Zosia nie chce jeść

Moja córka praktycznie nic nie chce jeść. Każdy posiłek to męka. Nie chętnie je warzywa i owoce także zupek nie chce jeść. Najchętniej zjada coś słodkiego czekoladę, cukierki. Podczas jedzenia włączamy bajki aby ja czymś zbawić wtedy ja czy mój mąż próbujemy ja nakarmić- to działa ale tylko przez moment. Zosia najczęściej zjada posiłek albo chociaż część kiedy obiecamy jej coś słodkiego. Co mamy robić?

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: Zosia nie chce jeść

patriotka Dodane ponad rok temu,

Witam. Problem dziecka z jedzeniem jest dość powszechny. Wielu rodziców go wyolbrzymia ponieważ dziecko jeśli zgłodnieje to samo upomni się o coś do jedzenia. Trzeba mieć na uwadze, że nie każda potrawa odpowiada gustom dziecka. Istnieją sposoby na zachęcenie pociech do jedzenia np. układanie na talerzu ze składników wesołych buziek, zwierzątek lub innych kształtów. Warto również w miarę możliwości angażować dziecko w przygotowywanie posiłków, sprawia to dzieciom wiele radości i powoduje, że chętniej próbują potrawy. Polecam również książkę pt. „Gratka dla małego niejadka” Emilii Dziubak, można tam znaleźć oprócz zabawnie napisanych przepisów również gry i zabawy rozbudzające wyobraźnię niejadków. Napisała Pani że aby odwrócić uwagę dziecka od jedzenia włącza Pani mu bajki. Posiłek powinien być jedzony przez dziecko świadomie, w jak największym stopniu samodzielnie bez rozpraszających go bodźców typu zabawka czy telewizja. Już od najmłodszych lat należy przyzwyczajać dziecko do wspólnego spożywania posiłków w stałym przeznaczonym do tego miejscu czyli np. kuchnia, jadalnia. Słodycze powinny być ograniczone do minimum i nie mogą występować przed głównymi posiłkami ani ich zastępować. Czekoladę i cukierki można zastąpić” zdrowymi słodyczami” np. chipsy owocowe, ciasteczka owsiane. Warto zaszczepiać prawidłowe nawyki żywieniowe ponieważ „Czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał”. Pozdrawiam

becia-wawa Dodane ponad rok temu,

A ja napiszę krótko i drastycznie: dobrowolnie nikt jeszcze z głodu nie umarł. Słodycze wyrzucić. Bajkę na czas jedzenia wyłączyć. Usiąść z dzieckiem do obiadu i również jeść. Jak w normalnym domu normalni ludzie. Nie karmić na siłę. Ale w czasie obiadu zajmować się obiadem, a nie bajką, komputerem i telefonem. Posiłki o stałej porze. Nie chce jeść, niech nie je. Nie zje obiadu to z apetytem zje kolację. Przygotowywać dziecku to co lubi w granicach rozsądku oczywiście, czyli jak woli marchewkę od ogórka, to dać marchewkę. I wiem co mówię 🙂

becia-wawa Dodane ponad rok temu,

A ja napiszę krótko i drastycznie: dobrowolnie nikt jeszcze z głodu nie umarł. Słodycze wyrzucić. Bajkę na czas jedzenia wyłączyć. Usiąść z dzieckiem do obiadu i również jeść. Jak w normalnym domu normalni ludzie. Nie karmić na siłę. Ale w czasie obiadu zajmować się obiadem, a nie bajką, komputerem i telefonem. Posiłki o stałej porze. Nie chce jeść, niech nie je. Nie zje obiadu to z apetytem zje kolację. Przygotowywać dziecku to co lubi w granicach rozsądku oczywiście, czyli jak woli marchewkę od ogórka, to dać marchewkę. I wiem co mówię 🙂

becia-wawa Dodane ponad rok temu,

A ja napiszę krótko i drastycznie: dobrowolnie nikt jeszcze z głodu nie umarł. Słodycze wyrzucić. Bajkę na czas jedzenia wyłączyć. Usiąść z dzieckiem do obiadu i również jeść. Jak w normalnym domu normalni ludzie. Nie karmić na siłę. Ale w czasie obiadu zajmować się obiadem, a nie bajką, komputerem i telefonem. Posiłki o stałej porze. Nie chce jeść, niech nie je. Nie zje obiadu to z apetytem zje kolację. Przygotowywać dziecku to co lubi w granicach rozsądku oczywiście, czyli jak woli marchewkę od ogórka, to dać marchewkę. I wiem co mówię 🙂

