Zosia nie chce jeść

Moja córka praktycznie nic nie chce jeść. Każdy posiłek to męka. Nie chętnie je warzywa i owoce także zupek nie chce jeść. Najchętniej zjada coś słodkiego czekoladę, cukierki. Podczas jedzenia włączamy bajki aby ja czymś zbawić wtedy ja czy mój mąż próbujemy ja nakarmić- to działa ale tylko przez moment. Zosia najczęściej zjada posiłek albo chociaż część kiedy obiecamy jej coś słodkiego. Co mamy robić?

51 odpowiedzi na pytanie: Zosia nie chce jeść

  1. halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

    Przeglodzic. Tak ze 12h.
    Dziala absolutnie zawsze u zdrowego osobnika.

    • Pani Agnieszko pierwszą rzeczą jaką powinna Pani zrobić to wyłączyć bajki przy jedzeniu, nie zabawiać jej. W taki sposób nie zainteresuje się tym co ma na talerzu. Posiłek powinien być przyjemnością nie powinni się Państwo denerwować, ponieważ udziela się to córce. Proszę spróbować ograniczyć słodycze to powinno pomóc. Muszą Państwo skończyć z postawą “niech zje cokolwiek, byle by tylko zjadło”. Taka postawa nie pomoże dziecku jedynie może zaszkodzić.

      • ja bym zabrała słodycze. Nie ograniczyła, to nic nie da, ale zabrała. Na minimum 3 miesiące. Wszelkie, nie tylko te oczywiste jak czekoladki, ale też słodzone płatki, soczki, gotowe kaszki dla dzieci (słodzone), jogurciki itd.
        Oczywiście Wy też musielibyście z nich zrezygnować i nie kupować.

        • Jak nie dam jej nic słodkiego to nic nie będzie chciała jeść. Jeżeli obiecam jej coś słodkiego to zje chociaż część posiłku. Mam ja zagłodzić?

          • halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

            Tak.
            Nie dac nic. Przez 12 godzin conajmniej.
            Nikt jeszcze w takim czasie z glodu nie umarl.
            Problem jest nie w dzieciach, a w pokretnej logice rodzicow zazwyczaj.
            U Ciebie przykład ewidentny.

            • Nie chodzi o to aby Pani ją głodziła. Dawanie słodyczy nie jest tu rozwiązaniem. Jeżeli Pani ją przyzwyczai do tego, że jeżeli zje chociaż trochę to dostanie coś słodkiego to nigdy nie nauczy się prawidłowo jeść. Może Pani przyrządzić jakieś kolorowe kanapeczki które zachęcą córkę do jedzenia. Nie może Pani ulegać i dawać jej coś słodkiego.

              • Zosia ma 4 lata i wszyscy mówią żebym podawała jej [ciach], że to powinno pomóc.

                • [ciach]to nie rozwiązanie. To tylko ładne reklamy. Jeżeli dziecko ma prawidłową wagę i prawidłowo się rozwija nie ma sensu podawać jej wynalazków, które wspomagają apetyt. Dziecko je tyle ile potrzebuje, z pewnością nie da się zagłodzić.

                  • Zamieszczone przez aga8
                    Zosia ma 4 lata i wszyscy mówią żebym podawała jej [ciach], że to powinno pomóc.

                    [preparat na A] skład:
                    Woda, cukier, sorbinian potasu (substancja konserwująca), kwas L-askorbinowy, ekstrakt z owocu anyżu, ekstrakt z korzenia cykorii, suchy wodny ekstrakt z mięty pieprzowej, guma ksantanowa (substancja zagęszczająca), sproszkowany ekstrakt z owocu kopru, wyciąg z owoców grejpfruta, amid kwasu nikotynowego, D-pantotenian wapnia, chlorowodorek pirydoksyny, monoazotan tiaminy, ryboflawina, kwas pteroilomonoglutaminowy, D-biotyna, cyjanokobalamina.

                    Akurat to co dziecku potrzeba to jeszcze więcej cukru :Rogaty:
                    Naprawdę chcesz otyłego cukrzyka wyhodować?

