedy nasze rady mogą być średnio skuteczne…

                                    I tu Figa zadala pytanie na medal !!!!
                                    Gratuluje.
                                    Bo właśnie sęk w tym ze co kultura to sposób życia i nie wykorzenisz

                                    • Moja teściowa tez gotuje od rana.
                                      Nie wiem czy zostawia niespodzianki w toalecie czy nie bo na szczęście nigdy z nią nie mieszkałam.Wiem tylko ze jest bardz czysta kobieta, zawsze pachnąca i zadbana. Mimo ze Sycylijka. Żeby miala tak w glowie pookładane, zadbane i czyste wszystko to by bylo super.
                                      Radze Ci porozmawiać z mężem. Nie ma sensu z teściową. Powiedz mu szczerze ze albo on sie zajmie skończeniem remontu w mieszkaniu teściowej jak najszybciej albo porozmawia z matka albo będzie Sajgon w domu.

                                      • Zgadzam sie co do kultury. Sek w tym, ze w naszym przypadku, nie ma ona nic do rzeczy.
                                        Podejrzewam, ze jedna z przyczyn tego “nieogrniania” po sobie jest jej kurzy wzrok. Jest po prostu slepa, a okulary zaklada tylko do ogladania TV.

                                        Nt remontu juz byly rozmowy. Zaproponowalam nawet, ze sfinansujemy go. Jestem gotowa nawet na to, aby tylko odzyskac moje zycie rodzinne…

                                        Wczoraj wpadla do mnie znajoma. Kobita 58 lat, dogadujemy sie swietnie.Wie o moich problemach z niewyprowadzajaca sie “mamusia”. Ona za moja tesciowa nie przepada i przychodzi do mnie jak tej nie ma. No i wczoraj sie spotkaly.
                                        Znajoma bardzo umiejetnie poprowadzila rozmowe, z ktorej gladko wyniklo, ze mlodzi to powinnie zyc sami, a tescioofka to sobie powinna swoje zycie ukladac, bo jeszcze nie taka stara jest:D
                                        No i dzis rano przyslucac sie naszym pseudo sprzeczkom z M (tak sobie czasem docinamy dla zartu), tesciowa stwierdzila, ze z nami to sie nie da zyc i ma juz nas dosc:D:D:D:D

                                        Nie licze na szybka wyprowadzke, ale sam fakt takiego stwierdzenia troche mnie podniosl na duchu:D
                                        A moze to jest sposob?? Zniechecac ja stopniowo do mieszkania z nami i sama sie wyniesie??

                                        • Doritez, jedynym wyjściem według mnie jest jasno postawienie warunków.
                                          Mąż najlepiej jakby normalnie porozmawiał z mamą, że młodzi sami powinni mieszkać dla dobra wszystkich.
                                          Nie sądzę, że da się dogadać razem mieszkając.

                                          Dobry pomysł z opłaceniem remontu, święty spokój wart każdej ceny;)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Znowu o tesciowej

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general