edzta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aga8:Moja córka praktycznie nic nie chce jeść. Każdy posiłek to męka. Nie chętnie je warzywa i owoce także zupek nie chce jeść. Najchętniej zjada coś słodkiego czekoladę, cukierki. Podczas jedzenia włączamy bajki aby ja czymś zbawić wtedy ja czy mój mąż próbujemy ja nakarmić- to działa ale tylko przez moment. Zosia najczęściej zjada posiłek albo chociaż część kiedy obiecamy jej coś słodkiego. Co mamy robić?

Pani Agnieszko, pierwszą rzeczą jaką powinna pani zrobić to wyłączenie telewizora. W czasie posiłku dziecko powinno być skoncentrowane na jedzeniu, nie na oglądaniu bajek, jeśli dziecko je i ogląda telewizję nie skupia się na tym co je i ile je. Warto urozmaicić posiłki dziecka (np. kolorowe kanapki, poznawanie różnych ciekawych smaków) i w miarę możliwości zaangażować dziecko w przygotowanie posiłków razem z Panią (np pokazywanie jak lepić pierogi). Posiłki powinny być spożywane przy stole i w miarę możliwości pełną rodziną, to powinien być moment w którym cała rodzina skupia się na tym co ma na talerzu, porzuca wszystkie obecne zadania. Dziecko powinno także jeść to co wszyscy i tyle ile chce. Często spotykamy się z wpychaniem dziecku jedzenia, chociaż tak na prawdę ono tego nie potrzebuje, jeśli dziecko zgłodnieje, na pewno upomni się o jedzenie i chętnie skonsumuje posiłek. Posiłek dziecka nie powinien być czymś dziwnym i wzbudzającym lęk u dziecka, powinna pani popracować nad tym aby dziecko czuło, że posiłek to najnormalniejsza czynność w życiu i że jest przy tym bezpieczne. (nie będzie atakowane za to, że zjadło za mało, że za wolno) Warto też wprowadzić ograniczenie słodyczy. Ustalić jasne zasady kiedy można je jeść i w jakich ilościach. Np. jemy słodycze tylko w weekend.

Pozdrawiam.

asiaacha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aga8:Moja córka praktycznie nic nie chce jeść. Każdy posiłek to męka. Nie chętnie je warzywa i owoce także zupek nie chce jeść. Najchętniej zjada coś słodkiego czekoladę, cukierki. Podczas jedzenia włączamy bajki aby ja czymś zbawić wtedy ja czy mój mąż próbujemy ja nakarmić- to działa ale tylko przez moment. Zosia najczęściej zjada posiłek albo chociaż część kiedy obiecamy jej coś słodkiego. Co mamy robić?

Witam, przede wszystkim nie należy stosować zasady „przekupstwa z serii: jak zjesz to dostaniesz coś słodkiego”. Przyzwyczaja dziecko to do tego, że kiedy coś zrobi, to dostanie to czego oczekuje od innej osoby. Oczywiście oglądanie telewizji w czasie posiłku też jest błędem. Pani córka przyzwyczaiła się, że co by nie zjadła co jej Pani nie da to i tak na końcu dostanie swoją słodkość, więc przestaje zwracać uwagę na dania i skupia się na swojej końcowej „nagrodzie” w postaci słodyczy. Nie można też na siłę zmuszać dziecka do jedzenia, ponieważ zniechęci to go w ogóle do jadania posiłków i będzie to dla niego nie lada męką i stresującą chwilą.
Aby przywrócić równowagę żywieniową, dobrym pomysłem jest zrobienie z dzieckiem piramidy żywieniowej i pokazanie dziecku, jakie produkty są dla nas ważne i wpływają na nasze zdrowie. Trzeba też obserwować dziecko i zauważyć w jakich godzinach staje się głodne i wtedy zacząć powoli wprowadzać stałe godziny posiłków tak by wydzielić pory posiłków.
Dzieci lubią różnorodność i interesuje ich wiele ciekawych nowości, dlatego można przeróżnie prezentować im na talerzu jedzenie, tworzyć z warzyw i owoców różne dekoracje czy w różnych formach przedstawiać im posiłki np. śmieszne minki na kanapkach, albo formy różnych zwierzątek ulubionych przez dzieci, tak aby czuły radość z tego, że jedzenie sprawia przyjemność. Wspólne gotowanie to też jakiś pewien sposób na zainteresowanie dziecka jedzeniem. Może przy okazji zobaczyć jak powstają posiłki, ale też można wtedy zobaczyć ile produktów dziecko zna i co możemy częściej podawać by dziecko zaczęło chętniej jeść. Jeżeli twierdzi, że czegoś nie lubi nie należy odrzucać danego produktu tylko dlatego, że mu nie posmakowało, albo nie podoba mu się z wyglądu estetycznego. Należy konsekwentnie ale i sprytnie gotować i zmieniać sposób podania danego produktu tak by zachęci dziecko do spróbowania.
Nie należy też krytykować, że np. nie zjadło wszystkiego z talerza, może zjeść tyle ile chce w miarę własnych możliwości, tym bardziej, że małe niejadki nie lubią krytyki bo to ich zniechęca tak jak już o tym wspominałam.