                    • Oczywiście,że nie chce by moje dziecko było otyłe ale co mam zrobić żeby Zosie zaczęła jeść?

                      • halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

                        Zamieszczone przez aga8
                        Zosia ma 4 lata i wszyscy mówią żebym podawała jej apetizer, że to powinno pomóc.

                        bzdura
                        nie słuchaj “wszystkich”
                        raczej zrobisz tym wiecej złego niz dobrego

                        (mam nadzieję, że zadna forumowa mama nie zerknie nawet w stronę zareklamowanego tu preparatu ;))
                        Kurczak dobrze prawi.

                        Lepiej zeby dziecko jadło za mało, niz za duzo.
                        Moje niejadkowate ma 162 cm wzrostu, 41 kilo i zdrowiusienkie jest i zgrabne, az milo popatrzec. Z wirusówek wychodzi (własnie) pięknie nie jedząc w trakcie choroby prawie nic.
                        Przestalo byc niejadkiem na koloniach, jak nie bylo wyboru, tylko warzywka, miesko i ryz 🙂

                        • Nie wiem, co jest przyczyną niechęci do jedzenia Pani córki, ale najważniejsze to to, żeby dziecko widziało, że jedzenie to coś normalnego. Najlepiej, żeby widziała rodziców przy jedzeniu; niech Państwo, w miarę możliwości, spożywają posiłki wspólnie. Poza tym, nie powinna podjadać między posiłkami: jeśli Państwo dokarmiają dziecko w obawie przed tym, że będzie głodna, to lepiej tego nie robić; dziecko wtedy zapycha się przekąskami i nie zje stałego posiłku. Nie należy również zabawiać dziecka przy jedzeniu zabawkami, bajkami itp, córka musi się przyzwyczaić do tego, że jak jest czas posiłku, to jest TYLKO jedzenie. Ważne jest również, żeby, jedząc posiłek, siedziała na swoim stałym miejscu, bez “biegania” z talerzykiem; to samo dotyczy przekupywania dziecka: “jak zjesz, to coś dostaniesz” – dziecko musi przywyknąć do tego, że jedzenie to normalna czynność, a nie wyczyn, za który należałoby specjalnie nagradzać. Jeśli nie zje części posiłku, albo nawet całego, to nie należy dokarmiać – w ten sposób, nie poczuje głodu przed następnym posiłkiem – być może poprzednia porcja jedzenia była spora i dziecko nie potrzebuje więcej jeść – jak zgłodnieje, powinna zjeść wszystko. Oczywiście, można urozmaicać posiłki, np przez podawanie kolorowych warzyw, owoców; dziecko, tak jak dorosły, zwraca uwagę na estetykę jedzenia. Polecam Pani książkę T. Hogg i M. Blau – “Zaklinaczka dzieci. Jak rozwiązywać problemy wychowawcze” – tam jest szczegółowo opisany rozdział o prawidłowym żywieniu dzieci. Pozdrawiam.

                          • halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

                            Do jedzenia nie trzeba sie przyzwyczajac.
                            To jest tak naturalne jak np. sen.
                            Trzeba tylko dac dziecku poczuc głód.
                            Ot i cala filizofia niszczona usilnie przez nadgorliwe mamuski i babcie.

                            • Musi Pani w niej wyrobić dobre nawyki żywieniowe, posiłki powinny być regularne. Przede wszystkim powinni Państwo wspólnie spożywać posiłki aby dziecko widziało jak wszyscy jedzą. A najważniejsze to nie zmuszać dziecka do jedzenia. Takim zachowaniem nic Państwo nie wskórają.

                              • A słodycze całkowicie wyrzucić z diety?

                                • halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

                                  jak wolisz, zeby dziecko czerpalo energie ze slodyczy, to zostawic
                                  jak uwazasz, że lepsze sa posilki innego rodzaju, to wywalic calkowicie
                                  wybór rodzica

                                  • Od czasu do czasu nie zaszkodzi, ale cała energia nie może być dostarczana przez słodkości… Szkodzą na zęby – lepiej wdrożyć słodkie owoce

                                    • Może Pani umówić się z dzieckiem na jeden dzień w tygodniu ze słodyczami, np. niedzielę. Wtedy dziecko będzie wiedziało, że w tym dniu może zjeść coś słodkiego. Zachęcam Panią do przeczytania książki “Moje dziecko nie chce jeść” Carlosa Gonzaleza. Książka pomoże zrozumieć samego niejadka. Wyjaśnia dlaczego dzieci nie chcą jeść.

