ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.

Temat teściowej jest u niektórych bardzo drażliwy.

Będę dodawać tutaj sytuacje, które mnie irytują i doprowadzają do białej gorączki. Może ktoś też ma ochotę sobie ulżyć? Zapraszam !

1. Moja teściowa, zaprosiła rodzinę ze swojej strony SAMA na nasz ślub, zanim zdążyliśmy dojechać z zaproszeniami.

931 odpowiedzi na pytanie: ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.

zuzel Dodane ponad rok temu,

Niezła.

Moja jest ogólnie już OK. Miała swoje wpadki na początku, ale teraz jest w porządku więc nic nie dodam. No chyba że mnie wnerwi 😉

aguq Dodane ponad rok temu,

2. Teściowa dzwoni do syna 4 razy dziennie.:Śmiech:

vieshack Dodane ponad rok temu,

ja mam fajną teściową, lubimy się, momentami mam z nią dużo lepszy kontakt niż z mamą 🙂

no-kia Dodane ponad rok temu,

oj ja o swojej to jakas wielgachna ksiazke moglabym napisac:Cwaniak: no i tescia tez bym tam mogla dolaczyc bo oboje najmadrzejsi na swiecie. najgorzej jak sie wtracaja w wychowywanie dziecka lub prowadzeniu domu to cisnienie momentalnie skacze.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieshack:ja mam fajną teściową, lubimy się, momentami mam z nią dużo lepszy kontakt niż z mamą 🙂
to samo mogę o swojej powiedziec 🙂

aguq Dodane ponad rok temu,

edit na prośbę autorki
smoki

smoki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez vieshack:ja mam fajną teściową, lubimy się, momentami mam z nią dużo lepszy kontakt niż z mamą 🙂

Zamieszczone przez majowamama:to samo mogę o swojej powiedziec 🙂

Ja też. To lepiej się nie wychylajmy w tym wątku:Fiu fiu::Fiu fiu::Hyhy::Hyhy:

zuzia81 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez smoki:Ja też. To lepiej się nie wychylajmy w tym wątku:Fiu fiu::Fiu fiu::Hyhy::Hyhy:
ja jakeiś dwa lata temu tak napisałam o swojej teściowej i nie musiałam czekać chyba nawet miesiąca jak zrobiła mi pierwszy i na razie ostatni raz taką jazdę że mi się odechciało takich deklaracji :Boje się: co prawda właśnie moja teściowa wyjechała od nas a była prawie tydzień – przeżyłyśmy i nawet mnie wyściskała na do widzenia :Hyhy:

wyki Dodane ponad rok temu,

Nerwa na tesciową zostawiłam jakieś 5 lat temu więc nawet nie chce mi się do tego wracać… Ale drugiej takiej ze świecą szukać;)

Po prostu nie utrzymujemy kontaktów i wszyscy czuja się lepiej – polecam!:Fiu fiu:

ty-gry-sek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:
1. Moja teściowa, zaprosiła rodzinę ze swojej strony SAMA na nasz ślub, zanim zdążyliśmy dojechać z zaproszeniami.

to teraz się spodziewaj,że jeszcze goście na weselu będą,a ona Ci wódkę będzie sprzątać-moja tak zrobiła :Strach::Wstyd:
mogłabym niezłą książkę napisać o swojej teściowej :Fiu fiu:

mamia Dodane ponad rok temu,

Ja mieszkam z teściową…..
I choć często dzieli nas przepaść, a ostatnio nie nadążam za tym, co ma miejsce w moim domu /piszę o relacjach, zachowaniu…/ nie zostawię tu „focha” jakośtakoś… nie przechodzi i to pod palcami 🙂

cukierkova Dodane ponad rok temu,

ja na moją tesciową nie moge narzekac bo.. za rzadko ją widze 😀 I niemamy kiedy sie klucić. Gdybysmy mieszkaly razem.. oj to chyba wojna by byla non stop. Ja wybuchowa jestem strasznie i nie lubie jak mi sie ktoś w coś wtrąca.
i niemam na mysli tu tylko tesciowej 😉

mam za to szurnieta do granic mozliwosci sąsiadke z ktorą musze dzielić czesc podworka i ktora jakby mogla to by do sypialni mi weszla.. jak ją widze to mi sie wątroba wywraca..