Bardzo polecam książkę „Żywienie dzieci” autorstwa Haliny Woś i Anny Staszewskiej-Kwak. Rozdziały: „Żywienie małych dzieci” oraz następne dwa rozdziały, strony: 63-79. Autorki opisują jakie są potrzeby żywieniowe dzieci w wieku wczesnodziecięcym, czego dziecku nie powinno się podawać w danym okresie rozwojowym, a przede wszystkim jak ułożyć jadłospis. Następnie w kolejnym rozdziale zawarte są potrzeby dzieci w wieku przedszkolnym oraz szkolnym. Można zaznajomić się z poszczególnymi rodzajami jadłospisów i zalecanych produktów żywieniowych, wartościowych dla organizmu dziecka.

patrycja-kowalczuk Dodane ponad rok temu,

Przegłodzic 😛

patrycja-kowalczuk Dodane ponad rok temu,

Przegłodzic 😛

patrycja-kowalczuk Dodane ponad rok temu,

Przegłodzic 😛

asiaacha Dodane ponad rok temu,

[h=2]Zamieszczone przez aga8:Zosia ma 4 lata i wszyscy mówią żebym podawała jej [ciach], że to powinno pomóc.[/h] No cóż ja przede wszystkim nie stosowałabym zasady „przekupstwa z serii: jak zjesz to dostaniesz coś słodkiego”. Tym bardziej w przypadku 4-latki, dzieci w tym wieku szybko podłapują nowe nawyki i szybko przyzwyczajają się do sztuczek wobec rodziców, by coś dostać… Oczywiście oglądanie telewizji w czasie posiłku też jest błędem. Pani córka przyzwyczaiła się, że co by nie zjadła co jej Pani nie da to i tak na końcu dostanie swoją słodkość, więc przestaje zwracać uwagę na dania i skupia się na swojej końcowej „nagrodzie” w postaci słodyczy. Nie można też na siłę zmuszać dziecka do jedzenia, ponieważ zniechęci to go w ogóle do jadania posiłków i będzie to dla niego nie lada męką i stresującą chwilą.
Hmmm każdy pisze o wyrzuceniu słodyczy, co jest najlepszym rozwiązaniem, ale ja również poleciłabym aby Pani ciekawie spróbowała zachęcić córeczkę do jedzenia a sposobem może być: dobrym pomysłem jest zrobienie z dzieckiem piramidy żywieniowej i pokazanie dziecku, jakie produkty są dla nas ważne i wpływają na nasze zdrowie. Trzeba też obserwować dziecko i zauważyć w jakich godzinach staje się głodne i wtedy zacząć powoli wprowadzać stałe godziny posiłków tak by wydzielić pory posiłków.
Dzieci lubią różnorodność i interesuje ich wiele ciekawych nowości, dlatego można przeróżnie prezentować im na talerzu jedzenie, tworzyć z warzyw i owoców różne dekoracje czy w różnych formach przedstawiać im posiłki np. śmieszne minki na kanapkach, albo formy różnych zwierzątek ulubionych przez dzieci, tak aby czuły radość z tego, że jedzenie sprawia przyjemność. Wspólne gotowanie to też jakiś pewien sposób na zainteresowanie dziecka jedzeniem. Może przy okazji zobaczyć jak powstają posiłki, ale też można wtedy zobaczyć ile produktów dziecko zna i co możemy częściej podawać by dziecko zaczęło chętniej jeść. Jeżeli twierdzi, że czegoś nie lubi nie należy odrzucać danego produktu tylko dlatego, że mu nie posmakowało, albo nie podoba mu się z wyglądu estetycznego. Należy konsekwentnie ale i sprytnie gotować i zmieniać sposób podania danego produktu tak by zachęci dziecko do spróbowania.
Nie należy też krytykować, że np. nie zjadło wszystkiego z talerza, może zjeść tyle ile chce w miarę własnych możliwości, tym bardziej, że małe niejadki nie lubią krytyki bo to ich zniechęca tak jak już o tym wspominałam.
Bardzo polecam książkę „Żywienie dzieci” autorstwa Haliny Woś i Anny Staszewskiej-Kwak. Rodziały: „Żywienie małych dzieci”, strony: 63-79. Autorki opisują jakie są potrzeby żywieniowe dzieci w wieku wczesnodziecięcym, czego dziecku nie powinno się podawać w danym okresie rozwojowym, a przede wszystkim jak ułożyć jadłospis. W kolejnym rozdziale zawarte są potrzeby dzieci w wieku przedszkolnym oraz szkolnym tak by można na przyszłość zobaczyć jak żywić dzieci. Można zaznajomić się z poszczególnymi rodzajami jadłospisów i zalecanych produktów żywieniowych, wartościowych dla organizmu dziecka. 😉