                                      • Ciężka sprawa i podwójnie skomplikowana. Bo część wynika pewnie z błędów jakie popełniliście (słodycze i inne takie) a część być może z tego, ze po prostu coś jej nie smakuje, a jak każdemu człowiekowi ma prawo coś nie smakować. I problem polega na tym że ciężko to rozróżnić. Domyślam się, że sposób z telewizorem bywa skuteczny, ale obawaim się że nie rozwiązuje problemy, raczej rozwiązuje skutki a nie przyczynę. Może pomogła by jakaś zabawa jedzeniowa. Czyli np. do małych miseczek wsadzamy różne reczy (pianki, żelki marchewki, groszek, cytrynę, banana, itp) i gramy w zamknię oczy. Czyli raz mama zamyka i zgaduje po zapachu i po smaku co to, a raz zgaduje córka. I warto też wcześniej ustalić zasady, czyli – kawałeczki są malutkie więc niczego nie wypluwamy. Jeśli nie będzie smakowało, to można popić póniej, ale jeśli wypluwamy to kończy się zabawa (chyba, że daną rzecz spróbujemy raz jeszcze już bez wypluwania). To oczywiście nie jest zabawa na porę obiadową, tylko na weekend, ale ma na celu próbowanie smaków, sprawdzenie co naprawdę nie smakuje, pokazanie, że “nie słodyczne” też potrafią być smaczne itp. Jak spróbujesz, to daj znać, bo sama jestem ciekawa jak sytuacja się rozwinie, szczególnie dlatego że jedzenie i wartości odżywcze są bardzo ważne w początkowych etapach rozwoju mózgu. Mózg potrzebuje witamin i mikroelementów na ponad milion reakcji chemicznych na sekundę, a jach ich brakuje, to mózg rozwija się wolniej i zawsze z jakimiś brakami. Dlatego (nawet my, dorośli) warto zwracać uwagę na to co jemy.

                                        • Zamieszczone przez aga8
                                          A słodycze całkowicie wyrzucić z diety?

                                          Na jakiś czas bym zupełnie wyrzuciła. Podobno uzależnienie od słodyczy mija po 6-12 tygodniach.
                                          Chodzi o to, żeby odzwyczaić dziecko od słodkiego smaku i na nowo nauczyć organizm, że słodki = kaloryczny.

                                          Powiem Ci tak: dziecko nie przekarmiane słodyczami oczywiście zje czekoladę, ale po 2-3 kostkach ma dość (mój syn uwielbia czekoladę, ale nie zauważyłam, żeby zjadł więcej niż rządek na raz. Nawet jak ma czekoladę w zasięgu łapki).
                                          Dziecko przyzwyczajone do słodyczy nie czuje “zasłodzenia” i łatwo mu słodycze przedawkować. Mało tego, słodycze szybko się trawi, dziecko zaraz jest głodne i chce… więcej słodyczy. Niestety tak działa cukier 🙁

                                          Niestety odstawić cukier dziecku jest teraz szalenie trudno: cukier jest wszędzie: w mleku, w kaszkach, w płatkach, w zupkach, wędlinach, parówkach, ketchupie, (apetizerze ;)), itd. itp… Ale i tak wg mnie warto próbować przynajmniej ograniczyć do minimum.

                                          A jak chcesz błyskawiczna metodę na poprawienie apetytu to polecam basen 😀 (tylko weź ze sobą jakieś kanapki, pokrojone jabłko, marchewki itp., bo jak pójdziesz bez wałówki to skończy się batonem kupionym w basenowym automacie; wiem z własnego doświadczenia: basen mamy jakieś 500m od domu, ale dzieci są tak głodne, że nie są w stanie dojść do domu bez jedzenia :Rogaty:)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Zosia nie chce jeść

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general