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamia:Ja mieszkam z teściową…..
I choć często dzieli nas przepaść, a ostatnio nie nadążam za tym, co ma miejsce w moim domu /piszę o relacjach, zachowaniu…/ nie zostawię tu „focha” jakośtakoś… nie przechodzi i to pod palcami 🙂

Mamia, ja już nawet wysmarowałam posta, ale….. też jakoś nie przeszło :Niepewny: właściwie to sama nie wiem czemu :Hyhy:
Ale nic nie napiszę 😉

mika8417 Dodane ponad rok temu,

oj ja podobnie jak No KIA mogła bym książkę napisac o teściowej….
ale moja męczarnia potrwa jeszcze troche może z miesiąc i sie od niej wyprowadzam:Cwaniak: a u mnie juz nie bedzie mi rozkazywac i sie panoszyć…..

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:

1. Moja teściowa, zaprosiła rodzinę ze swojej strony SAMA na nasz ślub, zanim zdążyliśmy dojechać z zaproszeniami.

Mnie by to nie zdenerwowalo, jesli goscie i tak byli w planie. Olej to, niech sobie ma, a co tam. Gorzej jak sie bedzie wtracac w pozycie malzenskie, a potem w wychowywanie dzieci…

rybus80 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:Mnie by to nie zdenerwowalo, jesli goscie i tak byli w planie. Olej to, niech sobie ma, a co tam. Gorzej jak sie bedzie wtracac w pozycie malzenskie, a potem w wychowywanie dzieci…

Jeśli już się zaczęła wtrącać, to nie przestanie szybko. Czasem chciałabym mieć wybuchowy temperament, z pewnością byłoby mi lżej na duszy. Ale że jestem cielica, to czasem moja komentuje moje obiady dla syna:Wstyd:

kasiulkawpk Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:
1. Moja teściowa, zaprosiła rodzinę ze swojej strony SAMA na nasz ślub, zanim zdążyliśmy dojechać z zaproszeniami.

ale czad…
moja zadzwoniła do żony T i powiedziala że to ona płaci i ona decyduje kto będzie na weselu…( co nie do końca było prawdą)…można się domyślić że żona T na wesele nie poszła 🙁

Zamieszczone przez AguQ:2. Teściowa dzwoni do syna 4 razy dziennie.:Śmiech:
Teść dzowni do syna 15 razy………… nie przesadziłam

Zamieszczone przez no-kia:oj ja o swojej to jakas wielgachna ksiazke moglabym napisac:Cwaniak: no i tescia tez bym tam mogla dolaczyc bo oboje najmadrzejsi na swiecie. najgorzej jak sie wtracaja w wychowywanie dziecka lub prowadzeniu domu to cisnienie momentalnie skacze.
moja wygłasza mądrości świata a na koniec mówi: ale Ty i tak zrobisz jak uważasz 🙂

kilka razy pojechała tak po bandzie że powinnam wymazać ją z naszego życia…ale wnuki nie są winne….. spuściłam głowę…..

ladiagg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:
1. Moja teściowa, zaprosiła rodzinę ze swojej strony SAMA na nasz ślub, zanim zdążyliśmy dojechać z zaproszeniami.

Moja zaprosiła gości dołożyła nawet nie 1/3 kasy. Na dodatek kazała wynająć pokoje dwa swoich gości, po czym gdy trzeba było zapłacić za pokoje powiedziała, że ona kupiła tort (który cenowo nawet nie pokrywał ceny jednego pokoju). Temat tortu pojawił się jeszcze jak rozmawialiśmy o zwrocie kosztów za kwiatki do kościoła, szampana i wino oraz dekoracji sali:)

Na urodziny swojego pierwszego wnuka przyniosła wyprawkę: dwa ciuszki z lumpeksu i jakiegoś starego misia wyprała.