panirada Dodane ponad rok temu,

Witam,
Przede wszystkim należy wpajać dziecku pewne nawyki żywieniowe. Chodzi głównie o to, że dziecko powinno wiedzieć, że posiłki spożywa się siedząc przy stole, razem z bliskimi. W żadnym wypadku przed telewizorem oglądając bajki. To nie jest metoda na niejadka – ,,przemycanie” jedzenia. Należy zadbać o to aby posiłki w Państwa domu były jak najczęściej jedzone wspólnie. Musi Pani również pamiętać, że to Pani decyduje o tym co dziecko je, to Pani powinna dbać o to aby produkty były przede wszystkim zdrowe, Pani również powinna dbać o pory w ciągu dnia w których dziecko powinno zjeść posiłek. Jednak to dziecko decyduje o tym ile chce zjeść. Jeśli nie chce w danym momencie jeść – nie należy namawiać, zmuszać, ,,przemycać”. Nic się nie stanie jeśli dziecko ominie posiłek, czy to będzie obiad czy podwieczorek. Zgłodnieje – to zje. Nie należy też przyzwyczajać dziecka do nagród za jedzenie. Jedzenie jest czynnością naturalną, jest to pewna konieczność w życiu człowieka. Należy również ograniczyć (jak nie wyeliminować) słodycze z diety dziecka. Pani córka jest zapewne w takim wieku w którym to potrzebuje zdrowych i pełnych wartości odżywczych posiłków które będą wspomagały jej rozwój. Aby zachęcić dziecko do jedzenia może należy pomyśleć również o wspólnym przygotowywaniu posiłków? Można potraktować to jako zabawę, można zorganizować dla dziecka poznawanie różnych smaków, dziecko samo będzie mogło decydować co chce zjeść, dobrać składniki. Na pewno będzie to atrakcyjne dla Pani córki i myślę, że z przyjemnością zje to co sama przygotowała.
Pozdrawiam

Znasz odpowiedź na pytanie: Zosia nie chce jeść?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Film na 40 lecie ślubu
Hej Rodzice mają w kwietniu 40 lecie małżeństwa. Chcę im nakręcić śmieszny film wspominkowy I puścić go na imprezie. Na razie mam tylko pomysł, by nakręcić wywiad z sąsiadami,
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Jaki wózek spacerówka wybrać?
Planujemy z mężem zakup spacerówki, ale wybór jest tak ogromny że nie wiemy co wybrać. Obecnie korzystamy z wózka firmy colletto giovani 3 w 1. Głęboki okazał się super, spacerówka jest
Czytaj dalej