Żeby nie było nie porozumień ona małej wypłaty nie ma, dobrą kilka krotność najniższej. Gdyby nie miała pieniędzy słowem był się nie zająknęła.

solta Dodane ponad rok temu,

O swoich teściach też mogłabym książkę napisać, a nawet film nakręcić – Oscar murowany:Hyhy:

Kiedy ustaliliśmy datę ślubu poszliśmy do nich powiedzieć o tym i na wieść, że bierzemy ślub teściowa nie odezwała się ani słowem, a teść skomentował
„Wasz cyrk, Wasze małpy” …

Nic dodać, nic ująć :Wstyd:

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ty-gry-sek:to teraz się spodziewaj,że jeszcze goście na weselu będą,a ona Ci wódkę będzie sprzątać-moja tak zrobiła :Strach::Wstyd:
mogłabym niezłą książkę napisać o swojej teściowej :Fiu fiu:

Zamieszczone przez mika8417:oj ja podobnie jak No KIA mogła bym książkę napisac o teściowej….
ale moja męczarnia potrwa jeszcze troche może z miesiąc i sie od niej wyprowadzam:Cwaniak: a u mnie juz nie bedzie mi rozkazywac i sie panoszyć…..

Zamieszczone przez solta:O swoich teściach też mogłabym książkę napisać, a nawet film nakręcić – Oscar murowany:Hyhy:

Kiedy ustaliliśmy datę ślubu poszliśmy do nich powiedzieć o tym i na wieść, że bierzemy ślub teściowa nie odezwała się ani słowem, a teść skomentował
„Wasz cyrk, Wasze małpy” …

Nic dodać, nic ująć :Wstyd:

kobiety napiszmy razem to bedzie hit a przy okazji zarobimy no i wreszcie sie na cos tesciowie przydadza:Cwaniak:

solta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez no-kia:kobiety napiszmy razem to bedzie hit a przy okazji zarobimy no i wreszcie sie na cos tesciowie przydadza:Cwaniak:

Noo powiem Ci, że to jest myśl:Kciuki:
A pierwszy egzemplarz od razu zabieram, piszę na pierwszej stronie dedykację i wręczam teściom kurierem:Śmiech:

aguq Dodane ponad rok temu,

edit na prośbę autorki
smoki

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:
Ostatecznie ślub jest 8.10.2011 i płacimy sami – z prezentów…:Niepewny:

Jak z prezentów to może być słabo.
U mnie prezenty nie pokryły nawet 1/3 kosztów.
Ale to zależy oczywiście od wielkości prezentów i wielkości kosztów 😉

solta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:Ostatecznie ślub jest 8.10.2011 i płacimy sami – z prezentów…:Niepewny:

Dacie radę :Kciuki:
Pomyśl, że potem przynajmniej nikt Wam nie będzie wypominać, że Wam dołożył czy zasponsorował:Hyhy:
Teściowie nie dołożyli ani złotówki i chwała im za to i tak bym nie wzięła, właśnie dlatego, że nie miałam ochoty jeszcze słuchać, że to za ich pieniądze:Fiu fiu:

Moi dołożyli z własnej woli, mimo, że kasę mieliśmy i za to urządziliśmy sobie trochę mieszkanie :Hyhy:

I powodzenia życzę :Kciuki:

aguq Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Jak z prezentów to może być słabo.
U mnie prezenty nie pokryły nawet 1/3 kosztów.
Ale to zależy oczywiście od wielkości prezentów i wielkości kosztów 😉

Zobaczymy. Jak nie wyrobimy weźmiemy kredyt u moich rodziców. Wesele nie jest duże, więc jakoś damy radę 🙂

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:Zobaczymy. Jak nie wyrobimy weźmiemy kredyt u moich rodziców. Wesele nie jest duże, więc jakoś damy radę 🙂
Nie chcę Cię martwić, ale im większe wesele tym się bardziej podobno opłaca (bo np koszt orkiestry ten sam bez względu na to czy gości jest 50 czy 150).
Ale jak rodzice dają nieoprocentowany kredyt, to spoko 😉

anka332 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez AguQ:Zobaczymy. Jak nie wyrobimy weźmiemy kredyt u moich rodziców. Wesele nie jest duże, więc jakoś damy radę 🙂

my umowilismy sie ze robimy sami a rodzice jak chca sie dolozyc to maja ta sume dac na prezent zebysmy mogli organizowac sami rodzice dostali zaproszenie ze wszystkimi goscmi i przyjechali na slub dzien wczesniej.
Nam prezenty pokryly prawie 100 % kosztów wiec nie martw sie bedzie dobrze 🙂

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez solta:Noo powiem Ci, że to jest myśl:Kciuki:
A pierwszy egzemplarz od razu zabieram, piszę na pierwszej stronie dedykację i wręczam teściom kurierem:Śmiech:

:Śmiech::Śmiech::Śmiech:dobre
Zamieszczone przez AguQ::Śmiech::Śmiech: skąd ja to znam. „Ok ja tylko mówię co uważam, zrobicie jak chcecie” i ta mina….

My mieliśmy pierwszą datę ślubu 31.07.2011 wszystko dograne, menu z teściowa ustalałam, przyszedl dzień, żeby wpłacic zaliczke, czekamy, czekamy, nie pojawila się. Zadzwoniliśmy do gościa, że przyjedziemy na nastepny dzień. Co się okazało? Że teściowa przeanalizowała sobie i stwierdzila, ze nie dołoży sę do wesela (a rozmowy na ten temat były około 2 miesiące), bo myslała że to tylko moi rodzice zapłacą. Jak się okazało, że nie ma sprawy – zapłacą – to powiedziała że się na to absolutnie nie zgadza, bo będzie jej głupio.

Zasugerowałam, że moi zapłacą, a jak będzie miała to odda połowę, a wszyscy będa zadowoleni. Powiedziała że na drufi dzień da znac. – Zadzwoniła, że nie, nie zgadza sie na żaden ślub, chyba że weźmiemy go za rok:Strach: i wogóle ja mam przemyślec czy nie zostawic swojego narzeczonego, bo ONA SĄDZI, że się nie dogadujemy.

Ostatecznie ślub jest 8.10.2011 i płacimy sami – z prezentów…:Niepewny:

masakra. moze i lepiej byscie sami zaplacili i nie mieli potem sluchania ze oni dla was tyle zrobili itd. lepiej z takimi okazami zyc na odleglosc
a tak na marginesie bawcie sie dobrze:Hyhy: i uwazaj na siebie

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez no-kia::Śmiech::Śmiech::Śmiech:dobre

masakra. moze i lepiej byscie sami zaplacili i nie mieli potem sluchania ze oni dla was tyle zrobili itd. lepiej z takimi okazami zyc na odleglosc
a tak na marginesie bawcie sie dobrze:Hyhy: i uwazaj na siebie
Dokładnie. Ja tez płaciłam od początku do końca za wszystko sama (łącznie z autokarem który wiózł rodzinę męża przez pół polski, noclegami i obiadami po drodze) i jestem bardzo zadowolona. Nie mają mi co wypominać :Hyhy:

no-kia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:Dokładnie. Ja tez płaciłam od początku do końca za wszystko sama (łącznie z autokarem który wiózł rodzinę męża przez pół polski, noclegami i obiadami po drodze) i jestem bardzo zadowolona. Nie mają mi co wypominać :Hyhy:

ja mialam tylko cywilny i tesciow nie bylo i nic do gadania nie mieli i tez nie maja co wypominac. praktycznie tylko znajomi i domownicy wiec kosztow wielkich nie bylo.

ladiagg Dodane ponad rok temu,

moja siostra płaciła sama za wesele, bo też jej teściowa powiedziała że się nie dołoży – powód: dziecko przed ślubem wyklucza organizację wesela (idiotyzm). A moi rodzice połowę sumy za organizację po prostu dali jej w prezencie ślubnym.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

widzę,że najczęściej wtrącają się mamusie naszych facetów :Hyhy:
Moja „przyszła” teściowa to by chciała wszystkie rady świata we mnie wlać :Hyhy:
a to jak z dzieckiem postępować,jak z jej synem (mam swój sposób na niego i to w 100% skuteczny) jak dostaje ochrzan to słyszę,że czasami przesadzam,a uwierzcie za darmo nie obrywa mu się 😉 bo mam anielską cierpliwość !
Pozwala mojemu synowi robić u niej wszystko,jak piszczy to mu daje wszystko co tylko chce-bo on jest mały jeszcze (2lata),a jak mi chce syn wywalać wszystkie gary z półki i latać z nimi po domu czy bawić się cukrem to mu zabraniam,jest bunt bo oczywiscie babcia nauczyła że tym można się bawić a potem mnie nie słucha,a potem jeszcze słyszę że tak się zachowuje bo za dużo mu pozwalamy mogę tu siedzieć i pisać o niej,ale nie mam tyle czasu :Śmiech: jak wydam książkę pt „żale do teściowej” to wam dam w prezencie :Śmiech:

Moja mama nigdy się nie wtrąciła w nasze życie,doradzała ale nie narzucała swojego zdania i nikt nigdy nie czuł się jakby musiał coś zrobić bo moja mama tak mówi.Jak zostawiam jej dziecko postępuje z nim tak jak ja lub tak jak ją proszę,nie to znaczy nie,nawet gdyby płakał,przejdzie mu i będzie lżej każdemu 🙂 a nie jak teściowa robi,syn w ryk to mu telefony daje,teraz swoje muszę chować po kątach bo jeden mi już zepsuł,wcześniej leżały i nawet ich nie dotykał,piloty tak samo a teraz mamy poklejone,bo klapki połamane,guzik wygryziony :Strach:

ladiagg Dodane ponad rok temu,

Moja to na szczęście w wychowanie się nie wtrąca, bo chociaż mieszka jakieś 10 km od nas wnuka widzi raz na 2-3 miesiące jak przyjedziemy my albo niechcący na siebie gdzieś wpadniemy.
Ostatnio na zakupach się spotkaliśmy, to 5 min się pouśmiechała do malucha po czym oznajmiła „idźcie już sobie, bo nie mam czasu.”
Ma to swoje dobre i złe strony oczywiście.

mika8417 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez no-kia:kobiety napiszmy razem to bedzie hit a przy okazji zarobimy no i wreszcie sie na cos tesciowie przydadza:Cwaniak:

kia masz pomysły bestseler murowany:)

Zamieszczone przez AguQ::Śmiech::Śmiech: skąd ja to znam. „Ok ja tylko mówię co uważam, zrobicie jak chcecie” i ta mina….

My mieliśmy pierwszą datę ślubu 31.07.2011 wszystko dograne, menu z teściowa ustalałam, przyszedl dzień, żeby wpłacic zaliczke, czekamy, czekamy, nie pojawila się. Zadzwoniliśmy do gościa, że przyjedziemy na nastepny dzień. Co się okazało? Że teściowa przeanalizowała sobie i stwierdzila, ze nie dołoży sę do wesela (a rozmowy na ten temat były około 2 miesiące), bo myslała że to tylko moi rodzice zapłacą. Jak się okazało, że nie ma sprawy – zapłacą – to powiedziała że się na to absolutnie nie zgadza, bo będzie jej głupio.

Zasugerowałam, że moi zapłacą, a jak będzie miała to odda połowę, a wszyscy będa zadowoleni. Powiedziała że na drufi dzień da znac. – Zadzwoniła, że nie, nie zgadza sie na żaden ślub, chyba że weźmiemy go za rok:Strach: i wogóle ja mam przemyślec czy nie zostawic swojego narzeczonego, bo ONA SĄDZI, że się nie dogadujemy.

Ostatecznie ślub jest 8.10.2011 i płacimy sami – z prezentów…:Niepewny:

oj to ładnie poszalała:Fiu fiu:
moja w nasze wesele sie nie wtrącała, a w sumie doradzała bo milimy wesele tam gdzie jej córka (moja szwagierka) miesiąc wcześniej i mogliśmy rzeczywiście poprawic parę niedociągnieć:)
za wesele płacił mój M i rodzice a dokładniej M płacił za to za co powinien płacic pan młody, a mianowice obrączki, kościół,bukiet dla mnie, wódka , moi rodzice płacili za jedzenie (wystrój był wliczony w jedzenie bo w restauracji robiliśmy), suknię ślubną, kwiaty do kościoła , wyło mniej wiecej po równo, za fotografa mieliśmy szwagra który zrobił na superaśną sesję, tort weselny moja mama zrobiła…
od teściów mieliśmy do wyboru albo samochód albo kasa
można by rzec ze teściowa nie taka zła, ale ONA ma swoje za uszami:Fiu fiu:

Zamieszczone przez salsa-salsa:widzę,że najczęściej wtrącają się mamusie naszych facetów :Hyhy:
Moja „przyszła” teściowa to by chciała wszystkie rady świata we mnie wlać :Hyhy:
a to jak z dzieckiem postępować,jak z jej synem (mam swój sposób na niego i to w 100% skuteczny) jak dostaje ochrzan to słyszę,że czasami przesadzam,a uwierzcie za darmo nie obrywa mu się 😉 bo mam anielską cierpliwość !
Pozwala mojemu synowi robić u niej wszystko,jak piszczy to mu daje wszystko co tylko chce-bo on jest mały jeszcze (2lata),a jak mi chce syn wywalać wszystkie gary z półki i latać z nimi po domu czy bawić się cukrem to mu zabraniam,jest bunt bo oczywiscie babcia nauczyła że tym można się bawić a potem mnie nie słucha,a potem jeszcze słyszę że tak się zachowuje bo za dużo mu pozwalamy mogę tu siedzieć i pisać o niej,ale nie mam tyle czasu :Śmiech: jak wydam książkę pt „żale do teściowej” to wam dam w prezencie :Śmiech:

Moja mama nigdy się nie wtrąciła w nasze życie,doradzała ale nie narzucała swojego zdania i nikt nigdy nie czuł się jakby musiał coś zrobić bo moja mama tak mówi.Jak zostawiam jej dziecko postępuje z nim tak jak ja lub tak jak ją proszę,nie to znaczy nie,nawet gdyby płakał,przejdzie mu i będzie lżej każdemu 🙂 a nie jak teściowa robi,syn w ryk to mu telefony daje,teraz swoje muszę chować po kątach bo jeden mi już zepsuł,wcześniej leżały i nawet ich nie dotykał,piloty tak samo a teraz mamy poklejone,bo klapki połamane,guzik wygryziony :Strach:

oj tak tak, albo nam sie tylko tak wydaje ze to teściowe sie wtrącają, a nasze mamy nie, może nasi M myślą podobie „moja mama ok a teśicowa taka zaraza”
a i nie bronie TEŚCIOWYCH pod zadnym pozorem:Nie nie:

korin Dodane ponad rok temu,

Ponoć jest takie powiedzenie ,że matka wydając córkę za mąż zyskuje syna, a matka , która żeni syna traci go, może coś w tym jest :Hmmm…:

solta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:
Moja mama nigdy się nie wtrąciła w nasze życie,doradzała ale nie narzucała swojego zdania i nikt nigdy nie czuł się jakby musiał coś zrobić bo moja mama tak mówi.Jak zostawiam jej dziecko postępuje z nim tak jak ja lub tak jak ją proszę,nie to znaczy nie,nawet gdyby płakał,przejdzie mu i będzie lżej każdemu :):

Jakbym czytała o mojej mamie :Kciuki:
Jest dokładnie tak jak u Ciebie i z tego się bardzo cieszę:Hura!:

Zamieszczone przez ladiagg:Moja to na szczęście w wychowanie się nie wtrąca, bo chociaż mieszka jakieś 10 km od nas wnuka widzi raz na 2-3 miesiące jak przyjedziemy my albo niechcący na siebie gdzieś wpadniemy.

To Twoja mieszka 10km od Ciebie, a moi teściowie 400m, widzę ich okna, a spotykamy się tak samo często jak Wy i to mi pasuje 🙂

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:widzę,że najczęściej wtrącają się mamusie naszych facetów :Hyhy:

U mnie jest odwrotnie. Teściowie nie wtrącają się nic a nic. Czasem rzucą dobrą radą w przestrzeń, ale nie oczekują że się z tych rad skorzysta.
Za to moja mamusia ma monopol na prawdę i na rację i każdy, kto robi inaczej niż ona uważa że trzeba zrobić, jest jej zdaniem biedny, głupi i jej obowiązkiem jest powiedzieć mu ze źle robi i wskazać właściwa drogę. :Boje się:
I to się tyczy i rodziny i obcych.
Potrafi np. podejść w sklepie do matki kupującej dziecku lizaka i zwrócić jej uwagę, że dzieci nie powinny jeść słodyczy, bo wtedy są agresywne, bardziej pobudzone, bo słodycze niszczą zęby, bo cukier to biała śmierć itd. I uważa to za swój obywatelski obowiązek. Bo może ta matka nie wie że lizak zaszkodzi dziecku…

vieshack Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zuzelka83:U mnie jest odwrotnie. Teściowie nie wtrącają się nic a nic. Czasem rzucą dobrą radą w przestrzeń, ale nie oczekują że się z tych rad skorzysta.
Za to moja mamusia ma monopol na prawdę i na rację i każdy, kto robi inaczej niż ona uważa że trzeba zrobić, jest jej zdaniem biedny, głupi i jej obowiązkiem jest powiedzieć mu ze źle robi i wskazać właściwa drogę. :Boje się:
I to się tyczy i rodziny i obcych.
Potrafi np. podejść w sklepie do matki kupującej dziecku lizaka i zwrócić jej uwagę, że dzieci nie powinny jeść słodyczy, bo wtedy są agresywne, bardziej pobudzone, bo słodycze niszczą zęby, bo cukier to biała śmierć itd. I uważa to za swój obywatelski obowiązek. Bo może ta matka nie wie że lizak zaszkodzi dziecku…

u mnie też odwrotnie 🙂
moja mama i ogólnie rodzice pierwsi do radzenia i wtrącania….
przywykliśmy, pracuję nad asertywnością, no i daleko mieszkamy teraz więc jakos leci aczkolwiek wizyty nasz u nich i ich u nas zawsze sa stresujące i zawsze pozostawiają nerwowy ślad 😉
a szkoda w sumie.
przecież można inaczej.

zuzel Dodane ponad rok temu,

U mnie też te wizyty są stresujące.
Ale pracuję nad tym 🙂
Teraz mieszkamy w 1 mieście, wpadają do nas raz na tydzień – dwa i staram tak się nastawiać psychicznie, żeby te wizyty nie powodowały uszczerbku na moim zdrowiu.
Kilka razy powiedziałam, czego sobie nie życzę podczas takich wizyt.
No i mają mnie teraz za nerwową wariatkę 😉 której absolutnie nie można uwagi zwrócić, ale udają ze stosują się do moich reguł.

mimbla Dodane ponad rok temu,

To ja kolejna z książką o teściowej się dopisuję! Kilkadziesiąt rozdziałów. Niby nic nie mogę jej oficjalnie zarzucić bo to „Kobieta z klasą” za taką się uważa i oficjalnie tak prosto w oczy się nie kłócimy. Potrafi za to skutecznie wbijać szpile!
Jej złośliwości wychwytuję między wierszami, udaję że ich nie widzę i niby wszystko gra. Tylko w środku się gotuję.
Moja teściowa (i cała rodzina męża) była tylko na pierwszym dniu wesela. Na poprawiny nie znaleźli już czasu (pojechali w góry na spacer!!!!!!!!!) a na poprawinach bawiła się tylko moja część rodziny. I nie było żadnej kłótni ani nic, po prostu grzecznie i uprzejmie powiedzieli że są zmęczeni i jadą.

Podobnie bez kłótni czy czegokolwiek wywalali nas z mieszkania jak byłam w bodaj siódmym miesiącu ciąży. Mieszkaliśmy wtedy w jej mieszkaniu i szukaliśmy czegoś dla siebie. W rozmowie jakoś tak wyszło że znaleźliśmy fajne ale będzie dostępne za jakieś parę miesięcy, do roku a ona że mieszkanie potrzebujemy na już! to słowo podkreślając!
Potem los tak sprawił że mieszkaliśmy jeszcze trochę w tym jej mieszkaniu i kazała sobie płacić.
Płacimy pokornie i jest spokój ale sama siebie tak w środku pytam -jak można brać pieniądze za pomoc od własnego syna? Ja bym tak nie mogła.
Moim marzeniem jest np podarować mojemu synowi w przyszłości kawalerkę, żeby nie musiał się pałętać po świecie i miał jakiś start- taką mam ambicję życiową.
ech, teściowie…

Znasz odpowiedź na pytanie: ZOSTAW "NERWA" na teściową tutaj.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Mamuśki z Poznania
Witam wszystkie ciężarówki! Jestem w swojej pierwszej ciąży. 20 tydzień. Od niedawna mieszkam w Poznaniu. Nie mam pojęcia w jakim szpitalu rodzic. Słyszałam różne opinie. Czy któraś z was ma doświadczenia
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Czy pracodawca moze obniżyć pensję ciężarnej?
Mój pracodawca, tłumacząc się kiepską sytuacją finansową firmy, zamierza obniżyć wszystkim pracownikom pensje do minimalnej krajowej. Czy mam prawo odmówić, skoro jestem w ciąży? EDIT SZCZEGÓŁÓW
Czytaj dalej